Dodaj do ulubionych

Koniec muzyki???

IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.02, 02:17
Mam wrażenie, że muzyka uległa wyczerpaniu...
Czy są szanse, że powstanie nowy nurt na miarę jazzu, rocka czy techno, itd.
Czy da się stworzyć coś nowego, znaczącego, rewolucyjnego?

Nawet jeśli chodzi o muzykę tzw. "poważną" (prawdę powiedziawszy to ani ona do
końca poważna ani klasycznasmile to współczesna jej odmiana, np. taka z
Warszawskiej Jesieni to już moim zdaniem "stadium końcowe", przeciez dalej już
się chyba pójść nie da (choć po prawdzie to tu jestem raczej laikiem).

Możliwości tworzenia dźwiękowych układanek jest w sumie nieskończenie wiele,
ale stworzyć z nich coś co da się ująć w nowy styl (który będzie można nazwać
muzykąsmile będzie chyba trudno.

Czy do końca świata pozostanie nam tylko bawić się w mixowanie już istniejącyc
stylów i konwencji?
A moze tylko uległem postmodernistycznemu złudzeniu?
Moze to tylko ograniczenia ludzkiej wyobrażni?

Ale i tak uważam, że wynalazku o takim znaczeniu jak np. komputer, samochód,
samolot i klonowanie (i całe te "zabawy" genetyką) też raczej juz człowiek nie
wymyśli, bedzie je tylko stale doskonalił. Tak jak w muzyce, nic naprawdę
nowego nas nie czekasmile
tylko nowe klony britnej spirssmile))


To nasza ograniczona wyobraźnia


Obserwuj wątek
    • jello_b Re: Koniec muzyki??? 14.02.02, 10:28
      Gość portalu: optymist napisał(a):

      > Ale i tak uważam, że wynalazku o takim znaczeniu jak np. komputer, samochód,
      > samolot i klonowanie (i całe te "zabawy" genetyką) też raczej juz człowiek nie
      > wymyśli, bedzie je tylko stale doskonalił. Tak jak w muzyce, nic naprawdę
      > nowego nas nie czekasmile


      hehe, żartujesz, oczywiście ? smile

      w połowie XIX wieku "światłym umysłom" wydawało się, że już niemal wszystko
      odkryto i wynaleziono.... więcej pokory wobec ludzkiej pomysłowości smile))
      pzdr
      • kwieto Re: Koniec muzyki??? 14.02.02, 11:07
        Moze czas przerzucic sie na techno, hip-hop, trip-hop, funk, acid, i inne
        takie?
        Niektote zespoly z pogranicza acid-techno maja na prawde sporo do powiedzenia.
        Jazz tez nie powiedzial jeszcze ostatniego slowa.

        Malkontentom polecam dyskografie zespolu Yello, dwoch panow, obecnie w
        okolicach 50tki (na oko) potrafi grac bardziej "progresywnie" niz niejeden
        20paro letni DJ... I ciagle graja interesujaco. Warto sobie przesledzic jak ich
        muzyka sie zmienia, i ze jest ciagle "w ruchu" - ciagle ewoluuje
    • Gość: Roar Re: Koniec muzyki??? IP: *.ds2.uw.edu.pl 14.02.02, 11:40
      Jestem święcie przekonany, że za parę lat ktoś zagra jakieś nowe, dziwne kombinacje dźwięków, na nowych, dziwnych instrumentach (choć może powinienem powiedzieć: nowych samplach...), ktoś to podchwyci, parę lat muzyka będzie się cywilizować, cyzelować, wychodzić z cienia... w końcu będzie wielki boom i wszyscy będą sobie zadawali pytanie, jak mogli tego nie zauważyć... Wszystkie przełomowe gatunki muzyczne powstały tak naprawdę na długo przed ich upowszechnieniem. Kto wie, może już teraz ktoś zagrał już coś, co w przyszłości zrewolucjonizuje muzykę? Może nawet słyszałeś już to w radio, ale nie zwróciłeś uwagi, bo było dla ciebie zbyt dziwne, zbyt odbiegało od tego, co lubisz. A może było zbyt banalne, zbyt nieciekawe - tak było ze wszystkimi stylami na początku ich istnienia, kiedy jeszcze nikt tak na prawdę nie umiał ich wykonywać (w końcu były nowe).
      W każdym razie jestem dobrej myśli. Jak dotychczas zmian w muzyce podczas mojego krótkiego życia było aż nadto.
      • jello_b Re: Koniec muzyki??? 14.02.02, 12:26
        Gość portalu: Roar napisał(a):

        > Jestem święcie przekonany, że za parę lat ktoś zagra jakieś nowe, dziwne kombin
        > acje dźwięków, na nowych, dziwnych instrumentach (choć może powinienem powiedzi
        > eć: nowych samplach...), ktoś to podchwyci, parę lat muzyka będzie się cywilizo
        > wać, cyzelować, wychodzić z cienia... w końcu będzie wielki boom i wszyscy będą
        > sobie zadawali pytanie, jak mogli tego nie zauważyć...

        ... a potem i tak "nowy" gatunek obumrze i zastąpią go jeszcze nowsze kombinacje
        jeszcze nowszej generacji... a do starego wciąż wracać będą "emeryci" i kilku
        zapaleńców, którzy się "przez pomyłkę" zaplątali nie do tego pokolenia smile
        tak było z jazzem, bluesem, rhythm'n'bluesem, rock'n'rollem, rockiem
        progresywnym, glam-rockiem, heavy (a później black-, thash-, speed-, death-,...)
        metalem, punk-rockiem, hardcorem (speed-, hate-, grind-, jazz-,... corem)..., z
        rapem... z czym tam jeszcze. tak się dzieje z techno. tak samo się stanie hip-
        hopem.
        niech mi wybaczą wielbiciele gatunków, których z braku czasu i miejsca nie
        wymieniłem - ich też czeka wyginięcie. Nie trzeba być prorokiem, żeby to
        przewidzieć.

        pzdr smile
        • Gość: benicio Re: Koniec muzyki??? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 14.02.02, 14:45
          jello_b napisał(a):

          >
          > ... a potem i tak "nowy" gatunek obumrze i zastąpią go jeszcze nowsze kombinacj
          > e
          > jeszcze nowszej generacji... a do starego wciąż wracać będą "emeryci" i kilku
          > zapaleńców, którzy się "przez pomyłkę" zaplątali nie do tego pokolenia smile
          > tak było z jazzem, bluesem, rhythm'n'bluesem, rock'n'rollem, rockiem
          > progresywnym, glam-rockiem, heavy (a później black-, thash-, speed-, death-,...
          > )
          > metalem, punk-rockiem, hardcorem (speed-, hate-, grind-, jazz-,... corem)..., z
          >
          > rapem... z czym tam jeszcze. tak się dzieje z techno. tak samo się stanie hip-
          > hopem.
          > niech mi wybaczą wielbiciele gatunków, których z braku czasu i miejsca nie
          > wymieniłem - ich też czeka wyginięcie. Nie trzeba być prorokiem, żeby to
          > przewidzieć.
          >
          > pzdr smile

          Czego ty własciwie wymagasz? Doświadczenia Absolutu? Czy nie za dużo?
          • jello_b Re: Koniec muzyki??? 14.02.02, 15:08
            Gość portalu: benicio napisał(a):

            > Czego ty własciwie wymagasz? Doświadczenia Absolutu? Czy nie za dużo?

            ja czegoś wymagam ??? wolne żarty, doprady...
            w kwestii Absolutu... doświadczyłem kiedyś czegoś podobnego, ale to chyba była
            Żytnia Wyborowa smile
            pzdr
      • Gość: Jazzik Re: Koniec muzyki??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 21:20
        Kobieto czy wszystko juz przesłuchałaś. Ja nawet nie marzę żeby przesłuuchać
        wszystko co wydarzyło się w Jazzie. Zajęłoby to ze 200 lat, a ty mówisz, że
        wszystko się skończyło. Trochę skromności i pokory, proszę.
        • Gość: optymist Re: Koniec muzyki??? IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 23:29
          Gość portalu: Jazzik napisał(a):

          > Kobieto czy wszystko juz przesłuchałaś. Ja nawet nie marzę żeby przesłuuchać
          > wszystko co wydarzyło się w Jazzie. Zajęłoby to ze 200 lat, a ty mówisz, że
          > wszystko się skończyło. Trochę skromności i pokory, proszę.

          kobieto??? na jakiej podstawie to piszesz smile

          małe sprostowanie: po pierwsze nie jestem kobietą
          a co do tematu - chyba nie do końca zostałem zrozumiany
          nie twierdzę, że muzyka się skończyła, że nie ma co słuchać, i wogóle szajs i
          koniec świata smile
          Wprost przeciwnie, w muzyce dzieje się teraz wiele ciekawego i jest w czym
          wybierać, a jest tak m.in. dlatego, że coraz częściej zanikają bariery pomiędzy
          gatunkami i tworzy się po prostu dobrą muzykę, nie mającą na starcie
          przylepionej etykiety: "rock" "techno" czy "jazz"
          a w ramach tych "czystych" gatunków też zresztą ciągle powstają rzeczy genialne
          (z tym, że powiedzmy sobie szczerze - coraz mniej jest miejsca na nowatorstwo)

          i 500 lat nie starczy, żebym wszystkiego wysłuchał, póki co muzyka mi się nie
          znudziła
          i jestem skromny i pokorny, bo nie jestem dziadem, który wszystkiego już
          wysłuchał i jest zgorzkniały bo nic go już w muzyce nie wzrusza

          a od muzyki wcale nie wymagam, żeby była jakaś nadzwyczajna, supernowatorska i w
          ogóle absolut smile

          ale fakt pozostaje faktem - trudno mi sobie wyobrazić, że powstanie nowy
          (znaczący!) nurt w muzyce

          nijak nie wynika przecież z tego, że nurty takie jak jazz czy rock są w stanie
          agonii,
          ale żadnej rewolucji już nie bedzie
          i w sumie co z tego, kto powiedział, że musi być smile

          o to i tylko o to mi chodziło i na szczęście nie oznacza to, że nastąpił
          permanentny koniec muzyki

          nastąpi on dopiero za jakieś 150 lat smile))










    • Gość: PIO Re: Koniec muzyki??? IP: *.acn.waw.pl 24.02.02, 19:54
      DYSKWALIFIKUJESZ SIĘ SAM CZŁOWIEKU ... piszesz tak poważne głupoty że trudno
      jest zebrać myśli, nie ma z kim dyskutować ... Daj sobie spokój z słuchaniem
      muzyki zajmij się lepiej budownictwem albo farmaceutyką ... może tam się
      zrealizujesz
      • Gość: optymist Re: Koniec muzyki??? IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 00:01
        Gość portalu: PIO napisał(a):

        > DYSKWALIFIKUJESZ SIĘ SAM CZŁOWIEKU ... piszesz tak poważne głupoty że trudno
        > jest zebrać myśli, nie ma z kim dyskutować ... Daj sobie spokój z słuchaniem
        > muzyki zajmij się lepiej budownictwem albo farmaceutyką ... może tam się
        > zrealizujesz

        jakbyś zgadł, jestem farmaceutą smile może polecić Ci coś na zebranie myśli, skoro
        masz z tym trudności?

        niby dlaczego mam sobie dać spokój ze słuchaniem muzyki, skoro mam z tego
        radochę ?
        realizowanie się poprzez słuchanie muzyki???
        w jaki sposób? co ty bredzisz, człowieku!

        jak nie rozumiesz o czym napisałem (a z tego co tu napisałeś, to chyba raczej nie
        zrozumieliśmy się) to trudno, nazywaj to sobie głupotami, skoro nie stać Cię na
        nic więcej
        nie chcesz dyskutować - twoja sprawa, mądralo...
        nie przekreślaj mnie, może jeszcze kiedyś podyskutujemy jak dorosnę choć trochę
        do Twojego Poziomu smile))

        niestety na arogancję nie ma żadnego medykamentu

        pozdrawiam



        • Gość: pio Re: Koniec muzyki??? IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 17:55
          No to poczekam a ty dorastaj

          ech po raz drugi przeczytałem to co napisałeś i głęboko westchnąłem...
          świat sie jescze nie kończy i jestem niemal pewny że wyda w przyszłości nie
          jednego geniusza który zaprowadzi muzyke w rejony o których nie śniło się
          filozofom i "mądralom" takim jak ja ...
          to będzie coś o czym nikt nie może mieć zielonego pojęcia
          ech żyć tak 1000 lat i patrzec na to wszystko ...

          jestem o to spokojny
          pozdrawiam
          • Gość: pio MEMENTO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 28.03.02, 18:02
            Heh jeszcze jedno
            piszesz o ograniczonej wyobrazni ... no i taka jest prawda

            Na przełomie XIX wieku było wielu sędziów ferujących wyroki nad kulturą /
            sztuką no i zaczął się XX wiek i wystrzeliło /abstrakcja,kubizm,fowizm itp w
            malarstwie //kompozytorzy :Messiaen, póżniej Cage, Ligeti, Lutosławski/ odkryto
            nowe ścieżki (choć czasami były to ślepe zaułki) tacy artyści jak Duchamp i
            konceptualiści pokazali człowiekowi inną naturę sztuki ... POjawił się jazz...

            Może to taka choroba prełomu wieków kiedy pojawia sie dekadencja i
            zniechęcenie... chyba nawet o tym uczono w szkole średniej
            HEH
    • bukowski27 koniec muzyki? 25.02.02, 08:55
      niech ktos powie jeszcze cos smiesznego!
    • Gość: Sasza Re: Koniec muzyki??? IP: *.tvsat364.lodz.pl 27.02.02, 14:39
      Gość portalu: optymist napisał(a):

      > Mam wrażenie, że muzyka uległa wyczerpaniu...
      > Czy są szanse, że powstanie nowy nurt na miarę jazzu, rocka czy techno, itd.
      > Czy da się stworzyć coś nowego, znaczącego, rewolucyjnego?
      >
      > Nawet jeśli chodzi o muzykę tzw. "poważną" (prawdę powiedziawszy to ani ona do
      > końca poważna ani klasycznasmile to współczesna jej odmiana, np. taka z
      > Warszawskiej Jesieni to już moim zdaniem "stadium końcowe", przeciez dalej już
      > się chyba pójść nie da (choć po prawdzie to tu jestem raczej laikiem).
      >
      > Możliwości tworzenia dźwiękowych układanek jest w sumie nieskończenie wiele,
      > ale stworzyć z nich coś co da się ująć w nowy styl (który będzie można nazwać
      > muzykąsmile będzie chyba trudno.
      >
      > Czy do końca świata pozostanie nam tylko bawić się w mixowanie już istniejącyc
      > stylów i konwencji?
      > A moze tylko uległem postmodernistycznemu złudzeniu?
      > Moze to tylko ograniczenia ludzkiej wyobrażni?
      >
      > Ale i tak uważam, że wynalazku o takim znaczeniu jak np. komputer, samochód,
      > samolot i klonowanie (i całe te "zabawy" genetyką) też raczej juz człowiek nie
      > wymyśli, bedzie je tylko stale doskonalił. Tak jak w muzyce, nic naprawdę
      > nowego nas nie czekasmile
      > tylko nowe klony britnej spirssmile))
      >
      >
      > To nasza ograniczona wyobraźnia


      Kup jakiś instrument do tego ćwierć kilo LSD, pół kilo marii panny, zamknij się
      na chacie i może coś wymyślisz.
      • Gość: soso doskonaly temat IP: 195.41.66.* 04.03.02, 15:08
        Zajmij sie farmaceutyka, moze tam sie zrealizujesz - cytat dnia! Nota bene, czy
        sluchajac muzyki mozna sie realizowac? No ale to pytanie dla psychologow z
        dzialu psychologia.

        Uwazam, ze podrzucony temat jest naprawde doskonaly. Jestem z pokolenia
        dziadkow wiec bylem przy tym jak wszystko co nowe spychalo na dalszy plan to co
        sprzed kilku lat. Ten trend sie zatrzymal. Jak widze nastolatki spiewajace z
        pamieci przeboje z lat 70,80 czy 90, (nie wspominajac o the beatles) to lza sie
        w oku kreci. Ale czy to dowod, ze cos sie zatrzymalo, ze krecimy sie w kolko?
        Ktos tu zgrabnie napisal, ze muzyki jest takie morze, ze nie da sie tego
        odsluchac. Racja. Podobnie sprawa ma sie ze stylami - dla kazdego cos milego.
        Mi sie wydaje, ze zyjemy w jakims nieslychanym dobrobycie muzycznym. Naprawde
        super muzyki jest masa i nie tylko jakies stare kawalki czy wykonawcy. To nowe
        jest naprawde do rzeczy.

        Widze na swoim przykladzie, ze draze coraz to inne aspekty ale takze zawsze
        odnajduje raczej nadmiar tego czego szukam niz mam problemy ze znalezieniem.
        Naprawde jest dobrze.

        • Gość: Benek Re: doskonaly temat IP: *.acn.waw.pl 07.03.02, 22:06
          Moim skromnym zdaniem, w calej muzyce wszechczasow, wiekszosc co by to nie
          bylo, bylo takie przygnebiajace, przemyslane, dopracowane. Czas na spontaniczne
          piosenki, z zyciem. P.S. Nie mam na mysli jakies britni 2 spiewajacej o jakis
          kotkach co biegaja po polu, choc i to mogloby byc ciekawe smile
        • Gość: optymist Re: doskonaly temat IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 00:30
          Gość portalu: soso napisał(a):


          > Widze na swoim przykladzie, ze draze coraz to inne aspekty ale takze zawsze
          > odnajduje raczej nadmiar tego czego szukam niz mam problemy ze znalezieniem.
          > Naprawde jest dobrze.

          wcale nie pisałem, że jest żle smile
          to, że w muzyce nie czeka nas (być może?) nic naprawdę nowego, żadna "nowa
          jakość" nie oznacza przecież, że nie powstanie już ciekawa, godna uwagi muzyka

          wersztejen zi?


        • Gość: czyżyk I obiema rencami IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.03.02, 13:13
          I obiema rencami można się podpisać. Dodam tylko, że kiedyś były czasy, gdy
          wydawało się, że poza "1 zwrotka refren 2 zwrotka refren sołówka na gitarze 1
          zwrotka refren" nic już nie da się wymyślić. I pojawił się U2 (bez sołówki po 2
          zwrotce). A potem pojawił się beat i hiphop i teraz na pewno coś się pojawi.
          Bo "muzyka jest językiem wszechświata" (FISZ).
      • Gość: optymist Re: Koniec muzyki??? IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.02, 00:11
        Gość portalu: Sasza napisał(a):


        > Kup jakiś instrument do tego ćwierć kilo LSD, pół kilo marii panny, zamknij się
        >
        > na chacie i może coś wymyślisz.

        chyba postnewwaveofacidfunktriphiphopjazz
        próbowałem, nic z tego smile))


    • Gość: ml&gs Re: Koniec muzyki??? IP: *.phils.uj.edu.pl 26.03.02, 13:33
      Zacznijmy od tego, ze muzyka sie w ogole nie zaczela!
      Wszystko, co w zyciu slyszeliscie, zasluguje najwyzej
      na miano wprawki. Muzyka zacznie sie za 754 miesiace
      (niektorzy mowia, ze za 754 lata, ale nie chce nam sie
      czekac tak dlugo). Teraz chcielibysmy nawiazac do
      "Doktora Faustusa". Otoz ksiazki tej nie czytalismy i
      zwiazku z tym nie wiemy, czy mozna tam znalezc jakies
      rozstrzygajace sugestie co do dalszego prenatalnego
      losu muzyki. Dajmonion podszeptuje nam jednak, ze
      nastepujacych Siedmiu Apostolow bedzie mialo na nia
      duzy wplyw (w kolejnosci innej niz alfabetyczna):
      Czeslaw Niemen, Chemical Brothers, gosc od "Gwiezdnych
      Wojen", basista Bad Seeds, typ, ktory gra na dzwonkach
      w Filharmonii Krakowskiej (znany jako Wawelski
      Quasimodo), Muniek Staszczyk i pozny Brahms.

      ML & good son
      • szarykot Re: Koniec muzyki??? 28.03.02, 21:32
        > Czeslaw Niemen, Chemical Brothers

        hehe i Norwid jeszcze, i Norwid smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka