ania_m66
28.05.09, 13:12
wypadlo mi dosc nagle zaprosic w zielone swiatki (u mnie wolne lacznie z
poniedzialkiem)gosci na obiad, a raczej kolacje. zalezy mi, aby zrobic
przyjemnosc jednej osobie, ktora kuchnie wloska i ta "zwykla" i nieco bardziej
wyszukana uwielbia, a ktora ostatnio miala malo powodow do radosci.
przy pomocy aktualnego numeru ulubionego kuchennego miesiecznika wymyslilam
sobie cos takiego:
- przystawka: mini focaccie z dodatkiem maki orkiszowej z fenkulem i innymi
warzywami marynowanymi w cytrynowym karmelu. warzywa podane sa osobno na
swiezo upieczonej focacci.
- pierwsze danie: gnocchetti sardi(kupne z paczki) z kaczka, rukola i kaparami
ALBO risotto z kawowymi pomidorami (kawowa oliwa) z 1-2 przegrzebkami na porcje
- po tym chyba mini porcja sorbetu cytrynowego z wodka ze slodkim pesto
bazyliowym - bardzo slodkie nie jest, nada sie wiec chyba na "odswiezenie"
- na glowne jakies involtini w stylu saltimbocca (czyli z szalwia i szynka
parmenska). jesli podam gnocchetti z kaczka, wtedy z pstraga. jesli risotto z
przegrzebkami - bardziej klasyczne chyba - ewentualnie pokombinuje wtedy z
nadzieniem. macie jakies propozycje?
- na deser przewiduje cos malego, bardziej owocowego: np trifle truskawkowa z
cantuccini, albo moze grilowane owoce z kremem z mascarpone i migdalami i
jakies ciasteczka.
myslicie, ze osobie lubiacej kuchnie wloska sie spodoba? i gdzie we wloskim
menu jest miejsce na sorbet? no dobrze, moge zrobic granite. jesli jest
wytrawna, powinna pasowac przed glownym daniem? znaczy ogolnie wiem, ze
klasycznie to deser, ale chcialabym innaczej.
ogolnie wybralam te potrawy, bo wiekszosc moge przygotowac i nie siedziec
nonstop w kuchni zamiast przy stole.
z gory dziekuje za konstruktywne rady :)