Dodaj do ulubionych

Kuchnia polska na światowych forach

08.05.09, 18:42
Czytając nasze wątki z daniami kuchni tajskiej, indyjskiej, włoskiej,
szwedzkiej, arabskiej zastanawiam się czy mamy odpowiedniczki w innych,
dalekich zakątkach świata, które na swoich forach sprzeczają się czy do
panierki w schabowym używa się mleka, jakie są proporcje dodatków w bigosie,
czy placki ziemniaczane na słodko czy słono albo czy grochówkę robi się z
całego grochu czy połówek. ;)
Obserwuj wątek
    • hotally Re: Kuchnia polska na światowych forach 08.05.09, 19:57
      wątpię... znam baaaaaaaaaaaardzo mało obcokrajowców, którzy lubią kuchnię
      polską. Dla zdecydowanej większości jest za ciężka i niezdrowa.
      • hollcia Re: Kuchnia polska na światowych forach 08.05.09, 20:02
        Ale nawet nie chodzi mi o polską a taką... środkowoeuropejską...
        To co jadają Polacy, Czesi, Niemcy, Szwedzi, Rosjanie...
        • Gość: magda Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.pool85-54-50.dynamic.orange.es 09.05.09, 14:08
          Nie czytuje zagranicznych forow ale kuchnia polska wsrod znanych mi
          obcokrajowcow uchodzi za bardzo, bardzo smaczna.
          • Gość: magda Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.pool85-54-50.dynamic.orange.es 09.05.09, 14:32
            Nawet jak chca cos ugotowac to podstawowe skladniki sa
            trudne/niemozliwe do zdobycia - koperek, majeranek, grzyby, ser
            bialy tj polski, kielbasa tj polska, kiszona kapusta, pietruszka
            seler bulwiasty, wedzona makrela czy gesta smietana
            • Gość: Higenhagen Gość portalu: magda napisał(a): IP: 86.46.246.* 17.05.09, 16:59

              > Nawet jak chca cos ugotowac to podstawowe skladniki sa
              > trudne/niemozliwe do zdobycia - koperek, majeranek, grzyby, ser
              > bialy tj polski, kielbasa tj polska, kiszona kapusta, pietruszka
              > seler bulwiasty, wedzona makrela czy gesta smietana

              Pan Jezus też jest z Polski, no nie? Co to jest ser biały tj polski? Mówisz o
              twarogu, znanym w Niemczech i USA jako quark, a Holandii jako kwarktaart?
              Spróbuj może litewskiego baltas sūris, to zmienisz może zdanie na temt jakości
              twarogów w Polsce.
              Koperek, majeranek i grzyby to roślinność endemiczna porastające jedynie
              mazowieckie lasy i polany? Sauerkraut, creme fraiche, smoked mackarel, no jakże
              ubogie byłyby kuchnie świata bez tych arcypolskich produktów.
          • venettina Re: Kuchnia polska na światowych forach 10.05.09, 18:13
            Magda, skad piszesz, z wymienione przez ciebie produkty sa trudne do
            zdobycia?

            Co do zachwytow nad tym czym karmimi znajomych - ja nauczylam sie
            rozrozniac grzeczne chwalenie od teg oczy im naprawde smakuje. W
            wiekszosci ludzie sa po prostu grzeczni, ale nie maja ochoty kisic
            ogorkow czy gotwac zuru. A tiramisu robia chetnie i chodza do
            restauracji na kaczke po pekinsku.
            • Gość: magda Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.pool85-54-55.dynamic.orange.es 10.05.09, 20:09
              z ES czyli Hiszpanii. Wiem, ze w to trudno uwierzyc ale wprew
              pozorom Hiszpanie to narod bardzo zmkniety na nowosci i lekko
              zadufany w swojej kuchni :(
              • mania_28 Re: Kuchnia polska na światowych forach 11.05.09, 11:39
                w sumie to się nie dziwię, bo kuchnia hiszpańska jest fantastyczna i idealnie
                harmonizuje z klimatem :)
                • Gość: magda Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.pool85-54-64.dynamic.orange.es 11.05.09, 21:53
                  Najprawdopodobniej kuchnie hiszpanska znasz w wersji dla turystow.
                  Do tej tradycyjnej naprawde mozna miec duzo zastrzezen.
                  Wyjatkiem sa oczywiscie tapas :)
    • Gość: an-nie Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.chello.pl 08.05.09, 21:00
      Jakiś czas temu widziałam na YouTube, jak pewna Amerykanka przyrządzała pierogi
      ruskie wg przepisu swojej babci Polki.
      Opowiadała min, że to typowo polskie danie wigilijne, podawane z kiełbasą. A gdy
      przyszło dodać do nadzienia "cheese", ona bez mrugnięcia okiem dodała starty
      żółty ser. I na koniec faktycznie podała te pierogi z podsmażoną,
      pokrojoną na grube plastry kiełbasą :)
      • Gość: melmire Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.fbx.proxad.net 09.05.09, 19:02
        Moj znajomy francuz pochodzenia (dalekiego) polskiego uzywa do pierogow
        camamberta :)
    • linn_linn Re: Kuchnia polska na światowych forach 09.05.09, 07:59
      Nie sadze, aby byly az tak zaciete dyskusje. Zauwazylam jednak, ze w ostatnich
      latach coraz czesciej spotykam polskie przepisy na wloskich forach czy blogach.
    • groszek-5 Re: Kuchnia polska na światowych forach 09.05.09, 11:40
      Dzis duzo jezdzimy po swiecie i poznajemy rozne kuchnie.Tak samo przyjezdzaja do
      Polski.Kazdemu zawsze cos zasmakuje w danym kraju i po powrocie stara sie to
      zrobic a przepis podaje dalej.I nie ma na to reguly,ze z tego kraju jedzenie
      jest wspaniale a z tamtego nie.
      Ktos tu napisal,ze jedzenie pol. jest ciezkie.Moze i tak,ale jestesmy
      przyzwyczajeni do takiego jedzenia z dziada pradziada bo kiedys nie bylo na
      rynku takich frykasow zza granicy jak dzis.
      Czy nasze mamy a babcie tym bardziej slyszaly kiedys o rakach,krabach czy
      np.serze "FETA"?Nie.Jedzenie bylo robione z tego co u nas roslo.I dlatego nie
      mozemy mowic,ze jest tak a nie inaczej.
      • nexstartelescope Re: Kuchnia polska na światowych forach 09.05.09, 11:57
        O rakach babcie z całą pewnością słyszały, to jedno z popisowych dań
        staropolskiej kuchni szlacheckiej :)

        W temacie: kiedys szukałając czegoś na jakims angielskim forum,
        natknęłam się przypadkiem na dość żywą dyskusję, dotyczącą właśnie
        kuchni polskiej. Wątek był naprawdę imponujących rozmiarów i
        większość wypowiadających się określała kuchnię polską bardzo
        pozytywnie, zachwalali zwłaszcza kiełbasę i makowca. Użytkownicy
        dzielili się też doświadczeniami z wizyt w Polsce i wytrzaśnietymi
        niewiadomo skąd przepisami (znalazłam tam m.in takie kwiatki, jak
        przepis na bigos składający się z kapusty i tuszonki w słoiku :D )
        • hollcia Re: Kuchnia polska na światowych forach 09.05.09, 12:16
          :D
          Właśnie tego dotyczy mój wątek.
          Tuszonka w bigosie... :D

        • groszek-5 Re: Kuchnia polska na światowych forach 09.05.09, 13:31
          Szlachta moze i slyszala i jadla,ale zwykly smirtenik do rakow raczej nie mial
          dostepu.A tu jest mowa o ogole a nie o szlachtach.
          • Gość: 2szarozielone Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.echostar.pl 09.05.09, 14:01
            no nie wiem... Kiedys raki w wielu rzekach były - się szło i się łowiło. Za
            darmo. Nawet Chmielewska jedną z książek dla młodzieży oparła na historii
            wyprawy nastolatków nad rzekę na połów raków. Tylko nie mogę sobie przypomnieć,
            w którym roku się akcja toczyła :)
            • Gość: ania_m 1992, "slepe szczescie" n/t IP: *.pools.arcor-ip.net 09.05.09, 17:31
              • Gość: 2szarozielone Re: 1992, "slepe szczescie" n/t IP: *.echostar.pl 09.05.09, 17:49
                Ale właśnie mi się nie zgadza, kiedy akcja się toczy... Bo Terska i Okrętka to
                nastolatkami były już w "Zwyczajnym życiu" z 1974 roku (którego akcja chyba w
                ogóle toczy się wcześniej, w latach 60, jeśli nie późnych 50??). Nie mam książek
                pod ręką, żeby sobie mętlik rozjaśnić :) Ale nagle mi się wszystko pomieszało i
                się denerwuję.

                W każdym razie dziewczyny raki przygotowują zgodnie z przepisami babci, a i
                rodzice nie traktują raków jako kuriozum zupełnego i nie jedzą ich po raz
                pierwszy w życiu... Powiedziałabym, że właśnie dziś popularność raków jest
                znikoma i to raczej "snobistyczne" danie.

                Aaaa, jak się czyta Tuwima, Słonimskiego, czy jakieś wspomnienia z 20-lecia
                międzywojennego, to też raki nie są niczym nadzwyczajnym :)
                • Gość: ania_m Re: 1992, "slepe szczescie" n/t IP: *.pools.arcor-ip.net 09.05.09, 19:26
                  mylisz sie i masz raje,
                  w "wiekszym kawalku swiata", czyli kontynuacji "zwyczajnego zycia" wydanego w
                  1976 r tereska mowi wyraznie o "25 latach po wojnie". czyli akcja musi toczyc
                  sie przez 7 tygodni lata 1970. "zwyczajne zycie" zaczyna sie wiec na logike w
                  sierpniu 1969.
                  w "rzeczce skarbow" - pierwszej czesci "slepego szczescia" w ktorej bohaterki
                  wraz z bracimi jada pod lublin lapac raki jest opisana koncowka lata z
                  "wiekszego kawalka swiata", czyli sierpien 1970.
                  reszte przepraszam za offtopa :)
                  • Gość: 2szarozielone Re: 1992, "slepe szczescie" n/t IP: *.echostar.pl 09.05.09, 19:54
                    Ufff, dzięki :) Męczyłoby mnie to :)
                    • znana.jako.ggigus ale gotowanie rakow 09.05.09, 23:09
                      to wyjatkowo okrutny sposob pozbawiania ich zycia. Moj ojciec raz ugotowal
                      raczyce z malymi i od tej pory jezdzilismy dalej lapac raki, najczesciej raki
                      lapaly psa za nos, a potem je wrzucal ojciec z powrotem do wody.
                      • 2szarozielone Re: ale gotowanie rakow 09.05.09, 23:24
                        Też mi się tak wydaje. Gotowanie raków, "odśluzowywanie" ślimaków. Jedzenie
                        ostryg na żywca. Mnie nie przekonuje i ja się nie przekonam do tych potraw.
                        Ale z drugiej strony - zabijanie krów, czy świń też nie jest miłe :/ O tyle mi
                        łatwiej, że jakoś o tym nie myślę bo nie widzę martwego zwierzaka w całości.
                        Takie są źródła mojej hipokryzji.
                        • izabelski Re: ale gotowanie rakow 18.05.09, 12:21
                          Raki jadali wszyscy
                          bo rzeki byly czyste i bylo ich w nich pelno

                          babcia mia opowiadala jak chodzili na raki jako dzieci
          • Gość: Anna M. Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.icpnet.pl 09.05.09, 17:23
            groszek-5 napisała:

            > Szlachta moze i slyszala i jadla,ale zwykly smirtenik do rakow raczej nie mial
            > dostepu.A tu jest mowa o ogole a nie o szlachtach.

            Nie za bardzo wiesz co piszesz.
            Poczytaj książki kucharskie z przełomu XIX i XX w., przeznaczone dla
            przeciętnych gospodyń domowych. Nie tylko raki tam spotkasz, również owoce morza.
            A raki to moi moi rodzice często jadali w dzieciństwie. Nic nie wiem by należeli
            do szlachty. :D
        • Gość: senin Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.253-209-13.QLD.netspace.net.au 09.05.09, 23:20
          większość wypowiadających się określała kuchnię polską bardzo
          > pozytywnie, zachwalali zwłaszcza kiełbasę i makowca. Użytkownicy
          > dzielili się też doświadczeniami z wizyt w Polsce

          a ja kiedys malo z krzesla nie spadlam, kiedy w japonskim
          programie "Iron Chef", - mam ndzieje, ze wiecie o jakiej rango
          kuchnie tam chodzi- w ktorym tematem gliwnym byla kapusta, jeden z
          renomowanych uczestnikow zachwycil jurorow najzwyklejszymi
          LAZANKAMI :DDD

          ale nic nie mowil o polskiej kuchni, o ile pamietam
          • kocia_noga Re: Kuchnia polska na światowych forach 10.05.09, 09:22
            Gość portalu: senin napisał(a):

            > a ja kiedys malo z krzesla nie spadlam, kiedy w japonskim
            > programie "Iron Chef", - mam ndzieje, ze wiecie o jakiej rango
            > kuchnie tam chodzi- w ktorym tematem gliwnym byla kapusta, jeden z
            > renomowanych uczestnikow zachwycil jurorow najzwyklejszymi
            > LAZANKAMI :DDD
            >
            Bo łazanki są pyszne.
            > ale nic nie mowil o polskiej kuchni, o ile pamietam
            • jacek1f karp w piernikowym - pewnie! 10.05.09, 09:28
              Bardzo staropolskie i tradycyjne.

              A co do raków - poza wszelka hipokryzją - Gigusie, jaki to znasz mniej okrutny sposob pozbawiania zycia rakow niz wrzut do wrzątku?????
              • pani.serwusowa Re: karp w piernikowym - pewnie! 10.05.09, 10:03
                Wlozyc do zamrazarki na jakis czas, popadaja wtedy w letarg.
            • Gość: senin Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.253-209-13.QLD.netspace.net.au 10.05.09, 10:34
              > Bo łazanki są pyszne

              oczywiscie,

              ale zaskoczeniem bylo dla mnie to, zeprzy calej 'gwiazdkowej '
              oprawie tego programu, wiesz, taki japonski Michelin standard (a
              moze nawet wyzej) te lazanki wsrod calej innej wykwintnosci kilku(-
              nastu prawie) dan wypadly jak 'superstar'
              • Gość: ania_m doprawdy? IP: *.pools.arcor-ip.net 10.05.09, 11:06
                wyobraz sobie jak zdziwilby sie prosty tajladczyk jakie ochy i achy zbiera w
                europie kuchnia fusion z daniami ze zwykla koledra, mlekiem kokosowym, trawa
                cytrynowa itp :)))
                a znowu taki ogorek malosolny bylby pewnie dla niego szczytem egzotyki.
                poza tym smiem twierdzic, ze nasze rdziennie polskie makarony (nie z pszenicy
                durum) smakuja lepiej niz wiekszosc japonskich. wczoraj kupilam swiezy udon do
                zupy z kaczka i pak choy i powiem szczerze, ze rewelacyjny nie byl. za soba
                specjalnie nie przepadam i ogolnie nietrudno mi sobie wyobrazic, ze japonczykom
                nasze nudle smakuja.
                • Gość: ;) ;) IP: *.icpnet.pl 10.05.09, 12:25
                  mieszkaniec Tajlandii - Taj
                  przyprawa - kolENdra

                  ;)
                  • Gość: ania_m Re: ;) IP: *.pools.arcor-ip.net 10.05.09, 14:07
                    pl.wiktionary.org/wiki/Tajlandczyk
                    slownik jez. polskiego pwn niestety "taja" nie zna :(
                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=Taj
                    a zgubic literke, w szczegolnosci nie posiadajac polskiej klawiatury, nadzwyczaj
                    latwo. w koncu nie napisalam "kolędra".
                    proponuje sprawdzic zanim zacznie sie medrkowac (nie meNdrkowac) ;)
                • kocia_noga Re: doprawdy? 10.05.09, 14:15
                  Gość portalu: ania_m napisał(a):

                  > wyobraz sobie jak zdziwilby sie prosty tajladczyk jakie ochy i
                  achy zbiera w
                  > europie kuchnia fusion z daniami ze zwykla koledra, mlekiem
                  kokosowym, trawa
                  > cytrynowa itp :)))


                  Oczywiście. I te ochy i achy są zasłużone, skoro taka tikka masala
                  została narodowym daniem brytyjskim.
                  Co złego jest w poznawaniu nowych , fascynujących smaków?
                  Uwielbiam łazanki i kiszkę ale ostatnio eksploruję kuchnię azjatycką
                  i mam już ze 4 superodkrycia i żałuję, że życia mi nie starczy na
                  poznanie wszystkich smakołyków :)
                  • Gość: magda Re: doprawdy? IP: *.pool85-54-55.dynamic.orange.es 10.05.09, 15:41
                    Ej Kocia to pochwal sie tymi odkryciami, z checia sprobuje!
                    • kocia_noga Re: doprawdy? 10.05.09, 17:49
                      Gość portalu: magda napisał(a):

                      > Ej Kocia to pochwal sie tymi odkryciami, z checia sprobuje!

                      E, nic takiego dla znawczyń, ale dla mnie bomba
                      1) marynata tandoori
                      2) tikka masala
                      3) zupa z kurczaka
                      4) ciasto ryżowe z pastą pandan
                      • Gość: magda Re: doprawdy? IP: *.pool85-54-63.dynamic.orange.es 10.05.09, 22:57
                        1 i 2 to sprawdzona klasyka :) Zdobycie pasty pandan - raczej
                        niemozliwe ale jakbys rozszyfrowala te zupe z kurczaka, to bylabym
                        bardzo wdzieczna.
                        Nie ma to jak sprawdzone przepisy! :)
                  • mwookash Zarówno "Taj" i "Tajlandczyk" to formy poprawne 18.05.09, 14:44
                    na określenie mieszkańca Tajlandii
    • Gość: x jezeli sprzeczaja sie, czynia to kulturalnie. IP: *.unitymediagroup.de 09.05.09, 11:41
    • roseanne Re: Kuchnia polska na światowych forach 09.05.09, 18:28
      mam skadinad ciekawa ksiazke kucharska o europie srodkowej, wydanie amerykanskie

      tak tez ewenementy takie ze hej :
      bitki robi sie z miesa siekanego

      ciasto na uszka z dodatkiem natki pietruszki

      bigos prawie nie ma kapusty

      itd itp
      • znana.jako.ggigus w Niemczech karp po polsku 09.05.09, 23:21
        jest serwowany z piernikiem!
        Oni twierdza, ze my tak jemy, hehe.
        • kk345 Re: w Niemczech karp po polsku 09.05.09, 23:48
          Karp w sosie piernikowym, z miodem, czerwonym winem i rodzynkami, jest klasyką
          wigilijną, czyż nie?
          • znana.jako.ggigus dla mnie nie 09.05.09, 23:51

            • Gość: kiki Re: dla mnie nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 00:07
              Dla mnie tez zdecydowanie nie.
              • kk345 Re: dla mnie nie 10.05.09, 00:18
                Nie pytałam, czy Wy tak jecie, tylko napisałam o tradycji: potwierdzenie choćby
                tu: pl.wikipedia.org/wiki/Karp w części "Historia"
                Notabene jest to wyjątkowo pyszne połączenie ryby ze słodkawym, wyraźnym sosem.
                • hollcia Re: dla mnie nie 10.05.09, 10:21
                  Ale to my tworzymy tradycję. :)
                  U mnie też karp w piernikowym sosie jest nieznany a tym bardziej nie kojarzony z
                  Wigilią.
                  A Wikipedia... cóż... Jedno z wielu źródeł informacji i jedno z wielu nierzetelnych.
                  • kk345 Re: dla mnie nie 10.05.09, 10:59
                    Niezupełnie, my pielęgnujemy już odziedziczoną tradycję, tworzyć możemy jedynie
                    przyszłe nawyki.
                    Skoro Wiki nie jest wiarygodna, to polecam "Dialogi języka z podniebieniem"
                    Makłowicza i Bikonta, piszą m.in. o kuchni tradycyjnej i tam, obok karpia w
                    sosie piernikowym pojawiają się takie specjały, jak olej konopny, czy móżdżek po
                    polsku.Możemy się cofnąć dalej, do starych "Kuchni polskich" czy
                    Ćwierciakiewiczowej, ale po co?
                    Jeśli moja rodzina, rodzina męża (inny region Polski) i prababcia Bikonta, oraz
                    kilka innych, znajomych rodzin zapisują właściwie identyczny przepis, to
                    tradycja się jednak wyłania.
                    • hollcia Re: dla mnie nie 10.05.09, 11:06
                      Nasze nawyki też staną się kiedyś tradycją.
                      Czy choinka na Wigilię to nawyk czy tradycja? :)
                      A nieszczęsne walentynki? Też już powoli stają się tradycją (niestety)...

                      Moim zdaniem tradycja to coś "żywego", dania, które nadal jadamy.
                      Nie będę się już czepiać tego karpia, w każdym razie w mojej Wielkopolsce nie
                      spotkałam się z nim a interesuje mnie nasza regionalna, tradycyjna kuchnia.

                      Mogłabym też wnikać czy specjały to tradycja... Czy jeśli u Ćwierciakiewiczowej
                      były dania na przegrzebki to czy są one od razu tradycyjnym polskim daniem?
                      • kk345 Re: dla mnie nie 10.05.09, 12:30
                        > Mogłabym też wnikać czy specjały to tradycja... Czy jeśli u Ćwierciakiewiczowej
                        > były dania na przegrzebki to czy są one od razu tradycyjnym polskim daniem?
                        Tak, w kuchni międzywojennej i wcześniejszej, raki, homary i przegrzebki były na
                        porządku dziennym, w domach mieszczańskich, czyli żadne tam wysokie progi. Tak
                        jak szafran np.
                        A Wielkopolska spora jest, tradycję ma przemieszaną, wschodnio- zachodnią i
                        dlatego w moim Poznaniu karp w sosie piernikowym występuje równoprawnie ze
                        wschodnią kutią i makiełkami oraz z zachodnią choinką.
                        • hollcia Re: dla mnie nie 10.05.09, 13:06
                          Naprawdę wiem jakie są przepisy w książkach sprzed 1939r. :)
                          Stąd moje pytanie: czy przegrzebki i homary stały się naszą tradycyjną kuchnią?
                          Tradycyjna kuchnia to często spotykana na naszych stołach a nie coś co pojawia
                          się w książkach.
                          Jeśli karp w sosie piernikowym wciąż jest spotykany w ostatnich
                          dziesięcioleciach na wigilijnych stołach to wtedy zgodzę się, że jest to tradycja.

                          Dodam jeszcze, że w moim Poznaniu jak już to makiełki. Kutia - nigdy. Chyba, że
                          ktoś jest napływowy i chce podać coś "egzotycznego".
                          • kk345 Re: dla mnie nie 10.05.09, 13:20
                            > Dodam jeszcze, że w moim Poznaniu jak już to makiełki. Kutia - nigdy. Chyba, że
                            > ktoś jest napływowy i chce podać coś "egzotycznego".
                            Kutia nie jest egzotyczna, to tradycja kresowa, która przywędrowała do nas po
                            wojnie, wraz z repatriantami. Lepiej nigdy nie mów "nigdy", bo życie lubi
                            baaardzo zaskakiwać. Czasem warto zainteresować się, co podają u sąsiadów za
                            ścianą, jeśli pochodzą z innej części Polski niż Twoja rodzina, masz szansę na
                            wzbogacenie swojej palety smaków.

                            >czy przegrzebki i homary stały się naszą tradycyjną kuchnią?
                            Nie musiały się stawać, one w tej tradycji od dawna są.

                            > Tradycyjna kuchnia to często spotykana na naszych stołach a nie coś co pojawia
                            > się w książkach.
                            Według Twojej definicji najbardziej tradycyjnym polskim daniem jest więc
                            hamburger z MD's, bo wszyscy go znają i jedli przynajmniej raz w życiu.
                            Przy takim pokomunistycznym "schamieniu" i wyjałowieniu naszej tradycji
                            kulinarnej, tradycyjne jest dla mnie wszystko to, co nie dziwiło naszych
                            przodków, było normalnym jedzeniem, związanym z konkretnymi okazjami- codziennym
                            czy świątecznym. Mieszczą się tu bliny, kartacze, forszmak ze szczupaka,
                            szparagi, ostrygi, oscypek, pyry z gzikiem i cała masa innych potraw,
                            pochodzących z różnych stron Polski, razem stanowiących naszą narodową tradycję.

                            Twoja definicja pasuje zaś raczej do kuchni popularnej niż tradycyjnej, a to
                            wbrew pozorom nie jest to samo. Czy fakt, ze gros kucharek dorzuca do potraw
                            Vegetę czyni z tej Vegety naszą polską tradycję kulinarną?
                            • hollcia Re: dla mnie nie 10.05.09, 13:33
                              Widzę, że kompletnie ale to kompletnie się nie rozumiemy.
                              Dlaczego "egzotyczne" w cudzysłowie? Bo mimo, że to też kuchnia polska to jednak
                              nie wielkopolska. Dla rodowitych wielkopolan dość więc egzotyczna. I naprawdę
                              wiem gdzie się jada kutię i jak smakuje. Moi przyjaciele z Kresów podsyłali nam
                              na Wigilię swoje przysmaki.

                              Poza tym w Wielkopolsce nie ma aż tak wielu repatriantów. Wielkopolska to nie
                              Wrocław czy Szczecin.

                              Tak więc ja mówię o gruszce a Ty o pietruszce. Nawet nie chce mi się komentować
                              wywodu o hamburgerach czy vegecie. :/

                              Poodwiedzaj wielkopolskie restauracje i domy i poszukaj kartaczy czy blinów...
                            • hollcia Jeszcze jedno pytanie o ostrygi :) 10.05.09, 13:41
                              Z jakiego regionu pochodzą? ;) O ile zgodzę się, że raki tradycyjnie jadano, o
                              ile zgodzę się, że owoce morza były na naszych stołach, o tyle zastanawia mnie
                              polska tradycja jedzenia ostryg. ;)


                              kk345 napisała:

                              Przy takim pokomunistycznym "schamieniu" i wyjałowieniu naszej tradycji
                              > kulinarnej, tradycyjne jest dla mnie wszystko to, co nie dziwiło naszych
                              > przodków, było normalnym jedzeniem, związanym z konkretnymi okazjami- codzienny
                              > m
                              > czy świątecznym. Mieszczą się tu bliny, kartacze, forszmak ze szczupaka,
                              > szparagi, ostrygi, oscypek, pyry z gzikiem i cała masa innych potraw,
                              > pochodzących z różnych stron Polski, razem stanowiących naszą narodową tradycję
                              > .
                              • kk345 Re: Jeszcze jedno pytanie o ostrygi :) 10.05.09, 13:44
                                Nie do gadamy się, bo w wątku o kuchni polskiej wydzieliłaś właśnie wątek o
                                kuchni wielkopolskiej. Bliny zjesz choćby w Kresowej, czy z Zagrodzie
                                bamberskiej. Tak więc EOT z mojej strony

                                A ostrygi były sprowadzane świeże z Francji i można je było kupić np. u Żyda,
                                były dość popularne. Pisze o tym choćby Magdalena Samozwaniec, opisując zwyczaje
                                kulinarne w rodzinie Kossaków w latach 20-tych. Dopiero komunizm spowodował ich
                                zniknięcie z naszych stołów.

                                • hollcia Re: Jeszcze jedno pytanie o ostrygi :) 10.05.09, 13:59
                                  Popularne a tradycja...
                                  Kresowa jak sama nazwa wskazuje ma kuchnię kresową.

                                  To tak jakbyś mi napisała o sushi w japońskiej czy kaczce po pekińsku w
                                  chińskiej restauracji. ;)

                                  Nie dogadamy się więc miłego dnia i pozdrawiam :)
                • Gość: en Re: dla mnie nie IP: *.chello.pl 10.05.09, 10:47
                  Roseanne, jezeli zajrzysz do Monatowej, zobaczysz, ze bitki robilo się z
                  siekanej wolowiny, a to, co teraz nazywamy bitkami to zrazy bite. Karp w sosie
                  piernikowym kiedys byl tradycyjnym daniem wigilijnym o dlugim rodowodzie (jadlam
                  w dziecinstwie). Raki w Polsce byly bardzo popularne i tanie, teraz malo kto
                  lowi, a tez malo ich jest, bo musza miec bardzo czysta wode. Komuna ze swym
                  uspolecznionym handlem i gastronomia oraz niechecia do frykasow odzwyczaila nas
                  od tego, co kiedys bylo znane i nawet niedrogie. Dobrze, ze zaczeto znow
                  uprawiac szparagi. Jeszcze pare lat temu pytali mnie na placu, co sie z tymi
                  szparagami robi, a co najzabawniejsze, jedna pani nie wiedziala, co to jest - a
                  jak powiedzialam, ze szparagi, to stwierdzila, ze takich luksusow to ona nie je,
                  choc peczek kosztowal 6 zl.
                  • kk345 Re: dla mnie nie 10.05.09, 12:32
                    No właśnie, nic chyba tak nas nie pozbawiło tradycji kulinarnej, jak te
                    kilkadziesiąt lat komunistycznej siermiężności. Żadne zabory nie uczyniły
                    takiego spustoszenia.
                    • hollcia Re: dla mnie nie 10.05.09, 13:08
                      I tu się całkowicie zgodzę.
                      Jedna z kolejnych krzywd, którą nam wyrządził komunizm.
                      Zamiast się kulinarnie rozwijać cofnęliśmy się strasznie...
                      Stąd teraz tak się zachłystujemy nowościami (co oczywiście samo w sobie nie jest
                      złe).
                      • bene_gesserit Re: dla mnie nie 10.05.09, 13:19
                        Komunizm przede wszystkim wyrzadzil nam pustki w sklepach.
                        Natomiast jakosc roznych produktow (od sera bialego przez szynke po
                        pomidory) raptownie spadla dopiero w latach 90tych, kiedy - wraz z
                        egzotycznymi skladnikami - zaczely docierac do nas nowinki
                        chemiczne z oswieconego Zachodu.

                        A ze szparagow moja babcia robila zupe przez dlugie lata. Kupowala
                        je u rolnikow na bazarku na Ludowej.
                        • hollcia Re: dla mnie nie 10.05.09, 13:36
                          U mnie szparagi też były zawsze. Od kiedy pamiętam (rocznik lata 70te) zawsze
                          czekało się na sezon.
                          • kk345 Re: dla mnie nie 10.05.09, 13:45
                            Bo jesteś z Poznania, tutaj szparagi były znane, bo promieniowala tradycja
                            niemiecka.
                            • bene_gesserit Re: dla mnie nie 10.05.09, 14:08
                              Bazarek na Ludowej byl w Wawie.
                              Byl, bo skonczyl sie prawie 10 lat temu. Teren zajal deweloper.
                          • Gość: en Re: dla mnie nie IP: *.chello.pl 10.05.09, 13:46
                            Bo Ty, hollciu, jestes z Wielkopolski, a tam hodowla szparagow sie uchowala po
                            wojnie. A ja z Galicji. Jadlam szparagi w dziecinstwie, bo dziadek mial w
                            ogrodzie mala szparagarnie. W sklepach ani na targach nie byly tak powszechnie
                            dostepne jak teraz.
                            • hollcia Re: dla mnie nie 10.05.09, 14:01
                              Tak, wiem
                              Udało się nam. ;)
                              Niemniej uchowały się bardziej niż homary i ostrygi. ;)
                    • jacek1f Pani Serwusowo, prosze nie kultywuj mitów 10.05.09, 13:10
                      bo to szkodzi innym stworzeniom.
                      W latach 80' rozprawiona sie raz a dobrze z mitem tzw humanitarnej eliminacji przez zamrazanie.
                      1. odkryto, ze jest to jedno z wiekszych boplesnych, w pelni traumatycznych przezyc i istna meczarnia - dluga i powolna dla stalocieplnch i kregowcow wszelkich.

                      2. odkryto przy okazji, ze raki, homary i inne (z jednym wyjatkiem chyba muszki naszej drozofilii...) nie posiadaja nozyceptorów, tym samym NIE ODCZUWAJA bólu w naszym pojeciu. ALe mimo tego uznano zamrazanie homarow za niehumanitarne, bo za dlugo ich osrodek nerwowy broni sie przed zmieniajaca sie sytuacja....

                      I tyle.

                      • pani.serwusowa Re: Pani Serwusowo, prosze nie kultywuj mitów 10.05.09, 14:01
                        No niestety, zostalam nakarmiona tym mitem jeszcze w latach 90tych w publicznej
                        TV zreszta. Przyjmuje do wiadomosci, choc nijak mnie to dotyczy, bo nie gotuje
                        rakow, czy homarow.
                  • roseanne Re: dla mnie nie 10.05.09, 19:33
                    wydawalo mi sie przez cale zycie, ze bitki pochodza od techniki bicia miesa

                    a z miesa siekanego robi sie kotlety siekane


                    podanej autorki nie znam
                    • kk345 Re: dla mnie nie 10.05.09, 19:42
                      > podanej autorki nie znam
                      Nigdy nawet nie słyszałaś o Monatowej? Przecież to kanon, legenda kuchni
                      polskiej, napisała biblię gospodyń domowych:
                      www.atticus.pl/index.php?pag=poz&id=19916
                      • roseanne Re: dla mnie nie 10.05.09, 20:12
                        ukamieniolowac wiec mnie nalezy

                        widze po raz pierwszy
              • mhr-cs Re: dla mnie nie 18.05.09, 17:04
                taki reportaz widzialam
                ale bylo to o wigili w Czechoslowacji,
    • hollcia Re: Kuchnia polska na światowych forach 10.05.09, 14:05
      Jak to zazwyczaj bywa na forum, wątek potoczył się w różnych kierunkach.
      Pewnie nie dość jasno wyraziłam swoje pytania.

      Interesuje mnie czy ktoś trafił na jakąś "sprzeczkę" dotyczącą naszej kuchni,
      gdzie forumowicze sprzeczali się np. czy tradycyjne polskie pierogi są z białym
      serem, żółtym czy pleśniowym. ;)

      Chodzi mi raczej o absurdy i mity nt. polskiej kuchni.
      • Gość: alexa0000 Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.gorzow.mm.pl 10.05.09, 16:15
        Znalazłam!Co prawda nikt sie tam nie awanturuje, ale w przepisie na
        bigos(pod koniec strony) jako jeden składnik wymieniona jest
        skrobia, czy tez maka ziemniaczana.Trzeba tam wszcząc aferę, oni
        nasz bigos skrobią traktują?:))Ale zaczekam, bo może ktoś tutaj też
        ją dodaje, i będzie, ze histeryzuję:D
        • Gość: alexa0000 Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.gorzow.mm.pl 10.05.09, 16:17
          Kurka, o linku zapomniałam:
          www.jamieoliver.com/forum/viewtopic.php?pid=334849
          • Gość: zadumana Re: Kuchnia polska na światowych forach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.09, 15:39
            Czytałam u Kuronia, który entuzjazmował się regionalizmami, że do
            kapusty dodaje się mąkę ziemniaczaną na Śląsku.
    • hollcia Re: Kuchnia polska na światowych forach 18.05.09, 13:30
      I wątek poszedł w zupełnie innym kierunku niż pytanie. ;)
      Ale to też lubię na naszym forum. :D

      Byłam ciekawa czy nasza kuchnia gdzieś wzbudza takie emocje jak w nas wzbudza
      kuchnia włoska, hiszpańska, rosyjska czy koreańska.
      Ale chyba nie.
      Może jeszcze nie.

      Może Euro nam pomoże. ;)
      • Gość: USA Re: Kuchnia polska na światowych forach-USA IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 19.05.09, 20:48
        Euro nie pomoze...
        Udzielam sie od kilku lat na bardzo znanym amerykansko-kanadyjskim forum dla
        foodies (nazwy nie podam, sorry)i tam jestem jedna jedyna Polka. Jest kilka osob
        ktorych rodzice lub dziadkowie przyjechali z Polski, i oni dosc niedoleznie
        probuja ta tradycje kontynuowac. Ale z tego wychodza takie kwiatki jak w/w bigos
        z maka, kielbase polska je sie podsmazona w plasterkach i koniecznie z kapusta
        kiszona, nagminnie dodaje sie typowo amerykanskie dodatki, etc. Jest jeszcze
        grupa Zydow z naszych stron (mowie o Poslce, Rosji, Czechach,etc) ktora bardziej
        dba o tradycje swoich dan i aby byly autentyczne, niektore sa bardzo polskie,
        np. golabki, niektore ciasta i bulki.
        Ale nei ma tym zainteresowania. W tych watkach pisza jedynie ludzie z danej,
        zainteresowanej grupy narodowosciowej i na tym sie konczy. Zawsze w okolicy
        Swiat pisze co gotuje i pieke, a zaraz za mna jest kilkadziesiat wpisow na temat
        kuchni wloskiej, bo ta rzadzi.
        I nia oraz wszelkimi azjatyckim interesuja sie najbardziej Amerykanie. Widze
        wiecej zainteresowania kuchnia takiego np. Laosu, niz Polski. Po prostu nie ten
        smak.
        • corneliss Re: Kuchnia polska na światowych forach-USA 19.05.09, 23:36
          ktos tu pisal na poczatku ze twarog w Holandii to kwarktaart nic bardziej
          mylnego, twarogu jako takiego tu nie ma chyba ze w polskim sklepie, kwarktaart
          bto ciasto serowe (moze byc zwane sernikiem, mozna zrobic taki na serku ricotta
          lub ana tutejszym kwarku ktory ma konsystencje gladka i gestego jogurtu).
          prawdziwy sernik na kruchym spodzie zachwycil moje znajome Holenderki, podalam
          przepis z adnotacja gdzie kupic owy twarog
          wsrod tychze znajomych ciesza sie dania z kiszonej kapusty, ktora tu jest
          sprzedawana w paczkach po +-500g, tak wiec kapusniak, wspomniane lazanki tez
          zyskaly uznanie (tu kapuste kiszona wykorzystuja glownie do stampotow i np. tary
          na ciescie francuskim)
          bigos -hmm tu zdania sa podzielone (jakos nie maja zaufania do grzybow
          suszonych, dla nich grzyby to pieczarki lub hodowlane paddestolen, tu grzyby sa
          pod ochrona a za ich zbieranie grozi kara)

          a fajne kwiatki znalazlam w pewnym dodatku sklepowym z przepisami popularnej tu
          sieci, z niego sie dowiedzialam ze do barszczu dodaje sie wodki :o a do bigosu
          przecieru pomidorowego i kwasnej smietany (smietane to widzialam gdzies w Pl
          regionalnie jako kleks na wspomnianym bigosie)
          generalnie ci Holendrzy z ktorymi sie znamy chetnie probuja tego co im podamy i
          zdarza sie ze prosza o przepisy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka