Dodaj do ulubionych

Pieeerooogi!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 14:12
Mam pyszny farszyk mięsny do pierogów. Dajcie błagam jakiś niezawodny przepis
na ciasto pierogowe, bo jak ten farszyk zmarnuję, to się chyba zabiję :)))
Dziekuję z góry!
Obserwuj wątek
    • ba_nita Re: Pieeerooogi! 03.11.05, 14:15
      mojegotowanie.onet.pl/15921,ksiazka_przepis.html
      • Gość: rotten Re: Pieeerooogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 14:51
        Dziękuję. To wyjdzie bez jajka? nie będzie paciaji?
        • ba_nita Re: Pieeerooogi! 03.11.05, 14:53
          Masz zdjęcie? Jest paciaja?W końcu wiem co umieszczam w swojej książce łącznie
          z fotkami?Przynajmniej taką mam nadzieję.
          • Gość: Rotten Re: Pieeerooogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 15:03
            Sorki, nie wiedziałem, że mam do czynienia z AUTOREM. chapeau beaux !
        • brynia2 Re: Pieeerooogi! 03.11.05, 14:53
          Nie będzie paciaji, z jajkiem wyszłoby twarde ciasto :-)
          • corrina_f1 Re: Pieeerooogi! 03.11.05, 14:55
            Moja mama zawsze robi z jajkiem, moim zdaniem ciasto nie jest za twarde.

            Ja niedawno robiłam bez jajka, czyli mąka, woda i odrobina oleju. Ciasto wyszło
            bardzo ok. Farsz był mięsny i szpinakowy. Pierogi nie były gotowane tylko
            smażone od razu w głębokim tłuszczu, tak jak w większości krajów arabskich na
            przykład. Wyszły super :)
    • ashibashi Re: Pieeerooogi! 03.11.05, 14:59
      A mozesz dac przepis na ten swoj pyszny farszyk??
      Z gory dziekuje :-)
      • Gość: Rotten Re: Pieeerooogi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 15:15
        Pozostałości po rosole: mięso(u mnie szponder i troszkę kurczaka), grzyby
        suszone z rosołu (wrzucam zawsze kilka), 2 marchewki. Wszystko to po
        wystudzeniu straciło swą pierwotną formę w maszynce do mięsa (sitko średnie).
        Następnie na patelni podsmażyłem aż do zezłocenia cebulkę pokrojona w kostkę .
        Potem na patelnię nastąpił wrzut tego co zmieliłem, dodanie sporo świeżo
        mielonego pieprzu i troszkę gałki muszk., soli. Dusiłem z 10 minut pod
        przykryciem na pyrkającym gazie. Trochę wstyd się przyznać ale podżarłem tego
        troszkę wczoraj po 22.00. Czy można zmarnować taki farszyk :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka