vulture
01.02.04, 10:17
Piekło doczekało się kilku opisów, z których najbardziej popularny jest ten
w „Boskiej komedii” Dantego. „Porzućcie wszelką nadzieję*, wy, którzy tu
wchodzicie”, głosił napis nad wejściem… a jak wygląda piekło melomana? Chyba
każdy ma jakąś osobistą wizję…
W mojej wersji piekło – znajdujące się, oczywiście, pod ziemią – jest dość
przewidywalne, jeśli chodzi o wygląd. Drzwi, na których widnieje
napis „Abandon All Hope Yo! Who Enter Here”, otwiera sam Puff Daddy,
uprzednio rapujący regulamin pobytu. Po wejściu należy udać się do szatni,
której obsługę prowadzi Mariah Carey – gdyby ktoś nie wiedział, jak należy
zdjąć ubrania, artystka chętnie zademonstruje, nucąc przy okazji „Against All
Odds”. Następnie należy udać się do sali głównej, która udekorowana jest
złotymi płytami Majki Jeżowskiej. Podczas konsumpcji posiłku, którym jest
strawa duchowa w postaci akustycznego recitalu Tatiany Okupnik,
pensjonariuszom wyświetlane są slajdy z serii „Historia operacji plastycznych
Cher i Michaela Jacksona”. Gdyby ktoś o słabych nerwach zemdlał, ocuci go
natychmiast pielęgniarz Maciej Maleńczuk, za pomocą oddychania usta-usta,
rzecz jasna. Po zakończeniu części artystycznej wszyscy udają się na
wieczorną kontemplację, którą prowadzi Dannii Minogue – artystka
wyśpiewuje „Wstęp do teorii poznania” Tadeusza Kotarbińskiego. Na spoczynek
udać się mogą tylko prowadzący – publiczność zamiast snu przepisuje ręcznie
teksty Beaty Kozidrak i oczekuje następnego dnia, aż cała ceremonia
rozpocznie się na nowo.
Czy w Waszym piekle jest straszniej???
P.S. Oczywiście, w piekle jest jeden wielki wstrętny Vulture, który jest
bardziej obrzydliwy niż wszystkie piekła razem wzięte- napisałem to, żeby
odebrać przyjemność zrobienia tego tym, którzy mieli zamiar coś takiego
napisać ;-P
*Przypadkowa zbieżność.