"Zanim Coldplay stało się zespołem, którego głównym przeznaczeniem jest granie na stadionach, potrafili robić swoim fanom takie niespodzianki. W 2007 roku jako świąteczne pozdrowienie nagrali krótką wersję "Last Christmas". Akustyczne instrumenty i wokal Chrisa Martina (z niewielką pomocą Willa Championa)." - nie z pomocą Willa Championa, bo on akurat NICZEGO tutaj nie śpiewa. Ale z pomocą Johnny'ego Bucklanda. I Coldplay wciąż robią fanom niespodzianki