Dodaj do ulubionych

co do whisky - jakie przystawki, danie główne ??

IP: *.ols.vectranet.pl 08.01.09, 14:49
Witam, organizuje małe spotkanie, niestety z alkoholi które posiadam
w domu i mogę zaserwować jest whisky. Co myślicie, jakie potrawy
nadają sie na takie przyjęcie. Myślałam o przystawkach w stylu
szparagi zawijane w serze z szynką szwarcwaldzką i ogórkiem, jakieś
jeszcze inne przystawki, na deser tiramisu, a co na danie główne?
Pomocy, jewstem początkującą gspodynią i nie wiem, czy to do siebie
pasuje :-(
Co podać do whisky ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ania_m Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne IP: *.pools.arcor-ip.net 08.01.09, 14:53
      i co? maja te szparagi whisky popijac? nie mozesz kupic wina, albo choc piwa?
      moge podac kilka pomyslow na szkockie dania, posiadam odpowiednie ksiazki
      przywiezione przed laty stamtad, ale popijanie czegokolwiek whisky jest niezbyt
      madrym pomylem.
      whisky pijemy po obiedzie. ewentualnie i przed jako aperitif.
    • bene_gesserit Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 08.01.09, 14:57
      Przez caly posilek macie popijac whisky? Imo to dziwaczny pomysl.
      Whisky generalnie do jedzenia pasuje - miesnego, tlustego i
      wyrazistego (miesa, dziczyzna, tluste wedzone ryby), ale w
      charakterze przekasek.
    • corrina_f1 Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 08.01.09, 14:59
      Whisky jako takie chyba nie nadaje się do tego, aby specjalnie "pod
      nie" cokolwiek gotować. No chyba, że przyrządzisz coś, czego whisky
      będzie składnikiem (np w sosie).
      Whiskacz to jest raczej typowo męski trunek (oczywiście wiem, że są
      wyjątki i wielu paniom też smakuje) i mój chłop na przykład, popija
      sobie często wieczorem szlaneczkę pod jakiś program w tv,
      ewentualnie na dobry sen. Pod whiskacza najlepiej pasuja wszelkie
      przegryzki w postaci orzeszków, prażonych solonych migdałów, pestek
      etc
      Pomysł na szparagi niezły, ale błagam, nie zabijaj ich tym whisky,
      do tego aż się prosi jakieś dobre białe wino!
    • vandikia Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 08.01.09, 15:31
      oj bo źle myślisz imho :) nie ta kolejność
      wymyśl sobie czym byś chciała poczęstować gości, a potem dopasuj
      alkohol :)
      Oprócz tego, żeby pasowało, trzeba jeszcze pomyśleć o tym, żeby się
      towarzystwo zbytnio nie spiło, żeby komuś nie zaszkodziło.. Czyli
      jak zamierzacie pić ciężkie alkohole, to wypadałoby podać coś
      treściwego i na ciepło przed takim piciem.

      Moim osobistym zdaniem whiskey nadaje się na deser, pasuje mi do
      lodów o :) - do krótkiej rozmowy, do polania jak ktoś nieoczekiwanie
      wpadnie na kawę :)
    • mhr-cs Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 08.01.09, 15:48
      Gość portalu: Anita napisał(a):

      > Witam, organizuje małe spotkanie, niestety z alkoholi które
      posiadam
      > w domu i mogę zaserwować jest whisky. Co myślicie, jakie potrawy
      > nadają sie na takie przyjęcie. Myślałam o przystawkach w stylu
      > szparagi zawijane w serze z szynką szwarcwaldzką i ogórkiem,
      jakieś
      j> jeszcze inne przystawki, na deser tiramisu, a co na danie główne?
      > Pomocy, jewstem początkującą gspodynią i nie wiem, czy to do
      siebie
      > pasuje :-(
      > Co podać do whisky ?
      ja bym podala ostra zupe,wspanialy durzy stek,
      frytki i cos zielonego,swierzego,
      szparagi zawijane w serze z szynką szwarcwaldzką i ogórkiem,
      to masz wspanialy pomysl,
      ale deser bym zapomniala,
    • Gość: miu Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne IP: *.fbx.proxad.net 09.01.09, 00:23
      Anita, mozesz podac szklaneczke whisky na aperitf, czyli przed
      posilkiem, na zaostrzeanie apetytu i dobry humor gosci. Do tego
      jakies chrupaczki (paluszki, chipsy, slone ciasteczka), male ladne
      kanapeczki, pistacje czy inne orzechy, co tam chcesz.
      Potem obiad + jakies picie (moze byc woda, soka, wino, piwo)
      Potem deser z kawa (lub bez deseru)
      I na zakonczenie mozna podac whisky jako alkohol na trawienie, choc
      ja bym dwa razy tego samego trunku nie podawala, chyba ze
      wymyslilabym jakies mocno rozniace sie od siebie drinki.
      Powodzenia :)
    • pani.serwusowa Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 09.01.09, 00:33
      Co to za whisky?
    • chicarica Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 09.01.09, 08:47
      Whisky to chyba PO posiłku, albo przed - jako aperitif?
      A do dania głównego wino oczywiście.
      • waldi.plecien Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 09.01.09, 10:39
        Aperitif może mieć najwyżej 35% zawartości alkoholu. Whisky jest dużo
        mocniejsza. Procentowość zależy od gatunku.
        • Gość: miu Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne IP: *.fbx.proxad.net 09.01.09, 10:51
          Na aperitif podaje sie nie tylko whisky ale tez gin i wodke.
          Tylko ze nie pije sie ich ja w Polsce "setkami", tylko w formie
          koktaili lub przynajmniej "na skalach".
        • chicarica Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 09.01.09, 11:43
          No tak, ale jakiś drink z whisky?
          Nie wiem zresztą, wiem tylko, że do dania głównego raczej niezbyt pasuje.
          • corrina_f1 Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 09.01.09, 12:31

            chicarica napisała:

            > No tak, ale jakiś drink z whisky?
            > Nie wiem zresztą, wiem tylko, że do dania głównego raczej niezbyt
            pasuje.

            Drinków z whisky jest cała masa, jak będe miała chwilę, to
            pogooglam, ale pamietam że kiedyś w jakiejś gazecie był bardzo długi
            i ciekawy artykuł o nietypowych zastosowaniach whiskacza, niektóre
            drinki były naprawdę zaskakujące. Pomimo że nie cierpię tego trunku,
            sama spróbowałam kilku, m.in. z mrożonymi truskawkami ! Albo sokiem
            jabłkowym i czymś tam jeszcze, serio niektóre smaki były dla mnie
            bardzo odkrywcze.
          • Gość: Aleksandra Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.09, 12:37

            /ask.metafilter.com/64856/What-foods-to-pair-with-whiskey


            www.whiskymag.com/magazine/category/whisky_and_food.html
            Znalazłam te powyzej. Niestety, po angielsku, i w tym drugim trzeba
            zaplacic , aby przeczytac reszte artykułów. W kazdym razie,
            generalnie mnóstwo rzeczy pasuje do whisky,z tym że do każdego
            rodzaju cos innego.W tym pierwszym linku internauci polecaja m.in.
            wędzonegom łososia na ciemnym chlebie, grillowane żeberka,
            skrzydełka,wieprzowinę grillowana, krewetki, dziczyzne, zdecydowane
            w smaku sery np. cheddar, ostrygi, czekoladę i desery na jej bazie.
            • Gość: Aleksandra Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.09, 12:38
              jeszcze raz :
              ask.metafilter.com/64856/What-foods-to-pair-with-whiskey
              • Gość: Aleksandra Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.09, 12:43
                Kurczę, własnie dojrzałam, że ten drugi jest o whiskey, nie whisky,
                sorry
                • Gość: miu Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne IP: *.fbx.proxad.net 09.01.09, 16:57
                  Ostrygi z whisky? To chyba dla tych co ostryg nie cierpia i tylko z
                  grzecznosci, najlepiej po pijaku, sa je w stanie przelknac ;)))))
    • bene_gesserit Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 09.01.09, 12:29
      www.whiskymag.com/magazine/category/whisky_and_food.html
    • hania55 Re: co do whisky - jakie przystawki, danie główne 09.01.09, 14:01
      Ja bym whisky podała dopiero po kawie. Absolutnie nie jako trunek do
      kilkudaniowego obiadu!
      • wanda-maria Re: co do whisky - odwrotnie 09.01.09, 17:54
        Oczywiscie, whisky podaje sie jako digestif, a wiec po posilku, tj.
        po deserze i kawie.

        Tak wiec ustal najpierw menu wg klasycznego schematu;

        1/ aperitif + cos na zab,
        2/ przystawka, np. te szparagi z winegretem posypane jajkiem na
        twardo lub szparagi owiniete w plastry wedzonego lososia + sos,
        3/ zupa w filizankach / choc niekoniecznie /,
        4/ danie glowne, np. pieczen / schab, huzarska, ew. kurczak z
        ciekawym nadzieniem i in. / + jarzyny,
        5/deser, tj. tiramisu,
        6/ kawa lub herbata,
        7/ digestif, czyli cos mocnego na trawienie, czyli tutaj whisky.

        Do dan odpowiednie wina, tj. biale do przystawki, czerwone do
        pieczeni.
        Innego sposobu nie ma.
        • Gość: Aleksandra Re: co do whisky - odwrotnie IP: *.gorzow.mm.pl 09.01.09, 19:54
          Myslę, że są rózne podejścia, tzn. puryści nie dopuszczaja jedzenia
          wraz whisky, ale jest spora grupa osób, które nie podchodza tak
          restrykcyjnie. W artykule podanym poniżej stwierdzone zostało, ze s
          Szkoci lubia raczyć sie tym trunkiem w towarzystwie róznych potraw.
          Oczywiście trudno bedzie autorce watku podac haggis czy inne
          wymienione specjały, niemniej jednak nie wydaje mi sie, ze istnieje
          w tej kwestii jedna, kategoryczna procedura:)

          www.gdziezjesc.info/artykuly,whisky,.htm
          • ania_m66 Re: co do whisky - odwrotnie 09.01.09, 20:12
            wybacz, ale nie widzialam, aby w szkocji tubylcy raczyli sie nia masowo do
            posilkow, a w restauracjach lokalnych (nie pubach)jadalam czesto.
            • Gość: Aleksandra Re: co do whisky - odwrotnie IP: *.gorzow.mm.pl 09.01.09, 20:58
              Akurat na whisky nie znam sie, nie jestem koneserką. w Szkocji nie
              byłam, nie widziałam. Wypowiadam sie tylko na podstawie tego, co
              przeczytałam. Nie mam zamiaru nikomu wmawiać, że jest dokładnie tak,
              jak mówia wklejane przeze mnie artykuły. Padło pytanie Autorki watku-
              chciałam pomóc.Jeżeli stwierdzasz,że w Szkocji nie jada sie do
              whisky, przyjmuje na klatę i nie kłóce się.Niemniej jednak
              napisałaś "masowo", zakładam wiec, że można wywnioskować z tego,iż
              niektórzy to robią?
              • ania_m66 Re: co do whisky - odwrotnie 09.01.09, 21:17
                bardzo mozliwe, ze ktostam w szkocji whisky do posilku popija. ogolnie jednak
                nie jest to tam przyjete. whisky pija sie przed, po i pomiedzy posilkami, to
                ostatnie w pubie. w restauracjach do obiadu zamawiano do obiadu raczej piwo,
                rzadziej wino. bylo to jednak dobre 10 lat temu. mysle, ze teraz pija sie w
                szkocji stanowczo wiecej wina, niz kiedys. no i moje obserwacje pochodza z
                miejsc, gdzie naprawde rzadko stanela noga turysty. w lokalu dla takowych pod
                nazwa "the witchery" w edynburgu kolo zamku bylam tylko raz.
                • referee Re: co do whisky - odwrotnie 13.01.09, 22:03
                  A dlaczego od razu taki sceptyzm.Jesli whisky jest pite z dobra i
                  zimna cola to nie stoi na przeszkodzie podac sandwiche typu z serem
                  roznego rodzaju. I nie musi to byc jakis tani badziewny ser zolty
                  tylko markowy cabernet ze swiezymi bagietkami.
                  Whisky smakuje dla mnie tylko z cola.I to nawet te drogie i dobre za
                  20 do 40 Euro bez coli niesa takie dobre.Ostatnio probowalem sama
                  Canadian Club 12 YO za 100 PLZ (jakby to przeliczyc na zlotowki)
                  butelka o,7 litra.
                  Niesmakowala ale jak dolalem coli i dosypalem lodu to byl juz
                  miodzik.A i nigdy nie jem w trakcie picia.To sie szklanka otlusci,
                  to sie ludzie ociagaja z tempem.Jak jesc to tak dopiero po 5 albo 6
                  dobrych drinach.Wtedy apetyt przychodzi sam i wymiata sie wszystko z
                  lodowki.
                  • bobralus Re: co do whisky - odwrotnie 13.01.09, 22:42
                    referee chyba lubisz popic co? pytanie o zapiekanki w innym poscie, odpowiedz o
                    chlaniu, aperitif w postaci 6 drinkow. no no. tak sie tylko chwale
                    spostrzegawczoscia.
                    dla mnie odkryciem jest jameson, nie ma tego okrutnego wedzonego posmaku, jest
                    delikatna, szlachetna, cudowna! uwielbiam w drinku z sokiem jabłkowym, wodą
                    sodowa, lodem i plasterkiem pomaranczy, uwielbiam z lodem, uwielbiam w bitej
                    smietanie, w kremach. mniam. wszelkie walkery, szkockie itd. na ktorych sie nie
                    znam i nie bede sie snobowac, ze znam sa dla mnie po prostu ohydne, kiedys
                    doszlismy do wniosku ze znajomymi, ze smakuje jak wodka z posmakiem soków
                    zoladkowych. za to inny snobek znajomy odrzekl, ze cos co kosztuje tyle
                    pieniedzy nie moze byc niedobre (to powinno byc mottem wszystkim snobow swiata).
                    dla mnie w czymkolwiek smakuje okropnie, w drinkach glownie, zwlaszcza tych z
                    cola, przywodzi mi na mysl jakis plyn dentystyczny.
                    • billy.the.kid Re: co do whisky - odwrotnie 14.01.09, 15:53
                      jak można kaleczyc szlachetny trunek jakimiś wynalazkami? a już siki m-ki coca
                      cola- to perwersja.
                      • referee Re: co do whisky - odwrotnie 14.01.09, 21:02
                        billy.the.kid napisał:

                        > jak można kaleczyc szlachetny trunek jakimiś wynalazkami? a już
                        siki m-ki coca
                        > cola- to perwersja.

                        A co malo jest perwersji w swiecie.Powiem ci jak ciekawostke ze za
                        komuny w Polandi to w "pizerriach" podawano pizze a do tego ketchup.
                        jakby to jakis makaroniarz zobaczyl to chyba popelnil samobojstwo,bo
                        to profanacja.
                        Smakosze pija sama whisky ale ja smakoszem nie jestem.Lubie mix coli
                        z whisky i to nie w komicznej ilosci jednego czy dwoch drinkow.

                        Zreszta smakosz powie ci, o do whisky to dobre cygaro.A ja nie pale
                        i chyba bym poscil pawia jakbym do piwa czy whsikacza
                        zapalil,chociaz kiedys palilem.
                    • referee Re: co do whisky - odwrotnie 14.01.09, 20:56
                      bobralus napisała:
                      > referee chyba lubisz popic co?

                      to juz mam troche za soba.Popic to ja kiedys lubialem i potrafilem.
                      Ale nie ukrywam,ze jako prawdziwy sarmata dalej wypije-to znaczy sie
                      jak pije to pije,a nie wyglupiam sie w jeden czy dwa drinki.
                      Jak juz siegam po piwo,powiedzmy srednio raz w miesiacu to sa co
                      najmniej 2 litry tego szlachetnego plynu.To samo odnosi sie do
                      whisky:jak pije,to pije i nie uznaje mniejszej ilosci jak dajmy na
                      to te cztery porzadne drinki-ale to juz takie minimum.
                      Tak samo jest z zarciem-na co dzien uwazam.Jem zdrowo,duzo biegam i
                      plywam i sie nie opycham,ale raz na dwa tygodnie jem jak to mawiaja
                      niezdrowo "po staropolsku".Z tym ze drugi dzien to 4 godziny
                      silownia.Po piciu 2 godziny na plywalni to obowiazek.
                      Trzeba miec dusze sportowca.I tak na marginesie -jak popijam czy
                      duzo jem,to robie to w piatki albo w czwartki(jak piatek mam
                      wolny).Musze miec w psychice komfort,ze sie zregeneruje i nie zapase.


                      >pytanie o zapiekanki w innym poscie, odpowiedz o
                      > chlaniu, aperitif w postaci 6 drinkow. no no. tak sie tylko chwale
                      > spostrzegawczoscia.

                      No fakt.Staram sie sluyzc rada.
                      To jest sprawa wyjsciowa bobralus czy szykujesz picie czy obzarstwo.
                      Z gory mowie,nie lubie imprezek i grilow,gdzie piwo jest tylko
                      ubogim dodatkiem.Czlowiek tylko sie nazre wypije 1 albo 2 piwa i
                      pelny jak beczka. To ja wole zjesc delikatnie cos z drobiu bez
                      zadnego pieczywa i wypic te dajmy na to 8 do 10 malych
                      piw.Podkreslam malych,czyli po 0,33l,preferuje male butelki.Po
                      upalnym tygodni wypicie duze ilosci piwa jest duzo zdrowsze jak
                      zzarcie kilku kotletow z karkowki.

                      > dla mnie odkryciem jest jameson,

                      Potwierdze,ze masz racje.No ale ja musze miec cole i lod.
                      • referee Re: co do whisky - odwrotnie 16.01.09, 19:14
                        Tak co do tematu.Teraz sobie siedze pije Wedrowniczka z cola i po
                        kilku drinkach bede jadl orzeszki a pozniej 100 gram sera zoltego z
                        pomidorami.Zaczalem dzisiaj whiskaczowac sam bez towarzystwa i mam
                        zamiar najpozniej o 22.00 uderzac w kimono,dlatego bede trzymal
                        relatywnie szybkie tempo.Ale nie bede sie wyglupial tylko wypije
                        gora slabe pol butelki,cos do 300 ml,ma sie rozumiec ze z cola i z
                        lodem.Zony i dzieci nie ma to moge sobie spokojnie posiedziec w
                        internecie i z lekka wypic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka