Dodaj do ulubionych

mięso "bio"

18.10.08, 16:38
dzis w wysokich obcasach artykul Agnieszki Kreglickiej o programie Jamie
Olivera. Program widzialam, artykul przeczytalam. Wszystko popieram calym
sercem, tylko czy moze mi ktos powiedziec, gdzie w Polsce, w szczegolnosci w
warszawie, bo tu mieszkam dostane "certyfikowanego kurczaka z hodowli
ekologicznej"? rozumiem, ze nie dostane go w eko sklepie w centrum handlowym,
gdzie ceny wedlin zaczynaja sie od 40-50 zlotych? czytalam gdzies tu na forum,
ze to rowniez pic na wode. miesa w supermarketach nie kupuje, ale
przypuszczam, ze piers z kurczka 17zl/kg w moim osiedlowym sklepie, to rowniez
nie byla szczesliwa kurka. czy zna ktos jakis dobry sklep, ktorego jakosci
mozna byc pewnym? mieso jem bardzo rzadko, maksyalnie raz w tygodniu, wiec
moge sobie pozwolic nawet na wiekszy wydatek. bede wdzieczna za wszelkie
informacje.
Obserwuj wątek
    • Gość: analityczka Wszystko względne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 17:08
      najsmaczniejsze mieso kurze i jaja jadłam kiedyś od gospodyni,która miała
      zabudowania gospodarcze w kształcie litery U. W środu podwórza był wymurowany
      zbiornik,do którego wpływała gnojowica i był wyrzucany obornik . Przez lato
      powstawała spora pryzma,po której chodziły cały dzień kury i grzebiąc w tym
      oborniku wybierały z niego robaki.Nie widziałam by gospodyni dokarmiała te kury
      czymkolwiek innym. I teraz pytam- czy to by nam wszystkim odpowiadało takie
      absolutnie BIO mięso i jaja ? To trzeba jednak zdrowo przemyśleć.
      • bobralus Re: Wszystko względne 18.10.08, 17:17
        chodzi mi glownie o to, ze nie chce jesc miesa ze zwierzat, ktore cierpialy w
        trakcie zycia i podczas uboju. nie trzeba od razu epatowac jakimis obrazami z
        krainy gnojowica plynacej. pytanie bylo proste - czy ktos zna sprawdzone miejsce
        w wawie, w ktorym mozna kupic mieso ze zwierzat z wolnego chowu, ubijane w
        sposob mozliwie bezbolesny. tyle. zakladam, ze mieso poiadajace taki certyfikat
        jest miesem bezpiecznym, nie tak jak kupione od przygodnej baby (ktore moze byc
        i smaczne i zdrowe, ale nigdy nie wiadomo).
      • turzyca Re: Wszystko względne 18.10.08, 20:06
        Mi by pasowalo. Zdecydowanie bardziej niz kura z przycietym dziobem i pazurami
        siedzaca w klatce o powierzchni kartki A4 karmiona maczka kostna. Ale moze to
        kwestia przyzwyczajen z dziecinstwa albo wiary w badania, ze mieso
        zestresowanych zwierzat jest mniej smaczne od miesa niezestresowanych.
        A przechodzac do zakupow sklepowych: empirycznie sprawdzilam, ze jajko z 0 jest
        zdecydowanie smaczniejsze od jajka z 3. Nie robilam testow z miesem, bo poza
        domem rodzinnym nie jem miesa, ale jesli zaleznosc jest taka sama, to ja bym
        kupowala mieso bio.
    • Gość: gość Re: mięso "bio" IP: *.icpnet.pl 18.10.08, 17:16
      A opowiedz nam o swoim odżywianiu "bio".
      Skoro szukasz kurczaka "bio" to zapewne cała Twoja kuchnia jest "bio".
      Jakie "bio" dodatki będą do tego kurczaczka "bio"? Bio ziemniaki? Bio ryż? Bio
      warzywa inne? Bio makaron? Bio sos sojowy?
      • bobralus Re: mięso "bio" 18.10.08, 17:23
        przymiotnik bio jest bezporednio zaczerpniety z artykulu, ktory cytowalam. stad
        tez cudzyslow. naprawde nie patrze rano w lustro mowiac sobie "alez jestem bio".
        czy naprawde tak trudno odpowiedziec na proste pytanie bez ironii? jezeli
        czlowiek chce cos zrobic pozytecznego, to od razu musi mu sie sugerowac, ze jest
        pacanem i hipokryta? mysle, ze sa na tym forum osoby, ktore znaja tresc
        artykulu/ widzialy program i rozumieja moje pytanie, osoby, ktore maja sie
        czepiac, prosze, zeby sie powstrzymaly od odpowiedzi, a raczej jej braku.
        • 71luna Ok, proste pytanie 18.10.08, 17:25
          Jakie mięso jest bio?
          • Gość: an Re: Ok, proste pytanie IP: *.chello.pl 18.10.08, 18:58
            Autorka postawiła proste pytanie - gdzie można kupić kurczaka, który żył
            "szczęśliwie" - na łące, względnie w kurniku, ale nie w klatce.
            A wyście się uczepili słówka "bio".

            Nie mieszkam w stolicy i w moim mieście mogę co najwyżej kupić jaja od kur z
            wolnego wybiegu, albo u "baby na targu". Mięso jest wszędzie "przemysłowe". I
            szczerze mówiąc, już mnie powoli szlag trafia, gdy w programie kulinarnym, lub
            książce po raz kolejny spotykam się ze stwierdzeniem "poproś swojego
            zaprzyjaźnionego rzeźnika", albo "do tej potrawy najlepsze jest mięso kurczaka
            hodowanego w warunkach ekologicznych". A skąd mam niby to wziąć???
            • joa66 Podobno tam 18.10.08, 19:24
              Rolnik Ekologiczny SC.
              0 22 840 11 47
              adres:00-745, Warszawa, Turecka 1

              Sama się jeszcze nie wybrałam, ale kiedyś dzwoniłam i chyba trezba w
              określone dni przyjść.
              • Gość: ggggg Re: Podobno tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 20:13
                Bez jaj... "Rolnik Ekologiczny"?! Tak to się nazywa??? A jakiż to jest "ekologicznym"? Na bio-gnoju wyrośnięty? Wietrzę nadużywanie w celach czysto reklamowo-marketingowych wykorzystywanie słówka "ekologiczny".
          • turzyca Re: Ok, proste pytanie 18.10.08, 20:15
            71luna napisała:

            > Jakie mięso jest bio?

            Co oznacza w Polsce tego nie wiadomo. W Niemczech jest to okreslone przepisami,
            zwierzeta maja miec warunki dostosowane do potrzeb gatunku, w tym wybieg, i dosc
            dokladnie okreslone jest jak maja byc karmione, np nie moga dostawac roslin
            modyfikowanych genetycznie. Gospodarstwa prowadzace taka hodowle sa pod stala
            kontrola, a ich produkty sa oznaczane odpowiednim znakiem.

            Tu szczegoly po niemiecku:
            www.gesundheit.de/ernaehrung/alles-bio/bio-fleisch/index.html
            • eny79 Re: Ok, proste pytanie 23.10.08, 11:47
              To ze nie wiesz co w Polsce oznacza hodowla ekologiczna to nie znaczy ze nie
              oznacza niczego. Wymagania sa bardzo jasno okreslone. Przestawianie gospodarstwa
              na ekologiczne trwa kilka lat, w czasie których rolnicy sa systematyczne
              kontrolowani.
              A jako ciekawostke dodoam ze obowiazujace w Polsce normy, sa bardziej
              rygorystyczne niz w wielu krajach Europy Zachodneij i w USA.
              • turzyca Re: Ok, proste pytanie 23.10.08, 22:14
                To mnie ta informacja ucieszylas. Moglabys napisac na ten temat cos wiecej? Bo
                mi sie jakos nie udawalo dotrzec do wiarygodnych informacji. Mamy jakis system
                certyfikowania takich gospodarstw? W jaki sposob moge stwierdzic, ze cos jest
                naprawde ekologiczne, a nie ma tylko taki napis na opakowaniu? Gdzie moge kupic
                rzeczy z takich upraw i hodowli?
                • eny79 Re: Ok, proste pytanie 27.10.08, 14:01
                  kie podstawowe info jest np tu:
                  www.rolnictwoekologiczne.org.pl/
                  albo tu:
                  www.rolnictwoekologiczne.republika.pl/
                  Dobrze jest wyczaic np za posrednictwem sklepu eko, rolnika, który ma to co nas
                  interesuje, a potem skorzystać z wymogu podawania szczegółowego adresu rolnika
                  na opakowaniu i zadzwonić do niego - ceny sa znacznie nizsze.
                  • turzyca Re: Ok, proste pytanie 29.10.08, 22:47
                    Dzieki serdeczne, bardzo mi sie przyda w razie powrotu na ojczyzny lono. :)
    • jarek_zielona_pietruszka Re: mięso "bio" 18.10.08, 23:27
      Ja kupuję kury od rolników w sąsiedztwie mojej działki.Kury biegają po polu i
      jedzą to co znajdą plus ziarno, które wysypie im gospodyni.Żeby było szybko i
      bezboleśnie kura dostaje siekierą i tyle. Co do kurczaków nikt na wsi nie
      sprzeda kurczaka, bo jest to nieopłacalne.
      Ja w zeszłym roku miałem na działce kilkanaście kur, ale w tym roku nie miałem
      możliwości i muszę zadowolić się tym co uda mi się kupić.

      Co do tych kur co grzebią w oborniku, ktoś pisał, że się brzydzi. A czy nie
      brzydzi się kupowania syfu w marketach i innych rzeczy paskudnego pochodzenia.
      Robak dla kury jest pożywieniem naturalnym i nie jest istotne skąd on pochodzi.
      To tyko subiektywny osąd obserwatora powoduje odczucia negatywne.
      na smak jajek i samego mięsa kury nie ma to większego wpływu. W negatywnym
      aspekcie tej sprawy, a wręcz przeciwnie. jajka są dużo smaczniejsze a i mięso po
      kilku dniach karmienia inną paszą nabiera bardzo dobrego smaku.
      pozdrawiam
      • Gość: gość Re: mięso "bio" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.08, 18:08
        Jarek,siedem razy przeczytałem wszystkie teksty. KTO napisał,że się brzydzi
        miesa czy jaj od kur grzebiących w oborniku.Daj go nam do oczu.
    • mhr-cs Re: mięso "bio" 19.10.08, 10:01
      u nas w niemczech prawie kazdy sklep ma BIO,
      a jak pomysle skad tyle tych produktow BIO?
      raz kupilam kurczaka BIO i to bylo ostatni raz,
      bo wyszla woda,
      normalny kupiony mozna zjesc i rosol jest ok,
      oczywiscie wiem jak smakuje wiejski,pomarze,
      a jak tutaj czytajac gazety albo ogladajac
      programy na temat BIO,nie zawsze wszystko jest prawda,
      to tez nie wszystko jest zlotem
      • bobralus Re: mięso "bio" 19.10.08, 16:22
        dziekuje za odpowiedz, sprobuje z tym rolnikiem. niestety w centrum warszawy
        trudno o sasiadow hodujacych kury;) a wracajac do nazwy to jak sie maja nazywac
        takiego typu firmy, zeby nie bylo pretensjonalnie? wiadomo, ze trzeba podchodzic
        z rezerwa do podejrzanych produktow o nazwie eko, bio itd., ktore w ten sposob
        maja przyciagnac klienta, ale to nie znaczy, ze wszystko co sie tak nazywa
        automatycznie jest oszustwem. biorac pod uwgae ze w polsce nie ma jakis
        szczegolnych norm dotyczacych tego typu spraw, to nazwy bio, eko, zdrowa zywnosc
        itd. traktuje czysto umownie, a co sie za tym kryje trzeba zawsze sprawdzic,
        oczywiscie ze chetnie kupowlalabym o wspomnianego tu wczesniej "zaprzyjaznionego
        rzeznika" z krwi i kosci co nawet nie zna slowa bio za to kazda mucke traktowal
        z szacunkiem, ale takie sa wspolczesne realia, ze aby cos co jest drozsze (ze
        wzgeldu na jakosc) sprzedac, to potrzebny jest wokol tego marketing - produkt
        musi byc albo eksluzywny, albo egzotyczny, albo eko itd. inaczej sie nie da, bo
        niby dlaczego majac do wyboru dwa takie same kawalki miesa, w tym jeden dwa razy
        drozszy mialby ktos w swoim mniemaniu przeplacac?
        a co do smaku, to mimo, ze mam dopiero 20kilka at, to doskonale pamietam, jak
        kurczak smakowal kiedys, kiedy mialam kilka lat. ta roznica jest kolosalna. ale
        nie o smak mi glownie chodzi, ale wlasnie o kury trzymane w jakis kompletnie
        nieludzkich i niewyobrazalnych warunkach. z jajkami nie ma juz najmniejszego
        problemu, z latwoscia mozna dostac 0 nawet w duzym markecie, ale mieso nadal
        jest wszedzie takie samo.
        • joa66 Re: mięso "bio" 19.10.08, 19:06
          Tak jak pisałam nigdy się tam nie wybrałam (albo nie mam czasu, albo
          zapominam) , po prostu kiedyś zadałam podobne pytanie na forum
          ekologicznym. Nawet zadzwoniłam do tego sklepu i z tego co
          pamietam , to chyba mają kurczaki i jagnięcinę ale tylko raz w
          tygodniu. Wiem, że pytałam się na wszelki wypadek czy te kurczaki
          oskubane i i oczyszczone :D i na szczęście tak. Pani powiedziałą, ze
          podroby daje zapakowane oddzielnie.

          Widziałam też ostatnio mięso EKO w sklepie ze zdrową żywnością w
          Galerii Mokotów..ale ..było paczkowane i nawet mielone tam
          było...sama nie wiem..certyfikaty ma. I kolejny problem-panie ze
          sklepu nie widzą kiedy będzie dostawa. Acha i ja widziałam tam tylko
          wieprzowinę.
      • sylwia1607 Re: mięso "bio" 19.10.08, 20:14
        Trudno mi w to uwierzyc co piszesz. Ja kupuje tylko mieso bio, poniewaz jest
        kolosalna roznica w smaku od "normalnego" miesa, wystarczy powachac to czuc juz
        roznice, pachnie intensywniej, no i przy smazeniu czy pieczeniu nie wychodza
        hektolitry wody. A tak swoja droga to wcale nie jest tak duzo drozsze, dla mnie
        wychodzi taniej 2 razy w tygodniu zjesc smaczne mieso niz co drugi dzien kawal
        bezsmakowego nasaczonego woda czy nie wiadomo czym tzw "miesa".
      • turzyca Re: mięso "bio" 20.10.08, 00:01
        mhr-cs napisała:

        > u nas w niemczech prawie kazdy sklep ma BIO,
        > a jak pomysle skad tyle tych produktow BIO?

        Jest popyt, jest podaz.
    • niedo-wiarek Re: mięso "bio" 19.10.08, 17:30
      Pic na wodę. Owszem, jeśli ktoś ma czas i pieniądze, to może się w takie rzeczy bawić. Z doświadczenia wiem, że w Warszawie trudno o naprawdę dobrą (i nie mam tu na myśli BIO) żywność. Owszem, są sklepy dla wtajemniczonych, ale, jak już wspomniałem, na takie zabawy trzeba mieć czas. Najlepiej zatrudnić gosposię, która nic innego nie będzie robiła, tylko ganiała z jednego końca miasta na drugi, składała zamówienia w internecie itd. ;)
      • Gość: gosc z tego swiata Re: mięso "bio" IP: *.chello.pl 20.10.08, 21:09
        No nie wiem do tej pory kupowałam np schab i szynke wieprzową w marketach lub u
        rzeznika normalnego kierowałam sie ceną ,Ostatnio schabowe były tak twarde i sie
        kurczyły ,że zwatpiłam w swoje umiejęnosci kucharskie tak samo pieczen kurczyła
        sie i ciągle twarde a to wieprzowina to nie powinno ,znajoma poleciła mi
        rzeznika troche drożśzego bo np szynka w makecie 12 zł kg z tłuszczem zyłkami
        itd czyli do obróbki a u tego rzeznika 20 zł kg ale bez jednej żyi chudziutka
        mieso miekkie nierozpada się no i same małe te szynki od młodych sztuk.
        Nastepnie kupiłam tam schab no wreszcie ten sam smak co kiedyś no i na koniec
        mielone wieprzowe z łopatki wybierasz sobie chudy kawałek rzeznik mieli na
        poczekaniu a w domu poezja ropływające się kotlety mielone w ustach .Gotowe
        mielone też kupowałam 100% miesa nie jakies dodatki niewiadomo jakie wędliny ma
        tradycyjnie wedone no i normalnie z konserwantami no i nigdzie nie pisało bio ,
        gdy spytałam dlaczego ich mieso jest tak dobre powiedzieli ,że kupują od
        sprawdzonych hodowców nie nastrzykiwane ,dlatego tez wole wydac wiecej i zjesc
        dwa razy dobre mieso niż wielkie promocje niewiadomo czego .Jedynie kurczki
        wiejskie kupuje w lidLu firma z wielkopolski no i naprawdę dobre.
      • bezsensu70 Re: mięso "bio" 21.10.08, 09:19
        bez przesady, wcale nie trzeba latać z jednego końca miasta na drugi, wystarczy
        chcieć się zmobilizować i zorganizować. Ja robię zakupy raz w tygodniu w
        sklepach ekologicznych, łącznie z pieczywem na cały tydzień. Mięso kupuję raz na
        kilka miesięcy w gospodarstwie ekologicznym i przechowuję w zamrażalce. Więc
        jakby się tak zastanowić i podsumować to ja bardziej oszczędzam czas, bo nie
        latam codziennie do sklepu po pseudo bułeczki chrupiące, pseudo mleko i pięć
        plasterków różowiutkiej pseudo szynki.
    • marta.r.8.5 Re: mięso "bio" 20.10.08, 22:08
      Ostatnio w makro otworzyli nowy dział "eko" i maja tam miedzy innymi też mięso
      ekologiczne z certyfikatami, poza mięsem owoce warzywa, nabiał, nawet herbata i
      czekolada do picia :-)
      jest tam taniej niż w zwykłych sklepach ekologicznych
    • marta.r.8.5 Re: mięso "bio" 20.10.08, 22:10
      p.s. jakie ładne kotki :-)
      wyglądają jak liski ;-)
      • bobralus Re: mięso "bio" 20.10.08, 22:31
        kotki nie moje, ale moje tez sliczne. dzieki za konstruktywna info, to juz
        mocny konkret. a teraz do makro juz moze wejsc kazdy "cywil". czy trzeba miec
        karte na firme?
    • bezsensu70 Re: mięso "bio" 21.10.08, 09:26
      nie jestem z wawy, ale u siebie zrobiłam tak: zamówiłam kurczaka z gospodarstwa
      certyfikowanego w sklepie ekologicznym, zapłaciłam 23zł za kg!!!! Był ładnie
      zapakowany i miał naklejony adres i telefon gospodarza. Zadzwoniłam, zapytałam,
      dogadałam się i mam teraz kurczaczki za 10zł!!! Pycha.
      • Gość: Anka Re: mięso "bio" IP: *.adsl.alicedsl.de 21.10.08, 09:41
        Bezsensu70 a gdzie mieszkasz?
        • bezsensu70 Re: mięso "bio" 21.10.08, 09:51
          świętokrzyskie pozdrawia
          • daxter Re: mięso "bio" 23.10.08, 13:26
            No a jak z tym makro można już normalnie wejsc czy dalej trza miec firmę :)
            • missmurder Re: mięso "bio" 23.10.08, 15:50
              Nadal trzeba mieć kartę na firmę
    • mhr-cs Re: mięso "bio" 23.10.08, 13:34
      ja wszystko przeczytalam,
      maja jesc nature,a dokarmiac
      tylko tym co co sie produkuje,
      a wiec znowu skad te produkty do produkcji,

      • Gość: bvy Re: mięso "bio" IP: *.gprs.plus.pl 23.10.08, 15:36
        jak komuś udało się kupić mięso ekologiczne niech da znać gdzie bez względu na
        miejsce zamieszkania
        • mhr-cs Re: mięso "bio" 23.10.08, 15:52
          nie wiem co miales(a)na mysli,
          ale ekologiczne w eu to wszedzie tak samo,
          jak masz trawe,ok.
          ale musisz czyms karmic,
          to musisz tak robic jak EU powie,
          jak prosiaka kiedys sam pastwiles(nie znam slowa)
          to zapomni,
          jestem szczesliwa ze na wakacjach na wiosce
          to poznalam,
          inne dzieci w moim wieku nie mialy tej mozliwosci,
          moze dlatego sa teraz tak agresywne,


    • miszam Re: mięso "bio" 29.10.08, 20:28
      Mięso "bio" na zamówienie można kupić w sklepie BioŚwiat
      ul. Górczewska 110 (Warszawa).
      tel.: 022 638 03 89
      Można zamówić drób, wieprzowinę, raz na jakiś czas także wołowinę.
      Sklep jest w ogóle godny polecenia - jest w nim bardzo duży wybór zbóż i niesiarkowanych owoców.
      Aha, nie mam w sklepie udziałów i nie czerpię żadnych korzyści z podzielenia się z Wami tą informacją.
    • Gość: an-nie Re: Wszystko względne IP: 193.109.225.* 30.10.08, 09:59
      Ludzie będą jedli mięso, "czy Ci się to podoba, czy podoba się nie".

      Rozumiem, że jest Ci wszystko jedno, w jakich warunkach te zwierzęta żyją? Bo w sumie co za różnica, skoro i tak idą na rzeź - tyle można z Twojego posta wyczytać.
      • daxter Re: Wszystko względne 30.10.08, 18:24
        No to jestem ciekawa ile kosztuje polendwica wołowa bio , bo pytałam o nią u
        mojego rzeznika i powyżej 60-90 zł to samo jesli chodzi o cielęcinę i jagniecinę
        i nie było mowy o bio normalne mięso nie natrzykiwane.
        • Gość: Basia Kurczaki ekologiczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 09:26
          Też widziałam ten program i mnie kompletnie rozwalił. Niby miałam
          wcześniej świadomość tego co się robi na "przemysłowych fermach" ale
          te pozbawione pierza, poparzone od własnych sików,ledwie dyszące i
          nie będące w stanie utrzymać się na własnych nogach kurczaki, które
          w 30 dni są "gotowe do spożycia"wstrząsnęły mną. Swoją drogą Jammmy
          bardzo mi imponuje swoją odwagą by zmieniać naszą świadomość.
          A jeśliu chodzi o mięso to kupuję ze sklepików z własnej hodowli na
          targu i jest pyszne, chociaż droższe i jak dotąd żyję. Wiem, że są
          osoby, którym wyda się to ryzykowne ale ja tak wolę. Z drobiem jest
          większy problem czasem kupuję od "baby" też na targu wtedy trzeba
          kupić w całości za ok 25-35 zł. Smak jest rzeczywiście o niebo
          lepszy od sklepowego.
          • amaroola Re: Kurczaki ekologiczne 18.11.08, 12:23
            mnie sie zawsze podoba popieranie drobnej hodowli

            wyobrazcie sobie tych wszystkich rencistow w malych
            miasteczkach/rolnikow na malym areale hodujacych kury, zbierajacych
            jajka i sprzedajacych je wprost do konsumenta...

            nikt mi nie powie, ze moze byc cos lepszego niz taka zywnosc
            • Gość: Dorusia Re: Kurczaki ekologiczne Wrocław IP: *.as.kn.pl 18.11.08, 12:39
              Gdzie we Wrocławiu??
    • dorota.alex Re: mięso "bio" 18.11.08, 13:29
      Kurczaka wiejskiego kupuje sie na bazarkach. Nie wiem jak z ich
      badaniami, ale jesli chodzi o walory smakowe to jest rewelacja. Takie
      kurczaki u mnie na bazarku (w Lomiankach) sprzedawane sa w komplecie z
      lapkami - a z "kurzej serii" na BBC wiemy juz, ze po stanie wlasnie
      lapek mozna rozpoznac w jakich warunkach kurczak byl hodowany :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka