Dodaj do ulubionych

Pytanie do znawcow-Jamie Oliver

31.05.08, 12:58
Juz kiedys dyskutowalismy na forum o tym kontrowersyjnym
kucharzu.Tak sie sklada, ze od kilku tygodni mam mnostwo czasu i
wnikliwie analizuje miedzy innymi programy kucharskie.
Jednym z nich jest program o eskapadzie Jamie do Italii.
Juz po raz kolejny zauwazylem,ze Jamie tlumaczy na duzym luziku
egezkucje zwierzat.
1.) Dzisiaj osobiscie zamordowal barana- i sobie to wytlumaczyl w
ten sposob: "ok.rusza mnie to.ale poniewaz przygotowalem do jedzenia
tysiace baranow, to w koncu musialem sie przekonac jak to jest"

2.) a pozniej byl na polowaniu gdzie zamordowano dzika swinie.Ten
ktory zastrzelil to zwierze zostal przez Jamie poklepany pochwalnie
po ramieniu

Mam pytanie.Jak sadzicie dlaczego Jamie podchodzi do tematu
mordowania i oprawiania zwierzat tak powierzchownie?

Czy myslicie, ze produzent programu zmusza go do tego?
Obserwuj wątek
    • senin1 Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 31.05.08, 13:40
      >
      > Mam pytanie.Jak sadzicie dlaczego Jamie podchodzi do tematu
      > mordowania i oprawiania zwierzat tak powierzchownie?
      >
      > Czy myslicie, ze produzent programu zmusza go do tego

      nie, nie sadze

      ogladam jamiego od jakiegos czasu
      mysle ze podchodzi do "mordowania" zwierzat bez hipokryzji

      poniewaz je konsumuje wiec nie powiniem nmiec oporow z ich
      zabijaniem - to jaet uczciwe]

      ktokolwiek powie ze nie moze zabic zwierzecia - ale zjada mieso jest
      wg mnie hipokryta


      PS. ja mam problem z zabijaniem zwierzat - ale...nigdy nie potepiam
      tych, ktorzy wbijaja noz w gardlo jagniecia...:(((


      szanuje oliviera za to ze jest konsekwentny w tym co robi

      • westina Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 01.06.08, 00:55
        Ja jestem hipokrytka...
        A ty jadasz mieso?
        • Gość: senin to do mnie bylo? IP: *.for.connect.net.au 01.06.08, 01:53
          chyba dosc jasno wynika z mojego postu, ze jadam

    • poszukiwaczarmi Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 31.05.08, 16:01
      A ja uważam, że to trend w brytyjskich programach kulinarnych. Zabicie
      zwierzęcia czy oprawienie zająca itp. pojawiają się w nich ostatnio dość często.

      Czy zabijanie barana należy zakwalifikować do sztuki kulinarnej? Z tego co wiem,
      na naszym łez padole istnieją: rzeźnicy, masarze i kucharze i każdy z nich ma
      inne zajęcia. Jeśli się mylę, wkrótce na ekranach pojawi się gwiazda kulinariów
      dokonująca sztucznego zapłodnienia ochoczej krowy, albowiem tu należy doszukiwać
      się początków tej wspaniałej pieczeni...

      Zatem myślę, że to kwestia tzw. dramaturgii programu. Tyle.
    • lunatica Podepnę 31.05.08, 17:29
      tylko linkę do dyskusji, która przetoczyła się tu na forum w związku z ty
      tematem jakieś 3 lata temu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=32627487&v=2&s=0
    • aptus Re: Tak w ogóle 31.05.08, 19:31
      No tak-ale dlaczego robic z tego show w tv? Dlaczego Oliver zgadza
      sie na egzekucje zwierzat w tv.To juz nie pierwszy raz.
      tak na marginesie nie wszyscy jedza mieso.Albo jedza minimalne
      ilosci-ale nie w tym rzecz.
      Mysle, ze mordowanie zwierzat w tv przez kucharza jest nieetyczne.
      • bene_gesserit Re: Tak w ogóle 31.05.08, 21:13
        Dlaczego nieetyczne? Imo to nudne.
        Chociaz z tego, co twierdzi moje angielskie zrodlo, w UK malo kto
        zdaje sobie sprawe, skad sie bierze mieso na zafoliowanych tackach
        w supermarkecie. Tzn niby wiedza, ze to to samo, co krowa albo ges,
        ale jakby tak teoretycznie. Wiec uswiadomienie tego ludziom byc
        moze sprawi, ze zaczna ten rodzaj pozywienia darzyc wiekszym
        szacunkiem. W kazdym europejskim kraju w gospodarstwach domowych
        wyrzuca sie od 30 do 50 procent kupionej zywnosci.
        • westina Re: Tak w ogóle 01.06.08, 01:02
          Ponoc dzieciaki u was nie wiedza jak wygladaja ziemniaki..mysla, ze jak frytki
          na drzewach rosna...hehehe..
          Facet wstrzasnal odzywianiem szkolnym w UK i pokazuje, ze kotlety schabowe nie
          doi sie ze cyckow...Nic tylko mu brawo bic!!
      • bobralus Re: Tak w ogóle 31.05.08, 21:17
        ja mysle, ze gorzej jak ktos idzie do hipermarketu kupuje opakowany w plastik i
        styropian kawalek miesa, robi sobie z tego kotleta i nawet nie pomysli w jakich
        warunkach to zwierze zylo. mysle ze dzika swinia jest sto razy bardziej
        szczesliwa, nawet jesli na koniec zostanie zastrzelona, niż kura zyjaca na
        powierzchni kartki A4 czy mniej z obcietym dziobem i skrzydlami, faszerowana
        antybiotykami.

        i wole patrzec, jak jamie zabija zwierze, ktore mialo normalne warunki zycia i
        nikt nie powinien udawac, ze nie wie skad sie bierze mieso. ja jako 5 latka
        uswiadomilam sobie, ze kielbasa nie rosnie na krzaku jak pomidory.

        poza tym nie podchodzi do sprawy lekko. w ktoryms programie pokazywal, jak w
        swoim gospodarstwie trzyma kury wlasnie przejete z takiej fermy. podobno teraz
        walczy o humanitarne zabijanie zwierzat w wlk. brytanii. nie wiem, ile z tego
        jest na pokaz. zgadzam, sie ze nie nalezy epatowac zabijaniem zwierzat, ale
        kiedys swiniobicie to byla normalna rzecz i to, ze dostajemy mieso poporcjowane,
        opakowane itd. nie zanczy, ze to zwierze cierpialo mniej niz ta swinia
        zastrzelona w lesie. zreszta niejeden z forumowiczow mile wspominalby pieczyste
        z dzikiej swini, ktore jadl we wloskiej gospodzie.
      • westina Re: Tak w ogóle 01.06.08, 00:55
        a ty jesz mieso?
    • bene_gesserit Re: Tak w ogóle 31.05.08, 21:10
      Oj hipokryci, hipokryci. W dodatku lubimy krowki, a nie wszyscy
      mamy ochote patrzec, jak sie je recznie produkuje. Nie mowiac juz o
      kukulkach, chociaz to juz predzej, bo wszak przy produkcji uzywa
      sie spirytusu.

      Myslisz, ze hipokryzja miesozercow jest gorsza od nadęcia
      niektorych nawiedzonych wegetarian? Bo jakos nie wydaje mi sie.
      • bobralus Re: Tak w ogóle 31.05.08, 21:51
        większość polaków je mięso chyba codziennie we wszelakich postaciach - wedliny, miesa do obiadu, wywaru, krokietow, pierogow itd, itp. i skoro traktuje sie je na swoim talerzu na rowni z pieczywem, warzywami, nabialem itd., to skad to zbiorowe wyparcie, ze to mieso kiedys zylo, ktos je zabil, plynela krew. moim zdaniem pokazanie, jak zabija się zwierze nauczy ludzi większego szacunku do mięsa - dziecko zobaczy, ze swinka z ksiazeczki ma jednak cos wspolnego z kotletem na jego talerzu. i ze jest to zywe zwierze i ma znaczenie, jak umiera, a nie ze wegetarianie to pieniacze i coz z tego, ze zywe zwierze wrzucili do wrzatku, ze obcieli mu dziob, ze walneli obuchem niby, ale sie wybudzilo zanim zabili. nie jestem wegetarianka, ale uwazam, ze pokazanie ludziom takich niby niecywlizowanyh atawizmow czegos ich nauczy - chocby tego ze produkcja jedzenia nie dobywa sie tylko na linii sklep-kuchnia-restauracja. no i zdecydowanie i bezdyskusyjnie wazna jest kwestia marnowania.
        • bene_gesserit Re: Tak w ogóle 01.06.08, 00:16
          Noale nie wszyscy tego potrzebuja.
          Ja sie czesciowo wychowalam na wsi i widzialam swiniobicie,
          egezkucje kury, skorowanie zajaca. To sa plusy naszego wzgledem
          Europy 'zacofania' - naprawde niewielu jest w Polsce mieszczuchow z
          dziada-pradziada, ktorzy, bo ja wiem, nie potrafia odroznic zyta od
          owsa na polu albo hoduja zludzenia, ze kura z tacki nazywa sie tak
          samo jak nielot przez przypadek jakis.

          Jesli juz zabijanie zwierzat pokazywac, to nie egzekucje
          szczesliwej krowy (bo to zaklamuje obraz, poniewaz malo nam w kraju
          szczesliwych krow zostalo) ale to, co sie naprawde dzieje w
          rzezniach i niektorych przemyslowych hodowlach.

          Tyle, ze to temat raczej nie na program o dobrym apetycie.
    • westina Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 01.06.08, 00:51
      Aptus...
      a ty znowu marudzisz...
      A widziales stolarza co sie rozplakuje nad scinanym drzewem?...
      Jak juz tak dociekliwie ogladasz programy kucharskie, to pewnie widziales
      ostatnie "Koch Arena", gdzie twoj wrog nr1.. Tim Mälzer prawie oddal punkty za
      swoje danie, bo nie chcial gotowac Hummer..?
      A dlaczego??

      Odpowiadam na twoje pytanie:

      dopoki jest popyt na mieso i meble drewniane, beda umierac zwierzeta i lasy.
      Stolarz nie bedzie lez wylewac nad swoja praca i kucharz nie przesoli lzami
      pieczeni...
      A ty pewnie korzonkami sie odzywiasz i absolutnie nie rozumiesz tych, ktorzy z
      przyjemnoscia jedza kotleta. Wspolczuje.

      Jak juz masz mnostwo czasu od kilku tygodni...to moze zamiast sledzic co porabia
      Jamie Oliver, zainteresowalbys sie jakims schroniskiem dla zwierzat w twojej
      okolicy?????
      Z tego co wiem, szukaja wszedzie pomocnikow do "brudnej roboty" i do
      wyprowadzania psow na spacery czy tez towarzyszenia kotom w ich "klatkach"...
      Czas zlecialby tobie szybko i sensownie! :)))

      • bobralus Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 01.06.08, 09:35
        zreszta jamie oliver juz dawno wyszedl ze swoim programem poza formule programu kulinarnego sensu stricte - widz poznal juz chyba wszystkich jego przyjaciol, zwiedzil wszystkie domy lacznie z rodzinnym, nawet uczestniczyl w porodzie jego dzieci (sam mowil, ze jego zona o malo co go za tonie zabila, ze przytachal ze soba kamerzyste jak sie dowiedzial, ze rodzi). poza tym wszystkie jego akcje charytatywne i przedsiewziecia juz dawno zrobiły z niego coś wiecej niz kucharza. tak wiec jamie sprzedaje nam swoja filozofie zycia we wszystkich mozliwych wymiarach, co w pewnych aspektach jest dla mnie dosc zenujące czy nawet obrzydliwe (placze przed kamerami,ze brukowce wchodza mu na glowe, mimo ze sam przyprowadzal kamery na porodowke, by 5 sekund po narodzinach corki wyjsc do nich i plakac ze wzruszenia). moim zdaniem, abstrahując od calej kwestii zabijania zwierzat, widz juz dawno powinien przestac się spodziewac, ze w programie jamiego zobaczy tylko przepisy kulinarne.

        a co do szczesliwych krówek, to chyba w UK jest jednak większe spectrum do popisu w zakresie tzw. zywności bio i nie ma wiekszego problemu z zakupem mięsa ze szczesliwego zwierzaka? ale moze to tylko moje zdanie wyrobione na podstawie brytyjskich programow kulinarnych bo chyba tylko w Polsce szefowie kuchni potrafią coś smacznego ugotowac z mięsa z biedronki (chodzi o supermarket;) - patrz: Maciej Kuroń...
      • aptus Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 02.06.08, 00:05
        westina napisała:

        > Aptus...
        > a ty znowu marudzisz...

        Witam.Dzieki
        > A widziales stolarza co sie rozplakuje nad scinanym drzewem?...

        najpierw pomysl jak chcesz podac cos jako argument,a nie pisz bzdur

        > Jak juz tak dociekliwie ogladasz programy kucharskie, to pewnie
        widziales
        > ostatnie "Koch Arena", gdzie twoj wrog nr1.. Tim Mälzer prawie
        oddal punkty za
        > swoje danie, bo nie chcial gotowac Hummer..?

        Nie widzialem tego programu.Ale program znam.
        Ten jest za dlugi i w niekorzytnych dla mnie godzinach,ale znam i
        kilka ogladalem

        > A dlaczego??
        >
        > Odpowiadam na twoje pytanie:
        >
        > dopoki jest popyt na mieso i meble drewniane, beda umierac
        zwierzeta i lasy.
        > Stolarz nie bedzie lez wylewac nad swoja praca i kucharz nie
        przesoli lzami
        > pieczeni...
        > A ty pewnie korzonkami sie odzywiasz i absolutnie nie rozumiesz
        tych, ktorzy z
        > przyjemnoscia jedza kotleta. Wspolczuje.
        >
        > Jak juz masz mnostwo czasu od kilku tygodni...to moze zamiast
        sledzic co porabi
        > a
        > Jamie Oliver, zainteresowalbys sie jakims schroniskiem dla
        zwierzat w twojej
        > okolicy?????

        A skad wiesz ze sie nie zajmowalem ekologia i a takze dzialanoscia
        na korzysc ochrony zwierzat?
        Do momentu kiedy bylem singlem i mialem czas bylem wyjatkowo aktywny
        w tym kierunku
        > Z tego co wiem, szukaja wszedzie pomocnikow do "brudnej roboty" i
        do
        > wyprowadzania psow na spacery czy tez towarzyszenia kotom w
        ich "klatkach"...
        > Czas zlecialby tobie szybko i sensownie! :)))

        Dzieki za typ.Fajnie ze mi tak radzisz.

        Niestety nie mam az tyle czasu.Ale oczywiscie zwierzeta uwazam za
        moich przyjaciol.
        Od kilku tygodni mam problemy zdrowotne i podlegam intensywnej
        rehabilitacji.

        Nie kumasz o co chodzi. Przeciez nie jest potrzebne ze Oliver robi
        show z porodu kobiety.Czy nie mogl sobie tego darowac?

        Albo dlaczego poderznal gardlo tej niewinnej jagnie?
        Sa pewne granicy etyczne a kolega Oliver sie w tym wszystkim pogubil.

        • westina Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 02.06.08, 21:24
          Aptus,
          Uwazam moj przyklad ze stolarzem za jak najbardziej wlasciwy. W koncu drzewo tez
          zyje.
          Nie wiem czym sie zajmowales i prawde mowiac mnie to nie obchodzi. Ale jesli
          zajmowales sie w czasie przeszlym...to czas najwyzszy zamiast bla bla
          bla...zajac sie czynnie! :)
          Nie jedz miesa, dzialaj czynnie na rzecz zwierzat i natury i nie czepiaj sie z
          nudow ludzi...
          Pozdro
      • poszukiwaczarmi Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 02.06.08, 00:11
        Zgłaszam się z potwierdzeniem, iż Tim Malzer zaprostestował przeciw Surf and
        Turf, które miał przygotować w ramach konkursu w Die Koch Arena, a - co ciekawa
        - zaraz potem niezależnie poparł go sam Heinz Hoermann nazywając tę potrawę kiczem.

        Surf and Turf to silnie amerykańska potrawa - w amerykańskim stylu: strasznie
        kosztowna i wystawna, niekoniecznie jednak sensowna: stek z wołowej polędwicy
        udekorowany kawałkiem homara. Smakosze z Europy uważają, że łączenie wołowiny z
        homarem jest gwałtem na smakach.
        • westina Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 02.06.08, 16:08
          Witam i dziekuje za potwierdzenie.:)
          Podalam ten przyklad jednak z innego powodu. Mälzer stwierdzil, ze ma problem z
          zabijaniem zwierzat, bo homara wrzuca sie na zywca do gotujacej wody.
          Pozdrawiam.
    • szopen_cn Re: Pytanie do znawcow-Jamie Oliver 02.06.08, 05:10
      W czym problem?

      Sprawa prosta jak swinski ogon.
      Mieso pochodzi ze zwierzat.

      Z nielicznymi wyjatkami nie jadamy ich zywych.

      Podejscie Jamie do sprawy z moje punktu widzenia jest prawidlowe.
      Aby mieso na talerz trafilo zwierze trzeba zabic.
      Nie widze w pokazaniu zabicia zwierzecia nic powierzchownego.

      Czy ukrywanie tego faktu byloby lepsze?


      • poughkeepsie nie wyobrażam sobie 02.06.08, 07:54
        oglądania programu kulinarnego, gdzie na ekranie kucharz dokonuje egzekucji
        zwierzęcia. Akurat jestem wegetarianką, zostałam nią właśnie ze względu na to,
        że nie umiem się moralnie pogodzić z zabijaniem zwierząt dla jedzenia,
        szczególnie w warunkach przemysłowych. Ale pomijając to wydaje mi się, że
        program kulinarny to nie miejsce na takie uświadamianie, nie to ma na celu. I
        wyobrażam sobie jaki ja sama mogłabym przeżyć szok oglądając coś takiego. Ja,
        jako widz sobie nie życzę. Aczkolwiek jak najbardziej uważam, że ludzi należy
        edukować, należy pokazywać w jakich warunkach zwierzęta są hodowane i zabijane.
        Ale niekoniecznie w programach o gotowaniu.
        • Gość: aptus Re: nie wyobrażam sobie IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.08, 09:06
          Mysle podobnie. Mieso jadam w minimalnych ilsociach. Staralem sie
          kiedys nie jadac-ale nie udalo i sie pozbyc tego nawyku(a moze
          nalogu).
          Dla mne program kulinarny to estetyzm.Dlatego prezentowanie w nim
          egezkucji ana zwierzetach jest moim zdaniem nie na miejscu.
        • szopen_cn Re: nie wyobrażam sobie 02.06.08, 13:04
          poughkeepsie napisała:

          > oglądania programu kulinarnego, gdzie na ekranie kucharz dokonuje
          egzekucji
          > zwierzęcia. Akurat jestem wegetarianką, zostałam nią właśnie ze
          względu na to,
          > że nie umiem się moralnie pogodzić z zabijaniem zwierząt dla
          jedzenia,
          > szczególnie w warunkach przemysłowych. Ale pomijając to wydaje mi
          się, że
          > program kulinarny to nie miejsce na takie uświadamianie, nie to
          ma na celu. I
          > wyobrażam sobie jaki ja sama mogłabym przeżyć szok oglądając coś
          takiego. Ja,
          > jako widz sobie nie życzę. Aczkolwiek jak najbardziej uważam, że
          ludzi należy
          > edukować, należy pokazywać w jakich warunkach zwierzęta są
          hodowane i zabijane.
          > Ale niekoniecznie w programach o gotowaniu.


          poughkeepsie,

          Jak zapewne wiesz twoje poglady szanuje, to ze moje sa inne nic w
          tej sprawie nie zmienia.

          O ile program kulinarny dotyczy potraw mieso zawierajacych to moim
          zdaniem pokazanie metody jaka sie owe mieso uzyskuje jest
          jakbardziej na miejscu.

          Kiedy w czasach mojej dosc powiedzmy to burzliwej mlodosci presja
          spoleczna (chyba prawie wszyscy moji przyjaciele w Polsce to
          wegetarianie) spowodowala w moim przypadku odmowe jedzenia zwierzat
          zabitych w rzezniach czy innych "uprawach".

          Poniewaz pewne atawistyczne zachowania sa jednak niemozliwe do
          stlumienia przez tych wiele lat jedyne zwierzeta jakie jadlem byly
          wlsanorecznie upolowane czy zlowione.
          One mialy szanse w przeciwienstwie tych z rzezni.

          Coz...

          Zycie sie do przodu potoczylo. Wiele pogladow zmienilem.
          Ryby dalej z pasja lowie, zabijam i zjadam. Moja kiluletnia corka
          wie skad sie bierze rybie mieso, jak to dziala i wyglada.
          Uwazam, ze ma prawo wiedziec dokladnie co i jak, jesli w
          przyszlosci wybierze droge nie jedzenia miesa nic mi to nie bedzie
          wadzic.


          • Gość: ania Re: nie wyobrażam sobie IP: *.nokia.com 02.06.08, 13:19
            Trudno, zeby wadzilo, skoro ryby to tez jak najbardziej zwierzeta i mieso.
        • senin1 Re: nie wyobrażam sobie 02.06.08, 13:36
          poughkeepsie napisała:

          > oglądania programu kulinarnego, gdzie na ekranie kucharz dokonuje
          egzekucji
          > zwierzęcia.

          a programy kulinarne z uzyciem miesnych skladnikow/polproduktow
          ogladasz??

          jesli tak, to jak wtedy wyglada nastepna czesc twojej wypowiedzi:

          >Akurat jestem wegetarianką, zostałam nią właśnie ze względu na to,
          > że nie umiem się moralnie pogodzić z zabijaniem zwierząt dla
          jedzenia

          wg mnie program kulinarny powinien byc uczciwy - do bolu
          jesli laduje sie tam tluszcz, to z pelna odpowiedzialnoscia

          jesli duzo sie soli - to tez o tym mowic

          jesli to potrawa angielska - to uorzedzic ze 'low on taste and
          flavour"
          jesli indyjska to wrecz orzeciwnie

          jesli mieso - to niech wiedza ze nie 'rosnie na polkach w chlodni
          supermarketu"

          mnozyc mozna by bylo bez konca ;))
          • poughkeepsie Re: nie wyobrażam sobie 02.06.08, 13:47
            no to tak jakby uważać, że programy o modzie powinny pokazywać skąd się bierze
            materiał. Owszem oglądam programy, w których przyrządza się mięso, to, że go nie
            jem nie oznacza, że udaję, że ono nie istnieje, nie widzę związku prawdę
            powiedziawszy. Co nie znaczy, że mam ochotę oglądać sceny rodem z rzeźni na
            ekranie spodziewając się co najwyżej smażenia kotleta. Moim zdaniem to nie
            miejsce na to i tyle. Chociaż jako wegetarianka i obrończyni zwierząt w zasadzie
            powinnam być za, bo to może mieć skutek odwrotny do zamierzonego i wręcz skłonić
            ludzi do wegetarianizmu :)
            • bobralus Re: nie wyobrażam sobie 02.06.08, 14:24
              ja uwielbiam ogladac programy o tym, jak produkuje się wino czy sery. lubię ogladać warsztat kucharzy, sposoby ekologicznych upraw itd. może jestem jakas nadzwyczajnie ciekawska, ale nie wystarczy mi, że coś jest po prostu smaczne - lubię wiedzieć skąd jest, jak powstało. dlaczego program o tworzeniu materiału nie miałby być ciekawy? przeciez od tego zaczyna się cała moda - kiedy projektant tworzy sukienkę musi wziąć pod uwagę materiał, to on narzuca mu formę.

              skoro we własnym sumieniu i żołądku zgadzamy się z jedzeniem mięsa, to czemu oglądanie jak jamie zbiera truskaweczki z ogródka jest takie urocze, a fakt zabicia przez niego zwierzaka, którego każdy nie-jarosz zjadłby ze smakiem nagle czyni z niego nieczulego psychopate? oczywiscie, ze nie powinno się tym epatować, ale myślę, że jest spora dawka hipokryzji w obruszaniu się na to. tak jak mówiłam - to, że nie widzielismy jak zwierze umierało, nie znaczy, ze ono mniej cierpialo. i trzeba sie zdecydowac - albo sie je mieso ze wszystkimi tego konsekwencjami, albo sie nie je i wtedy ma sie pelne moralne prawo do krytykowania czegos takiego.
              • corrina_f1 Re: nie wyobrażam sobie 02.06.08, 16:57
                W dyskusje dotyczące wegetarianizmu nie będę się wdawać, bo każdy ma
                prawo do swojego zdania.

                Odnośnie natomiast konkretnego przypadku, o którym mowa w wątku -
                Jamie, zgodnie z tym, co sam twierdził - postąpił uczciwie,
                pokazując, skąd mięso bierze się na stole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka