Gość: kasia IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.05.09, 13:13 czy to pleśń?czy to naturalny produkt uboczny powstający w procesie kiszenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Anna M. Re: "kożuch" na małosolnych:( IP: *.icpnet.pl 31.05.09, 13:54 Słyszałam dwie wersje: - nieprzegotowana woda - maczanie paluchów w wodzie od ogórków Sama jestem ciekawa skąd się ten kożuch czasami bierze :) Bo mimo przegptowania wody i trzymania paluchów z daleko też mi się zdarzał. Za ciepło? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_m66 Re: "kożuch" na małosolnych:( 31.05.09, 14:03 a ja mysle, ze to z powodu ogorkow - te obecnie dostepne to holenderskie pedzone na chemii w inspektach, ktore potrafia zgnic zamiast sie ukisic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roma Re: "kożuch" na małosolnych:( IP: 80.50.63.* 31.05.09, 15:28 Też myślę,że to od przenawożenia. Dobra gospodyni radziła aby zwracać uwagę na kolor skórki i tak bardzo ciemna zieleń świadczy o przenawożeniu, wybierać z jaśniejszą skórką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: "kożuch" na małosolnych:( IP: *.aster.pl 31.05.09, 21:11 woda przegotowana:) paluchy niemaczane:) więc chyba nawóz, chociaż te ogorki same w sobie po ukiszeniu twarde i smaczne:)...... no co, nie mogłam się oprzeć i sprobówałam:) Odpowiedz Link Zgłoś
em_es to źle myślisz 01.06.09, 08:23 bo ów kożuch nie ma kompletnie nic wspólnego z tym, czy ogórki się ukiszą czy nie, po prostu czasem się taki osad robi i już, w niczym zresztą nie przeszkadza, natomiast przenawożone ogórki gniją w trybie szybkim, bez żadnego kożucha i z całą pewnością te tony ogórków na polskich targach przywędrowały z Holandii, normalnie polscy badylarze nie hodują ogórków pod folią, po co mieliby zarobić w sezonie na małosolne :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: to źle myślisz IP: *.pools.arcor-ip.net 01.06.09, 11:28 cytujac za tym artykulem: "W Polsce ogórki sieje się najczęściej do gruntu, począwszy od 8-10 maja do pierwszych dni czerwca. Można je także uprawiać z rozsady. Ogórki dobrze jest zbierać regularnie - to daje lepszą jakość zbieranych owoców i pobudza rośliny do dalszego kwitnienia". no, jakos rekordowo szybko by z tego nasionka wyrosly. w szczegolnosci te siane w pierwszych dniach czerwca :)))) bardzo mozliwe, ze w polsce sa obecnie do kupienia polskie ogorki pedzone na polskiej czystej chemii w polskich inspektach przez polskich badylarzy zerujacych na wszystkich, ktorzy chca miec malosolne na wielkanoc a pavlova z truskawkami w wigilie - w koncu nasz klient, nasz pan, a tam ze nie ma smaku... w europie kroluja w tej chwili holenderskie, ale nie zauwazylam, aby ktokolwiek na moim rynku je kupowal, choc koper, taki w "parasolach" lezal zachecajaco obok, a ruskich emigrantow krecilo sie sporo. bylam na targu dwa razy przez skleroze i nienaruszona kompozycja przelezala pare h. z wiekszosci pozostalego towaru stoisko zostalo przez ten czas ogolocone. prawdziwy sezon na prawdzowe ogorki malosolne zdecydowanie NIE zaczyna sie w maju! Odpowiedz Link Zgłoś
pinos Re: to źle myślisz 01.06.09, 11:45 Kurdę, idę powiedzieć Teściowi, żeby mi już nie przywoził tych holenderskich, co to je dla picu w ziemię wkopał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: to źle myślisz IP: *.pools.arcor-ip.net 01.06.09, 12:03 przepraszam, bo moze nie bardzo sie znam na biologii. to ogorek ma 14-dniowy cykl od zasiania nasion do zbiorow? dobra, niech bedzie wysadzenia takiej malej roslinki. bo jakos zawsze wydawalo mi sie, ze pierwsze porzadne ogorki pojawiaja sie NAJWCZESNIEJ pod koniec czerwca, a raczej w lipcu i sierpniu. wszystko przed, to pedzone na chemii pod folia chlam. az tak bardzo zmienil polska przyrode efekt cieplarniany? bo w takich glupich niemczech, gdzie raczej cieplej i gdzie zapotrzebowanie na ogorki do kiszenia dzieki naplywowi rosyjskich przesiedlencow wzroslo w ciagu ostatnich lat kosmicznie jakos na targu sam import z holenderskich inspektow :/ a przeciez bylaby naprawde zyla zlota dla miejscowych bauerow. a tu jakos nic, sam import. natomiast za 4-6 tygodni przed stoiskami z ogorkami i koprem ustawia sie kolejki, jak co roku. zyjemy w jakims rownoleglym klimatycznie wszechswiecie? pytam sie bez ironii, naprawde interesuje mnie to zjawisko. Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: to źle myślisz 01.06.09, 12:23 Aniu, uprawa gruntowa a spod folii to nie to samo. Linkowalam Ci wykaz upraw wczesnych. Część nawet przeznaczona jest do sieu - ale to raczej w szklarniach lub wysokich tunelach ogrzewanych. W ostatnich latach - naprawde pojawilo sie sporo nowych odmian... Naukowcy zatrudnieni w instytutach badawczych - wcale sie nie lenia... A ja bym nie opierala swojej wiedzy na artykułach z gazety wyborczej...(podawalaś link). Wole szukac po literaturze fachowej lub w internecie - na portalach specjalistycznych... Dla dziennikarzyz GW rzekotka to żabka, amonit to ślimak, glicynia tpo bylina :( Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: to źle myślisz 01.06.09, 11:58 Tak to jest , jak sie wiedzę czerpie z internetu i innych źródeł pisnych... Oprócz szklarni, inspektów istnieje również takie coś jak uprawa pod folią. Praktykowana w Polsce od wielu, wielu lat. I stad pochodza w dużej mierze wczesne odmiany ogórków. Holenderskie - to głównie odmiany "węzowe" dostepn w dużych sklepach... W Pl wiele ośrodkó naukowych prowadzi badania nad tego rodzaju uprawami. Od wielu, wielu lat... np P> Siwek... (więcej w jego ksiązce) www.agroswiat.pl/p,pl,625,warzywa+pod+folia+i+wloknina+-+p-+siwek.html jest duzo odmian wczesnych, sprawdyajacch sie w syklarniach i tunelach www.nasiona-warzyw.pl/ogorekoslony.htm Odpowiedz Link Zgłoś
cipcipkurka Re: "kożuch" na małosolnych:( 01.06.09, 12:31 Wiesz, Aniu, ja się kompletnie nie znam na chemii, ale przez jakiś czas mieszkałam w Holandii i miałam ogromny problem z kupieniem ogórków na małosolne. Myślisz, że produkują je tylko na potrzeby polskich niewykształconych mas, które muszą mieć ogórki na zagrychę pod wielkanocną wódkę? Chyba że od tego roku kisimy węże, wtedy zwacam honor. Poza tym---to moja dobra rada, nie złośliwość---wyluzuj trochę. To ciskanie się bardziej Ci zaszkodzi niż nam młoda kapusta z koperkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: "kożuch" na małosolnych:( 01.06.09, 12:38 tak. dla polskiego i rosyjskiego pospólstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania_m Re: "kożuch" na małosolnych:( IP: *.pools.arcor-ip.net 01.06.09, 13:59 u mnie na rynku (rowniez w sklepch oczywiscie)jest przepis, ze handlarz musi podac kraj pochodzenia towaru. na karteczce w krotkich ogorkach pisalo jak wol "holandia". myslisz, ze specjalnie klamia, aby ich nie sprzedac? dzien przed 11.09.01 (dosc pamietna data w koncu) bylam w gronau na granicy niemiecko - holenderskiej po stronie niemieckiej. w gigantycznym ogonie do kasy w lidlu (mozliwe, ze byl to plus, czy inny discounter) 90% stojacych stanowili holendrzy, przewaznie w parach i wiecej, bo jezdzili na zakupy rodzinami. KAZDY, jak boga kocham kazdy, mial w koszyku HOLENDERSKIE pomidory i ogorki. wreszcie nie wytrzymalam i zapytalam sie grzecznie starszych panstwa przede mna po cholere woza drzewo do lasu. oswiadczyli rownie grzecznie, ze u nas dostaja je w lepszej jakosci taniej. troche oslupialam i od tamtej pory nic mnie nie dziwi. bardzo mozliwe, ze tluka te ogorki glownie na eksport i w samej holandii nie uswiadczysz bo jest mniej ruskich i nie ma zapotrzebowania? jakos mnie nie przekonuja te majowe ogorki, nawet jesli wyhodowane naturalnie na wlokninie. mozliwe, ze gdybym mieszkala w polsce i sprobowala myslalabym innaczej. holenderskich z inspektow u siebie na zakiszenie na 100% nie kupie. a teraz musze wracac do kuchni, bo goscie przychodza :) Odpowiedz Link Zgłoś
momas Re: "kożuch" na małosolnych:( 01.06.09, 14:16 Wiesz co? Wiele osób tu piszących pisze z POLSKI. I mówimy o POLSCE, że tu powszechnie stosuje sie uprawy pod osłonmi (róznego typu). Stąd mamy wczesne ogórki, botwinka potrafi pojawić sie wcześniej niż w Niemczech itd. Dodatkowo - uprawy spod folii nie równają sie tzw sztucznemu pędzeniu" (ot tak, uprzedzam fakty :) ) . A Ty ciągle swoje - ze na pewno mowimy o ogórkach holenderskich.... Czyli co? wogóle nie przyjmujesz do swiadomości faktu, ze moze jednak byc inaczej w Pl niz w Niemczech_ y twoih postw wznika, e nie za bardzo orientujesz si w kwestiach upraw ogrokw... A jednak idziesz w zaparte... Hmmmm. Na marginesie - w Pl tez , bardzo często , producent- tzn kraj pochodzenia, jest wypisany na metce. Odpowiedz Link Zgłoś
groszek-5 Re: "kożuch" na małosolnych:( 31.05.09, 21:23 To jest normalny proces.I nie piszcie takich rzeczy ,ze paluchy czy inne jakies wymysly.Jesli ogorki maja za duzo chemi lub sa z marnego gatunku ziemi to po prostu po zakiszeniu sa miekie i raczej nie zjadliwe. A kozuch na powierzchni to normalne i nie obawiaj sie,ze to plesn. Poza tym plesn by wydawala brzydki zapach a twoje ogorki sa dobre skoro juz je wsuwasz. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.r.8.5 Re: "kożuch" na małosolnych:( 31.05.09, 22:43 Czy to nie za wcześnie na małosolne? Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: "kożuch" na małosolnych:( 01.06.09, 08:34 Wyczytalam kiedys, ze np. ogorki, oliwki, karczochy powinno sie wyciagac szczypcami z drewna: nie dla paluchow czy sztuccow metalowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x kazdy moze napisac co chce, IP: *.spray.net.pl 01.06.09, 09:51 od ciebie zalezy w co uwierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
princessofketchup Re: Czym jest kożuch 01.06.09, 13:21 Za dwa tygodnie mam egzamin z mikrobiologii żywności i pozwolę zacytować co jest napisane w mojej książce na temat kożuszka na ogórkach: "na ogół przyczyną psucia się POPRAWNIE przygotowanych kiszonek są drożdże kożuchujące candida mycoderma i pleśnie oospora lactis, ktorych rozwoju nie hamuje pH kiszonki. (...) Jedna z metod opóźniania psucia się kiszonek jest częste usuwanie kozucha drożdżowo-pleśniowego z powierzchni kiszonki." Odpowiedz Link Zgłoś
cipcipkurka Re: Czym jest kożuch 01.06.09, 14:47 Pierwsza sensowna odpowiedź :) Ale czy to znaczy, że taki kożuch należy wywalić, a ogórki spożyć? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Czym jest kożuch 01.06.09, 14:50 U mnie sie tak w domu robilo. A ogorki, stety czy nie, lowilysmy paluchami :) Odpowiedz Link Zgłoś
em_es Re: Czym jest kożuch 01.06.09, 14:54 u mnie też, to nie jest taki kożuch pleśni jaki się potrafi na zakwasie na barszcz zrobić, tylko cieniutki osad, zwykle raz zebrany nie powraca, a ogórki się nie psują od tego - choć pewnie głównie dlatego, że nie zdążą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
qubraq Re: Czym jest kożuch 01.06.09, 17:24 em_es napisała: > u mnie też, to nie jest taki kożuch pleśni jaki się potrafi na zakwasie na barszcz zrobić, tylko cieniutki osad, zwykle raz zebrany nie powraca, a ogórki się nie psują od tego - choć pewnie głównie dlatego, że nie zdążą ;) U mnie sie zrobił ten kożuch dopiero przy trzeciej porcji ogorków i to po kilku dniach więc przecedziłem wszystko przez gazę opłukałem ogorki i zalałem je ponownie tym przecedzonym roztworem i dodalem kilka rozgniecionych ząbków czosnku i dokiszają się dalej; będą okej! Odpowiedz Link Zgłoś