coś dobrego na drogę

30.08.09, 18:12
nie jakąś specjalnie długą - 9 godzin
bardziej dla zabicia nudy, bo nienawidzę takich odległości
dla 4 dorosłych osób, myślałam o sałatce jakiejś i przekąskach, może
ślimaczkach z ciasta francuskiego
czy ugotowany kurczak z warzywami będzie ok na podróż czy go trafi
po 3 godzinach?
ale co jeszcze?
i nie chodzi o jajko na twardo i kanabosa ;)
    • wilowka Re: coś dobrego na drogę 30.08.09, 18:31
      Ja bym się kurczaka gotowanego obawiała, prędzej jakieś muffiny. Wytrawne, z
      serem ostrzejszym i boczkiem na przykład :)
      • vandikia Re: coś dobrego na drogę 30.08.09, 18:35
        o wilowka :D
        nie mam foremek do muffin i w zyciu ich nie robiłam :) bardzo to
        skomplikowane? bo czasowo jutro też bede troche ograniczona, biorac
        pod uwage, ze jestem niespakowana i zaciążyła przyjaciolka i jutro
        wpada się cieszyc..

        ps. mam nadzieje, ze mnie nie wytną, ale szydełkuję od niedawna i
        musze po powrocie "iść" do Ciebie na korki :D
        • wilowka Re: coś dobrego na drogę 30.08.09, 20:05
          Cześć :)

          Mufiny wcale nie są skomplikowana - miąchasz łychą ciasto, dosypujesz dodatki i
          siup do foremki, ale obawiam się niestety, że forma mufinowa niezbędna jest.

          Udanego wyjazdu!
          :)

          A co do szydełkowania, to szybko wracaj, z przyjemnością podłubię z Tobą
          wirtualnie :D
    • linn_linn Re: coś dobrego na drogę 30.08.09, 18:41
      Mnie sie sprawdzaja np. salatki z tunczykiem w puszce: latwo sie otwieraja /
      dobrze jest przewozic je w torbie z wkladami zamrozonymi: nie wiem jak to
      nazywacie /. Jedzenie w czasie jazdy samochodem odradzam :)
    • roseanne Re: coś dobrego na drogę 30.08.09, 20:30
      nie ma prostszego wypieku niz mufiny - suche skladniki w jedna miske, mokre w druga
      zmieszac byle jak lyzka, by sie polaczylo - grudy nie przeszkadzaja i juz
      wyrob ekspresowy wrecz

      jak nie masz foremek - Ikea dobrym sklepem jest, to moze buleczki drozdzowe z
      miesem, fasola, serem ?

      kurczak sie przechowa, jesli bedzie w torbie termicznej, ale wole pieczonego i
      odsaczonego, osobno skladniki na salate = mniej sie wszystko moczy i smak
      wyrazniejszy
    • Gość: x może jakieś Rozrywki umysłowe IP: *.unitymediagroup.de 30.08.09, 20:31
      dla zabicia nudy? Podobnie jak dla dzieci;)
      W trakcie 9-godzinnej jazdy trzeba zrobić przerwę na relaks i wtedy pasażerowie
      mogą zjeść w przydrożnej restauracji. Kierowca też może przekąsić coś lekkiego,
      coby go nie zmuliło.
    • alinka_li Re: coś dobrego na drogę 30.08.09, 21:11
      A znasz ten przepis?:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,99267719,99267719.html
      bardzo polecam, a nadzienie można zrobić dowolne. Bardzo polecam jako przekąska
      "do ręki", długo też utrzymuje świeżość
    • Gość: emigrantka Re: coś dobrego na drogę IP: *.ghnet.pl 30.08.09, 21:57
      Jezeli chce Ci sie przyrzadzac slimaczki i salatki to ok.
      Ale jako osoba, ktora pare razy w roku podrozuje samochodem na
      dluzszych trasach (takich po 16 godzin) to powiem Ci, ze wszelkie
      salatki ida w odstawke. Ciezko sie toto je w aucie, zawsze cos tam
      upadnie, gdzie nie powinno...poza tym salatka najlepiej smakuje
      jednak z jakims dressingiem, i jezeli polejemy ja tym dressingiem
      przed podroza, to po godzinie salatka bedzie juz zdechla zwazwyszy,
      ze mamy jeszcze lato....trzeba brac widelce i inne przybory, ogolnie
      rzecz biorac z salatka jest mnostwo zachodu.
      Podrozujac, nie bawie sie w tego typu historie.
      Po prostu robie dobre kanapki z roznych rodzajow pieczywa, z roznymi
      dodatkami - mam juz opracowany zestaw dlugodystansowy - taki, ze
      kanapki pozostaja w miare swieze, dodatki w nich chrrupiace, a same
      kanapki nie sa suche...to rozwiazanie ma taka zalete, ze kazdy moze
      jesc w czasie podrozy kiedy chce, nie trzeba zatrzymywac sie jak przy
      salatkach...nie kleja sie rece, jak po owocach....
      a tak na marginesie to poczciwe jajo na twardo mimo zlego zapachu nie
      jest takie zle - bomba proteinowa dobrze robi w czasie jazdy
      samochodem.
      Wydaje mi sie tez ze podroz 9 godzinna to jednak troche krotka jest
      na takie kombinacje kulinarne (kurczak w warzywach, salatki.....)
      • mhr-cs Re: coś dobrego na drogę 31.08.09, 16:37
        ja lubie jechac noca ponad 12godz..
        zawsze musialy byc schabowe,jajko,kiszony ogorek(zielone traca smak)
        kielbasa twarda(salami)
    • coralin Re: coś dobrego na drogę 31.08.09, 16:56
      Po latach takich podróży powróciłam do poczciwych, ale dobrych kanapek robionych
      w domu. Przeszłam przez etap przydrożnych barów i restauracji i to zostawiam
      sobie na drogę powrotną. I zawsze tam w miarę możliwości wybieram zupy.
      Sałatki są naprawdę pomysłem świetnym, ale trzeba rozważyć składniki.
      Kuskusowi/bulgurowi z pomidorami , orzechami, kuminem z olejem droga nie
      zaszkodzi. Sałatce makaronowej tudzież.
      Te 9 godzin to z postojami 2-3 chyba więc nie trzeba jeść w czasie jazdy, a w
      trakcie postoju.
    • buttergirl Tosty! 31.08.09, 17:38
      Często jeździmy do Chorwacji. Różnymi drogami, dłuższym, krótszymi, z noclegami.
      Zwyczajnie ruszamy w trasę bez rezerwacji. :)
      Zawsze zabieram coś na drogę bo mój zaślubiony kierowca uwielbia jeść (a nadal
      jest szczupły, piękny, w skrócie młody bóg :D ).

      Najlepiej się sprawdzają tosty. Takie z zapiekacza (tostownicy).
      Chleb + obkład.
      Szynka, ananas, papryka, ser, kiełbasa, ogórek, salami, cukinia, parówki,
      cebula........ cokolwiek. :)
      • mhr-cs Re: Tosty! 31.08.09, 17:41
        buttergirl napisała:

        > Często jeździmy do Chorwacji. Różnymi drogami, dłuższym,
        krótszymi, z noclegami
        > .
        > Zwyczajnie ruszamy w trasę bez rezerwacji. :)
        > Zawsze zabieram coś na drogę bo mój zaślubiony kierowca uwielbia
        jeść (a nadal
        > jest szczupły, piękny, w skrócie młody bóg :D ).
        >
        > Najlepiej się sprawdzają tosty. Takie z zapiekacza (tostownicy).
        > Chleb + obkład.
        > Szynka, ananas, papryka, ser, kiełbasa, ogórek, salami, cukinia,
        parówki,
        > cebula........ cokolwiek. :)

        jak macie odpowiednia elektryke do tego,dlaczego nie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja