Dodaj do ulubionych

Ja w sprawie cytryn

IP: *.chello.pl 02.11.08, 17:48
Czy potwierdzacie moje spostrzeżenie ze cytryny w naszych sklepach
sa wyjątkowo złego gatunku. Za nic nie mogę się dowiedzieć skąd
pochodza, kto jest importerem. Za to przeważnie bez zapachu, gruba
skóra. Zwróciłam na to uwagę będąc ostatnio kilka razy za bliska
granica /Berlin, Wiedeń /. Tam jest kilka gatunków cytryn. Są inne
choć w cenie zbliżone. Ktoś ze znajomych mi opowiadał że jakaś
struktura niejasna opanowała rynek cytryn i wszyscy siedzą cicho
Obserwuj wątek
    • zemfiroczka Re: Ja w sprawie cytryn 02.11.08, 18:15
      Gość portalu: Katarzyna W. napisał(a):

      > Czy potwierdzacie moje spostrzeżenie ze cytryny w naszych sklepach
      > sa wyjątkowo złego gatunku. (...) Za to przeważnie bez zapachu, gruba
      > skóra.

      Wprawdzie nic takiego nie zauważyłam, ale i tak przesiadłam się z cytryn na limonki- są delikatniejsze w smaku i takie mniej oczywiste ;)
    • linn_linn Re: Ja w sprawie cytryn 02.11.08, 18:38
      Gruba skora o niczym nie swiadczy. Np. swietne cytryny z Sorrento, Ischii i
      okolic maja wlasnie gruba skore.
      • nieskorzanka Re: Ja w sprawie cytryn 02.11.08, 19:30
        Ale to nie tylko gruba skóra. Są mało soczyste, łykowate i trudno z nich
        wycisnąć sok, którego jest jak kot napłakał.
        • linn_linn Re: Ja w sprawie cytryn 02.11.08, 19:48
          Powinny buc ciezkie: to znak, ze mimo grubej skory soku jest duzo.
          • Gość: nieskorzanka Re: Ja w sprawie cytryn IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 20:52

            Ale takich nie ma....
            • smutas13 Re: Ja w sprawie cytryn 03.11.08, 07:13
              Będąc ostatnio w moim osiedlowym supermarkecie, rzuciłam okiem na
              cytryny - same rzucały się w oczy, ponieważ wszystkie były z
              beżowymi, nierególarnymi plamkami.
              Nie kupiłam.
              • bobralus Re: Ja w sprawie cytryn 03.11.08, 10:29
                potwierdzam cos okropnego, szybko sie psuja w jakis dziwaczny sposob - po 2-3
                dniach staja sie miekkie, dziwnie pachna, soku w nich jak na lekarstwo.
                • Gość: babuikak Re: Ja w sprawie cytryn IP: *.chello.pl 03.11.08, 12:12
                  A sprawdzcie sobie w google kto jest importerem cytryn? Sprawdzcie
                  dalej cco to za firma? Conajmniej dziwne informacje otrzymacie. Myslę
                  że to opanowała jakas struktura siłowa /?/ albo cos podobnego.
                  Zastanawia że wszystkie te cytryny sa w zbiorczych opakowaniach bez
                  oznaczenia kraju pochodzenia, importera, terminu przydatnosci itp
                  Gdzie toto dojrzewa, czym jest to dojrzewanie ewentualnie
                  przyspieszane?
                  • linn_linn Re: Ja w sprawie cytryn 03.11.08, 14:19
                    Nie wiem jak jest w Polsce: we Wloszech od dawna podawanie miejsca pochodzenia
                    jest obowiazkowe.
                    Dla przykladu cytryny z Wybrzeza Amalfitanskiego:
                    www.turismoinsalerno.it/linomidellacostiera.htm
                    Srednio-duza wielkosc, skorka sredniej grubosci.
                    • Gość: kot w butach Re: Ja w sprawie cytryn IP: *.chello.pl 03.11.08, 20:34
                      Zauważam matowa skórkę, zero zapachu, bardziej odśredniej gruba skórę
                      dużą część owoców zepsutych czego zauważyć przy kupnie nie sposób.
                      Przypomina mi to słynne niegdys kubańskie pomarańcze co to jechały
                      czy płynęły i docieral tydzień przed swiętami. Tylko na tamte zakupy
                      państwo miało monopol. Na zakupy cytryn monopol ma jakaś bliżej nie
                      rozpoznana firma z bliżej nie rozpoznanego kraju je sprowadza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka