Dodaj do ulubionych

chce zostac wegetarianka

21.08.05, 16:21
zastanawiam sie nad zmiana diety na wegetarianska. trudna to dla mnie
decyzja, bo uwielbiam owoce morza i ryby (za miesem nigdy nie przepadalam).
do tego nie jestem zbyt kreatywna w kuchni, wiec obawiam sie, zebym nie
wpadla w jakies choroby z braku niedoboru pewnych skladnikow w organizmie.
czy mozecie polecic mi ksiazki / strony internetowe dla poczatkujacych
wegetarian?

z gory dziekuje za pomoc
Obserwuj wątek
    • tago_mago Re: chce zostac wegetarianka 22.08.05, 21:16
      Przede wszystkim nie polecam tego forum. A adresy, proszę:
      www.vege.pl/
      www.google.pl/search?hl=pl&q=wegetarianizm&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
      Pozdrawiam i życzę powodzenia :-)
      • misiu-1 Re: chce zostac wegetarianka 23.08.05, 11:00
        Ale dlaczego nie polecasz tego forum? Niech sobie dziewczyna poczyta, do czego
        może prowadzić wegetarianizm. Szczególną uwagę powinna zwrócić na takie tuzy,
        jak brumbak, are czy caprice83. Najlepsze świadectwo to ich własny przykład. :-)
        • diablica.26 Re: chce zostac wegetarianka 23.08.05, 13:32
          misiu-1 napisał:

          > Ale dlaczego nie polecasz tego forum?

          Niech zgadne... za duzo miesozernych trolli?
          • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 23.08.05, 14:18
            zwłaszcza jeden- a jak mu ktos dogada i nie maargumentow to usuwa jego posty....
            a wtraca sie wszedzie zwlaszcza w tematy go nei dotyczace.


            > misiu-1 napisał:
            >
            > > Ale dlaczego nie polecasz tego forum?
            >
            > Niech zgadne... za duzo miesozernych trolli?
            • diablica.26 Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 12:07
              zamyslona4 napisała:

              > zwłaszcza jeden- a jak mu ktos dogada i nie maargumentow to usuwa jego posty...
              > .
              > a wtraca sie wszedzie zwlaszcza w tematy go nei dotyczace.

              Nie, duzo trolli sie namnozylo. Czytam te posty i sie zastanawiam, czy te
              miesojady naprawde nie maja co robic, tylko zaczepiac i obrazac wege?
              • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 12:26
                ja nie tylko czytajac te posty sie nad zastanawiam... od roku jestem wege i za
                kazdym razem gdy spotykam sie z przyjaciolmi jest kilka zlosliwych uwag na ten
                temat.
                w Polsce jesli nie jestes heteroseksualnym mezczyzna katolikiem klasy średniej i
                do tego miesojadem- masz przerabane i na pewno kiedys przyjdzie Ci sie z czego
                tlumaczyc... ;))
                • mmmal Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 12:35
                  Ta klasa średnia to w Polsce kontrowersyjna kwestia, ale poza tym zgadzam się :)
                  Większość ma straszne problemy z zaakceptowaniem jakiejkolwiek odmienności.
                  Ale ważę sobie lekce niemądre opinie niemądrych ludzi ;)
                  Pozdrawiam!
                  • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 12:47
                    Niektorzy poddaja sie i wole ucikac stad- mowiac ze nic nie da sie zrobic
                    Inni jednak walcza aby zwiekszysc swiadomosc ludzi nt. toleracji.
                    Ja jestem w tej drugiej grupie. Na szczescie nastepne pokolenie jest bardziej
                    otwarte na innosc- moze dlatego ze nie zyli w systemie, ktory uczy iz jest jedna
                    prawda. Moze dlatego ze poznaja inne kultury szybciej i lepiej niz ich rodzice...

                    A wrazajac do wege- poziom nietolerancji i niezrozumienia tematu jest
                    porownywalny do Rumunii - na Słowacji np. nikogo nie dziwi koniecznosc
                    serwowania obu typow posilkow dla duzych grup
                    • mmmal Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 13:27
                      Ostrożnie z generalizowaniem ;)
                      Nie do końca wierzę, że CAŁA Słowacja to jarski raj oraz że CAŁE młode
                      pokolenie cechuje tolerancja. Choć nie mogę nie zauważyć zmian na lepsze i
                      większej rozmaitości (pamiętam czasy, kiedy w osiedlowym sklepie był TYLKO ocet
                      i karp po grecku, i wcale do tych czasów nie tęsnię!!), tolerancja wcale nie
                      jest wszechobecna. Ale oczekiwanie na taki stan to idealizm :)
                      Nie chcę się czepiać, ale w Czechach w zorganizowanej grupie miałam do wyboru
                      dżem albo dżem, a na ślubie przedstawicieli młodego pokolenia - rosół albo
                      rosół ;) W Rumunii zaś ludzie przyjaźni, dziwią się, ale nie generalizuj, że
                      tępią odmieńców.
                      Nie zważaj jednak na moje marudzenie, bądź kimkolwiek chcesz :)
                      Pozdrawiam!
                      • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 13:53
                        Tak , amsz racje- popelnilam blad generalizowania. Zle to wyszlo. Moze inaczej-
                        Bedac w miedzynarodowa grupa w malym motelu na slowacji, 2 gwiazdki, daaleko za
                        miastem, przygotowali danie miesne, wege i nawet 2 weganskie. Bez jednego zlego
                        slowa.
                        Do Rumuni przeprowadzila sie znajoma i jako wege mama ma niezle problemy....

                        wiec nie mialam prawa powiedziec o calym kraju- raczej mialam na mysli przypadki
                        (znam jeszcze kilka, ale to i tak nie mzoe decydowac o calej sytuacji). Za
                        Twoje- bardzo dziekuje!

                        a jesli chodzi o tolerancje- troche dzialm wlasnie w obszarze miedzykulturowym i
                        widze zdecydowane postepy; a co najwazniejsze- mozna juz prowadzic z nimi
                        ciekawe dyskusje, czyli - nie tak jak na tym forum chamska pyskowke- wymiane
                        pogladow z cikawymi argumentami i usznaowaniem wzajemnych racji, choc i
                        wyciaganiem wnioskow z rozmow.
                        ale jakos potwierdz sie psychologiczna prawda, obecna w literaturze i filmie
                        rowniez- iz najbardziej nietolerancyjni sa ludzi z kompleksami, ktorzy w ten
                        sposob probuja sie pocieszyc,ze jest ktos gorszy od nich...
                        • mmmal Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 14:03
                          Ja z kolei grzeszę przekorą ;)
                          I zawsze wynajdę tę drugą stronę medalu. Ale to przecież fakt, że się coś
                          zmienia, chociażby sklepy i knajpy ze wege-zywnoscią. Zmiany natomiast w
                          mentalności ludzi to proces szalenie czasochłonny. Myślę, że niektórych
                          odmiennośc zawsze dziwić/drażnić/wkurzać, no ale w końcu na tym świat polega,
                          że w całej jego rozmaitości istnieje także grupa (szeroko pojętych) xenofobów i
                          to Ty i ja mamy ich akceptować.
                          O przewrotności losu ;)
                          W każdym razie to miłe spotkać tu kogoś, kto się nie kłóci.
                          Pozdrawam :)
                          • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 14:08
                            I wzajemnie... fajnie miec czasem inne poglady i umiec ciekawie je przedstawiac
                            i uzasadniac. a tu tego brak, a szkoda.
                            rowniez pozdrawiam
                            > W każdym razie to miłe spotkać tu kogoś, kto się nie kłóci.
                            > Pozdrawam :)
                  • diablica.26 Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 12:50
                    ja poki co ignoruje trolle, ale niestety jest to malo skuteczna metoda. Gorzej w
                    realu, o czym juz zreszta gdzies tu pisalam :-(
                    • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 13:59
                      ja juz tez zaczelam- ale jak wlasciwie do tego podejdziesz to mozna niezle sie
                      posmiac. jak dorosly facet mi pisze tekst powtarzany przez 10 letnie dzieci "Nie
                      znize sie do twojego poziomu" to przyznaj- tylko sie usmiechnac prawda?
                      a w zyciu- no coz, kazdy nowy czlowiek wnosi jakas wiedze o swiecie i cechach
                      ludzi... ja takie trolle i tu i w zyciu traktuje jako ciekawy przypadek do
                      analizy psychologicznej. Ale- jak tez pisalam wyzej- ci nietolerancyjni zwykle
                      podpadaja pod podobna diagnoze. Pomysl- czy nzasz pewnego siebie , zadowolonego
                      z zycia czlowieka, ktory wypowiadal sie z taka pogarda o innych? sadze ze jest
                      zbyt szczesliwy aby tracic na to czas...

                      > ja poki co ignoruje trolle, ale niestety jest to malo skuteczna metoda. Gorzej
                      > w
                      > realu, o czym juz zreszta gdzies tu pisalam :-(
                      • diablica.26 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 16:48
                        zamyslona4 napisała:

                        > ja juz tez zaczelam- ale jak wlasciwie do tego podejdziesz to mozna niezle sie
                        > posmiac. jak dorosly facet mi pisze tekst powtarzany przez 10 letnie dzieci "Ni
                        > e
                        > znize sie do twojego poziomu" to przyznaj- tylko sie usmiechnac prawda?

                        Wlasnie dzisiaj wdalam sie w taka pyskowke i zniesmaczona jestem. Co za sens
                        dyskutowac z chamem, ktory za cel zyciowy postawil sobie bluzgac na wege?
                        Przy Twoim podejsciu trudno sie dziwic, ze tyle tu tlustych, wypasionych trolli.
                        Jest jakies forum alternatywne?
                        • emka_waw Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 17:13
                          > Jest jakies forum alternatywne?

                          Jest.

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20632
                          Tylko z frekwencją tak jakoś tam słabo...
                          • diablica.26 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 17:22
                            Dzieki, zajrze tam :-)
                        • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 19:12
                          Gdy ja******i zabraklo argumentow, powyciagal moje inne posty , wyrwal je z
                          kontekstu. to bylo tak zenujace, iz na szczescie zdalam sobie sprawe, iz z taka
                          osoba nie ma sensu w ogole pisac. pozostal usmiech. czasem ironia. czy to nie
                          lepsze niz chamskei odgrywanie sie?
                          na szczescie sa tu tez takie osoby jak ty z ktorymi mozna powymieniac poglady

                          > Wlasnie dzisiaj wdalam sie w taka pyskowke i zniesmaczona jestem. Co za sens
                          > dyskutowac z chamem, ktory za cel zyciowy postawil sobie bluzgac na wege?
                          > Przy Twoim podejsciu trudno sie dziwic, ze tyle tu tlustych, wypasionych
                          trolli
                          > .
                          > Jest jakies forum alternatywne?
                          • diablica.26 Re: chce zostac wegetarianka 27.08.05, 08:16
                            zamyslona4 napisała:

                            > Gdy ja******i zabraklo argumentow, powyciagal moje inne posty , wyrwal je z
                            > kontekstu. to bylo tak zenujace, iz na szczescie zdalam sobie sprawe, iz z taka
                            >
                            > osoba nie ma sensu w ogole pisac.

                            Widzialam, ponizej pasa to bylo.
                            Ja M*** wrzucilam sobie do nieprzyjaciol i mam ten komfort, ze nie widze jego
                            bluzgow. Radze zrobic to samo.
                            Zeby bylo smieszniej nie jestem jakas fanatyczna wege i nie tepie miesozercow
                            "dla zasady". Tylko chamstwa nie lubie. Pozdrawiam
                            • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 29.08.05, 12:36
                              Wszyscy moi przyjaciele oraz rodzina jedza mieso, bo na szczescie takie
                              podejscie jak M**** czy J**** z podzialem na vege i mieso zdarza sie rzadko.
                              Obracam sie na codzien tez w kregu wege, w tym moj facet jest wege. Dlatego tez
                              - podobnuie jak ty- nie tepie miesa tylko chamstwo i klamstwa, pozdrawiam
                              >
                              > Widzialam, ponizej pasa to bylo.
                              > Ja M*** wrzucilam sobie do nieprzyjaciol i mam ten komfort, ze nie widze jego
                              > bluzgow. Radze zrobic to samo.
                              > Zeby bylo smieszniej nie jestem jakas fanatyczna wege i nie tepie miesozercow
                              > "dla zasady". Tylko chamstwa nie lubie. Pozdrawiam
                    • sadelko_pimpka Re: chce zostac wegetarianka 27.08.05, 18:07
                      Po prostu wszyscy zacznijmy ignorowac takie osoby jak np.Misiu i inne zlosliwe
                      trolle-wierzcie z psychologicznego punktu widzenia to najlepsza metoda.Jestem
                      pewna,ze jezeli tylko przez miesiac czasu taki misiu nie otzrymywalby zadnych
                      odpowiedzi na swoje wywody tutaj to juz wiecej by nie przychodzil.I
                      tyle.pozdrawiam
                      • brumbak Re: chce zostac wegetarianka 27.08.05, 19:26
                        sadelko_pimpka napisała:

                        > Po prostu wszyscy zacznijmy ignorowac takie osoby jak np.Misiu i inne zlosliwe
                        > trolle-wierzcie z psychologicznego punktu widzenia to najlepsza metoda.Jestem
                        > pewna,ze jezeli tylko przez miesiac czasu taki misiu nie otzrymywalby zadnych
                        > odpowiedzi na swoje wywody tutaj to juz wiecej by nie przychodzil.I
                        > tyle.pozdrawiam
                        .............
                        obawiam sie że nie, zdecydowanie nie
                        - zawirusowanie tego forum przez trolli z opty diety czy zrzeźni ma na celu
                        wyłacznie przeszkodzenie w komunikacji miedzy ludxmi zainteresowanymi vege
                        wprowadzanie w bład , wyszydzanie diety vege i wegetarian itp.
                        - zajrzyj na tzw grupe wegetarianizm w usenecie- 90% "dyskutantów " to optymalni
                        • diablica.26 Re: chce zostac wegetarianka 27.08.05, 19:46
                          brumbak napisał:

                          > sadelko_pimpka napisała:
                          >
                          > > Po prostu wszyscy zacznijmy ignorowac takie osoby jak np.Misiu i inne zlo
                          > sliwe
                          > > trolle-wierzcie z psychologicznego punktu widzenia to najlepsza metoda.Je
                          > stem
                          > > pewna,ze jezeli tylko przez miesiac czasu taki misiu nie otzrymywalby zad
                          > nych
                          > > odpowiedzi na swoje wywody tutaj to juz wiecej by nie przychodzil.I
                          > > tyle.pozdrawiam
                          > .............
                          > obawiam sie że nie, zdecydowanie nie
                          > - zawirusowanie tego forum przez trolli z opty diety czy zrzeźni ma na celu
                          > wyłacznie przeszkodzenie w komunikacji miedzy ludxmi zainteresowanymi vege
                          > wprowadzanie w bład , wyszydzanie diety vege i wegetarian itp.
                          > - zajrzyj na tzw grupe wegetarianizm w usenecie- 90% "dyskutantów " to optymaln
                          > i

                          Uwazam, ze Sadelko ma racje. Troll niekarmiony zdycha smiercia naturalna.
                          Niepotrzebnie dyskutujesz z m***, to go tylko nakreca do dalszej dzialalnosci. Z
                          usuwaniem obrazliwych postow bywa na tym forum roznie, wczoraj przekonalam sie o
                          tym osobiscie. Wrzuc go sobie w liste wrogow, bedziesz mial spokoj. Pozdrawiam
                      • misiu-1 Re: chce zostac wegetarianka 27.08.05, 21:26
                        Spróbuj, a sam się przekonasz, jak jest. Mnie nie jest do niczego potrzebna
                        odpowiedź osobników pokroju b***baka, czy innych, równie jak b***bak, nie
                        mających nic do powiedzenia, oprócz wyzwisk i mantry "wege-dobrze, niewege-źle".
                        Mnie wystarczy w zupełności możliwość prostowania przeinaczeń, półprawd i
                        jawnych kłamstw wege-agit-propu, a mam wystarczające argumenty, aby to czynić.
                        Jeśli nikt nie będzie chciał się z nimi zmierzyć - nie ma problemu. Ludzie
                        myślący wyciagną odpowiednie wnioski, a na nie myślących mi nie zależy.
                        • krystynaopty1 [...] 28.08.05, 10:42
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • krystynaopty1 Re: chce zostac wegetarianka 28.08.05, 11:10
                            ...I myślę, że tak właśnie się tworzy codziennie, dzień po dniu
                            "naród wybrany"... Sami siebie wybieramy, i swój "raj".

                            Krystyna
      • usypianka Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 18:53
        a zostawaj, czy to powód, by zawracać komuś głowę. Po prostu nie jesz jedzonka,
        które potrafi (za życia)uciekać.
    • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 23.08.05, 14:28
      Ja tez nie polecam tego forum- jest duzo ciekawych stron nt. wege.
      zapoznaj sie jednak i glosami za i przeciw (ale rozsadnymi z obu stron, a nie
      takimi, ktore twierdza ze w miesie sa witaminy ;) )
      Ja ci moge powiedziec,ze sama rok temu zmienilam diete i odkrylam czym jest
      prawdziwy smak- jest tyle produktow roslinnych, ktore mozna robic na tysiac
      sposobow, ze moi rodzice (na poczatku baardzo narzekajacy na zmiane mojej diety)
      teraz prosza gdy zajezdzam do domu aby cos im zrobic, bo sami sa pozytywnie
      zaskoczeni.
      w diecie wazne aby łączyć :
      - produkty pełnoziarniste
      - warzywa surowe
      - warzywa gotowane
      - owoce swieze
      - rosliny straczkowe

      Przyklad dania ktore to laczy (poza owocami)? kotleciki z ziemnaiczkow,
      marchewki (warzywa gotowane) i soczewicy lub grochu (rosliny straczkowe), ryż
      brązowy (produkt pełnoziarnisty) i surówka (warzywa surowe). Do zrobienia w
      czasie takim samym jak obiad bezmiesny.
      A na sniadanie wazne aby wybierac PRAWDZIWE pieczywo ciemne (najlepiej mieszane).

