loola_kr 04.02.08, 11:58 właśnie jem sobie i sama nie wiem... mam ochotę zapytać się jak w dzieicństwie "mamo czy ja to lubię?". Więc pytam: co o tym sądzą "smakosze"? ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marghe_72 Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 12:13 ujdzie chociaż chili wolę w wytrawnych daniach :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 13:02 jesli chodzi o czekolade firmy "L" to za malo chilli w chilli :) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 13:43 Bardzo lubię gorzką czekoladę z chili Lindta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: genny Re: gorzka czekolada z chilli IP: 217.11.129.* 04.02.08, 15:24 Lubię chilli i lubię gorzką czekoladę, ergo : LUBIĘ. Ale nie pretenduję do miana smakosza. Za to częstując koleżanki z pracy pozyskałam dla tej czekolady kilka wielbicielek Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 15:26 nie lubię, bo nie lubię gorzkiej czekolady. Za białą też nie przepadam więc chili + biała też mnie nie zachwyca. BARDZO za to lubię mleczną czekoladę z chili. a jeśli już mowa o pikantnych dodatkach to o wiele bardziej smakowała mi czekolada (mleczna oczywiście:D) z jalapeno. Odpowiedz Link Zgłoś
amused.to.death Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 15:27 aha a smakoszem czekolady niestety jestem... :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 16:38 Nie rozumiem popularnosci tego polaczenia. Gorzka czekolada z chili smakuje jak gorzka czekolada z chili, nie ma efektu synergii, jakiegos wiekszego sensu z ozenienia dwoch w naszej kulturze obcych sobie skladnikow. O wiele lepsza jest gorzka czekolada podkrecona cynamonem i kawa. Polaczenie tak proste, ze trywialne, a wszystkie trzy smaki lacza sie ze soba w rozkoszne glisando. Odpowiedz Link Zgłoś
hispana Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 16:59 Bene oryginalna aztecka czekolada sprzed wielu wiekow byla polaczeniem ziarna kakaowca i chilli wlasnie... dopiero w XVII w Hiszpanie zaczeli dosladzac ja cukrem i wanilia... czekolada z chilli to powrot do tradycji Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 21:01 hispana napisała: > oryginalna aztecka czekolada sprzed wielu wiekow byla polaczeniem > ziarna kakaowca i chilli wlasnie... dopiero w XVII w Hiszpanie > zaczeli dosladzac ja cukrem i wanilia... Wszystko sie zgadza - dlatego napisalam, ze to polaczenie to 'ozenienie dwoch w naszej kulturze obcych sobie skladnikow', a nie obcych sobie w ogole. Notabene, w tych azteckich drinkach bylo pare jeszcze innych przypraw - moze one nadawaly jakis glebszy smak temu napojowi. > czekolada z chilli to powrot do tradycji Jednym z przysmakow starozytnych Rzymian byla woszczyna z ucha wolu z dzika rzezucha. Powrot do tradycji niekoniecznie musi byc powrotem do czegos smacznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
niedzwiedzica_sousie Re: gorzka czekolada z chilli 05.02.08, 10:54 właśnie drugie śniadanie stanęło mi kołkiem w gardle bleeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 15:33 > > czekolada z chilli to powrot do tradycji > To nie jest powrot do tradycji, tylko przeniesienie tradycji z jednego miejsca do drugiego. W Meksyku nigdy nie przestano i dotad jada sie gorzka czekolade z chili. Odpowiedz Link Zgłoś
ka2 Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 16:50 wolę cherry & chilii, ale nigdzie ich ostatnio nie mogę kupić Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr Re: Dowiedziałęm się o niej gdy przestali sprzeda 05.02.08, 11:30 a ja nawet nie wiedziałam, że taka jest... Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Dowiedziałęm się o niej gdy przestali sprzeda 05.02.08, 22:05 mwookash napisał: Jeśli mówisz o Czekoadzie na "L" to nadal jest w sprzedaży > Odpowiedz Link Zgłoś
ilekobietamalat Re: gorzka czekolada z chilli 04.02.08, 17:18 czekolada do picia z chilli smakuje mi bardzo, czekolada w tablicze z chilli jest dla mnie nie do przelkniecia, zwlaszcza ta gorzka ale smakoszem nie jestem, wiec moja opinia moze byc nieistotna;) Odpowiedz Link Zgłoś
pani.serwusowa Re: gorzka czekolada z chilli 05.02.08, 16:19 Lubie czekolade gorzka z chili, natomiast nigdy nie pilam czekolady z chili. Sama ja robisz, czy kupujesz? Napisz prosze przepis, jesli robisz ja sama :) Odpowiedz Link Zgłoś
ilekobietamalat Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 09:09 widze ze pani serwusowa nie ogladala,albo nie zachwycila sie filmem czekolada;) bo on wlasnie natchnal mnie do sprobowania:D czekolade jak mnie najdzie to kupuje (takie saszetki lindt,calkiem dobre sa) ale przewaznie robie, rozpuszczajac w niewielkiej ilosci mleka tabliczke czekolady;)) i do tego chilli sproszkowane;) ale ostatnio, robilam papryczki chili umoczone w czekoladzie(jako prezent gwiazdkowy z reszta:)) czekolade trzeba bylo rozpuscic z wisniowka chyba, ja nie mialam wiec dodalam moj likier 44, i w tym maczalo sie papryczki:) czekolady w garnuszku zostalo, i to co zostalo bylo dla mnie najlepsze:)) czekolada z aromatem pomaranczy,gozdzikow i chili okazala sie naprawde dobra:) do wylizywania palcem;) jak bym nie byla taka chetna na slodycze, to moze bym chwile pomyslala, i dodala do tego jeszcze jakiegos plynu;> w celu wypicia:) napewno byloby swietne:)) Odpowiedz Link Zgłoś
pani.serwusowa Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 15:37 Ogladalam, ale jakos nie zakodowalam tej czekolady z chili :) Dzieki za podpowiedzi. Sprobuje zrobic sama :) Odpowiedz Link Zgłoś
kinga.julia1 Re: gorzka czekolada z chilli 29.02.08, 00:01 Tez robiłam, w ramach prezentów gwiazdkowych... Podobno bardzo pyszne były te papryczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadumana Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.daewoo.lublin.pl 05.02.08, 09:25 Od dziecka nie znosiłam słodyczy. Gorzka czekolada jest dla mnie stosunkowo najbardziej do zaakceptowania. A gorzka z chili - to jest to:) Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: gorzka czekolada z chilli 05.02.08, 12:17 www.podgwiazdami.net.pl/product/281.html-- Homo sapiens non urinat in ventum Odpowiedz Link Zgłoś
zemfiroczka Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 01:18 Ja w pijalni czekolady piłam czekoladę z chilli i...sosem tabasco...piekło, ale dobre było ;) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.pools.arcor-ip.net 06.02.08, 08:56 polaczenie czekolada (gorzka, inna dla mnie nic nie warta), ciasto czekoladowe, czekolada pitna z chilli jest dla mnie od kilku lat okropnie oklepane i jeszcze bardziej nudne niz "nowatorskie" pomidory-mozarella-bazylia. takie typowe kulinarne "jelenie na rykowisku" :). chociaz moze nie calkiem, bo to raczej brak polotu/inwencji niz kicz. z 10 lat temu uwazalam oba za wspaniale, teraz szukam czasami zdecydowanie bardziej smialych polaczen smakowych. mozliwe, ze gdybym mieszkala w polsce, mialabym inne zdanie. ze 2 lata temu wlasciwie kazda niemiecka firma produkujaca najgorszego gniota, ktorego nazywa czekolada, miala w repertuarze jego "gorzka" wersje i "pikantna z chili" - bo modne sie zrobily. w discounterach na polkach takich i do dzis pelno. niektore mawet jakosciowo dosc ok. komu sie jeszcze nie przejadla, lub nie zna, polecam. oprocz tego, ze megaoklepane, to polaczenie smakow jest obiektywnie rzecz biorac naprawde dobre, tylko musi to byc NAPRAWDE wysokogatunkowo czekolada. cytowana firma na L miala takie batoniki po 50gr. te z ciemna czekolada byly ok. sa lepsze, ale akurat nie moge przypomniec sobie firmy. jesli trzeba, jutro w karstadzie sprawdzic moge. smakoszem czekolady moze jestem, w kazdym razie z raz na tydzien kupuje. niekoniecznie zawsze z dodatkami, ale chetnie w tej dziedznie eksperymentuje. ostatnio robilam ciasto czekoladowe z likierem z gorzkiej pomaranczy, swiezo otarta skorka pomaranczowa, odrobina usiekanej tajskiej bazyli i utluczonym pieprzem burmanskim. calkiem niezle wyszlo :) Odpowiedz Link Zgłoś
spacey Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 10:25 Gość portalu: ania_m napisał(a): > polaczenie czekolada (gorzka, inna dla mnie nic nie warta), ciasto czekoladowe, > czekolada pitna z chilli jest dla mnie od kilku lat okropnie oklepane i jeszcze > bardziej nudne niz "nowatorskie" pomidory-mozarella-bazylia. takie typowe > kulinarne "jelenie na rykowisku" :). chociaz moze nie calkiem, bo to raczej bra > k > polotu/inwencji niz kicz. To bardzo ciekawe, co piszesz. Forum od dawna interesuje twoj wyszukany gust. > z 10 lat temu uwazalam oba za wspaniale, teraz szukam czasami zdecydowanie > bardziej smialych polaczen smakowych. > mozliwe, ze gdybym mieszkala w polsce, mialabym inne zdanie. ze 2 lata temu > wlasciwie kazda niemiecka firma produkujaca najgorszego gniota, ktorego nazywa > czekolada, miala w repertuarze jego "gorzka" wersje i "pikantna z chili" - bo > modne sie zrobily. w discounterach na polkach takich i do dzis pelno. niektore > mawet jakosciowo dosc ok. komu sie jeszcze nie przejadla, lub nie zna, polecam. Strasznie ci zazdroszcze, ze mieszkasz w kraju o (co najmniej!) 10 lat bardziej postepowym, niz ta zasciankowa Polska. Dzieki temu mozesz czuc sie 10 lat (co najmniej!) lepsza od zapyzialych rodakow. Pewnie nawet kiedy masz kiepski dzien, ta swiadomosc ci go skutecznie polepsza? Bo my sie tu podniecamy tym, co w niemieckich diskounterach zalega i czego prawdziwy, postepowy Niemiec nie tknie gdyz pragnie byc na czasie, co w koncu dziwic nie powinno, czyz nie. > oprocz tego, ze megaoklepane, to polaczenie smakow jest obiektywnie rzecz biora > c > naprawde dobre, tylko musi to byc NAPRAWDE wysokogatunkowo czekolada. cytowana > firma na L miala takie batoniki po 50gr. te z ciemna czekolada byly ok. sa > lepsze, ale akurat nie moge przypomniec sobie firmy. jesli trzeba, jutro w > karstadzie sprawdzic moge. No, tu mnie zaskoczylas jednak. Postepowa, niemiecko edukowana, dżazi i trendi uwaza, ze czekolada firmy L jest dobrej jakosci? Ejze - mialem cie za znawczynie Vosges i Valrhona. Firma L to gniot jest. Chociaz ja moze nie rozumiem tego, co ty i moze z ta firma L chodzi o jakas swiatla mode na kulinarny vintage? > smakoszem czekolady moze jestem, w kazdym razie z raz na tydzien kupuje. > niekoniecznie zawsze z dodatkami, ale chetnie w tej dziedznie eksperymentuje. > ostatnio robilam ciasto czekoladowe z likierem z gorzkiej pomaranczy, swiezo > otarta skorka pomaranczowa, odrobina usiekanej tajskiej bazyli i utluczonym > pieprzem burmanskim. calkiem niezle wyszlo :) Jestem przekonany, ze i my za 10 lat tez takie rzeczy w Polsce bedziemy robic. Chociaz zapewne bedzie nam to wychodzic gorzej :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: heheh spacey ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 11:59 ale jesteś okropny, no ;) ania_m nie wytrzyma biedactwo twoich uszczypliwości, załamie się, bidula, w tym swoim postępowym kraju ;) Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: spacey ;))) 06.02.08, 12:13 Hyacinth Bucket nigdy nic nie załamie !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: spacey ;))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 12:17 > Hyacinth Bucket B I N G O ! porównanie doskonałe!!! trafiona - zatopiona! :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 10:40 Gość portalu: ania_m napisał(a): > polaczenie czekolada (gorzka, inna dla mnie nic nie warta), ciasto czekoladowe, > czekolada pitna z chilli jest dla mnie od kilku lat okropnie oklepane i jeszcze > bardziej nudne niz "nowatorskie" pomidory-mozarella-bazylia. takie typowe > kulinarne "jelenie na rykowisku" :). chociaz moze nie calkiem, bo to raczej bra > k > polotu/inwencji niz kicz. Myślę, że, w związku z powyższym, w Campanii powinni wycofać caprese z menu wszystkich restauracji. Ba! Przestać w domach przyrządzać. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 11:37 hania55 napisała: > Myślę, że, w związku z powyższym, w Campanii powinni wycofać caprese > z menu wszystkich restauracji. Ba! Przestać w domach przyrządzać. O, to jest pomysl. A my w ramach solidarnosci i w zwiazku z realizacja pragnienia bycia en vogue zaprzestaniemy robic zurek. Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 11:54 Tak. W ramch chęci zaprzestania bycia zaściankową rezygnuję z dań tradycyjnej chłopskiej polskiej kuchni. (bo przecież tylko taka istnieje, innej NIE MA!)oraz innych oklepanych (nie ważne, że klasycznych) połączeń z kuchni światowj. Przestanę być chamem ze słomą wychodzącą z butów. Tak jest. Walczmy z chamstwem i ciemnogrodem!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 12:08 Slusznie, slusznie. Oddalam sie upichcic na lancz cos niezobowiazujacego - moze to bedzie pletwa rekina herbacie jasminowej z ziarnami tonka, moze zupa z małży świętego Jakuba z shiitake i colombo. Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 12:10 Pamietaj tylko, aby herbata była z ostatnich listków (tych najmłodszych). Inna będzie oklepana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 12:13 listków osobiście, rześkim świtem zbieranych, mam nadzieję? bo inna będzie okropnie oklepana!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 12:15 Ona wlasnie jest OKLEPANA, innej nie kupuje. Jest to herbata, ktora ręcznie oklepują najpiekniejsze dziewice Wschodu. Innej nie kupuje :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 12:23 tu się kawę pije, Bene :D i tą kawą się prycha, jak się czyta takie złośliwości ;) a propos kawy - Black Mountain? co ty na to? już oklepana czy jeszcze ujdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 12:28 oklepana:))) Kopi Luwak...minimum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 12:35 ależ jestem nie ą wog ;< chyba się szarpnę na Kopi - wprawdzie za kilogram lekko rączką wydam jakieś 4 tysiące pln, ale czymże są 4 tysiące wobec nowych, niezwykłych doznań smakowych, jakich ten indonezyjski eliksir może mi dostarczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 12:13 No i wszystko musi być bio. Odpowiedz Link Zgłoś
pinos Re: gorzka czekolada z chilli 06.02.08, 11:20 Gość portalu: ania_m napisał(a): > ze 2 lata temu wlasciwie kazda niemiecka firma produkujaca najgorszego gniota, ktorego nazywa czekolada, miala w repertuarze jego "gorzka" wersje i "pikantna z chili" - bo modne sie zrobily. Kurcze, a u nas "gorzką" to co najmniej od 20 lat produkują... A czekoladowe mleko z chilli (faktycznie, niemieckiego producenta) kupowałam w Marcpolu z 5 lat temu... Czary jakieś, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 11:27 młodaś:))) ja stawiam, że od 40 co najmniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 11:34 z Wedlowskich "miniaturek" (mleczna, deserowa, gorzka) zawsze wybierałam gorzką-no, może nie była aż tak gorzka, jak 99% Lindta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m do wszystkich szydercow IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.08, 00:54 odpowiadam hurtem, bo nie mam czasu i ochoty na bezsensowne dyskusje - czekolada gorzka, w odroznieniu od polski, byla do stosunkowo niedawna w niemczech produktem nieomal niszowym produkowanym glownie przez firmy z, nazwijmy to "wyzszej polki". wszystkie milki, sarotti, ritter sporty i inna masowka miala w repertuarze wylacznie czekolade mleczna i ew biala z przeroznymi dodatkami. od paru lat kazdy z tych tanich producentow posiada w swym asortymencie czekolade gorzka i z chili. chyba oprocz milki, ktora dalej produkuje slodkie mydlo o smaku czekoladopodobnym. - fakt, ze w polsce mozna od dziesiecioleci dostac czekolade gorzka jest mi znany. innej w domu sie od lat nie jada - czytajac poczatek watku odnioslam wrazenie, ze czekolada z chili jest w naszym kraju nowoscia - z racji zawodu i dosc szerokiego, bardzo zrozncowanego, kregu znajomych czesto zapraszam ludzi i bywam "w gosciach". i na kazdej imprezie od jakis 5 lat, gdziekolwiek sie nie rusze kroluje - ciasto czekoladowe z chili. nie ma chyba tez najpodlejszego szmatlamca kobiecego, ktory by jakiegokolwiek przepisu na to "niecodzienne" (buahahaha)ciasto nie opubikowal. ogolnie naprawde lubie to polaczenie, ale MI zdecydowanie dawno sie przejadlo. - polaczenie mozarella, pomidorek, bazylia - wspaniale - rustykaln,e letnie jedzenie z dojrzalych pomidorow, mozarelli z mleka bufflonow (tak to sie po polsku nazywa?)i aromatycznej bazylii z wlasnego ogrodka. ok, ogrodek moze byc cudzy. polaczenie wodnisty pomidor szklarniowy bez smaku plus kulka bezsmakowej gumy za grosze z najnizszej polki plus kompletnie wywietrzala bazylia suszona z torebki to dla mnie czerwona plachta na byka. o nia mi chodzilo. DLA MNIE jest to synonim braku inwencji pani domu serwujacej taki specjal - brrr. na nieszczescie jakos zarowno w niemczech, jak i w polsce na kazdym kroku natykam sie na ten "smakolyk". pewnie, ze nie musze jesc - i nie jem - co do propagowanego przeze mnie bio, czy naprawde znajduje sie na tym forum jakis kretyn, ktory mysli, ze bio to szpan? luksus dla bogaczy? kazdy discounter ma swoje produkty bio, ktore faktycznie sa bio, nie tylko na etykietce. oprocz miesa, ktore faktycznie jest dosc drogie, roznica w cenie innych produktow waha sie w granicy 10 - 40 centow w stosunku do ich "normalnych" odpowiednikow. jesli ktos nasmiewa sie z tego, ze z powodow etycznych komfort zwierzat jest mi warty paru groszy wiecej, ze np kupujac ekologiczna herbate popieram bezposrednio projekty w krajach 3go swiata, ze kupujac ekologiczne sezonowe warzywa z regionu, zamiast bezsmakowych, wodnistych bomb chemicznych z holenderskiej szklarni robie cos dla srodowiska - gratuluje serdecznie iq kanapki z serem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Eekhmmm..... IP: *.telsten.com 08.02.08, 01:02 Mozzarella di bufala czyli z mleka bawolic. A myslalam, ze wybitni smakosze powinni to wiedziec, to takie ekhmmm... podstawy jakby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: Eekhmmm..... IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.08, 01:51 po niemiecku termin jest mi znany. tu jest to "büffelmozarella" - przez jedno z, btw . kupuje swieza w nieregularnych kulach, prosto "z wody" w delikatesach. w posce swiezej na wage w trojmiescie nie widzialam, pakowanej raczej ogolnie unikam, bo mam wrazenie, ze plastikiem mi jedzie. wloskiego nie znam, wiec nie wyglupiam sie i nie mowie do ekspedientki "uno ... eeee... mozzarella di bufala....eee prego". to dopiero bylby skonczony kretynizm. nie usiluje rowniez zablysnac u wietnamczyka tajlandzkimi odpowiednikami slow "koledra", "trawa cytrynowa", czy "liscie kaffir" naprawde potrafisz napisac poprawnie ortograficznie i wymowic nazwy wszystkich produktow ze wszystkich stron swiata? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anita Re: Eekhmmm..... IP: *.telsten.com 08.02.08, 02:03 Po wlosku chyba jednak dwa "z", ale nie ma sensu sie o to spierać, nie mialam zamiaru Cie poprawiac ortograficznie czy gramatycznie, a jedynie się zdziwilam, że -jako znawczyni- nie wiesz o tym, ze mozzarella wytwarzana jest z mleka bawolego, a nie bufflonowego (przepraszam, jeżeli przekręciłam Twoją nazwę, jest takie zwierzę??). Bo jako znawczyni sie tutaj wypowiadasz. A to są naprawde takie podstawowe wiadomości, chyba. Jasne, ze nie potrafie wymowić czy napisac poprawnie wszystkich nazw wszystkich produktów ze świata, ale interesuje sie kuchnią, dużo jeżdżę, dużo też czytam, stąd wiem. A w polskim sklepie proszę o mozzarellę z bawolego mleka, po prostu, i pani ekspedientka podaje mi to, o co proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: Eekhmmm..... IP: *.pools.arcor-ip.net 08.02.08, 02:27 po niemiecku jest jedno "z" w mozarelli, po wlosku 2, zgadza sie. jesli istnieje ogolnie uzywany odpowiednik slowa w rodzimym jezyku nie robie z siebie kretynki uzywajac nazwy oryginalnej, tylko aby pokazac, jaka jestem inteligentna i oczytana. dlatego napisalam z "mleka buflonow", bo raczej wole spolszczac, jak sie okazuje w tym przypadku kompletnie nieprawidlowo. na logike wymyslilam, ze jezeli jest muflon, to i buflon. no i co z tego? nie znam w tym przypadku polskiej terminologii, ale wiem z czego sie ja robi po niemiecku,bo tu zyje. nie wiedzialam, ze po polsku to tez zwykly bawol, myslalam, ze jakies bardziej "oryginalne" (przynajmniej z nazwy)zwierze. mieszkalabym w polsce, wiedzialabym. zeby z takiego drobiazgu robic afere? nie masz naprawde nic lepszego do roboty? bo ja ide spac Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Eekhmmm..... 08.02.08, 09:54 Anito, no zdawałoby się, że smakosze powinni :) Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: do wszystkich szydercow 08.02.08, 10:40 > - czekolada gorzka, w odroznieniu od polski, byla do stosunkowo niedawna w > niemczech produktem nieomal niszowym produkowanym glownie przez firmy z, > nazwijmy to "wyzszej polki". wszystkie milki, sarotti, ritter sporty i inna > masowka miala w repertuarze wylacznie czekolade mleczna i ew biala z przeroznym > i > dodatkami. od paru lat kazdy z tych tanich producentow posiada w swym > asortymencie czekolade gorzka i z chili. chyba oprocz milki, ktora dalej > produkuje slodkie mydlo o smaku czekoladopodobnym. Jestem już skołowana. W tym samym wątku piszesz tak: "polaczenie czekolada (gorzka, inna dla mnie nic nie warta), ciasto czekoladowe, czekolada pitna z chilli jest dla mnie od kilku lat okropnie oklepane i jeszcze bardziej nudne niz "nowatorskie" pomidory-mozarella-bazylia. takie typowe kulinarne "jelenie na rykowisku" :). chociaz moze nie calkiem, bo to raczej brak polotu/inwencji niz kicz. z 10 lat temu uwazalam oba za wspaniale, teraz szukam czasami zdecydowanie bardziej smialych polaczen smakowych. mozliwe, ze gdybym mieszkala w polsce, mialabym inne zdanie. ze 2 lata temu wlasciwie kazda niemiecka firma produkujaca najgorszego gniota, ktorego nazywa czekolada, miala w repertuarze jego "gorzka" wersje i "pikantna z chili" - bo modne sie zrobily." > - polaczenie mozarella, pomidorek, bazylia - wspaniale - rustykaln,e letnie > jedzenie z dojrzalych pomidorow, mozarelli z mleka bufflonow (tak to sie po > polsku nazywa?)i aromatycznej bazylii z wlasnego ogrodka. ok, ogrodek moze byc > cudzy. > polaczenie wodnisty pomidor szklarniowy bez smaku plus kulka bezsmakowej gumy z > a > grosze z najnizszej polki plus kompletnie wywietrzala bazylia suszona z torebki > to dla mnie czerwona plachta na byka. o nia mi chodzilo. Ale o tym nie napisałaś. Napisałaś o banalności połączenia pomidora z mozzarellą i bazylią, podczas gdy caprese jest tradycyjnym daniem z Campanii. Wydawałoby się, że obrończyni slow food i znawczyni kuchni, powinna takie rzeczy wiedzieć. > - co do propagowanego przeze mnie bio, czy naprawde znajduje sie na tym forum > jakis kretyn, ktory mysli, ze bio to szpan? luksus dla bogaczy? Ja nie uważam, że kupowanie żywności ekologicznej to szpan. Kiedy mam możliwość, ją kupuję, ale nie widzę powodu, żeby (podając przepis na jakieś danie) wyliczać, co jest bio, a co nie bo uważam, że zakrawa to na śmieszność. Może kiedyś, zachłyśnięta pomysłem na zdrowe żywienie, tak robiłam, ale mi przeszło, czego i Wam życzymy :) Ponadto, jestem ciekawa czy kiedyś przeczytałaś artykuł, który Ci podrzuciłam o bio żywności w Niemczech. Bardzo pouczający. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: gorzka czekolada z chilli IP: *.chello.pl 27.02.08, 19:18 pyyyyycha Odpowiedz Link Zgłoś
nie-zalogowana Re: gorzka czekolada z chilli 28.02.08, 22:01 nie taki znowu smakosz, ale sądzi, że lubi ;> Odpowiedz Link Zgłoś