jan.kran 15.01.04, 18:55 Oczywiscie Komeda. Martin Scorsese " N.Y., N.Y" Bill Fosse . wprawdzie tytul "All that jazz", ale nie bardzo o jazz tam chodzi choc film znakomity. Inne skojarzenia? K. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radcawegrowicz Re: Jazz a film :-))) 16.01.04, 00:00 Nóż w wodzie, Windą na szafot tak to widzę i słyszę Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Jazz a film :-))) 16.01.04, 10:38 z filmow o jazzie: "Bird" rez. C.Eastwood "Trabka Clifforda Browna" "Cotton Club" "Honky Tonk Man" rez. C.Eastwood "Just friends" z fantastyczną muzyką Ch. Parkera "Round midnight" rez. C.Eastwood motywy jazzowe w filmach i serialach: "Afera Tomasza Crowna" - przez caly film jazz, na koniec Sting spiewa "Windmills of your heart" (miodzio ) "Sabrina" - podobnie i tez na koncu Sting, piosenka zaczyna sie "In the Moonlight" (nie wiem, tylko czy taki jest tez tytul) "Oczy aniola" - trebacz jazzowy po utracie rodziny zaczyna nowe zycie, ale w pewnym momencie bierze trabke do ust i gra "Nature boy" "Rundka dookola" - glowny motyw przewodni -"Fly me to the moon" "Swing" - gl. motyw - "Mack the Knife" i kilka innych standardow "Little Voice" "Siesta" - z muzyka M.Davisa i Marcusa Millera "Polnoc w ogrodzie dobra i zla" rez. C.Eastwood "Zagraj dla mnie Misty" z 1971r. rez. i MUZYKA! C.Eastwood "Dingo" z muzyka Milesa "Mo'better blues" "Krolewna Sniezka" Disneya - "Someday My Prince Will Come" jest standardem jazzowym "Days of Wine and Roses" Odpowiedz Link Zgłoś
foxy21 Re: Jazz a film :-))) 16.01.04, 11:06 Dodam jeszcze "Pozegnanie z Maria" z muzyka Stanki i "Zostawic Las Vegas", sa tam 3 jazzowe piosenki Stinga. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_coito Re: Jazz a film :-))) 09.04.04, 17:36 Temat prawie wyczerpany. Ale nie do końca: "Kansas City" Altmana, szczególnie scena bitwy na saksofony pomiędzy Craigiem Handy (niby Coleman Hawkins) a Joshuą Redmanem (niby Lester Young). Normalnie nie lubię swingowo-bigbandowego stylu, ale akurat w filmie taka energia bije z grania (i te miny Handy'ego w trakcie...), że siadam pod wrażeniem. Aha, pojawia się tam również James Carter. Z tych, które wymienił(e/a)ś, najbardziej lubię "Mo' Better Blues" Spike'a Lee, bo to nie tylko JEST film o jazzie, ale do tego nie nurzający się w historii i odtwarzaniu minionych życiorysów, klimatów oraz miejsc. Wspaniałe role Washingtona i Snipesa, ścieżka dźwiękowa Branford Marsalis Quartet + Terence Blanchard... No odjazd po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
prokrustos u Woodego Allena jest mnóstwo jazzu! 19.01.04, 15:26 A wszystkie filmy Woodego Allena? Nalepiej pamiętam "Słodkiego drania" i " Światła wielkiego miasta". Poza tym "Pół żartem pół serio" Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Clint Eastwood 19.01.04, 17:09 Wielkim fanem jazzu jest rowneiz C. Eastwood, nakrecil wiele filmow o tej tematyce, do niektorych swoich filmow skomponowal tez muzyke, poza tym jest pianista i czasami koncertuje, a jego syn Kyle jest basista jazzowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ashanti5 jazz latynoamerykański 26.01.04, 10:16 Najlepszy film na świecie "ulica 54" Odpowiedz Link Zgłoś
a.grela3 Re: Jazz a film :-))) 02.02.04, 16:12 a taki film "Utalentowany Pan Ripley", Italia lata 50-te, piękne miejsca, słońce i JAZZ dużo JAZZU- dolce vita art Odpowiedz Link Zgłoś
paren Re: Jazz a film :-))) 10.02.04, 07:22 Witam, dodam jeszcze "Dingo" z Milesem Davisem... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_coito Re: Jazz a film :-))) 09.04.04, 17:42 > dodam jeszcze "Dingo" z Milesem Davisem... Główny bohater do Milesa męczącego się na klawiszach: "Co robisz, dlaczego nie grasz na trąbce?" Miles przełączając barwę na niby-trąbkę: "Przecież gram" Nota bene widziałem i słyszałem, jak Roy Ayers grał na wibrafonie KAT brzmieniem trąbki - plastikowa ultrażenada Odpowiedz Link Zgłoś
markvanreesk Re: Jazz a film :-))) 12.02.04, 02:36 Nie wiem czy chodzi o filmy z tematyka i problematyka jazzowa czy z muzyka jazzowa .dla mnie filmem jazzowym jest film ktory wykorzystuje jako jeden z elementow artystycznego wyrazu muzyke jazzowa.mysle ze Last Tango in Paris nie bylby tak doskonaly bez El Gato a Rosemerys's Baby bez Christopher'a. Nie chce nic ujmowac Bertolucciemu i Polanskiemu.Moje najpiekniejsze filmy jazzowe poza dwoma powyzej wymienionymi to:Blow Up Antonioni/Hancock,les Liasons Dangereuses Vadim/Art Blakey,Ascenseur Pour L'echafaud Rappaneau/Miles ,Havana Pollack/Grusin ale takze muzyka do filmow takich jak:Enter the Dragon/lalo Shifrin,Anatomy Of Murder / Ellington ,children of sanchez /chuck mangione czesto filmy z ak zwanej grup B wykorzystuja jazz jako tz wartosc dodatkowa ,nalepszym przykladem Monk,Ellington,Whiterspoon Devil In A Blue Dress.poza ty: lee konitz cicago'n All That Jazz,listen up the Lives Of Qincy Jones,czy tv muzyka Jackiego Gleasona tzw Riff Jazz.serdecznie Pozdrawiam. Mark Odpowiedz Link Zgłoś
baky Re: Jazz a film :-))) 12.02.04, 13:10 Jest jeszcze dinozaur:"Swiat sie smieje" z '29, z muzyka Dunajewskiego i niezapomniana orgia jazzowa w finale. Odpowiedz Link Zgłoś
widmowolnosci Re: Jazz a film :-))) 05.04.04, 00:25 Pewnie tak ale tego jazzu w tym filmie jakos nie pamietam.I'm sorry Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Foxy - specjalnie dla Ciebie 11.08.04, 13:50 podciagam do gory, bo padlo tu sporo tytulow swietnych filmow o jazzie )) Odpowiedz Link Zgłoś
foxy21 Re: Foxy - specjalnie dla Ciebie 11.08.04, 14:13 maniaczytania napisała: > podciagam do gory, bo padlo tu sporo tytulow swietnych filmow o jazzie )) No tak, tylko gdzie te wszystkie filmy obejrzec? Kilka widzialam, a reszta? Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.funkulo Re: Jazz a film :-))) 14.08.04, 21:44 To ja moze zdziebko rozszerze temat na sciezki z twistedjazzyfusionfunkiem, cocktailkitschjazzem, psychofunkymoogrockiem i podobne Wiekszosc ponizej to przelom lat 60 i 70tych. Przyznam sie, ze widzialem tylko jeden z tych filmow. Reszta z tego co wiem to niskobudzetowe produkcje klasy B, C i D ze Stanow i Wloch, ktore chyba nigdy nie wyszly poza obszar tych krajow. Za to sciezki wyrabiaja - duzo tu psychodelicznego groove'u, elektronicznego nowatorstwa (czasem kiczu, ale za to jakiego , monstrualnych partii deciakow i smykow, ale tez zajebiscie przestrzennych aranzacji i klimatycznych zagrywek na hamondach i wibrafonach. Polecam: - Herbie Hancock "The Spook Who Sat By The Door" - Armando Travagioli "Il Profeta, la Matriarca" - Michel Legrend "Thomas Crown Affair" - Galt McDermot "Cotton Comes to Harlem" - Piero Umiliani "La Ragazza Fori Strada" - Riz Ortolani "Cosi Dolce, cosi Perversa" - David Shire "Taking Of Pelham (cz. 1-3)" - Jerry Goldsmith "Our Man Flint" No i na koniec nie sposob nie wspomniec o soundtrackowych pracach Lalo Schiffrina, Ennio Morricone, Roya Budda, Quincyego Jonesa, Johnny'ego Pate'a, Roya Ayersa i Jimmiego Smitha... Pzdr. -- Nights over New Dehli (1960) Odpowiedz Link Zgłoś
maniaczytania Re: Jazz a film :-))) 18.08.04, 15:03 Dorzuce jeszcze "Wspaniali bracia Baker" z muzyka Dave'a Grusina i kilkoma standardami. Odpowiedz Link Zgłoś
alelele Re: Jazz a film :-))) 18.08.04, 21:25 Wspomniałbym jeszcze o "Nieustających wakacjach" Jarmusha z muzyką Johna Luriego (gra też muzyka ulicznego). Jest tam opowieść o saksofoniście, który grał inaczej niż wszyscy... Odpowiedz Link Zgłoś