      A jesli tak lubisz ryby- to zacznij od poł-wegegetarianizmu. to popularna faza
      przejsciowa, kiedy nie ma koniecznosci rezygnacji ze wszystkiego. i zmiejszaj
      ilosc ryb w jadlospisie.

      POWODZENIA!!!
      • tago_mago Re: chce zostac wegetarianka 24.08.05, 00:33
        Nie polecam tego forum nie tylko z powodu - zwykle - złośliwej, a często też
        wymuszonej i niepotrzebnej krytyki, ale przede wszystkim dlatego, że brakuje
        tutaj wątków dot. samej diety. Zamiast tego panuje tu otwarta wojna między vege
        a mięsożercami (przepraszam za określenie), przy czym każda ze stron obstaje
        przy swoich własnych, niepodważalnych racjach. Czy to są dowody naukowe czy też
        "naukowe" - to nie ma znaczenia. W każdym razie pełno tu nienawiści, gniewu i
        złych emocji - u niektórych forumowiczów podejrzewam stany paranoidalne
        (wegetarianizm przyczyną wszelkiego zła-spożywanie mięsa przyczyną wszelkiego
        zła). Osoba, która chciałaby właśnie tu zasięgnąć porady dot. interesującego jej
        zagadnienia z całą pewnością nie dostałaby jej, a dostałaby co najwyżej w zęby.
        Uszanowanie,
        tago mago
      • misiu-1 Re: chce zostac wegetarianka 25.08.05, 16:51
        zamyslona4 napisała:

        > Ja tez nie polecam tego forum- jest duzo ciekawych stron nt. wege.
        > zapoznaj sie jednak i glosami za i przeciw (ale rozsadnymi z obu stron, a nie
        > takimi, ktore twierdza ze w miesie sa witaminy ;) )

        Oczywiście, że są. Niektóre (A, D3, B12) tylko w mięsie. Tobie się wydawało, że
        nie ma?
        • bisbal Re: chce zostac wegetarianka 25.08.05, 22:48
          misiu_1 napisał:
          "Niektóre (A, D3, B12) tylko w mięsie."

          Spirulina, glon morski, to największe naturalne źródło witaminy B12. Ponadto
          B12 znajdujemy w mleku, produktach nabiałowych, jajkach.

          Beta-karoten, obecny w warzywach i owocach, to prowitamina witaminy A - czyli z
          niego organizm syntetyzuje wit.A.






          • l2m co sie tyczy spiruliny 26.08.05, 10:05
            Spirulina nie zawiera witaminy B12, tylko t.zw. pseudowitamine. Nie posiada ona
            aktywnosci biologicznej B12, i, malo tego, zmniejsza wchlanianie prawdziwej
            B12. Dlatego dla wegetarian spirulina jest przeciwwskazana. Podawalam kiedys
            linka do stosownego badania
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=20573724&a=20592361
            • bisbal Re: co sie tyczy spiruliny 26.08.05, 16:11

              Do I2m:
              Przeczytałam wątek, do którego mnie odesłałaś. Jest w nim mowa o
              jakiś "spirulina tablets", nawet nie wiadomo jakich. Lepiej daj linka do całego
              artykułu, a nie wyrwanych z kontekstu zdań. Poza tym pisze tam, że chlorofil
              posiada wit.B12, a w tabletkch spiruliny zawarty jest też chlorofil. Poza tym,
              to badanie przeprowadzono na szczurach i wiemy, jak spirulina działa na
              szczury, a nie ludzi. Mogę podać Ci całe mnóstwo innych linków, w których o
              spirulinie mówi się tylko dobrze i jest polecana zwłaszcza dla wegetarian.
              Gdyby na świecie odnoszono się tylko do wyników 1 badań, to daleko byśmy nie
              zaszli. Pokaż mi 20 osobnych badań o podobnych wynikach, zaznaczam dotyczących
              wpływu spiruliny na ludzi, a nie szczury, to się wtedy zastanowię.
              www.ginseng.com.pl/produkt_10.html
              • l2m Re: co sie tyczy spiruliny 26.08.05, 20:30
                Całego artykułu i tak chyba nie będziesz mogła przeczytać. Posyłałam się na
                fachowe czasopismo, niedostępne on-line. Możesz spróbować znaleźć papierowy
                egzemplarz – wszystkie potrzebne dane podałam.
                Możesz być również pewna - nie wyrywałam nic z kontekstu.

                Co się tyczy szczurów, to potrzebują one witaminy B12 tak samo, jak i ludzie;
                zatem mogą być używane w tym przypadku jako model doświadczalny. Ponadto,
                obecność pseudowitaminy i brak prawdziwej B12 były stwierdzone również przy
                użyciu innych standartowych metod (test mikrobiologiczny z Lactobacillus
                leichmannii ATCC 7830 oraz test na chemoluminiscencję). Wobec wszystkich
                obowiązujących w nauce standartów można uważać za stwierdzony brak aktywnej B12
                w spirulinie. Dwudziestu posyłań nie będzie – bo kto by tam tracił czas i
                środki na sprawdzenie już stwierdzonego faktu. Jak chcesz - możesz jeszcze
                zobaczyć J Agric Food Chem. 1999 Nov;47(11):4736-41.

                Ty zaś _w ogóle_ nie podałaś żadnego liczącego się podtwierdzenia: informacja o
                charakterze reklamowym takim podtwierdzeniem z pewnością nie jest (zresztą,
                skąd się wzięło przekonanie o rzekomej obecności B12 w spirulinie – łatwo się
                domyślić: jak jeszcze nic nie wiedziano o pseudowitaminie, brano ją za witaminę
                prawdziwą; a rozróżnić aktywną i nieaktywną formę udało się dopiero po
                opracowaniu testu mikrobiologicznego oraz testu in vivo na szczurach); a tu:
                www.spirulinasource.com/library.html
                - jako żywo nic o B12 nie ma. Zresztą, podana tam literatura nie jest
                najświeższa.
              • l2m PS 26.08.05, 20:35
                > Poza tym pisze tam, że chlorofil
                > posiada wit.B12, a w tabletkch spiruliny zawarty jest też chlorofil.

                Dziewczyno, gdzieś takie rewelacje odnalazła??? Jaka tam B12 w chlorofilu,
                gdzie się takie bzdury wypisuje? Czy Ci chlorofil pomylił się z chlorellą?
                • bisbal Re: PS 26.08.05, 21:22
                  Nie wciskaj kitu o papierowych żródłach, stąd wzięłaś info :
                  www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=12656203&dopt=Abstract

                  Nie potrzebne są dodatkowe badania? Czy Ty wiesz ile w nauce jest sprzecznych
                  wyników w różnych badaniach na ten sam temat?
                  A link reklamowy Ci nie odpowiada, no cóż, pozwij ich do sądu i wszystkie inne
                  firmy na całym świecie piszące o witaminie B12 w swoich produktach spiruliny, a
                  może wygrasz kokosy, lol.
                  A tak w ogóle to dzięki temu, że trafiłam na całość tekstu, z którego cytowałaś
                  mogłam przeczytać, że:
                  "The results suggest that algal vitamin B12 is a bioavailable source for
                  mammals. Pseudovitamin B12 (an inactive corrinoid) predominated in the
                  spirulina tablets, which are not suitable for use as a vitamin B12 source,
                  especially for vegetarians. algal health food, bioavailability, cobalamin,
                  edible algae, vitamin B12"
                  czyli, że algi są żródłem witaminy B12, a w spirulinie przeważa psedowitamina
                  B12, a nie, że prawdziwej wit. w ogóle nie ma.
                  A wszystki inne źródła, które Ci nie odpowiadają bazują na wynikach badań,
                  tylko nie tych, które Ci odpowiadają ( a dokładnie to 1 źródło które podałaś),
                  więc nie są to informacje wyssane z palca.
                  A propos świeżości danych, Twoje kochana też są stare, bo z 2002 roku.
                  • bisbal Re: PS 26.08.05, 21:33
                    A tak poza tym, to wracając do pierwotnego wątku, czyli odpowiedzi na
                    twierdzenie misia, że witamina B12 jest tylko w produktach pochodzenia
                    zwierzęcego, to sama dzięki cytowanemu artykułowi przyznajesz, że glon -
                    Chlorella posiada dużo witaminy B12.
                    "True vitamin B12 is the predominate cobamide of green and purple lavers and
                    chlorella tablets. Feeding the purple laver to vitamin B12-deficient rats
                    significantly improved the vitamin B12 status."
                    Więc nawet jeśli założyć, że spirulina nie jest dostatecznie dobrym żródłem
                    wit.B12, to i tak dałaś argument dzięki wynikom tego badania, że inne algi,
                    zwłaszcza chlorella są bardzo dobrym źródłem wit.B12("true vitamin B12"). Więc,
                    dziękuje za dodatkowe argumenty przeciwko stwierdzeniom misia.:)
                    • bisbal Re: PS 26.08.05, 22:05
                      Ponadto pisałaś, że: "Ten glon
                      zawiera duże ilości pseudowitaminy B12, która mało że nie posiada aktywności
                      fizjologicznej prawdziwej witaminy, ale jeszcze na dodatek drastycznie
                      zmniejsza jej wchłanianie"
                      W artykule, który cytowałaś nie ma słowa o tym, że spirulina zmniejsza
                      wchłanianie wit.B12. Podaj więc źródła?
                      A tu trochę o chlorelli:
                      www.meridian.az.pl/wlasciwosci.php#b12
                      • l2m Re: PS 26.08.05, 22:28
                        > W artykule, który cytowałaś nie ma słowa o tym, że spirulina zmniejsza
                        > wchłanianie wit.B12. Podaj więc źródła?

                        Podawałam Ci namiary na J.Agric.Food.Chem.
                        • bisbal Re: PS 26.08.05, 22:45
                          l2m napisała:

                          > > W artykule, który cytowałaś nie ma słowa o tym, że spirulina zmniejsza
                          > > wchłanianie wit.B12. Podaj więc źródła?
                          >
                          > Podawałam Ci namiary na J.Agric.Food.Chem.

                          Proszę o konkretne odniesienie lub cytat w kwestii zmniejszania wchłaniania
                          wit.B12.
                          • misiu-1 Re: PS 27.08.05, 07:10
                            "W ruchu wegetariańskim istnieje mała, ale głośna frakcja mówiąca, iż kwestia
                            witaminy B12 właściwie nie powinna istnieć. Twierdzą oni, że ludzie są
                            naturalnymi roślinożercami i są w stanie pobierać sporną witaminę nie tylko z
                            pewnych roślinnych pokarmów (kiszonki, sfermentowane produkty sojowe, niektóre
                            wodorosty etc.), ale także z mikroorganizmów znajdujących się na (lekko
                            niedomytych) owocach czy warzywach. Wydawać by się mogło, że brzmi to dość
                            przekonywująco, szczególnie jeśli dodamy, że niektóre rośliny
                            faktycznie „zawierają pewne ilości witaminy B12” wytwarzanej przez
                            mikroorganizmy. Ba, zwierzęta hodowlane właśnie w ten sposób dostarczają sobie
                            witaminy B12. Krowa zjada trawę wraz z miliardami przeróżnych mikroorganizmów,
                            wśród których część wytwarza omawianą witaminę, która z kolei w postaci
                            wołowiny dostarczana jest wszystkojedzącemu człowiekowi. Część wegan
                            mówi: „pomińmy barbarzyńską praktykę zjadania zwierząt i czerpmy witaminę B12 z
                            tego samego źródła co one”. I tutaj zaczyna się problem. Na dzień dzisiejszy
                            nauka jasno mówi, że nie istnieje żadne wiarygodne roślinne źródło witaminy
                            B12. Wszystkie rośliny wysuwane przez niektórych wegan jako potancjalne źródło
                            B12 zawierają jej analogi („fałszywą witaminę B12”), które nie tylko nie
                            spełniają właściwych funkcji w naszym organizmie, ale mogą także utrudniać
                            absorpcję właściwej witaminy."
                            www.animal-liberation.pl/index.php?d=358
                            Czy to dla Ciebie wystarczająco obiektywne źródło?
                            • bisbal Re: PS 27.08.05, 21:32
                              Nie, ponieważ w cytowanym badaniu naukowym przez I2m stwierdzono, iż chlorella
                              dostarcza prawdziwej wit.B12.
                              • krystynaopty1 Re: PS 28.08.05, 11:06
                                bisbal napisała:

                                > Nie, ponieważ w cytowanym badaniu naukowym przez I2m stwierdzono, iż
                                chlorella
                                > dostarcza prawdziwej wit.B12.

                                Chlorella, jednokomórkowy glon z typu zielenic, żyjący w planktonie
                                słodkowodnym, na korze drzew, na wilgotnej ziemi, pojedynczo lub w koloniach;
                                niektóre gatunki wytwarzają znaczne ilości wartościowych białek, węglowodanów i
                                tłuszczów.
                                No i teraz rozumiem dlaczego sławetnemu wegusowi Janowi Szotyńskiemu
                                z Gdańska tak smakowała ziemia, doszedł juz chyba do ostatniego stopnia
                                wegetariańskiego "rozwoju" tiny.pl/qd25
                                Moze ktoś wie, jak wygląda jego zdrowie dzisiaj mimo dużych dostaw witaminy b12?

                                Krystyna

                                • diablica.26 Wegus Jan Szotynski? 28.08.05, 11:23
                                  Osoba, ktora zywi sie: robalami, gryzoniami, kotami i psami NIE jest
                                  wegetarianinem. Jest miesozerca.
                                  • misiu-1 Re: Wegus Jan Szotynski? 28.08.05, 11:53
                                    diablica.26 napisała:

                                    > Osoba, ktora zywi sie: robalami, gryzoniami, kotami i psami NIE jest
                                    > wegetarianinem. Jest miesozerca.

                                    Aha, czyli osoba, która jadła kiedys mięso, nie może już nigdy nazywać się wege?
                                    B***bak będzie pewnie niepocieszony, że odmawiasz mu tego określenia.

                                    "W końcu jednak pan Jan powrócił do diety roślinnej. Tym razem jednak zamiast
                                    po warzywa, sięgnął - na wzór zwierząt - po trawę i liście drzew. Okazało
                                    się, że i tym pożywieniem człowiek jest w stanie się wyżywić.
                                    - W końcu odnalazłem to, czego zawsze będzie w przyrodzie pod dostatkiem. Od
                                    pięciu lat trawa jest moim podstawowym posiłkiem, jej sok zaspokaja
                                    większość potrzeb mojego organizmu. Dietę urozmaicam jeszcze trawą i błotem.
                                    [...]
                                    Ponieważ w zimie trudno będzie znaleźć trawę, pan Jan już teraz
                                    przygotowuje się do tego okresu. W tym celu powoli przyzwyczaja organizm do
                                    spożywania leśnego torfu, pełnego rozłożonych resztek roślinnych.
                                    - Jeśli się uda, również w przyszłości, będzie to moja docelowa dieta -
                                    wyjaśnia."
                                  • krystynaopty1 Re: Wegus Jan Szotynski? 28.08.05, 11:54
                                    Dość wybiórczo czytasz, miał on różne etapy dochodzenia do etapu ostatniego,
                                    czyli BEZmięsnego - czyli wegetarianizmu.
                                    Aczkolwiek na upartego nie wierzyłabym ze wraz z tą leśną darnią nie zjada
                                    również jej mieszkańców, wszelkich żuczków i glist...

                                    NIE DA SIĘ jedząc cokolwiek - nie krzywdzić śmiercią innych stworzeń.
                                    Życie jest bardzo żarłoczne i karmi się śmiercią innych, bo taka właśnie jest
                                    nieunikniona cecha życia. Nawet to Leonardo da Vinci zauważył: "Żyjemy dzięki
                                    śmierci innych, jesteśmy chodzącymi grobami."
                                    Jednak niezrozumiała jest jego decyzja o wegetarianizmie, mimo zdawania sobie
                                    sprawy z nieuchronności karmienia się śmiercią innych żywych istot.
                                    No, ale różne są dziwactwa, wszak mózg potrafi sobie wszystko "wytłumaczyć"...

                                    Krystyna
                                    • diablica.26 Re: Wegus Jan Szotynski? 28.08.05, 12:44
                                      krystynaopty1 napisała:

                                      > Dość wybiórczo czytasz, miał on różne etapy dochodzenia do etapu ostatniego,
                                      > czyli BEZmięsnego - czyli wegetarianizmu.

                                      Przeczytalam calosc, wiec widze, ze bylo to na zmiane - ziemia z trawa, potem
                                      robale i koty, potem znowu ziemia z trawa. BTW: duzo jest odmian wege, ale o
                                      jedzeniu ziemi slysze pierwszy raz w zyciu ;-). Facet po prostu cofa sie do
                                      epoki kamienia lupanego, co z dieta wege ma niewiele wspolnego.

                                      Aczkolwiek na upartego nie wierzyłabym ze wraz z tą leśną darnią nie zjada
                                      > również jej mieszkańców, wszelkich żuczków i glist...

                                      Otoz to, wiec zaden wege z niego nie jest...

                                      > NIE DA SIĘ jedząc cokolwiek - nie krzywdzić śmiercią innych stworzeń.
                                      > Życie jest bardzo żarłoczne i karmi się śmiercią innych, bo taka właśnie jest
                                      > nieunikniona cecha życia. Nawet to Leonardo da Vinci zauważył: "Żyjemy dzięki
                                      > śmierci innych, jesteśmy chodzącymi grobami."
                                      > Jednak niezrozumiała jest jego decyzja o wegetarianizmie, mimo zdawania sobie
                                      > sprawy z nieuchronności karmienia się śmiercią innych żywych istot.

                                      Zdaje sobie z tego sprawe - takie sa prawa biologii, ze jedne zwierzeta zjadaja
                                      inne - nie nawroce przeciez na wege swojego kota, chociazby. Ale moge decydowac
                                      za siebie. Nie dokonczylas cytatu z Leonarda, koncowka jest nastepujaca: "Ale
                                      nadejdzie czas, kiedy czlowiek bedzie patrzyl na zabijanie zwierzat w ten sam
                                      sposob, w jaki teraz patrzy na mordowanie ludzi." Notabene Leonardo byl wege :-)
                                      • krystynaopty1 Re: Wegus Jan Szotynski? 28.08.05, 13:45
                                        diablica.26 napisała:

                                        > Przeczytalam calosc, wiec widze, ze bylo to na zmiane - ziemia z trawa, potem
                                        > robale i koty, potem znowu ziemia z trawa.

                                        A więc wcześniej najpierw oceniłaś, a dopiero później przeczytałaś całość.
                                        Lepiej wiedzieć, co się ocenia, bo łatwo o pomyłkę.

                                        BTW: duzo jest odmian wege, ale o
                                        > jedzeniu ziemi slysze pierwszy raz w zyciu ;-). Facet po prostu cofa sie do
                                        > epoki kamienia lupanego, co z dieta wege ma niewiele wspolnego.

                                        Sęk w tym, że on sam o sobie myśli jak o człowieku z normalną, zdrową
                                        świadmością. Dziwi mnie ze nie chcesz zauważyć związku jego fiksacji z fatalnym
                                        odżywianiem MÓZGU właśnie! W końcu czego jak czego, ale węglowodanów w diecie
                                        mu nie brakowało, a to ponoć ONE dostarczane w dostatecznej ilości decydują o
                                        prawidłowej pracy mózgu (?)
                                        Ja sadzę, że oprócz weglowodanów, B12 i paru innych witamin i minerałów z trawy
                                        brakowalo mu jeszcze kilku innych niezbędnych rzeczy do racjonalnego widzenia
                                        świata.

                                        > Aczkolwiek na upartego nie wierzyłabym ze wraz z tą leśną darnią nie zjada
                                        > > również jej mieszkańców, wszelkich żuczków i glist...
                                        >
                                        > Otoz to, wiec zaden wege z niego nie jest...

                                        Natura organizmu nie bardzo daje się oszukiwać, mimo że człowiek miewa różne
                                        pomysły i próbuje ją zwalczyć.
                                        Twój organizm też gdy odczuje zbyt duże braki jakichś składniki, zacznie
                                        Ci "podpowiadać" "tłumacząc" to zmyślną ekwilibrystyką wegelogiki żeby Ci
                                        wytłumaczyć, że to czy tamto, możesz jeść i że będzie to nadal wege.

                                        > Zdaje sobie z tego sprawe - takie sa prawa biologii, ze jedne zwierzeta
                                        zjadaja inne - nie nawroce przeciez na wege swojego kota, chociazby. Ale moge
                                        decydowac za siebie.

                                        Słusznie. Decyduj. Natura tak czy inaczej redukuje, i zredukuje, tę chorą
                                        liczbę gatunku ludzkiego na ziemi. Przetrwają najsilniejsi, jak zawsze.

                                        Nie dokonczylas cytatu z Leonarda, koncowka jest nastepujaca: "Ale
                                        > nadejdzie czas, kiedy czlowiek bedzie patrzyl na zabijanie zwierzat w ten sam
                                        > sposob, w jaki teraz patrzy na mordowanie ludzi." Notabene Leonardo byl
                                        wege :-)

                                        Inny "wrażliwy" wegetarianin Bernard Shaw powiedział: Im bardziej poznaję
                                        ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

                                        Rozumiesz? BARDZIEJ kocha zwierzęta. A to oznacza, że gdyby miał wybrać między
                                        np. uratowaniem swego bliźniego a zwierzęciem - wybrałby zwierzę. Logiczne?
                                        czyli gdyby miał wybrać między Tobą a zwierzęciem - wybrałby zwierzę, w dodatku
                                        jakiekolwiek, moze np. jakiegoś żuczka. Logiczne?
                                        JEGO logika jest CHORA! No ale u wegetarian - to zdaje się norma...
                                        norma niebezpieczna dla innych ludzi!

                                        Krystyna
                                        • diablica.26 Re: Wegus Jan Szotynski? 28.08.05, 14:49
                                          krystynaopty1 napisała:
                                          > A więc wcześniej najpierw oceniłaś, a dopiero później przeczytałaś całość.
                                          > Lepiej wiedzieć, co się ocenia, bo łatwo o pomyłkę.

                                          Musze Cie zmartwic, ale tak sie sklada, ze najpierw przeczytalam, a potem
                                          zaczelam sie wypowiadac. Po prostu - nie rozumiem, na jakiej podstawie piszesz o
                                          tym czlowieku jako o wege. Jadl psy i koty, a ze nadal zywi sie robalami juz sie
                                          zgodzilysmy.

                                          > Sęk w tym, że on sam o sobie myśli jak o człowieku z normalną, zdrową
                                          > świadmością. Dziwi mnie ze nie chcesz zauważyć związku jego fiksacji z fatalnym
                                          >
                                          > odżywianiem MÓZGU właśnie! W końcu czego jak czego, ale węglowodanów w diecie
                                          > mu nie brakowało, a to ponoć ONE dostarczane w dostatecznej ilości decydują o
                                          > prawidłowej pracy mózgu (?)
                                          > Ja sadzę, że oprócz weglowodanów, B12 i paru innych witamin i minerałów z trawy
                                          >
                                          > brakowalo mu jeszcze kilku innych niezbędnych rzeczy do racjonalnego widzenia
                                          > świata.

                                          Chcialabym zauwazyc, ze najpierw sfiksowal, a potem - jako skutek owej fiksacji
                                          - przeszedl na zywienie ziemia.

                                          > Natura organizmu nie bardzo daje się oszukiwać, mimo że człowiek miewa różne
                                          > pomysły i próbuje ją zwalczyć.
                                          > Twój organizm też gdy odczuje zbyt duże braki jakichś składniki, zacznie
                                          > Ci "podpowiadać" "tłumacząc" to zmyślną ekwilibrystyką wegelogiki żeby Ci
                                          > wytłumaczyć, że to czy tamto, możesz jeść i że będzie to nadal wege.

                                          Jakies konkrety prosze.

                                          > Słusznie. Decyduj. Natura tak czy inaczej redukuje, i zredukuje, tę chorą
                                          > liczbę gatunku ludzkiego na ziemi. Przetrwają najsilniejsi, jak zawsze.

                                          Na Twoim miejscu nie cieszylabym sie za wczesnie - mialam w rodzinie taka osobe,
                                          ktora bardzo intensywnie wybijala mi wegetarianizm z glowy. W zeszlym roku
                                          zmarla na zawal... Niech natura rozstrzyga, kto ma racje. Pozyjemy, zobaczymy...

                                          > Inny "wrażliwy" wegetarianin Bernard Shaw powiedział: Im bardziej poznaję
                                          > ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.
                                          >
                                          > Rozumiesz? BARDZIEJ kocha zwierzęta. A to oznacza, że gdyby miał wybrać między
                                          > np. uratowaniem swego bliźniego a zwierzęciem - wybrałby zwierzę. Logiczne?
                                          > czyli gdyby miał wybrać między Tobą a zwierzęciem - wybrałby zwierzę, w dodatku
                                          >
                                          > jakiekolwiek, moze np. jakiegoś żuczka. Logiczne?
                                          > JEGO logika jest CHORA! No ale u wegetarian - to zdaje się norma...
                                          > norma niebezpieczna dla innych ludzi!

                                          No to - zdziwko ;-)
                                          W mojej hierarchii wartosci zycie czlowieka jest wazniejsze, niz zycie
                                          zwierzecia. Tak wiec bardzo Cie prosze, nie wrzucaj wszystkich wege do jednego
                                          worka, bo jestesmy rozni. Z tym cytatem z Shawa mysle, ze popelniasz
                                          nadinterpretacje - dla mnie "tym bardziej kocham zwierzeta" niekoniecznie musi
                                          oznaczac stawianie zwierzat wyzej niz ludzi, tylko ze jego uczucia do zwierzat
                                          staja sie bardziej intensywne.
                                    • are.1 Re: Wegus Jan Szotynski? 08.10.05, 23:49
                                      > NIE DA SIĘ jedząc cokolwiek - nie krzywdzić śmiercią innych stworzeń.
                                      > Życie jest bardzo żarłoczne i karmi się śmiercią innych, bo taka właśnie jest
                                      > nieunikniona cecha życia.

                                      To jest lamaniec (nie)logiczny. Pomocne sa w takich wypadakach podreczniki z
                                      matematyki: czlowiek uczy sie klecic zdania ktore maja sens.
                              • misiu-1 Re: PS 28.08.05, 12:03
                                Zerknij na ostrożną opinię o w/w badaniach:
                                www.veganhealth.org/b12/plant
                                Dopóki zawartość bioaktywnej witaminy B12 nie zostanie potwierdzona innymi
                                badaniami, nie można twierdzić, że chlorella zawiera tę witaminę. Zwłaszcza
                                wobec istnienia wcześniejszych badań obecności B12 w chlorelli (Pratt,
                                Johnson), które dały wynik negatywny. Dość często zdarza się bowiem, że
                                naukowcom, szczęśliwym zrządzeniem losu, wychodzą takie wyniki, jakie są im
                                akurat potrzebne. To dlatego mawiają żartobliwie: "nigdy nie powtarzaj udanego
                                ekperymentu". ;-)
                                • bisbal Re: PS 28.08.05, 16:52
                                  To jest żałosne, popatrz na wyniki badań cytowane przez I2m. Stwierdzono i
                                  koniec. A że Tobie ta informacja nie odpowiada to już nie mój problem.
                                  • misiu-1 Re: PS 28.08.05, 17:13
                                    bisbal napisała:

                                    > To jest żałosne, popatrz na wyniki badań cytowane przez I2m. Stwierdzono i
                                    > koniec. A że Tobie ta informacja nie odpowiada to już nie mój problem.

                                    Żałosne jest to, że nie potrafisz myśleć logicznie. Jest jedno badanie
                                    przeciwko drugiemu. Dlatego nie można napisać, że "stwierdzono i koniec".
                                    Kiedyś stwierdzono, że Ziemia jest płaska. Potem stwierdzono, że Słońce i inne
                                    planety krążą dookoła niej. Wiele rzeczy stwierdzono i nie był to wcale koniec.
                                    • bisbal Re: PS 28.08.05, 21:50
                                      Tak? Więc stosuj te zasady ograniczonego zaufania do wyników badań, które Tobie
                                      odpowiadają i ich tu nie cytuj, bo to nie będzie koniec.
                          • l2m Re: PS 20.09.05, 19:42
                            No proszę bardzo:
                            IE Baille. The first international congress on vegetarian nutrition. J Appl
                            Nutr, 1987, 39:97-105;
                            Am J Clin Nutr. 1988 Sep;48(3 Suppl):707-927.
                            Miller D. R., Specker B. L., Ho M. L., Norman E. J.. Vitamin B-12 status in a
                            macrobiotic community. Am J Clin Nutr 1991; 53: 524-9.
                            "only a small fraction of total corrinoids in Spirulina, a genus of blue-green
                            algae contains cobalamin and that the remainder is in the form of analogues
                            that are not biologically active for humans. In these cases the analogues can
                            block metabolism by the body of the ones that are of use"
                            Nie rozumiem, czym Ci się nie spodobał link, podany przez Misiu: skoro już
                            fanatyczni weganie publicznie uznają niewygodny dla siebie fakt – to Ty również
                            nie masz podstaw, by wątpić.
                  • l2m Re: PS 26.08.05, 22:25
                    > Nie wciskaj kitu o papierowych żródłach, stąd wzięłaś info : <link do
                    streszczenia w PubMed>

                    A nie widzisz, że to jest streszczenie? Ty zaś domagałaś się _pełnego_ tekstu
                    artykułu. A tego faktycznie on-line nie uświadczysz.

                    > Nie potrzebne są dodatkowe badania? Czy Ty wiesz ile w nauce jest sprzecznych
                    > wyników w różnych badaniach na ten sam temat?

                    Wiem, i to bardzo dobrze. Ale to nie jest ten przypadek. Wyjaśniałam powyżej -
                    dlaczego: bo jedno i to samo stwierdzenie zostało podtwierdzone przy użyciu
                    kilku całkiem różnych metod badawczych. Jedynym sposobem, by zakwestionować te
                    wyniki, jest przeprowadzenie własnych badań przy użyciu tych samych metod
                    badawczych (przypominam Ci, ta mikrobiologiczna dziś jest standartową do
                    wykrycia B12) - i otrzymanie odmiennych rezultatów. Zanim to zrobisz (lub zanim
                    znajdziesz takie opracowanie, przeprowadzone przez kogo innego) - nie masz
                    żadnych podstaw, by podawać w wątpliwość badania tych Japończyków.

                    > A link reklamowy Ci nie odpowiada, no cóż, pozwij ich do sądu i wszystkie
                    inne
                    > firmy na całym świecie piszące o witaminie B12 w swoich produktach spiruliny,
                    a
                    > może wygrasz kokosy, lol.

                    A po licho mam to robić? :D Ja tej spiruliny nie używam i używać nie zamierzam;
                    tę informację tutaj podałam wyłącznie z czystej życzliwości. Skoro tak boleśnie
                    to odbierasz - no cóż, trudno: swojej wiedzy do Twej głowy i tak na siłę nie
                    włożę.

                    > A wszystki inne źródła, które Ci nie odpowiadają bazują na wynikach badań,
                    > tylko nie tych, które Ci odpowiadają ( a dokładnie to 1 źródło które
                    podałaś),
                    > więc nie są to informacje wyssane z palca.

                    No to proszę Cię bardzo: pokaż mi choc jedno naukowe opracowanie, gdzie by
                    stwierdzono, że spirulina nadaje się jako żródło aktywnej B12. Czyż ja Ci tego
                    bronię? Zresztą, możesz nie starać się: już takowe szukałam. Nie ma.
                    O wyssaniu z palca nic nie mówiłam: to są Twoje fantazje. Wyjaśniałam Ci nawet,
                    skąd się wzięło zdanie o B12 w spirulinie.
                    A propos, podawałam dwa źródła, nie zaś jedno.

                    > A propos świeżości danych, Twoje kochana też są stare, bo z 2002 roku.

                    Twoje są dawniejsze, bo są z lat 80 - początku 90. Zresztą, i tak tam nie ma
                    nic o B12.

                    > sama dzięki cytowanemu artykułowi przyznajesz, że glon -
                    > Chlorella posiada dużo witaminy B12.

                    A czyż ja temu kiedykolwiek przeczyłam? Jeszcze tę witaminę zawierają nori, i
                    lepiej to od chlorelli (ta ostatnia nie jest najzdrowsza dla człowieka).

                    Tak na marginesie: dlaczego tak boleśnie reagujesz? Czyż ja Cię namawiam do
                    porzucenia wegetarianizmu? Czy mnie w ogóle cokolwiek obchodzi - z czego
                    będziesz czerpać B12: z mięsa, z alg i glonów, czy też z pigułek? Po prostu
                    podzieliłam się posiadaną informacją.
                    Co się zaś tyczy Misiu, to on i tak ma rację we wszystkim, dotyczącym retinolu
                    oraz witaminy D. A że istnieje para egzotycznych roślin, syntezujących B12 - to
                    i tak są wyjątkami; zatem Misiu może spokojnie używać sformulowania "prawie
                    wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego".
                    • efulefu Re: PS 26.08.05, 23:33
                      l2m napisała:

                      > > sama dzięki cytowanemu artykułowi przyznajesz, że glon -
                      > > Chlorella posiada dużo witaminy B12.
                      >
                      > A czyż ja temu kiedykolwiek przeczyłam? Jeszcze tę witaminę zawierają nori, i
                      > lepiej to od chlorelli (ta ostatnia nie jest najzdrowsza dla człowieka).

                      Dlaczego chlorella nie jest najzdrowsza dla człowieka?
                      • l2m Re: PS 20.09.05, 19:43
                        Już, niestety, nie pamiętam: to są jakieś bardzo dawne dane. Przykro mi, ale
                        już nie potrafię znaleźć, o co wtedy chodziło. Nie było to nic potężnego; mam
                        wrażenie, że jakieś jej węglowodany po dłuższym spożyciu drażniły jelita.
                        Ponieważ pewności w tej kwestii nie mam, a nie potrafię argumentować inaczej,
                        niżli "coś mi takiego chodzi po głowie" – nie będę miała pretensji, jeżeli mi
                        nie uwierzysz.
          • misiu-1 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 11:03
            bisbal napisała:

            > misiu_1 napisał:
            > "Niektóre (A, D3, B12) tylko w mięsie."
            >
            > Spirulina, glon morski, to największe naturalne źródło witaminy B12. Ponadto
            > B12 znajdujemy w mleku, produktach nabiałowych, jajkach.

            Na temat zawartości B12 w spirulinie napisała już l2m. Co do reszty, to
            rzeczywiście, z pośpiechu błędnie napisałem o mięsie. Powinno być: "tylko w
            produktach pochodzenia zwierzęcego".

            > Beta-karoten, obecny w warzywach i owocach, to prowitamina witaminy A - czyli
            > z niego organizm syntetyzuje wit.A.

            Owszem, syntetyzuje. Co nie zmienia faktu, że witaminy A w roślinach nie ma, a
            w produktach zwierzęcych jest. W przypadku zaburzeń metabolicznych może to mieć
            zasadnicze znaczenie.
            • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 12:05
              Prowitamina A, którą tworzy cała grupa związków (około 600) określanych mianem
              karotenoidów występuje tylko w świecie roślinnym. Wśród karotenoidów za
              najważniejszy uważa się beta-karoten, gdyż z niego organizm najłatwiej tworzy
              retinol.

              witamina D3 powstaje w skórze ludzi i zwierzat i jako jedną z niewielu witamin
              organizm może wyprodukować sam pod wpływem promieni słonecznych. Uważa się, że
              już dziesięć minut słonecznej kąpieli codziennie w czasie letnich miesięcy
              zapewnia odpowiednią dawkę tej witaminy na cały rok.

              B12 jest w mleku spozywanym przez wegetarian.

              wiec niestety misiu- nie wyginiemy tak szybko :)



              > bisbal napisała:
              >
              > > misiu_1 napisał:
              > > "Niektóre (A, D3, B12) tylko w mięsie."
              > >
              > > Spirulina, glon morski, to największe naturalne źródło witaminy B12. Pona
              > dto
              > > B12 znajdujemy w mleku, produktach nabiałowych, jajkach.
              >
              > Na temat zawartości B12 w spirulinie napisała już l2m. Co do reszty, to
              > rzeczywiście, z pośpiechu błędnie napisałem o mięsie. Powinno być: "tylko w
              > produktach pochodzenia zwierzęcego".
              >
              > > Beta-karoten, obecny w warzywach i owocach, to prowitamina witaminy A - c
              > zyli
              > > z niego organizm syntetyzuje wit.A.
              >
              > Owszem, syntetyzuje. Co nie zmienia faktu, że witaminy A w roślinach nie ma, a
              > w produktach zwierzęcych jest. W przypadku zaburzeń metabolicznych może to mieć
              >
              > zasadnicze znaczenie.
              >
              • misiu-1 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 14:26
                zamyslona4 napisała:

                > Prowitamina A, którą tworzy cała grupa związków (około 600) określanych
                > mianem karotenoidów występuje tylko w świecie roślinnym. Wśród karotenoidów za
                > najważniejszy uważa się beta-karoten, gdyż z niego organizm najłatwiej tworzy
                > retinol.

                No to co z tego? W dalszym ciągu w roślinach nie ma witaminy A (retinolu), a w
                produktach zwierzęcych jest.

                > witamina D3 powstaje w skórze ludzi i zwierzat i jako jedną z niewielu witamin
                > organizm może wyprodukować sam pod wpływem promieni słonecznych. Uważa się, że
                > już dziesięć minut słonecznej kąpieli codziennie w czasie letnich miesięcy
                > zapewnia odpowiednią dawkę tej witaminy na cały rok.

                Gdyby było to takie proste, witamina D3 nie byłaby nazywana witaminą. W dalszym
                ciagu witamina D3 jest nieobecna w roślinach, a zawierają ją produkty zwierzęce.

                > B12 jest w mleku spozywanym przez wegetarian.

                W mleku spożywanym przez lakto- lub lakto-owo-wegetarian - tak. Co w
                najmniejszym stopniu nie podważa tego, co napisałem, że w produktach
                zwierzecych jest, a w roślinnych nie. Mleko jest produktem zwierzęcym.

                > wiec niestety misiu- nie wyginiemy tak szybko :)

                To bardzo dobrze. Z czego byśmy się śmieli na forum? Największą zaletą
                zdrowotną wegetarianizmu jest korzyść, o której traktuje przysłowie - "śmiech
                to zdrowie". ;-)
                • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 14:39
                  misiu-1 napisał:

                  > zamyslona4 napisała:
                  >
                  > > Prowitamina A, którą tworzy cała grupa związków (około 600) określanych
                  > > mianem karotenoidów występuje tylko w świecie roślinnym. Wśród karotenoid
                  > ów za
                  > > najważniejszy uważa się beta-karoten, gdyż z niego organizm najłatwiej tw
                  > orzy
                  > > retinol.
                  >
                  > No to co z tego? W dalszym ciągu w roślinach nie ma witaminy A (retinolu), a w
                  > produktach zwierzęcych jest.
                  >
                  No i co z tego? z prowitaminy A najlatwiej wytwarza sie retinol, a to oznacza ze
                  wege jej nie brak, a o to chyba chodzilo

                  > > witamina D3 powstaje w skórze ludzi i zwierzat i jako jedną z niewielu wi
                  > tamin
                  > > organizm może wyprodukować sam pod wpływem promieni słonecznych. Uważa si
                  > ę, że
                  > > już dziesięć minut słonecznej kąpieli codziennie w czasie letnich miesięc
                  > y
                  > > zapewnia odpowiednią dawkę tej witaminy na cały rok.
                  >
                  > Gdyby było to takie proste, witamina D3 nie byłaby nazywana witaminą. W dalszym
                  >
                  > ciagu witamina D3 jest nieobecna w roślinach, a zawierają ją produkty zwierzęce

                  taaaa.... to JEST takie proste wyobraz sobie. a to oznacza ze wege jej nie brak,
                  a o to chyba chodzilo
                  > .
                  >
                  > > B12 jest w mleku spozywanym przez wegetarian.
                  >
                  > W mleku spożywanym przez lakto- lub lakto-owo-wegetarian - tak. Co w
                  > najmniejszym stopniu nie podważa tego, co napisałem, że w produktach
                  > zwierzecych jest, a w roślinnych nie. Mleko jest produktem zwierzęcym.
                  mleko jest produktem POCHODZENIA zwierzecego, nie zwierzecym. a to oznacza ze
                  wege B12 nie brak, a o to chyba chodzilo
                  >
                  > > wiec niestety misiu- nie wyginiemy tak szybko :)
                  >
                  > To bardzo dobrze. Z czego byśmy się śmieli na forum?

                  Z Ciebie
                  >
                  • misiu-1 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 14:54
                    zamyslona4 napisała:

                    > No i co z tego? z prowitaminy A najlatwiej wytwarza sie retinol, a to oznacza
                    > ze wege jej nie brak, a o to chyba chodzilo

                    Cofnij się do swojego wcześniejszego postu, mojej odpowiedzi i przypomnij
                    sobie, o co chodziło.
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=27974604&a=28174576
                    Gdzie padło stwierdzenie, o którym Ci się wydaje, że to własnie o nie chodziło?

                    > taaaa.... to JEST takie proste wyobraz sobie. a to oznacza ze wege jej nie
                    > brak, a o to chyba chodzilo

                    Nie. Chodziło o witaminy obecne w produktach zwierzęcych, a nieobecne w
                    roślinnych.

                    > mleko jest produktem POCHODZENIA zwierzecego, nie zwierzecym.

                    "Produkt zwierzęcy" i "produkt pochodzenia zwierzęcego" to synonimy.

                    > a to oznacza ze wege B12 nie brak, a o to chyba chodzilo.

                    Nie o to chodziło. A w rzeczy samej, gdyby wege nie brakowało B12, jak
                    twierdzisz, nie byłoby przypadków śmierci z niedoboru tej witaminy. Wege to nie
                    tylko lakto- czy lakto-owo.

                    > Z Ciebie

                    Brak elementarnej logiki. Gdybyście wyginęli z powodu niedoborów, nie byłoby
                    tego forum i kto wówczas, i gdzie, miałby się ze mnie śmiać? :P
                    • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 15:14
                      A kto mowil ze nie dzielimy na mieso- wege?
                      widzisz hipokryto?
                      z Ciebie smialyby sie madre osby, niezaleznie od swojej diety

                      > > Z Ciebie
                      >
                      > Brak elementarnej logiki. Gdybyście wyginęli z powodu niedoborów, nie byłoby
                      > tego forum i kto wówczas, i gdzie, miałby się ze mnie śmiać? :P
                      >
                      • misiu-1 Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 19:27
                        Nie zrozumiałaś. Gdyby wege wyginęli z powodu niedoborów, nie byłoby w ogóle
                        tego forum i nikt z nikogo by się nie śmiał. Nawet z Ciebie.
    • bisbal Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 16:27
      O zaletach Spiruliny:
      www.spirulinasource.com/library.html
      • tago_mago Re: chce zostac wegetarianka 26.08.05, 22:43
        A teraz, moi drodzy, spójrzcie. Wątek liczy przeszło 41 odpowiedzi - ile z nich
        odpowiada na postawione pytanie?
        Bawcie się dobrze,
        tago mago
    • olus13 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 10:13
      ja mam 13 lat i przez jakiś czas byłam wege... ale nie jadłam też ryb... a
      wegetarianizm polega na nie jedzeniu mięsa, z czego ryby nie są zaliczane do
      mięsa... mi zależało na dobru zwierząt... bardzo je kocham, bardziej od
      ludzi... wkońcu jem bardzo malutko mięsa i nie tykam koniny, bo te zwierzątka
      kocham najbardziej! Kiedyś pisałam trochę o wegetarianiźmie na www.ola-
      koziol.blog.pl i jak chcesz te wpadnij do archiwum i poczytaj (to mój blog),
      ale bardziej proponuję www.viva.org klub ochrony zwierzonek! Tam powinnaś coś
      znaleźć dla siebie! Proponuję każdemu wegetarianizm... sobie też, ale małym
      wyjątkom ciężko się oprzeć...
      • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 10:17
        Tak trzymaj! Zycze powodzenia i wytrawalosci!
    • in.pa.ka.ul Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 10:45
      a nie myślisz ze to głupota??bo ja tak mysle ale to moja decyzja wiem
      ja jestem gastronomem albo inaczej kucharką i nie wyobrarzam sobie zycia bez
      tłuszczy które i tak sa nam potrzebne.bedziesz je musiała zastępowa czym innym
      i na co ci to??soja tez nie jest zbyt tania. a smaku ryby ci nic nie zastąpi
      pozdrawiam pa
      • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 10:50
        hahahahah :) tluszcze uzywa sie przede wszytskim roslinne. co ma pernik do
        wiatraka???
        A jesli Twoja wiedza o wege ogranicza sie do soi to mam nadziejemam nadzieje
        nigdy sie u Ciebie nie stolowac. ze juz rozumiem czemu dla wiekszosci kucharek
        danie wege to rybka- bo "jej smaku nic nam nie zastapi"


        > a nie myślisz ze to głupota??bo ja tak mysle ale to moja decyzja wiem
        > ja jestem gastronomem albo inaczej kucharką i nie wyobrarzam sobie zycia bez
        > tłuszczy które i tak sa nam potrzebne.bedziesz je musiała zastępowa czym innym
        > i na co ci to??soja tez nie jest zbyt tania. a smaku ryby ci nic nie zastąpi
        > pozdrawiam pa
        • in.pa.ka.ul Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 11:48
          to wytłumacz mi po co sie skazywac na taką meczarnie by nie zjeśc jajecznicy na
          boczku kiełbasek z grila szaszłyków.spagetti bolones i miliona innych róznych
          pysznychRzeczy jak i tak ci jakaś choroba wykkiończy i mam nadzieje ze ci nigdy
          nie spotkam i nie wejdziesz do mojej restauracji bo nie wygladasz zbyt mądże
          • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 11:53

            TEN POST JEST PO PROSTU DE BEST OF DE BEST!!!!!:)))))))))))))))
            Az zal komentowac, bo nic nie zabrzmi tak mądRZe ja on.
            Wydrukuje i oprawie w ramke. Jest cudowny- dziekuję za wprawienie w wysmienity
            humor z rana!

            aaa... i moze powiesz w jakiej miejscowosci te "twoja restauracja" żeby
            faktycznie nigdy jej omyłkowo nie wybrac?

            > to wytłumacz mi po co sie skazywac na taką meczarnie by nie zjeśc jajecznicy na
            >
            > boczku kiełbasek z grila szaszłyków.spagetti bolones i miliona innych róznych
            > pysznychRzeczy jak i tak ci jakaś choroba wykkiończy i mam nadzieje ze ci nigdy
            >
            > nie spotkam i nie wejdziesz do mojej restauracji bo nie wygladasz zbyt mądże
            • lubiepoziomki Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 12:39
              Kurcze, kucharki, która pisze "mądrze" przez z z kropka nie zatrudnilby chyba
              nawet bar Społem dwadzieścia lat temu. Sądzę, że nie muszę się obawiać, że
              spotkam przygotowane przez Ciebie danie w którejkolwiek restauracji. Poza tym
              sądzę, że większość kucharzy jest w stanie przygotować tysiące pysznych dań bez
              mięsa. Wegetarianin naprawde nie musi tesknić do jajecznicy na boczku. A co do
              chorób, to wieksza sznasa, że to Ciebie wcześniej wykończą: boczek, szaszłyki i
              kiełbaski z grilla (cholesterol chociażby).
              • zamyslona4 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 12:43
                :))) dokladnie!!! Bylam niedawno na tzw. glebokiej Polskiej wsi w osrodku
                agroturystycznym i wlascicielka bez zadnego problemu potrafila gotowac posilki
                miesne dla jednej polowy grupy i rewelacyjne bezmiesne dla drugiej. malo tego-
                jedna dziewczyna miala alergie i pani robila jej nawet 1 porcj ezawsze bez
                mleka!!! I to bez zdziwienia ze zyjemy bez kielbasek itp.

                ja az nie wierze, ze ten post to autentyk.....


                > Kurcze, kucharki, która pisze "mądrze" przez z z kropka nie zatrudnilby chyba
                > nawet bar Społem dwadzieścia lat temu. Sądzę, że nie muszę się obawiać, że
                > spotkam przygotowane przez Ciebie danie w którejkolwiek restauracji. Poza tym
                > sądzę, że większość kucharzy jest w stanie przygotować tysiące pysznych dań bez
                >
                > mięsa. Wegetarianin naprawde nie musi tesknić do jajecznicy na boczku. A co do
                > chorób, to wieksza sznasa, że to Ciebie wcześniej wykończą: boczek, szaszłyki i
                >
                > kiełbaski z grilla (cholesterol chociażby).
    • lubiepoziomki Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 12:49
      Wydaje mi się, że już sam fakt zastanawiania się nad taką dietą to duży krok
      naprzód. Moim zdaniem najlepiej zrobisz, jeśli nie bedziesz nagle i brutalnie
      zmieniać diety. Lepiej mięsne dania odstawiać stopniowo - początkowo na
      przykład odrzuć mięso i drób, a nadal od czasu do czasu jesz jakąś rybę. Co do
      gotowania, to rzeczywiście pewne podstawowe czynności trzeba polubic;), ale nie
      oznacza to wcale, że wegetarianin pół życia musi spędzić nad garami. Zwłaszcza,
      że tak naprawdę im warzywa i owoce są mniej przetworzone tym zdrowiej. Jeśli
      chodzi o ksiązki, to mój ulubiony tytuł to "Wszystko o Wegetarianiźmie" pani
      Grodeckiej. Gorąco polecam też magazyn "Wegetariański Świat", ktory można
      znaleźć w niektóych kioskach (z trudem), albo zaprenumerować.
      Dla poparcia tezy, że wegetarianie są zdrowi moge powiedzieć, że jestem
      wegetarianką od 12 lat (przestałam jeść mięso w 5 klasie szkoly podstawowej) i
      niegdy poważnie nie chorowałam, od kilku lat nie miałam nawet grypy.
      • o.n.a.1986 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 15:18
        ja sama nie jem miesa od poltora roku...
        i dobrze mi z tym :)
      • manros1 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 15:47
        Słyszałem, że są wierzący niepraktykujący , a ja chciałbym być wegetarianinem
        mięsożernym !?
    • asiunia1444 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 15:55
      Wegetarianka jestem juz 2 lata i czuje sie superWczesniej uwielbialam mieso
      lecz teraz potrafie bez niego zyc Na samym poczatku mej diety wege jadlam ryby
      i owoce morza lecz teraz uwazam na rozne dodatki odzwierzece Ciekawa ksiazka o
      wege jest "Wszystko o wegetarianizmie" lecz nie pamietam autorki Strony dla
      wege :www.wege.pl, www.wegetarianizm.pl www.wegetarianie.pl
    • mija25 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 17:25
      To świetny pomysł ale robisz to z powodu odchudzania sie czy po prostu kochasz
      zwierzeta.Ja moge ci pomuc przez 4 latka nie jadłem miesa,sam sobie gotowałem i
      cos o tym wiem odp......
    • dushka33 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 19:38
      polecam strone www.vegetarian.pl/forum
    • doanusi Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 22:33
      Jestem wegetarianka od 9 lat. Wlasciwie migdy nie szukalam specialnych ksiazek,
      diet zwiazanych z wegetarianizmem. Jem to co lubie i to czego potrzebuje moj
      organizm. A organizm domaga sie sam tego czego akurat potrzebuje. Co pol roku
      robie badanie krwi, zeby sprawdzic czy wszystko jest ok. I nigdy nic sie nie
      dzialo. Moja dieta wyklucza mieso, ryby i jajka. Czuje sie swietnie zarowno
      psychicznie jak i fizycznie. Jesli czujesz, ze chcesz zostac wegetarianka to
      zobacz jak Ci sie z tym bedzie zyla. Nie rob nic na sile bo to nie ma sensu.
      Nie jedzenie miesa nie jest przeciez na pokaz. Jesli lubisz owoce morza czy
      ryby to jedz je a zrezygnuj z miesa. Mysle ze to wszystko musi przyjsc
      naturalnie bez zmuszania sie do czegos. Ja wlasnie planuje ciaze i moja doktor
      powiedziala mi ze bedzie lepiej dla mojego dziecka jesli bede jadla ryby i
      jajka. Miesa moge nie jesc. I tak tez zrobie. Dziecko jest dla mnie wazniejsze
      od moich przekonan.
      Moja rada dla Ciebie jest taka, ze zobacz czy nie jedzenie miesa jest dla
      Ciebie problemem czy czyms co moze sie stac naturalne. Nie bierz tego jaka
      postanowienia, ze od dzis nie jem miesa tylko popatrz jak reaguje twoj organizm
      i jak Ci jest lepiej czy jedzac mieso czy tez lepiej jest Ci bez niego.
      Jesli chcesz to napisz do mnie.
      Pozdrawiam
    • aniela93 Re: chce zostac wegetarianka 30.08.05, 22:57
      Witaj.Sama jestem wegetarianką od pół roku i popieram to w każdym
      calu.Musiałabym wiedzieć ile masz lat.Ale od początku.Aby zdecydobać się na
      wegetarianizm musisz być pewna, że jesteś w pełni zdrowa i nie masz problemu z
      kośćmi.Musisz wiedzieć, że nie wolno od razu przejść z fazy jedzenia mięsa do
      fazy odmawiania go sobie.Aby robić to przemyślanie musisz zacząć powoli, czasem
      i stopniowo odzwyczajać się od mięsa, jeść coraz to mniejsze porcje, a po
      pewnym czasie zaprzestać.Tak jest najlepiej, ponieważ wtedy organizm nie
      dostaje "nagłej eksplozji".Nie ma wtedy narażenia na bóle brzucha.Mięso możesz
      doskonale zastąpić szpinakiem,rybami,brokułami.Nie wpadniesz w chorobę, czego,
      jak pisałaś się obawiasz, jeżeli będziesz robiła to "z głową". Przeczytaj
      dokładnie dwa razy to co napisałam i zastanów się, czy na pewno chcesz przejść
      na wegetarianizm. Pamiętaj!To WYMAGA WYRZECZEŃ!

      Polecam Ci bardzo książkę pt.;"Jak żyć długo i zdrowo" Michała Tombaka.
      Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia:*

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka