Dodaj do ulubionych

Mieszkanie po europejsku

28.01.10, 18:32
Dodajmy, ze w Niemczech to "zle zachowywanie sie" jako powod
wypowiedzenia nie jest takie latwe do przepchniecia. Mimo ze np.
wielokrotne wzywanie policji z powodu lamania przez lokatorow ciszy
nocnej lub obiadowejj wpisuje sie do umow jako "istotny powod" do
nadzwyczajnego wypowiedzenia, jest ono zwykle w rozstrzygnieciach
sadowych nie uwazane za wystarczajaca przyczyne. Nawet w wypadku
zalegania z czynszem eksmisja nie jest latwa. Za to wlasciciele
mieszkan maja prawo do mocnego "wybrzydzania" co do potencjalnych
lokatorow, zwlaszcza do zasiegniecia informacji w biurze informacji
o dluznikach (Schufa Holding AG).
Obserwuj wątek
    • Gość: Chris A w USA mieszka sie w domach IP: *.hsd1.nj.comcast.net 28.01.10, 19:08
      Podobnie jak w Australii czy Kanadzie. W Europie najwiekszy odsetek
      domow jednorodzinnych wystepuje w Grecji. Dom w Stanach to nie tylko
      mieszkanie. To rowniez instrument finansowy. Odpisy od odsetek
      hipotecznych to najwieksza ulga podatkowa dla wiekszosci obywateli.
      Ceny domow ida srednio (w skali rocznej od 45 roku) 6% w gore. To
      wiecej niz inflacja i troche mniej niz papiery wartosciowe na
      gieldzie. Aprecjacja jest naturalnie uwarunkowana miejscem/regionem
      kraju. Polnocny wschod i Zachod (Kalifornia, Oregon, Washington)
      radza sobie najlepiej. Mieszkania (kondominia) to w miare dobra
      inwestycja w miastach, gdzie zyja glownie ludzie mlodzi lub
      malzenstwa bezdzietne (duze rodziny przeprowadzaja sie na suberbia).
      Ludzie biedni moga liczyc na mieszkania komunalne (projects), gdzie
      czynsz uzalezniony jest od zarobkow lub ich braku. Splata kredytu
      hipotecznego to duze obciazenie dla wiekszosci Amerykanow. Stad tez
      wiele przykladow rodzin mieszkajacych w domach o bardzo wysokim
      standardzie (i w doskonalej dzielnicy), a nie mogacym sobie pozwolic
      na wakacje czy nowy samochod. W ramach dygresji wspomne ze
      Amerykanski system edukacji publicznej jest podzielony na
      precyzyjnie okreslone okregi. Tylko mieszkancy tych okregow moga
      wysylac swe dzieci do tamtejszych szkol. Czym lepsza szkola tym
      drozsze domy, bo podatki od nieruchomsci sa tutaj przeznaczone
      glownie na szkolnictwo.
      • Gość: templariusz Re: A w USA mieszka sie w domach IP: *.chello.pl 28.01.10, 20:32
        Ja cie pi%$erdole, o kryzysie nie słyszał ?
        • wlodekzpoznania po 4 latach Gazeta wreszcie zauważyła problem 29.01.10, 00:02
          Bardzo się cieszę, że po tym jak od 2006 roku co drugi artykuł w Gazecie
          opatruję komentarzem zwracającym uwagę na to, że są różne systemy mieszkalnictwa
          w Europie, także Gazeta zauważyła w końcu kwestię. Polska ma najdroższy w
          relacji do zarobków system mieszkalnictwa w Europie (czysty rynek, ale my
          dostajemy bólu zębów na słowo "regulacja") skutkujący dodatkowo tragicznie niską
          mobilnością i 2% bezrobociem w Gdyni, Poznaniu, czy Warszawie oraz ponad 20% w
          wielu średnich miastach. Cieszę się, że Gazeta zauważyła wreszcie tę kwestię,
          zamiast wysłuchiwać nieustannie modłów pośredników finansowych Open Fin, czy
          Expander o wzrosty cen po bańce spekulacyjnej.
          • Gość: f Re: po 4 latach Gazeta wreszcie zauważyła problem IP: *.man.poznan.pl 29.01.10, 08:11
            Jaka mobilność? Rodzina, babcie, budowa domu 15 minut drogi od
            mieszkania. Solidna praca, wszystko poukładane i gra. Mobilność to
            się zacznie jak wybuchnie wojna
          • swoboda_t Re: po 4 latach Gazeta wreszcie zauważyła problem 29.01.10, 12:25
            wlodekzpoznania napisał:

            > Polska ma(...)czysty rynek, ale my
            > dostajemy bólu zębów na słowo "regulacja".

            Tu akurat palnąłeś głupstwo. Rynek mieskzaniowy w Polsce jest
            przeregulowany, co właśnie skutkue wysokimi kosztami i degradacją
            naszych miast. Z pewnym uproszczeniem można powiedzieć, że lokator,
            to ten co ma prawa, a właściciel, to ten co ma obowiązki. W Polsce
            można nie płacić za mieszkanie oraz media i spokojnie sobie mieszkać
            nawet latami - nie tylko w zasobach komunalnych, ale i prywatnych. W
            Polsce można mieszkać w ogromnym mieszkaniu w luksusowej niegdyś
            kamienicy i płacić za to 200, 300 czy 500 złotych (o ile ktoś ma
            chęć płacić, bo jak nie to no problem) i jeszcze podać do sądu
            właściciela, że się budynek wali (a skąd niby wziąć parę milionów na
            solidny remont??). Z drugiej strony większość miast ma słabe
            pokrycie MPZP zapewniającymi jasne i stałe reguły, więc nie wiadomo
            co i gdzie można budować, a pozwolenia się "załatwia". Przy tym nie
            ma zadnego wsparcia budownictwa czynszowego. W efekcie postępuje
            dogradacja urbanistyczna Polski, a obywatele bulą za to ciężkie
            pieniadze (kupując lub wynajmując).
            • Gość: Włodek z Poznania Re: po 4 latach Gazeta wreszcie zauważyła problem IP: *.147.227.140.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.02.10, 22:46
              Otóż nie palnąłem głupstwa. Tzw. najem regulowany stanowiący pokłosie systemu
              mieszkalnictwa za komuny, to już nie jest większość polskiego rynku. Ale
              oczywiście o nich nie pisałem. Dlaczego? Patologia, o której piszesz jest zbyt
              oczywista. W pełni się z Tobą zgadzam. Ale nie pisałem jeszcze z dwóch powodów -
              to już nie większość systemu i do tego to system zamknięty, czyli niemal
              niemożliwe jest się do niego dostać.
      • Gość: usak Re: A w USA mieszka sie w domach IP: *.asm.bellsouth.net 28.01.10, 20:34
        "Ceny domow ida srednio (w skali rocznej od 45 roku) 6% w gore."
        CENY DOMOW IDA SREDNIO (W SKALI ROCZNEJ OD 03 ROKU) 0% W GORE.
      • Gość: skrzat sp co w USA mieszka sie w dzielnicy a nie w domu IP: *.bstnma.east.verizon.net 28.01.10, 22:21
        Zapomnieles dodac ze wartosc jak i aprecjacja domu jest scisle uzalezniona od
        dzielnicy w ktorej ten dom jest polozony, a roznice pomiedzy nawet sasiadujacymi
        dzielnicami potrafia byc ogromne, nawet wsrod domow o identycznych standardach.
        W USA jak i od jakiegos czasu w zach Europie, roznice pomiedzy dzielnicami
        wyznaczone sa przedewszystkim kolorem skory mieszkancow, niczym wiecej. W Usa
        popierwsze kupuje sie "odpowiedznia" dzielnice, a dom to juz drugorzedna sprawa.
        • Gość: Chris Re: w USA mieszka sie w dzielnicy a nie w domu IP: *.hsd1.nj.comcast.net 28.01.10, 23:47
          Temat ten poruszylem wspominajac o szkolach. Znam ludzi ktorzy
          kupili "cape cod" w Westchester tylko po to aby ich dzieci chodzily
          do dobrych szkol. Za DWIE sypialnie placili 14K w samych podatkach.
          W Polsce rowniez dzelnice/rejony zaczynaja odgrywac coraz wieksza
          role w wyborze mieszkania. Ogolnie jednak za wyjatkiem Skandynawii,
          Europejczycy mieszkaja w pomieszczeniach o wiele mniejszych niz
          Amerykanie. Rekompensate stanowi "miejski tryb zycia" i dogodny
          transport publiczny. W USA tego ostatniego praktycznie nie ma, a
          ziemia jest nadal tania. Stad taki a nie inny sposob na zycie. Sa
          wyjatki (Manhattan, Washington D.C, fragmenty Bostonu).
      • Gość: Włodek z Poznania i to właśnie chory system IP: *.147.202.246.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.01.10, 23:47
        Pominę już życie w korkach spowodowanie nie dużą liczbą samochodów, a właśnie
        ekstensywnymi aglomeracjami z niewydolnym systemem komunikacji zbiorowej. Ale i
        USA się zmieniają, o czym świadczą powszechne inwestycje w komunikację zbiorową
        wielu miast w tej dekadzie.
        • Gość: Chris Re: i to właśnie chory system IP: *.hsd1.nj.comcast.net 29.01.10, 00:02
          A dzisiaj wlasnie Obama odwiedzil Floryde aby zainicjowac nowy
          program inwestycji w szybka kolej ($8 miliardow). Amerykanski system
          rozwoju urbanistycznego nie zmieni sie tak dlugo jak za jeden galon
          benzyny bedzie sie placilo $3. Jak ropa przekroczy $200 za barylke
          to pojawia sie wszedzie tramwaje!
          • viking2 Re: i to właśnie chory system 29.01.10, 03:09
            Gość portalu: Chris napisał(a):
            > benzyny bedzie sie placilo $3. Jak ropa przekroczy $200 za barylke
            > to pojawia sie wszedzie tramwaje!

            Nie pojawia sie. Jak ropa przekroczy $150 za barylke, to zacznie sie ja
            pozyskiwac z kanadyjskich piaskow roponosnych w prowincji Alberta (zawartosc
            ropy w tych zlozach oszacowana jest na nieco wiecej, niz Arabia Saudyjska i
            Kuwejt razem do kupy).
            Istnieje tam problem "progu oplacalnosci", bo technologia rafinacji ropy z
            piaskow roponosnych jest zwyczajnie kosztowna i w obliczu swiatowych cen rzedu
            80-100 dolarow za barylke, proces ektrakcji ropy jest nieoplacalny. Ale jesli
            cena ropy przekroczy 150 dolarow za barylke i utrzyma sie na tym poziomie przez
            dluzszy czas, to piaski Alberta zaczynaja wygladac o wiele bardziej interesujaco...
            • myelegans Re: i to właśnie chory system 29.01.10, 15:05
              > dluzszy czas, to piaski Alberta zaczynaja wygladac o wiele
              bardziej interesujac
              > o...


              Technologia brudna i kosztowna energetycznie, dla "end user" bedzie
              to oznaczalo to samo jak 200$ za barylke, czyli 20$ za galon jakbys
              nie liczyl.
              • viking2 Re: i to właśnie chory system 30.01.10, 04:57
                myelegans napisała:
                > Technologia brudna i kosztowna energetycznie, dla "end user" bedzie
                > to oznaczalo to samo jak 200$ za barylke, czyli 20$ za galon jakbys
                > nie liczyl.

                Prawda, ze technologia kosztowna i brudna, ale, po pierwsze - ropy nie
                zabraknie, a po drugie, rachunek ekonomiczny Ci nie wyszedl.
                W tej chwili ropa jest ok 75-80 dol za barylke, a ceny w stacjach beznynowych na
                poziomie ok. $3.00 za galon. W 2008 roku, kiedy ropa siegnela $140 za barylke,
                benzyna kosztowala nieco ponizej $5.00 za galon. Przy cenie ropy rzedu $200 za
                barylke, efektem dla "uzytkownika koncowego" bedzie cena benzyny na poziomie
                okolo $7.00-8.00 za galon.
                Czy to powstrzyma nieprzerwany potok samochodow na drodze? Przypuszczam, ze
                poczatkowo tak, a potem ludzie ponarzekaja i poprzeklinaja, ale w koncu
                przywyczaja sie do tej ceny. Najwyzej mniej wydadza na piwo czy bilety na
                stadion, albo zamiast rodzineego wypadu na obiad do restauracji przyniosa do
                domu pieczona kure z supermarketu...
      • myelegans Re: A w USA mieszka sie w domach 29.01.10, 15:01
        Gość portalu: Chris napisał(a):

        > Ceny domow ida srednio (w skali rocznej od 45 roku) 6% w gore.

        Szly, kochany szly, ale od paru lat nie ida, jezeli nie zauwazyles
        to banka pekla i juz sie nie napelni, bo banki sie nie napelniaja i
        jeszcze przez wiele lat ceny nieruchomosci nie pojda w gore.
        To nie jest inwestycja, historycznie nigdy nie byla, ceny
        nieruchomosci szly zgodnie z inflacja.
    • Gość: lewap Brytyjczycy mogą zazdrościć Francuzom... CZEGO??? IP: *.chello.pl 28.01.10, 19:13
      Rząd nie buduje mieszkań za swoje pieniądze tylko obywateli. Tak więc
      większość pracujących Francuzów zazdrości Anglikom tego, że za swoje zarobione
      pieniądze nie finansują mieszkań leniom, niedojdom i naciągaczom, który
      uważają, że mieszkanie im się po prostu należy.
      • Gość: goscUSA Re: Brytyjczycy mogą zazdrościć Francuzom... CZEG IP: *.itt.com 28.01.10, 19:39
        wielu bezrobotnych Polakow w Anglii nie placi zadnego czynszu
        mieszkajac w komunalnych domach.Ktos ladnie to ujal ze to jest
        cywilizacja, ale czyim kosztem?
      • mazbip Kwestia mentalnosci 28.01.10, 22:04
        Gość portalu: lewap napisał(a):

        > Rząd nie buduje mieszkań za swoje pieniądze tylko obywateli. Tak więc
        > większość pracujących Francuzów zazdrości Anglikom tego, że za swoje zarobione
        > pieniądze nie finansują mieszkań leniom, niedojdom i naciągaczom, który
        > uważają, że mieszkanie im się po prostu należy.

        To kwestia tego czy wspolobywatela uwaza sie za, jak piszesz lenia i naciagacza,
        czy tez czlonka spoleczenstwa ktoremu trzeba pomoc. To kwestia mentalnosci ktora
        wyksztalcila sie w ostatnich wiekach. Szczegolnie wyrazne te roznice sa miedzy
        ludnoscia krajow protestanckich i katolickich. Bierze sie to chyby z tego ze
        protestanci inaczej podchodzili do przestrzgania 10 przykazan. O ile katolik
        przykazanie "nie zabijaj" rozumial w ten sposob ze nie wolno mu zabijac (innych
        czlonkow wlasnej spolecznosci) o tyle protestant rozumial to przykazanie w ten
        sposob ze Bog wymaga od niego aby robil wszystko to co w jego mocy aby
        zapobiegac zabijaniu. Ci ludzie widza nie lenia ale czlowieka ktoremu trzeba
        pomoc. Inna cecha tych spolecznosci to brak afiszowania sie ze swoim bogactwen,
        takie afiszowanie sie to przede wszystkim specjalnosc katolikow i prawoslawnych.
        Ty prawdopodobnie nie rozumisz tych ludzi i oni nie zrozumieli by Ciebie.
        • Gość: lewap Re: Kwestia mentalnosci IP: *.chello.pl 28.01.10, 23:31
          Codziennie wracając z pracy widzę mojego sąsiada - "członka społeczeństwa,
          któremu trzeba pomóc". Inteligentny, zdrowy 40-letni gość nie płaci za
          mieszkanie bo nie ma pracy, a nie ma pracy bo jak sam mi powiedział za 8 stówek
          mu się tyrać nie opłaca. Żyje gość z moich podatków (do wszelakich zasiłków i
          zapomóg ma łeb jak sklep), mieszkanie też mu opłacam razem z resztą bloku.
          Przyznam się szczerze jak widzę go z puszeczką piwka w ręce wracając styrany z
          pracy nie mogę wyrobić w sobie uczucia empatii dla tego "członka społeczeństwa,
          któremu trzeba pomóc" - to chyba jest ta kwestia mentalności
          • Gość: szczurwa Re: Kwestia mentalnosci IP: *.aster.pl 04.02.10, 09:25
            A Tobie za "osiem stówek" tyrać by się opłacało ? Postępoiwanie
            gościa to czysta ekonomia - maksymalne wykorzystanie otoczenia
            rynkowego. Analogicznie postępują wielkie, bogate korporacje -
            czerpią pełnymi garsciami z dotacji, subwencji, zamówień
            publicznych, subwencji na utworzenie miejsc pracy, ulg, zwolnień i
            wyłączeń podatkowych itp. I do tych miliarderów również dopłacasz,
            znacznie więcej niż do tego menela.
        • Gość: Chris Protestanci humanisci!? IP: *.hsd1.nj.comcast.net 28.01.10, 23:56
          Nie zabijaj? Czlowieku! Jak wyglada Nowy Swiat? Zobacz jak do innych
          cywilizacji i ras podchodzili Katolicy (cala Ameryka Lacinska za
          wyjatkiem Argentyny), a jak Protestanci (obecne USA i Kanada). Gdzie
          jest wiecej malzenstw mieszanych i mulatow? Nie sprzedawaj na tym
          forum swoich problemow. Bawaria jest Katolicka i Bogata.
          • mazbip Re: Protestanci humanisci!? 29.01.10, 12:02
            Gość portalu: Chris napisał(a):

            > Nie zabijaj? Czlowieku! Jak wyglada Nowy Swiat? Zobacz jak do innych
            > cywilizacji i ras podchodzili Katolicy (cala Ameryka Lacinska za

            Bardzo aktualne. Przeczytaj historie Haiti, i innych wysp na Morzu Karaibskim.
            To katolicki hiszpanski biskup dal pomysl aby miejscowych Indian zastapic
            niewolnikami z Afryki. Indianie w Ameryce Pld. mieli szczescie ze uksztaltowanie
            geograficzne dalo im szanse na schronienie. Gdzie mieszkaja dzisiaj Indianie w
            krajach Ameryki Pld. i dlaczego dochodzi tam ciagle do konflikow o ziemie?

            > wyjatkiem Argentyny), a jak Protestanci (obecne USA i Kanada). Gdzie

            W Anglii nie bylo reformacji w sensie ideologicznym tak jak to zrobil Luther czy
            Kalvin. W Anglii doszlo tylko do zmiany politycznej, na czele Kosciola stanal
            krol angielski zamiast papieza.

            > jest wiecej malzenstw mieszanych i mulatow?

            Wiekszosc populacji czarnoskorej w USA to takze mulaci

            Nie sprzedawaj na tym
            > forum swoich problemow. Bawaria jest Katolicka i Bogata.

            Co do spraw osobistych to uwazam ze odpowiednie miejsce to Nasza Klasa albo
            Facebook. A co do Bawarii to byla katolicka i biedna a jest obecnie
            kapitalistyczna i bogata.
      • Gość: socjalman Re: Brytyjczycy mogą zazdrościć Francuzom... CZEG IP: 212.160.172.* 29.01.10, 09:17
        jesteś debilem! mieszkanie to żaden luksus, to po prostu podstawa
        podstaw, punkt wyjścia do czego kolwiek. nawet najgorszy moczymorda,
        leń powinien mieć gdzie mieszkać, stworzyć rodzinę, spłodzić dzieci.

        Od kilku lat (bo dawno już usłyszałem, że tam liczy się człowiek, a
        nie PKB) ucze się pilnie francuskiego i jeśli w przeciągu 3 lat
        sytuacja mieszkaniowa w Polsce nie zmieni się to będzie o jednego
        obywatela z wyższym wykształceniem mniej, a przecież wiemy jakim
        dobrem narodowym jest każdy kilogram obywatela z wyższym
        wykształceniem
    • Gość: Lolo budynki mieszkalne w Niemczech IP: *.acn.waw.pl 28.01.10, 19:37
      niestety rzadko wyglądają jak te na umieszczonych tu zdjęciach;-)
    • Gość: mocten Mieszkanie po europejsku IP: *.b-ras2.cld.dublin.eircom.net 28.01.10, 20:06
      Te zdjęcia sugerują że w krajach Eu zach ludzie mieszkają podobnie jak u nas,
      a to nieprawda. Takie bloki, jeśli są, to w większości mieszkania socjalne.
      • Gość: Merv Re: Mieszkanie po europejsku IP: *.xdsl.centertel.pl 28.01.10, 21:40
        Zdjęcie niemieckiego bloku bardzo przypomina mi wycinek z pejzażu
        Jeny. W Niemczech granica występowania tego typu bloków to dawna
        żelazna kurtyna.
        • swoboda_t Re: Mieszkanie po europejsku 29.01.10, 12:30
          Bzdura. Takich bloków nie brakuje np. w Zagłębiu Ruhry i nie sa to
          bloki socjalne. Tak, wyobraźcie sobie drogie dzieci, że na tzw.
          Zachodzie ludzie też mieszkają w blokach.
    • Gość: tomasz.f Mieszkanie po europejsku IP: *.toya.net.pl 28.01.10, 20:17
      W Polsce wystarczyłoby tylko jakby nasz 'ukochany' Rząd udzielał
      kredytów typu 0% ale tylko dla ludzi, którzy pierwszy raz chcą kupić
      mieszkanie lub zbudować dom. Uważam, że wielu ludzi by było stać na
      spłatę kredytu 150tys.-250tys. w ratach o połowę mniejszych niż w
      banku, gdzie spłaca się nierzadko dwu-krotność takiego kredytu.

      Drugi pomysł to budowanie przez Państwo bloków czynszowych i
      spłacanie budowy w ratach/w czynszu ale bez zbędnych pośredników. Te
      pieniądze i tak wrócą do kasy Państwa i więcej osób by spłacało takie
      mieszkania bez problemów i szybciej.

      Mam nadzieję, że już niedługo w końcu w tym kraju coś się wymyśli.
      Sam chciałbym 'pójść na swoje' ale nie jest to takie proste w Polsce
      niestety... Uważam że młodym ludziom, którzy zaczynają dorosłe życie
      należy się jakaś forma udogodnienia, tym którzy mają jakieś
      wykształcenie i pracują uczciwie. To w końcu inwestycja w obywatela i
      przyszłość kraju, chyba że Rząd woli inwestycje w kombinatorów
      wszelkiej maści...
      • Gość: a Re: Mieszkanie po europejsku IP: *.icpnet.pl 29.01.10, 00:42
        bessęsu - tanszy kredyt = jeszcze wieksze ceny; to ile ludzie sa placic w stanie
        realnie ma swoje odbicie w czynszach - ja osobiscie jestem zwolennikiem drogich
        kredytow - oplaca sie przy nich oszczedzac (nqa duzy wklad wlasny, co by szybko
        splacic taki drogi jkredyt)
        • Gość: lewap tak, tanie kredyty są szkodliwe IP: *.chello.pl 29.01.10, 09:22
          m. in. za tani i dostępny kredyt wywołał ten kryzys - w 2006 roku każdy kupiec
          głodupiec mógł dostać ogromny kredyt - "stać" go było na wszystko - wytworzył
          się niedobór mieszkań i psychoza, że taniej nie będzie, ludzie kupowali na
          wyścigi - ceny poszybowały w kosmos. Po tej imprezie gospodarka ma kaca do
          dzisiaj. I trochę niestety to jeszcze potrwa. Kredyty powinny być realnie
          oprocentowane tak aby opłacało i oszczędzać i pożyczać.
      • swoboda_t Re: Mieszkanie po europejsku 29.01.10, 12:34
        Gość portalu: tomasz.f napisał(a):

        > W Polsce wystarczyłoby tylko jakby nasz 'ukochany' Rząd udzielał
        > kredytów typu 0% ale tylko dla ludzi, którzy pierwszy raz chcą
        kupić
        > mieszkanie lub zbudować dom.

        Takie bzdury legły u podstaw obecnego ogólnoświatowego kryzysu. W
        USA wprowadzono właśnie taki program "tani kredyt na dom dla
        każdego" i skończyło się najpierw eksplozją cen, a potem krachem
        gospodarczym. Bańka cenowa w Polsce też zresztą wynikała z
        nienaturalnie tanich i łatwo dostępnych kredytów.

        Państwo powinno wspierać stronę podażową, a nie popytową. To znaczy
        powinno stwarzać warunki, w któych budowa na sprzedaż, dla siebie a
        zwłaszcza na wynajem jest prosta, tania i opłacalna.
        • myelegans Re: Mieszkanie po europejsku 29.01.10, 15:11
          > Państwo powinno wspierać stronę podażową, a nie popytową. To
          znaczy
          > powinno stwarzać warunki, w któych budowa na sprzedaż, dla siebie
          a
          > zwłaszcza na wynajem jest prosta, tania i opłacalna.


          Panstwo powinno odwalic sie od rynku nieruchomosci (zreszta nie
          tylko od tego) zupelnie. Wolne rynki maja to do siebie, ze
          zostawione samym sobie, same ladnie sie reguluja na podstawie
          fundamentow ekonomii na teraz na danym obszarze i koryguja
          zachwiana, wszystkie "stimulus package" czy inne "rodzina na swoim"
          podtzymuja sztucznie to co i tak kiedys rynek skoryguje, bo utrzymac
          na dluzsza mete tego sie nie da, to przelewanie z pustego w prozne.
    • Gość: lolek Mieszkanie po europejsku IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.10, 20:24
      Gdyby jutro przyjechalo do niemiec 500.000 polakow, nie byloby zadnego
      problemu z ich zakwaterowaniem w mieszkaniach socjalnych lub prywatnych
      Na rynku niemieckim jest okolo 1.500.000 wolnych mieszkan do wynajecia.
    • Gość: Slawetny Mieszkanie po europejsku IP: 83.238.193.* 28.01.10, 20:57
      W każdym z opisywanych krajów prowadzi się jakąś politykę
      mieszkaniową. U nas dominuje chaos mieszkaniowy, polityka tylko od
      czasu do czasu, przed wyborami itd. Prowadź nas Donaldzie ....
      • Gość: cassis Re: Mieszkanie po europejsku IP: *.71.89-79.rev.gaoland.net 28.01.10, 21:24
        :D to ja poprosze autora artykulu o namiary instytytucji gdzie we
        Francji tak ulatwiaja wynajem badz zakup mieszkan ;) Staralam sie o
        mieszkanie "nisko czynszowe" i najblizsza data jaka mi wyznaczyli jest
        za.. 3 lata moze...a dotego czasu nikogo nie obchodzi gdzie sie bedzie
        mieszkac ....tak istny raj mieszkaniowy :))))) nie wspominajac o
        czynszach wolnorynkowych i trudnosciach jezeli chodzi o wynajem :)
    • tomek854 Re: Mieszkanie po europejsku 28.01.10, 21:18
      Rząd BRYTYJSKI to może niespecjalnie interweniuje na rynku mieszkań, ale już
      taki rząd SZKOCKI jak najbardziej... Ale to by trzeba porządnie artykuł napisać,
      a po co, przecież wszystko co na wyspach to Anglia...
    • Gość: słoń afrykański Mieszkanie po europejsku IP: *.fbx.proxad.net 28.01.10, 21:32
      ten ktoś, kto to pisał nie wie jakie są czynsze we FR i jaki stanowią % dochodów gospodarstwa domowego.

      Wynoszą ok jednej trzeciej, za mieszkanie dwupokojowe, poza regionem paryskim, jedna osoba utrzymuje rodzinę. Te 5% jest wzięte z sufitu.

      We FR buduje się mało, jeżeli już to gdzieś na wsiach, zasiedla się domy juz istniejące, dużo jest ogłoszeń typu sprzedam dom/mieszkanie, ofert sprzedaży działki jest mniej jak na lekarstwo. Duży udział jest starych domów, z lat 50-60 tych, poznać można po garażu: mieści się tam samochód jak z filmów o żandarmie, obecne samochody się nie mieszczą i muszą stać na ulicy.

      Domy, w porównaniu z tym jak się buduje w PL, są małe
    • men1972 Tylko 14% ludzi mieszka we własnym M !!! 28.01.10, 22:22
      Zauważcie coś, o czym wielokrotnie na tym forum pisałem - a potwierdził to ten
      artykuł w Gazecie.

      Mianowicie to, ze TYLKO 14% !!! / CZTERNAŚCIE / procent mieszkańców bogatego
      jakby nie było Berlina i 20% mieszkańców Hamburga mieszka we własnym mieszkaniu.

      Reszta wynajmuje !!! I nikt z tego tragedii nie robi !!!

      I to pomimo tego, że w Berlinie średnia cena metra wynosi 1000 euro a więc 2 x
      mniej niż w Warszawie !!!!

      I teraz pomyślcie - tak na chłodno i bez emocji - jak dziesiątki tysięcy
      Polaków i Polek DAŁO SIĘ WPUŚCIĆ W ŻYCIOWY KANAŁ kupując mieszkania w stanie
      ,,deweloperskim,, po 10 000 PLN metr !!!

      Ale Niemcy nie są tak zakompleksieni jak my Polacy, i nie uważają że miarą
      ,,sukcesu,, jest ,,kupienie,, - a tak naprawdę wynajęcie od banku -
      ,,własnego,, mieszkania w Stolycy.

      Powiem wam, sam jestem tylko zwykłym prowincjuszem, pracującym w Warszawie od
      czasu do czasu.
      Ale powiem wam, co zauważyłem, i co zauważyli i inni w moich okolicach u tzw:
      ,,nowych warszawiaków,,.

      Jak taki przyjeżdza w rodzinne strony na weekend, to z jaką wręcz manią
      wyższości mówi, że ,,mieszkam w Warszawie!!,, i mam tam ,,własne,, mieszkanie !!!

      Zobaczcie, że 84% Berlińczyków NIE MA takich kompleksów, i zamiast dorabiać
      banki, wolą wynajmować i ŻYĆ :-)
      • Gość: adam.de Re: Tylko 14% ludzi mieszka we własnym M !!! IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.10, 22:43
        Jest też druga strona medalu. Dlaczego tak wielu ludzi decydowało się na zakup
        mieszkania, a nie wynajmowanie? Bo przez długi czas koszt wynajmu był
        porównywalny z kosztem kredytu (w związku z tym, że była bieda z mieszkaniami,
        czyli więcej było chętnych do wynajęcia niż mieszkań). W Berlinie i Hamburgu
        jest trochę inaczej (zwłaszcza w Berlinie - tam są najtańsze czynsze (lub jedne
        z najtańszych) spośród wszystkich dużych miast Niemiec - wydaje mi się, że moi
        znajomi płacą ok 400 euro za mieszkanie 65 m kw., w bloku, 2 przystanki metrem
        od Alexanderplatz). Obawiam się, że w Warszawie za wynajem takiego mieszkania
        zapłaciłoby się więcej.
        • wlodekzpoznania Re: Tylko 14% ludzi mieszka we własnym M !!! 28.01.10, 23:56
          Po pierwsze rata nie była równa czynszom, tylko rata była zaniżona
          rozregulowaniem globalnych rynków finansowych i ... naiwnością polskich
          finansistów, którzy dali się nabrać na bańkę spekulacyjną.

          W Niemczech wynajmuje się nie tylko ze względu na relację kosztową, ale model
          życia, konsumpcji. Nie ma presji na "dorabianie się", meble zmienia się co 5
          lat, wynajmuje się większą powierzchnię niż miałoby się własną, a nade wszystko
          Niemcy od studiów do 40 roku życia średnio 3 razy zmieniają aglomerację, w
          której zamieszkują. Przy tak częstych zmianach szkoda myślenia o sprzedaży
          mieszkania, kupnie nowego itd.

          A w Polsce? Mamy ciśnienie na "własne M" i dorabianie się bez szerszej refleksji
          na temat wartości. Nałożony na to rynek pozbawiony jakichkolwiek regulacji
          (dostajemy bólu zębów na słowo "regulacja") sprawia, że mamy najdroższy system
          mieszkalnictwa w Europie w relacji do dochodów.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Tylko 14% ludzi mieszka we własnym M !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.10, 09:51
            > A w Polsce? Mamy ciśnienie na "własne M" i dorabianie się bez szerszej
            > refleksji na temat wartości.

            Że tak sie powtórzę, bo pisałem o tym nie raz. W Polsce nie zdążył wykształcić
            się rynek najmu po 89 roku, gdy zaczynał się tworzyć i można było wynająć za
            rozsądną cenę mieszkanie od właściciela budynku z meldunkiem itp, to rząd
            przywalił zakaz eksmisji na bruk....
          • princealbert Re: Tylko 14% ludzi mieszka we własnym M !!! 29.01.10, 10:42
            bez przesady. Jesli kogos stac na kupno mieszkania, to nie widze
            powodow dla ktorych tego nie robic.

            Wlasnosc nieruchomosci to jednak inwestycja. Po splaceniu mozna je
            sprzedac lub wynajac. Wielu moich znajomych traktuje to jako
            zabezpieczenie na starosc.
            • Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Tylko 14% ludzi mieszka we własnym M !!! IP: *.147.227.140.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.02.10, 22:49
              No to zastanów się dlaczego tak się myśli w krajach anglosaskich, ale w
              Niemczech, Szwecji, Francji, czy Włoszech już nie.
        • Gość: szn Re: Tylko 14% ludzi mieszka we własnym M !!! IP: 62.29.136.* 29.01.10, 08:33
          i nie zapominajmy, że Warszawa przy Berlinie to wieś
    • Gość: mika mieszkania w Niemczech należą do najdroższych IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.10, 22:50
      "Niezależnie od skali interwencji przepisów w wysokość czynszów mieszkania w
      Niemczech należą do najdroższych w Europie."- to gdzie w takim razie plasuja
      sie ceny wynajmu w Polsce?

      68m² w dobrej dzielnicy w Düsseldorfie(5 pod wzgledem wysokosci czynszow w
      Niemczech) kosztuje "na zimno" 450 euro, calosc 680(placimy dodatkowo tylko za
      prad), czyli okolo 2800. Okolo 30m² w wielkiej plycie we Wroclawiu to 1200 zl
      + oplaty. 1200 zl to okolo 300 euro.

      A Niemcy dziwia sie, ze przy polskich cenach(glupie mleko w kartoniku to 3 zl,
      ok.75 centow w Polsce i 49 centow, 2 zlote w Niemczech) ludzie zyja za 400
      euro i nie umieraja z glodu.
      • Gość: mika Re: mieszkania w Niemczech należą do najdroższych IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.10, 22:53
        Dodam jeszcze, ze moja mama(w Polsce) byla niepomiernie zdziwiona, jak sie
        dowiedziala ile placimy, bo myslala, ze ze dwa razy wiecej, za to moj
        chlopak(Niemiec) narzeka, ze o wiele za duzo.
      • Gość: aaa Re: mieszkania w Niemczech należą do najdroższych IP: *.icpnet.pl 29.01.10, 00:45
        co to znaczy "na zimno"?

        ps.melko w kartoniku w biedronce = 1,73, w lidlu podobnie.. na pewno nie ponad
        2zl :P
        • marguyu Re: mieszkania w Niemczech należą do najdroższych 29.01.10, 01:47
          Mysle, ze "na zimno" znaczy to samo co "tcc" /toutes charges
          comprises/ co oznacza: wszelkie koszty wliczone.
          Koszty te obejmuja oplaty za ogrzewanie i oswietlenie korytarzy i
          wejsc, sprzatanie, dozorce, ogrodnika, parking lub garaz, winde itp.
          Moze takze pokrywac koszty ogrzewania w zaleznosci od jego rodzaju.

          Troche jezdze po swiecie i wynajmowalam mieszkanie w roznych
          miejscach na globie, w tym i w Polsce. Czego nie jestem zrozumiec w
          kraju, to tego po co komu jeszcze to dziwaczne zameldowanie?
          Z jego powodu (obawa przed tym, ze lokator zameldowany na stale nie
          wyprowadzi sie) panstwo traci horrendalne sumy , bo wiekszosc
          wynajmu odbywa sie na "czarno". Wszedzie na swiecie podpisywalam
          kontrakt wynajmu i wszystko bylo jasne.

          Artykul jest dosc niepelny. Ogranicza sie tylko do kosztow wynajmu
          czy wysokosci splat domu. Autor nie wspomnial o tym, ze kazdy
          lokator placi podatek miejski, a wlasciciel nieruchomosci placi dwa:
          miejski i kadastralny.
          • Gość: a Re: mieszkania w Niemczech należą do najdroższych IP: *.icpnet.pl 29.01.10, 10:28
            wujek yahoo mi powiedzial - warm to najem + czynsz, kalt to sam najem :) i ze
            zwykle dochodzi do tego jeszcze prad..
      • Gość: Düsseldorf Re: mieszkania w Niemczech należą do najdroższych IP: *.pools.arcor-ip.net 29.01.10, 09:04
        za 680 euro to raczej srednia dzielnica, ale z pewnoscia nie dobra.

      • Gość: Włodek z Poznania Re: mieszkania w Niemczech należą do najdroższych IP: *.147.227.140.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.02.10, 22:52
        70 m w Poznaniu to 1800-2000 PLN, a w Warszawie 2200-2700. Czyli tyle co w
        Dusseldorfie, jednym z droższych niemieckich miast.
        Co do cen mleka, to oczywiście przesada. Nie ma co ukrywać, że Łaciate i inne
        marki reklamowane kupuje masa Polaków, ale to ich wybór, wybór wpływu reklamy.
        Dobre jakościowo mleko oscyluje wokół 2 PLN. Bez kosztów reklam telewizyjnych w
        cenie...
    • beatrix13 Polska to 3.świat 29.01.10, 02:10
      2/3 ludności ,zyje poniżej minimum socjaknego, 2 mln mieszkań bez
      wc,lichwiarskie kredyty i ceny m2 w porównaniu do minimalnej pensji
      horrendalne
      a i mamy najwięcej głodujących dzieci w Europie
    • Gość: enkey Mieszkanie po polsku IP: *.zone9.bethere.co.uk 29.01.10, 03:14
      Wszystko pięknie ale Helmut i Jean Pierre nic swoim dzieciom nie
      zostawią poza fotografiami i jakimiś tam książkami i tak będzie im
      ciężej potem w przyszłości się "dorobić" czy nawet mieć swój kapitał
      np. jako zastaw pod budowę domu a John z Maciejem przynajmniej
      zostawią coś swoim dziadkom jak już zejdą z tego świata żeby się
      chciaż dzieciom lepiej żyło. Pod względem mieszkaniowo-spadkowym
      jesteśmy jak brytyjczycy :) i dobrze.
      • Gość: Lukers1234 Re: Mieszkanie po polsku IP: 80.50.127.* 29.01.10, 07:30
        > Wszystko pięknie ale Helmut i Jean Pierre nic swoim dzieciom nie
        > zostawią poza fotografiami i jakimiś tam książkami...

        ...zapewnią im dostateczny rozwój w młodości: wycieczki, szkoły, mniej
        stresu.

        > John z Maciejem przynajmniej zostawią coś swoim dziadkom...

        jasne: kredyt do spłacenia albo 30-letnią chałupkę do remontu, stresy w
        dzieciństwie, brak wycieczek i pieniędzy na studia

    • Gość: Dark Mieszkanie po europejsku IP: *.polkomtel.com.pl 29.01.10, 09:28
      Ilość Niemców? To są niepoliczalni?
      • marguyu Re: Mieszkanie po europejsku 29.01.10, 10:20
        "Wszystko pięknie ale Helmut i Jean Pierre nic swoim dzieciom nie
        zostawią poza fotografiami i jakimiś tam książkami i tak będzie im
        ciężej potem w przyszłości się "dorobić" czy nawet mieć swój kapitał
        np. jako zastaw pod budowę domu "


        Jean-Pierre przewaznie daje dzieciom najwazniejsze czyli
        wyksztalcenie. Co do zakupu domu przez dzieci J-P, to jeslli beda
        chcialy go kupic, pojda do banku i wezma pozyczke na 3,6% albo na 0%
        i beda ja splacali jak wszyscy.
        Nprmalny "zyciowy cykl" jest taki: studia, praca,wynajete mieszkanie,
        okolo 30 kupno domu lub mieszkania.
        • princealbert Re: Mieszkanie po europejsku 29.01.10, 10:47
          dodam jeszcze od siebie, ze rola rodzicow nie jest zostawianie
          czegokolwiek dzieciom po smierci. Kazdy zyje na swoje konto i jako
          rodzic czy nie rodzic, kazdy ma prawo do komfortowego zycia. Jesli
          oznacza to niski spadek to trudno i darmo. Wole by moi rodzice
          przezyli zycie wesolo, kolorowo i komfortowo niz zebym mial po nich
          odziedziczyc wielki dom.
    • awm10 Mieszkanie po europejsku 02.02.10, 10:44
      >Jak jest z mieszkaniami w Polsce każdy mniej więcej wie.
      Czy rzeczywiście wiemy?
      Od lat ogólna ilość budowanych mieszkań oscyluje na poziomie 100 tysięcy rocznie, z czego ok 90% to mieszkania kupowane na własność.
      Jak tu się porównywać np do Francji - z artykułu 300 tys rocznie dawno temu.
      To znacznie bogatsze kraje i nie zniszczone przez wojnę i komunizm, więc wszelkie porównania są trochę bez sensu.
      Pytanie 1: czemu przez ostatnie 20 lat nie ruszyło u nas budownictwo na wynajem?
      Pytanie 2: czemu przez ostatnie 20 lat nie ruszyło u nas budownictwo komunalne?
      Odpowiedzmy uczciwie na te pytania i dopiero twórzmy scenariusze co zrobić żeby mieszkań było więcej.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka