Dodaj do ulubionych

Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe

IP: *.chello.pl 19.05.08, 14:36
Przed wyjazdem na wakacje za granicę muszę kupić kilka gotowych dań (najlepiej
w słoikach) i od jakiegoś czasu męczy mnie kwestia, która firma produkuje
zjadliwe i w miarę smaczne pulpety, klopsy itp.
Moze korzystaliście kiedyś w sytuacjach awaryjnych z takich produktów?

Zamierzamy w miarę możliwosci czasowych i finansowych korzystać z uroków
regionalnej kuchni, ale kilka "gotowców" muszę ze sobą wziąć. Chciałabym
wybrać te najlepsze na rynku, by nie zafundować swojej rodzince "przemarszu
wosk" ;)

Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • dziewczynka_do_bicia Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 19.05.08, 14:59
      Az sie boje odpowiadac :):):)
      ale Pudliszki sa wzglednie zjadliwe.:)
      • keltoi No właśnie chciałam powiedzieć... 19.05.08, 15:16
        ...że mi tutaj do Szwecji, do sklepu najbliżej miejsca zamieszkania, rzucili pulpety Pudliszek. W ramach nostalgii za czymkolwiek z polskimi napisami kupiłam... No zjadliwe są, a jak się doda pieprzu i swoich ulubionych przypraw (ja dałam majeranek i czosnek, nie bijcie), to spokojnie można jeść.

        Z Pudliszek jadłam jeszcze chyba fasolkę po bretońsku na jakimś wyjeździe i była całkiem smaczna... tzn nawet w połowie nie tak, jak smakuje mi własnoręcznie zrobiona, ale ok.

        I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje doświadczenia. Słyszałam od znajomego, że gołąbki Pudliszek są dobre, ale to niesprawdzone. Sama firma jest mi znana z bardzo dobrych przetworów, a małe ptaszki ćwierkają, że Pudliszki mają wysokie standardy produkcji i jakości, ale to tylko ćwierkanie ;)

        A w ogóle nie będziesz miał/a (???) jak gotować, tak na amen? Bo mógłbyś/mogłabyś dokupować boczek, jakieś mięsko, warzywa i robić mieszanki, byłoby smaczniej... Taka tam, sugestia ;)
        • buterfly5 Re: No właśnie chciałam powiedzieć... 19.05.08, 15:21
          Ja jak byłam zmuszona sięgałam po Międzychód... Gołąbki, gulasz,
          pulpety... Nigdy się nie nacięłam:)
        • linn_linn Re: No właśnie chciałam powiedzieć... 19.05.08, 15:42
          Kiedy mowie, ze we Wloszech zrobilo sie drogo, to wszyscy mnie przekonuja, ze
          Polsce jeszcze drozej. A tu pomysl wozenia / nie wiem dokad, ale byc moze nie ma
          to az takiego znaczenia / gotowcow z Polski. Moze to sie w ogole nie oplaca. Warto?
          A Pudliszki gdyby mi tu rzucili, tez bym kupila. Z nostalgii. Niestety musze sie
          zadowolic markizami Hit i jeszcze wafelkami czekoladowym.
          • bobralus Re: No właśnie chciałam powiedzieć... 19.05.08, 20:24
            flaki zamojskie łowicza po prostu uwielbiam, nigdzie takich dobrych nie jadłam.
            reszty gotowców nie trawie w sensie smakowym, ale jadłam pare razy gołabki
            pudliszek u "tesciowej" i sensacji zoladkowych nie było, ale naprawde wolalabym
            zjesc same ziemniaki z mizerią na obiad czy inna najtansza opcje danej obczyzny
            niz te golabki na przykład.
      • dyrfgyz Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 26.10.14, 17:56
        zjadłem przed chwilą danie gotowe Krokiety z jajkiem i pieczarkami produkcji Haliny Ciesielczyk z Jachranki.
        Dużo bezsmakowego ciasta i trochę jakichs paprochów, które miały być jajkiem i pieczarkami.
        dyrfgyz
    • chicarica Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 19.05.08, 21:38
      Z takich "gotowców" turystycznych smakuje mi sos słodko-kwaśny Łowicz i kurczak
      a la Strogonow Knorra. Do obu tych rzeczy dokupić trzeba pierś kurczaka.
      Wszelkie gołąbki, flaki i inne wynalazki, w tym sosy Knorra, Pudliszek i innych
      takich IMHO niejadalne. A nie jestem jakąś nawiedzoną zwolenniczką wyłącznie
      naturalnych składników hodowanych na własnej działce i mięsa zwierząt
      wykarmionych własną piersią ;) Ale np. gołąbki pudliszkowe nie przechodzą mi
      przez gardło nawet na biwaku.
    • dziewczynka_do_bicia Re: Bardzo dziękuję za wszystkie informacje :) 19.05.08, 23:15
      ja tylko dodam ze akurat gołabki nie sa zbyt apetyczne :/
      nie tylko pudliszek- jakis kotlinow czy innych firm tez nie perzentuja sie
      najciekawiej :)
      tak wiec jak juz to raczej chyba klopsy , fasolka, flaczki, kielbaski
      (ja lubie te w takiej niewielkiej puszce (nie w sloiku) w sosie pomidorowym -
      chyba "kotlinskie" sie nazywaja :))

      ps. swoja droga pomyslalam sobie - ehhh... niezly "terror" panuje na forum
      kuchnia ze zeby spytac o gotowce to az sie trzeba tlumaczyc gesto ze sie jedzie
      w podroz :)
      ja sie przynaje ze czasmi zdarza mi sie kupowac - nie zawsze mam czas gotowac,
      nie zawsze umiem i zeby zjesc np. takie flaczki to albo gotowiec albo nic (no
      ew. wizyta u babci ktora robi domowe)
      a taka fasolka po bretonsku z gotowca to nawet bj. mi smakuje niz "po domowemu" :)
      mozecie mnie zlinczowac :lol: :)
      • marghe_72 Re: Bardzo dziękuję za wszystkie informacje :) 19.05.08, 23:24
        Rzadko, bo rzadko ale zdarza mi sie sięgac po sosy do makaronów.
        Raczej włoskie. Sacla' robi niezłe.
        Makaron kupuję ;-) suchy
      • Gość: x chcecie to usłyszeć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.08.14, 14:51
        dziewczynka_do_bicia napisała:

        > a taka fasolka po bretonsku z gotowca to nawet bj. mi smakuje niz "po domowemu"
        > :)
    • poszukiwaczarmi Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 19.05.08, 23:37
      Ależ po to jest forum, żeby pytać, a przetwory - gotowce są dla ludzi, więc
      jeśli ktoś nie stawia ich na ołtarzyku, to biczowanie go nie spotka :)

      Pudliszki - potwierdzam (uzupełniam, że Międzychód to teraz też Pudliszki)

      dodaję:
      Delecta - groch z boczkiem
      Stoczek - flaki zamojskie, gulasz z kaszą

      Inna sprawa, czy warto to targać w podróż, no ale decyzja, jako i zawsze, należy
      do podróżnika :) Jeśli podróż jest zagraniczna, to pewnie warto zabrać flaki -
      można spróbować postraszyć natywnych :) A może i polubią :)
      • mhr-cs Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 20.05.08, 08:09
        ale jak jade za granice
        to po co brac swoje produkty
        jak chce poznac ten inny kraj
        to jem to co tam jest
    • mamajulki080506 Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 20.05.08, 23:47
      A może po prostu zrobić trochę większe ilości tego, co jecie
      normalnie i powekować...np. mielone, schabowe, bigos, fasolka,
      flaki, strogonow, krokiety, kopytka, kluski śląskie...do słoika
      można wrzucić prawie wszystko (chociaż np. makaronu z sosem to się
      chyba nie wekuje)...mama nas tak "ratowała" jak
      studiowaliśmy...wychodziło tanio i przede wszystkim smacznie i
      zdrowo...

      ale to jak ktoś ma trochę czasu, żeby przygotować
      • Gość: Madeleine Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.dsl.mindspring.com 21.05.08, 00:18
        Moja mama tak wlasnie przygotowywala sie na wyjazdy do Bulgarii w latach 70tych-
        miesa w sloikach jak pisze mamajulki, worek ziemniakow, a na miejscu kupowalo
        sie "od chlopa" (jezdzili furmankami po kempingu) swieze paprytki, cebule,
        pomidory, ogorki, melony,arbuzy etc. z ktorych robilo sie rozne surowki. Bardzo
        milo wspominam te czasy.
        • linn_linn Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 21.05.08, 08:37
          40 lat minelo...
          • Gość: bogema Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.08, 16:39
            11 lat temu jadąc na wakacje do Hiszpanii i będąc nie przy kasie
            zrobiłam tak: kupiłam cielęcinę (powinno to być mięso chude, ale
            raczej z ciemnych, bo się nie rozpada, więc podejrzewam że udziec z
            indyka też by się nadawał, udusiłam w sporych kawałkach z
            przyprawami, ale bez ziół i dodatków typu żywa cebula). Następnie
            wrzuciłam to do sporych słoików i zapasteryzowałam. Zabrałam ze sobą
            makaron i ryż (myślę że obecnie nie jest to już konieczne)i tak
            przeżyliśmy dwa tygodnie.
            • salimis Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 23.05.08, 14:36
              Pulpety lub klopsy Łowicza są dobre,wiadomo jak każde kupne gotowe danie trzeba
              przyprawić po swojemu.Ja dodaję odrobinę koncentratu pomidorowego,szczyptę
              tymianku i takie lubię. : )
            • Gość: zoe Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.brutele.be 23.05.08, 22:46
              taaa, w czterdziestostopniowym iberyjskim upale ryz z gulaszem oraz ziemniaki z konserwa na cieplo - to polskie tygryski lubia najbardziej....

              12 lat temu tez sie tluklam po Hiszpanii z dwumiesiecznym budzetem okolo 100 eur. Zywilam sie bagietkami, oliwkami, lokalnymi serami, puszeczkami z owocami morza - wszystko za niewielkie peiniadze z supermarketow. Arbuzami i pomaranczami- za grosze prosto z plantacji. Proteiny uzupelnialam tania jak barszcz ciecierzyca w sloiczkach- do kupienia na kazdym rogu. To jest smak wakacji!- nawet jesli kalorycznie ponizej normy...

              Nie rozumiem skad w narodzie to cisnienie na "drugodaniowy obiad z wkladka miesna z przywiezionych z Polandu zapasow" -na jednym z kempingow spotkalam studencka wyprawe z PL - obierali ziemniaki z wora przytachane w autobusie i odgrzewali watpliwej jakosci leczo ze sloikow. Smrod tegoz w stajacym upale ( 17.00)pamietam do dzis...

              Od tej pory podrozuje duzo i nadal w miare tanio. Bez gulaszow.
              Jedyne rzeczy jakie ze soba zabieram to sloiczek Marmite( kazdy chleb w kazdych warunkach z tym sie zje) i neska expresso na biede kawowa i czasami jak bagaz pozwoli pazcke AllBrans( chrupki z otrab).

              Absolutnie nie napadam na produkty przetworzone bo sama ich uzywam sporadycznie.Ale w domu - z lenistwa.
              Ale na Boga, nie wiem rozumiem jakie okolicznosci podroznicze zmuszaja do dzwigania galabkow zamiast wizyty w lokalnym supermarkecie/targu i znalezienia czegos miejscowego na swoja kieszen???
              • linn_linn Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 24.05.08, 09:28
                Nigdy nie bylam w Hiszpanii, ale mieszkam we Wloszech i moge sie tylko podpisac.
                Dodam tylko, ze takze za granica sa gotowce. Jesli juz jest taka potrzeba. Mysle
                jednak, ze nie po to wyjezdza sie za granice, aby jesc to co je sie w Polsce. No
                chyba ze potem w Polsce je sie specjaly zagraniczne placa c za nie wiecej niz w
                obcych krajach.
                • Gość: Monia Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.it-net.pl 21.08.08, 23:36
                  Podnoszę, bo też potrzebuje porady :) Wybieram się w przyszlym tygodniu do
                  Chorwacji i muszę zabrać trochę gotowców (bedziemy miec pokoj z kuchnia) Na co
                  dzien z gotowcow kupuje tylko sos knorr spaghetti toscana, ktory bardzo lubie,
                  wszelkich chinskich zupek nie trawię;/
                  Ostatnio stwierdzilam, ze trzebaby cos wyprobowac, coby potem w koszu nie
                  wylądowało ;p Spróbowałam kociołek do syta (chyba Łowicz?), ktory wyladowal w
                  śmieciach w całości (czegos tak obrzydliwego chyba nigdy nie mialam w ustach, a
                  naprawde wybredna nie jestem) i Kielbaski w sosie leczo Pudliszek, ktore były
                  smaczne (bylam w szoku). Wyjazd za 3 dni i nie mam czasu juz probowac ani robic
                  wekow tym bardziej.Większosci z wymienionych wyżej produktow nie widzialam na
                  oczy, w realu raczej tylko słoiki tych firm ogolnie znanych i reklamowanych,
                  jeszcze moze poszukam gdzie indziej. W kazdym razie bede wdzieczna za polecenie
                  czegos zjadliwego:)

                  AA i jeszcze uprzedzajac komentarze- wiem, ze w Chorwacji maja fantastyczne
                  ryby, owoce morza i inne pysznosci, pewnie kilka razy wybierzemy się na jakis
                  super posilek, ale na stolowanie sie dzien w dzien na miescie zwyczajnie mnie
                  nie stac. To jest tani wyjazd studencki, za kase zarobiona w pracach dorywczych:)
                  • Gość: Monia Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.it-net.pl 21.08.08, 23:38
                    Noi bedziemy w typowo turystycznym miasteczku, bez samochodu wiec polowanie na
                    gotowce na miejscu moze byc trudne:)
                  • kasia.grecja22 Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 22.08.08, 09:46
                    Witam:) Odnośnie Chorwacji a raczej wwożenia żywnosci do tego pięknego kraju:)
                    Od 01.06.2008r. jest zakaz wwożenia czegokolwiek poza mlekiem dla dzieci i
                    mineralną. Coprawda rzadko sprawdzają na granicy ale jest takie ryzyko. Pracuję
                    w turystyce, wiec jestem w miare na bieżąco. Polecam żywienie się miejscowymi
                    specjałami. Tym bardziej że Chorwacja oferuje bardzo dużo możliwosci.
                    • Gość: Monia Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.it-net.pl 22.08.08, 09:48
                      Ten zakaz jest dla krajow spoza UE, A poza tym na wakacje jest
                      zniesiony:)
              • memphis90 Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 23.08.08, 13:19
                >Ale na Boga, nie wiem rozumiem jakie okolicznosci podroznicze zmuszaja >do
                dzwigania galabkow zamiast wizyty w lokalnym supermarkecie/targu i >znalezienia
                czegos miejscowego na swoja kieszen???

                Bo np. we Włoszech żadnych gotowców nie uświadczysz- a przynajmniej ja takowych
                nie znalazłam, może poza budyniem w proszku. A nie stać mnie było na jedzenie
                codziennie w restauracji, gdzie ceny są raczej europejskie, niż polskie. Na
                tkwienie nad garami też raczej ochoty nie miałam- po całym dniu na stoku
                wygodniej było po prostu odgrzać słoik fasolki.
                • ffurieuse Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 25.08.08, 13:44
                  memphis90 napisała:

                  > Bo np. we Włoszech żadnych gotowców nie uświadczysz- a
                  przynajmniej ja takowych
                  > nie znalazłam, może poza budyniem w proszku.

                  ??? To chyba w innych Włoszech byłyśmy, bo ja dań gotowych widziałam
                  mnóstwo, od sałatek czy minestrone w puszkach zaczynając przez
                  różnego rodzaju makarony (i inne dania) do odgrzewania w mikrofali
                  po gotowe mrożnki do wrzucenia na patelnię. Wszystko różnych firm, i
                  tych znanych, i supermarketowe marki własne.
    • eeela Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 22.08.08, 03:48
      Jak dotąd nikt jeszcze nie spełnił wyrażonych obaw, więc ja to może uczynię.

      Czy ktoś może mi wyjaśnić, jaki widzi sens w braniu żarcia w słoikach na wyjazd
      za granicę, pomijając wyjazdy pod namiot? No może na pierwszy dzień warto coś
      wziąć, żeby nie umrzeć z głodu, zanim się będzie miało siłę pójść do sklepu albo
      na targ - ale poza tym? Czy to ma być kwestia (wątpliwych) oszczędności? Bo
      czego jeszcze?
      • myszz Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 22.08.08, 09:04
        ze trzy lata temu znajomy na wakacje w grecji zabrał -do smolotu : zapakowane próżniowo: - pierogi, - sznycle, - krokiety i co tam jeszcze nie wiem ale na pewno worek słoików...
        jego żona na odprawie nie wiedziała gdzie głowe schować
        ale to były ich pierwsze zagraniczne wakacje i teraz już wiedzą, ze nie trzeba się tak doposażać...

        ktoś tu pisze o flakach z łowicza. dla mnie one są okropne w smaku
        jedyne co zabieram na wyjazd to turystyczna na pierwszy dzień
        caly świat jest pełen kauflandów, bedronek czy tesco w regionalnym wydaniu......
      • Gość: Monia Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.it-net.pl 22.08.08, 09:29
        Wytłumaczyłam to w poście wyżej. Czytałas?
        • marghe_72 Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 22.08.08, 12:29
          Monia, nie warto ze sobą taszczyć jedzenia. Zwłaszcza rzeczy typu
          pulpety czy gołąbki
          Na miejscu kupisz makaron, ryż, warzywa, sery, owoce itp
          Z ww wymienionych produktów da się sporo wykombinować.

          W upalne dni bęziesz pulpety jeść? Nie lepiej kupić sobie głowkę
          sałaty, wkroić pomidora i zjeść ze smakiem?

          Poza tym ceny w Chorwacji sa porównywalne z polskimi. Asortyment też

          Jeśli miałabym coś wieźć to trochę oliwy (żeby nie kupowac całej
          butelki, chociaż bywają też małe opakowania), jakieś ulubione
          przyprawy.. takie tam.
          • Gość: Monia Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.it-net.pl 22.08.08, 13:47
            Pewnie, że codziennie nie będę jeść pulpetów, ale zarowno jak jak i
            moj facet po prostu potrzebujemy zjesc conajmniej raz na 2 dni
            cieply posilek jakims mięsem...nawet w upał. Uwielbiam sałatki, sery
            itp ale co ja poradze ze po paru godzinach jestem po prostu głodna;/
            Poza tym powiem szczerze- na takich wyjazdach nie chce mi sie
            pichcić, zbyt duzo czasu spedzac w kuchni, codziennie myslec o tym
            co kupic zeby nie byc glodnym a wreszcie poszukiwac supermarketów
            (bo w małych sklepikach w turystycznych miasteczkach jest naprawde
            drogo;/ kolezanka wlasnie wrocila) i targac z nich siaty z
            jedzeniem, tym bardziej ze bedziemy bez samochodu. Jakies zakupy
            owocowo-warzywne na targu-jasne, to nawet przyjemnosc i ciekawe
            doswiadczenie:) Zazwyczaj na takich wakacjach powtarza sie schemat:
            wracamy padnieci z plazy czy innych atrakcji i nic nam sie nie
            chce;p Poza tym ja zupelnie nie widze problemu z "targaniem
            jedzenia", jedziemy autokarem, oboje mamy walizki na kółkach, kilka
            słoików zmiesci sie bez problemu, zwlaszcza ze ciuchy biore same
            cieniutkie, a kuchnia bedzie w pelni wyposazona.
          • memphis90 Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 23.08.08, 13:24
            Taaaa, warzywa, owoce... Ja nie wiem, może dla większości użytkowników tego
            forum jedzenie za granicą to są grosze, ale ja wymiękłam, jak na targu w Turcji
            zobaczyłam śliwki-węgierki za 2 euro. W Polsce kosztują złotówkę... Może poza
            miejscowościami turystycznymi można kupić coś w normalnej cenie, ale w
            miejscowościach nastawionych na turystów (szczególnie tych z bogatszych niż
            Polska krajów) są znacznie wyższe.
        • eeela Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 22.08.08, 14:06

          > Wytłumaczyłam to w poście wyżej. Czytałas?

          Nie, nie wytłumaczyłaś. Już napisałam, że względy oszczędnościowe to bardzo
          wątpliwe względy. Taniej i ekonomiczniej byłoby pójść w Chorwacji na targ i do
          supermarketu, i sporządzać sobie samemu świeże posiłki, ze świeżych produktów.
          Rozumiałabym, gdyby to miał być wyjazd pod namiot, ale wyjazd do miejsca, gdzie
          się będzie dysponowało kuchnią? Moim zdaniem bez sensu.
          • Gość: Monia Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.it-net.pl 22.08.08, 14:16
            Ale wzgledy finansowe to nie jedyne, ktore podalam. Podalam tez
            miedzy innymi, ze bedziemy bez samochodu, a na miejscu z
            supermarketami moze byc ciezko, w małych sklepikach zas jest bardzo
            drogo, co wiem od osoby, ktora wrocila stamtad. Podalam tez ze
            zwyczajnie nie chce mi sie w upragnione i wyczekane wakacje robic
            codziennie zakupow i codziennie gotowac, mam to na codzien.
            • eeela Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 22.08.08, 15:07
              OK. To już lepiej rozumiem - że ci się po prostu nie chce. Bardziej przekonujący
              argument niż ten ekonomiczny :-)

              Ja lubię gotowanie na wyjazdach. To dla mnie część doświadczania innego kraju,
              innej kultury. Ale nie twierdzę, że wszyscy muszą :-)
        • Gość: komarzyca Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.stansat.pl 22.08.08, 14:42
          a dlaczego myszz nie mogla napisac czegos podobnego? zbrodnia?

          co do dan gotowcow- nie polecam sosu do spaghetti pudliszek... nigdy
          w zyciu... OKROPNE!!!
          • Gość: komarzyca Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.stansat.pl 22.08.08, 15:05
            zglosilam do skasowania... oczywiscie nie wyswietlilo sie kilka
            postow i moja poprzednia wypowiedz nie ma sensu. Przepraszam!
            • Gość: joma24 Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.08, 16:13
              no i własnie tego typu wypowiedzi auorka postu się bała :) nie
              konkretnych odpowiedzi , tylko przekonywania na siłę (bo myśle, ze
              na siłę, samemu trzeba dojśc do pewnych doświadczen) !
              ja co roku jezdżę z rodzinką do mobilhomów na kampingi z dzieckiem ,
              wiec co roku coś biorę , co roku coraz mniej ;) choc jedziemy na 3
              tyg, połowę zywimy się w knajpach , połowe gotujemy sami , Wlochy od
              dwóch lat z rzedu i tam mozna super rzeczy na miejscu kupic np
              super\szybkie pesto i swieży makaron za grosze . Klopsy jedank co
              roku jadą z nami, bo dzieci pik prostu lubią a pesto nie tkną !
              poza tym takie gotowce kojarzą mi się z wakacjami (no bez gulaszu
              angielskiego to się nie ruszam ) , tylko wtedy je jemy i ma to jakiś
              urok :) mozecie mnie zlinczowac :) poza tym czasami nie chce sie nam
              jechac gdzies do sklepów i twedy zawsze mozna wyciągnąć słoiczek !
              w tym roku (hurra jedziemy juz za tydzien) jedziemy na Sardynię
              (moze byc drozsza niz kontynent), 3 gotowce biore ja, trzy
              szwagierka , czyli teoretycznie 6 obiadów na 20 dni mamy :)
              polecić firmy nie umiem, bo co roku stoję przed półkami i się
              zastanawiam, knorr napewno nie biore, bo kiedys jakiś soso kupiłma i
              mi nie smakował, lubie łowicz i pudliszki ! sosow oczywiscie do
              włoch nie biorę :)
              • eeela Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 22.08.08, 17:13
                ylko wtedy je jemy i ma to jakiś
                > urok :) mozecie mnie zlinczowac :)

                Nie masz pojęcia, jak fantastycznie smakują zupki chińskie po całym dniu latania
                po górach, a suchy chleb z konserwą na połoninie :-) Jasne, że rozumiem urok.
                Pamiętam. Ale jadąc do miejsca, w którym mam mieć kuchnię, nigdy bym nie zabrała
                nie tylko zupek chińskich i konserwy, ale też gotowego sosu w słoiku. Niemniej
                ok, rozumiem, że komuś może się nie chcieć pichcić - z tym że obiadów, które się
                robi w 10 minut (zwłaszcza na południu Europy) jest od groma, więc też brak
                czasu nie wydaje mi się być dobrym argumentem.
        • coralin Re: Aż się boję ;) Wywoływać burzę w szklance wody 22.08.08, 18:26
          To targanie wielu rzeczy jest pozorną oszczędnością i pozostałościa
          po PRL-owskim myśleniu.
          Wpisałam sobie w wyszukiwarkę ten sos Knorra toscana. To taki w
          słoiku?? Kosztuje ponad 12 zł! To bardzo dużo. Jest masa dań
          pożywnych, tanich i do zrobienia w 5 minut. Poza tym do dyspozycji
          masz kuchnię to i zapewne w niej lodówkę zatem nie ma co sie
          wymawiać odległoscią do sklepu, bo można kupić produkty na tydzień.
          Nawet w maleńkich, drogich sklepikach Francji kupowałam tańsze
          produkty niż w Polsce, wiec nie wierzę, że w Chorwacji bedzie drożej.
          Twój wyjazd to nie biwak w ekstremalnych warunkach, a drożyzna to
          teraz u nas:)
          • Gość: Monia Re: Aż się boję ;) Wywoływać burzę w szklance wod IP: *.it-net.pl 22.08.08, 19:40
            Toscana u mnie w realu kosztuje 4,70 zł :)
    • Gość: Gosc Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.bredband.comhem.se 22.08.08, 18:24
      Mieszkam od wielu lat poza Polska i potrafie b.dobrze gotowac,ale takiego
      kapusniaku jaki kupuje w sloikach firmy "PUDLISZKI" to trzeba byc zawodoecem.
      Firma "PUDLISZKI" GESTY KAPUSNIAK"Tak pisze na sloiku.
      wspaniala zupa,ale trzeba dolac trosze wody bo naprawde jest gesty.Jeden sloik
      starcza na dwie osoby z mala dolewka.Naprawde polecam.
      • lisia312 Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 24.08.08, 19:39
        można zrobić kotlety z mielonki z puszki. Mięso kroję na plastry ok 1 cm, robię
        panierkę , smażę, dla nas pycha
        • cilantre Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 25.08.08, 13:48
          Pragnę stwierdzić, że DOBRE DANIA GOTOWE to pojęcie względne.Ja w
          tym roku przed wyjazdem natrafiłam na ten wątek i jako, że chciałam
          wziąć coś do jedzenia z Polski - zasugerowałam się opiniami z
          początku wątku.Niestety, raczej moja rodzina nie miała podobnego
          gustu do osób, które zachwalały niektóre dania.Wszystko, co kupiłam
          było OHYDNE (kupowałam raczej dania z mięsem w słoikach , różnych
          producentów),nawet po doprawieniu.Niepotrzebnie to kupowałam.Zwykły
          makaron z pesto i np. z cukinią, posypany parmezanem to bylo COŚ.
          A moja koleżanka jeździ z trójką dzieci,bierze pół bagażnika kupnych
          słoików i twierdzi, że wszyscy to uwielbiają i tylko tym się żywią.
          Myślę, że najlepiej byłoby przed wyjazdem kupować sobie na obiad do
          domu takie coś słoikowe i w ten sposób przetestować.
        • mwookash Nie można, przeczytaj co jest napisane na puszcze 25.08.08, 15:02
          a przynajmniej powinno "Nie podgrzewać"
    • Gość: x ja też przyjacielu nie chcę być posądzony IP: *.unitymediagroup.de 02.05.14, 08:57
      o kryptoreklamę, więc nie polecę tobie dobrego biura matrymonialnego. Gotowanie dla dwojga uchroni twój organizm przed szkodliwymi skutkami odżywiania się tylko gotowcami.
      Nadmiar soli i innych ulepszaczy truje Ciebie. Gotowce są "dobre" raz na pół roku, awaryjnie.
      Z czasem tracisz poczucie smaku, zapominasz o dobrym smaku, samotność pogłębia dodatkowo złe sampoczucie.
      Ja, podobnie jak ty, mieszkam sam, ale codziennie przyrządzam posiłki i spożywam je w towarzystwie. Nieważne, że dziewczyny są przygodne, ale zawsze są atrakcyjne i czasami zostają nawet na 2-3 dni. Na dłużej to ja się nie godzę, ponieważ częste sypianie z tą samą osobą to jest takie drobnomieszczańskie. ;)
      • Gość: xy Re: ja też przyjacielu nie chcę być posądzony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.14, 11:01
        > m je w towarzystwie. Nieważne, że dziewczyny są przygodne, ale zawsze są atrakc
        > yjne i czasami zostają nawet na 2-3 dni. Na dłużej to ja się nie godzę, poniewa
        > ż częste sypianie z tą samą osobą to jest takie drobnomieszczańskie. ;)

        Pewnie tak naprawdę uciekają po dwóch - trzech godzinach, bo pozostawanie z kimś, komu ego podpowiada, że ma poczucie humoru, a w rzeczywistości wydusza z siebie słabej jakości żarty staje się bolesne już po piętnastu minutach. No chyba że Twoje drobnomieszczańskie gotowanie jest warte tego, żeby zostać dłużej niż parę godzin i tolerować to, że jest okraszone kiepskimi żarcikami - szczere gratulacje!
      • mmagi Re: ja też przyjacielu nie chcę być posądzony 11.06.14, 10:37
        pozmywają chociaż??
    • squirk Re: dania gotowe 02.05.14, 15:23
      Gość portalu: samotny napisał(a):

      > wiesz przyjacielu, nie chcę być posądzony o kryptoreklamę, ale mieszkam już od
      > paru lat sam i

      ...i to się nie zmieni bo żadna kobieta nie zwiąże się z kimś, kto zajmuje się żałosnym spamem. Przed tobą wiele lat samotnego jedzenia smalcu i paskudnych zup tej kiepskiej firmy, prawie współczuję.
    • squirk Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 11.06.14, 20:34
      mmagi napisała:

      > i potem rzyg:/

      Też miałaś problemy po daniach Profi? Znajomy tak się kiedyś jedną z ich zup ma Mazurach struł że stracił 3 dni rejsu, nawet sobie nie wyobrażam jakie to musiało być świństwo. Później się wszyscy wzajemnie pilnowali (i pilnują się do dziś) żeby tego czegoś nie kupić.
      • qubraq Też się boję i wstydzę ale selawi... ;-/ 30.01.15, 15:49
        Przyznam sie szczerze że niestety też dość często korzystam z gotowcow takich jak pierogi, uszka, gołąbki z ryżem i mięsem w kapuście włoskiej (niedawno je odkryłemw f-mie DAREX), placki ziemniaczane, kotlety mielone ... wstyd mi zaprawdę ale tak jakos nie chce mi się ich pichcić samemu w domu więc kupuje na rynku; czasem korzystam z gotowcow f-my BRAWATY z Sanoka, sa nawet niezłe, tyle, że drogie niestety; wszystkie zupy, polewki, juszki i wywary robie sam i to jest moja cała przyjemność :-) Takoż samodzielnie robie leczo, różne kapusty, gulasze, tochitury, ragout i ratatoille itp.
        • qubraq Re: Też się boję i wstydzę ale selawi... ;-/ 30.01.15, 15:52
          napisalem błędnie:
          > ... ragout i ratatoille itp.
          mialo być "ratatouille", przepraszam ;-)
        • squirk Re: Też się boję i wstydzę ale selawi... ;-/ 30.01.15, 16:10
          Każdy chyba czasem z czegoś gotowego korzysta, sama wykorzystam dziś gotową polewę na ciasto bo mam mnóstwo rzeczy do zrobienia i chcę sobie ułatwić życie, pewnie i tak pójdę spać dopiero nad ranem.
          :-)
          • Gość: x korzystam i co? IP: *.188.106.pools.vodafone-ip.de 30.01.15, 16:18
            squirk napisała:

            > Każdy chyba czasem z czegoś gotowego korzysta, sama wykorzystam dziś gotową pol
            > ewę na ciasto bo mam mnóstwo rzeczy do zrobienia i chcę sobie ułatwić życie,

    • squirk Re: SPAM 05.08.14, 23:18
      Gość portalu: Papaj napisał(a):

      Żenujące.
      Musicie być zdesperowani.
      • zlosliwiec.zlosliwiec Re: SPAM 06.08.14, 14:03
        Co chcesz od fimy co ma -ex w koncowce nazwy?
    • karomka Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 08.08.14, 12:14
      ja bardzo lubię słoiki :) z pudliszek :) jak dla mnie bardzo dobre. zazwyczaj kupuję wtedy gdy nie chce mi się lub nie mam czasu na przyrządzenie obiadu.
      • bill84 Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 30.01.15, 14:43
        Jak to się mówi, mam na czarną godzinę i jakąs pizze mrożoną i słoik, zazwyczaj gotuje, ale zdarza się, że wracam do domu ze skrętem kiszek a coś zjeść trzeba. Lubie Miedzychodzkie dania za brak ulepszaczy i taki „normalny” intensywany smak. Serio, blisko im do domowej kuchni.
        • squirk Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 30.01.15, 15:00
          bill84 napisał(a):

          > Jak to się mówi, mam na czarną godzinę i jakąs pizze mrożoną i słoik

          ..i, z tego co widzę w wyszukiwarce, i żonę masz i chłopaka, i występujesz w obu płciach, na pewno się ktoś da nabrać na spam.
          • Gość: x Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe IP: *.188.106.pools.vodafone-ip.de 30.01.15, 15:22
            squirk,

            odwaga, wspominac?
            • luizka.s Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 23.07.17, 11:39
              Odświeżam wątek, poproszę o propozycje zjadliwych dań w słokach;-)
              • Gość: x wszystkie są zjadliwe po przyprawieniu IP: *.hsi06.unitymediagroup.de 23.07.17, 17:31
                i dodaniu jeszcze czegoś, czego tam brakuje ze względów ekonomicznych.
                Ale nie polecam jako stałe codzienne pożywienie.
    • kobalt_x Re: Aż się boję ;) Pytanie o dania gotowe 23.07.17, 19:15
      Kilka lat temu poleciłabym jedne pulpety ale w końcu się raz nimi strułam i omijam. Można coś kupić w słoikach ale trudno ocenić czy będzie smakować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka