Dodaj do ulubionych

Muzycy z Woodstock - znani czy nieznani?

25.02.04, 00:39
Jestem ciekawa, czy znacie i słuchacie wykonawców, którzy pojawili się na
scenie Woodstock '69? Mnie akurat interesuje taka muzyka i będę wdzięczna za
jakieś bliższe informacje, polecenie mi najlepszych płyt itp. Trochę już
wiem, ale od przybytku głowa nie boli wink Chodzi mi o:
Crosby, Stills & Nash (and Young)
The Grateful Dead
The Incredible String Band
Creedence Clearwater Revival
Blood, Sweat & Tears
Mountain
Jefferson Airplane
Sly & The Family Stone
Canned Heat
The Band
Ten Years After
Joan Baez
Country Joe McDonald & The Fish
Richie Havens
Melanie
John B. Sebastian
Paul Butterfield Blues Band
Arlo Guthrie
Sha-Na-Na
Sweetwater
Bert Sommer
Quill
The Keef Hartley Band
Tim Hardin
Johnny Winter
Ravi Shankar
Iron Butterfly byli na liście, ale nie wystąpili, bo utknęli na lotnisku i
nie mogli dotrzeć na miejsce sad

Za: www.woodstock69.com/index.htm
Oczywiście na Woodstock wystąpili również Hendrix, The Who, Joe Cocker, Janis
Joplin i Santana, ale to banał wink
Obserwuj wątek
    • motyla.noga Re: Muzycy z Woodstock - znani czy nieznani? 25.02.04, 01:42
      Jeśli chodzi o Sly & the Family Stone - ktoś mi to podsunąl jakiś czas temu i
      od tamtej pory często sie kręci w moim odtwarzaczu. Najbardziej lubię "There's
      a Riot Goin' On" oraz "Fresh" i "Stand!", niezła jest też ich pierwsza
      płyta "Whole New Thing".
      Mam tylko jedną produkcję Cosby Stills Nash & Young - Déjŕ Vu i to chyba
      (chyba!) najlepsza pozycja w ich dorobku, w każdym razie właśnie wtedy dołączył
      Young. Album otwiera numer Carry On - jeden z pierwszych lub nawet pierwszy w
      filmie o Woodstock. Następna w kolejności chronologicznej była płyta
      koncertowa, ale niestety, nie znam.
      • motyla.noga CSN& Y-errata 25.02.04, 01:52
        Errata - Dajr Vu - najlepsza jak najlepsza, ale właściwie to jedyna wink Tzn.
        było więcej, ale zespół w składzie z Youngiem nagrał tę jedną, "zasadniczą". A
        potem po jakimś czasie ukazał się ten album koncertowy.
    • vulture zależy 25.02.04, 05:31
      pixie napisała:

      > Jestem ciekawa, czy znacie i słuchacie wykonawców, którzy pojawili się na
      > scenie Woodstock '69? Mnie akurat interesuje taka muzyka i będę wdzięczna za
      > jakieś bliższe informacje, polecenie mi najlepszych płyt itp. Trochę już
      > wiem, ale od przybytku głowa nie boli wink Chodzi mi o:

      > Crosby, Stills & Nash (and Young)

      Nie słucham dużo, ale omijaj nagrania z lat 90-tych.

      > The Grateful Dead

      Znam, ale nie słucham raczej.

      > The Incredible String Band

      Nie znam.

      > Creedence Clearwater Revival

      Znam, polecam, zwłaszcza płytę "Mardi Gras", ale i inne też. Kopalnia
      przebojów, wspaniałe, zdecydowane brzmienie. Dość dobrą kontynuację tradycji
      CCR stanowią płyty solowe wokalisty i gitarzysty CCR, Johna Fogerty. Polecam
      ostatnią (jak na razie) "Blue Moon Swamp". Kiedyś założyłem wątek o Fogertym,
      ale nikt się nie dopisał big_grin

      > Blood, Sweat & Tears

      Wspaniałe brzmienie rocka z sekcją dętą, podobne do wczesnych płyt Chicago (i
      vice versa).

      > Mountain

      Przede mną.

      > Jefferson Airplane

      Znam, ale przesłuchanie całych płyt było raczej nieciekawym doświadczeniem w
      moim przypadku. Grace Slick ma świetny głos, ale czasem zespół odlatywał w
      kierunku bliżej nieokreślonym.

      > Sly & The Family Stone

      Znam, nie słucham.

      > Canned Heat

      Świetny bluesowy zespół; wprawdzie jeg najważniejszy skład długo nie potrwał
      (śmierć liderów), ale polecam nagrania z lat sześćdziesiątych. Tych "nowszych"
      nie znam (bo zespół zdaje się istnieje cały czas).

      > The Band

      Świetne brzmienie, mnóstwo hitów ("Stagefright", "Shape", "The Night They Drove
      Old Dixie Down", sporo przeróbek Dylana), polecam gorąco i bezkrytycznie.

      > Ten Years After

      Znam, ale nie słucham.

      > Joan Baez

      j.w.

      > Country Joe McDonald & The Fish

      Nie znam.

      > Richie Havens

      Nie znam.

      > Melanie

      Hm, można posłuchać z ciekawości. Efektowna przeróbka "Ruby Tuesday" i nagrany
      niedawno przez Meredith Brooks "Lay Down" to dość dobre wizytówki Melanie Savka
      (bo tak się ta pani zwie). Coś pomiędzy Baez a Faithfull.

      > John B. Sebastian

      Ten pan wcześniej chyba był muzykiem Lovin' Spoonful. Ostatnio widziałem go w
      serialu NBC o historii rock and rolla. Solowych nagrań nie znam.

      > Paul Butterfield Blues Band

      Nie znam.

      > Arlo Guthrie

      Znam, nie słucham.

      > Sha-Na-Na
      > Sweetwater
      > Bert Sommer
      > Quill
      > The Keef Hartley Band

      Nie znam.

      > Tim Hardin
      > Johnny Winter
      > Ravi Shankar

      Znam, nie słucham.

      A reszta jest dość oczywista.
      • pixie Vul, nie znasz Sha-Na-Na?! ;)) 25.02.04, 19:41
        vulture napisał:

        > > Creedence Clearwater Revival
        >
        > Znam, polecam, zwłaszcza płytę "Mardi Gras",
        > ale i inne też. Kopalnia
        > przebojów, wspaniałe, zdecydowane brzmienie.
        Mam nawet ich "teledysk", chociaż dotąd słuchałam tylko pojedynczych piosenek.
        Spróbuję z tym "Mardi Grass" (trochę za późno, ale trudno wink

        > > Blood, Sweat & Tears
        Do nich mam pecha i ciągle czekają w kolejce zespołów do poznania.

        > > Jefferson Airplane
        >
        > Znam, ale przesłuchanie całych płyt było raczej nieciekawym doświadczeniem w
        > moim przypadku. Grace Slick ma świetny głos, ale czasem zespół odlatywał w
        > kierunku bliżej nieokreślonym.
        Na razie znam tylko "White Rabbit", ujdzie, ale bez rewelacji.

        >
        > > Canned Heat
        >
        > Świetny bluesowy zespół; wprawdzie jeg najważniejszy skład długo nie potrwał
        > (śmierć liderów), ale polecam nagrania z lat sześćdziesiątych.
        Tych "nowszych"
        > nie znam (bo zespół zdaje się istnieje cały czas).
        Bardzo mi się podoba piosenka "On the Road Again", a zwłaszcza głos wokalisty wink

        > > The Band
        >
        > Świetne brzmienie, mnóstwo hitów ("Stagefright", "Shape", "The Night They
        Drove
        > Old Dixie Down", sporo przeróbek Dylana), polecam gorąco i bezkrytycznie.

        Na razie znam pierwszą płytę - "Music from Big Pink". Przebojowość
        rozleniwiająca jak gorące letnie popołudnie, musiałam do tego przywyknąć,
        ale "The Weight" uwielbiam od dawna.

        > > Melanie
        >
        > Hm, można posłuchać z ciekawości. Efektowna przeróbka "Ruby Tuesday" i
        > nagrany niedawno przez Meredith Brooks "Lay Down" to dość dobre wizytówki
        > Melanie Savka (bo tak się ta pani zwie). Coś pomiędzy Baez a Faithfull.
        Znam jej "What Have They Done To My Song Ma", które brzmi jak przeróbka
        piosenki Piaff. Całkiem fajne.

        > > Tim Hardin
        > > Johnny Winter
        > > Ravi Shankar
        >
        > Znam, nie słucham.
        >
        > A reszta jest dość oczywista.
        >
        Może tak więcej szczegółów? smile
    • Gość: Maciek Makowski Michael Shrieve IP: *.acn.waw.pl 25.02.04, 10:34
      pixie napisała:
      > Oczywiście na Woodstock wystąpili również Hendrix, The Who, Joe Cocker, Janis
      > Joplin i Santana, ale to banał wink

      Okazuje się, że z Santaną to nie taki znowu banał. Odkryłem ostatnio solową
      twórczość Michaela Shrieve'a
      • pixie Re: Michael Shrieve 25.02.04, 19:56
        Gość portalu: Maciek Makowski napisał:

        > pixie napisała:
        > > Oczywiście na Woodstock wystąpili również Hendrix, The Who, Joe Cocker, Ja
        > nis
        > > Joplin i Santana, ale to banał wink
        > Okazuje się, że z Santaną to nie taki znowu banał.
        Banał, bo są najbardziej znani spośród muzyków Woodstock, przynajmniej w
        Polsce, ale nikomu nie bronię o nich pisać, jeśli ktoś ma ochotę, zwłaszcza o
        The Who - zaczynam ich lubić smile

        > Odkryłem ostatnio solową
        > twórczość Michaela Shrieve'a
    • ihopeyouwilllikeme Re: Muzycy z Woodstock - znani czy nieznani? 25.02.04, 11:47
      pixie napisała:

      > Creedence Clearwater Revival

      Mam ich debiut, " Creedance Clearwater Revival ", polecam, wzorowa psychodelia
      ( " Susie Q, baby I love you... " )

      > Ten Years After

      Znam trochę ( ze dwie płyty powinienem mieć ), miłe.
    • Gość: Luliszek Re: Muzycy z Woodstock - znani czy nieznani? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.04, 19:13
      CSNY - w tych czasach świetny zespół(na składance Woodstock jest wspaniałe
      wykonanie Suite:Judy's Blue Eyes),co do Jefferson to kiedyś słuchałem całego CD
      z ich woodstockowego koncertu i polecam zwłaszcza Somebody To Love i Volunteers.
      • fubb Re: Muzycy z Woodstock - znani czy nieznani? 26.02.04, 10:28
        dorzucę jeszcze kilka słów od siebie:

        Blood, Sweat & Tears
        godne polecenia są zwłaszcza płyty nagrane z Davidem Clayton-Thomasem w roli
        wokalisty: BST 2 (ze "Spinning Wheel") i BST 3 (z "Hi-De-Ho" i "Lucretia Mac
        Evil" i fajną wersją "Sympathy for the Devil"). Można posłuchać pierwszej,
        nagranej z Alem Kooperem na wokalu i BST 4, ale ona jest już dużo słabsza od
        dwóch, które wymieniłem

        Jefferson Airplane
        Można posłuchać płyty Surrealistic Pillow - właśnie tam jest "Somebody to Love"
        i "White Rabbit". Jak kogoś rusza taka muzyka to może dorzuć np. Volunteers -
        to płyta mocno "rozpolitykowana"

        Canned Heat
        Ja mam ich tylko jedną płytę - Boogie with Canned Heat - tam jest "On the Road
        Again" i "An Owl Song" - jeżeli ruszy Cię takie granie (kołyszące boogie z
        elementami bluesa) to można sięgnąć po resztę ich wczesnych płyt

        Ten Years After
        Moim zdaniem jeden z najciekawszych zespołów blues-rockowych z fenomenalnym
        Alvinem Lee na gitarze i świetną swingującą sekcją rytmiczną. Trzeba
        posłuchać!!! Z albumów studyjnych polecam blues-rockowy Cricklewood Green
        (z "Love like a Man") i mniej zadziorne A Space in Time (tutaj jest "I'd love
        to Change the World" - chyba ich najbardziej znany kawałek. Płyty koncertowe są
        nawet lespsze - warto znać Undead (w nowej, zremasterowanej i rozszerzonej
        wersji) oraz Recorded Live

        Keef Hartley Band
        Fantastyczne granie!!! Keef Hartley to przez pewien czas perkusista Johna
        Mayalla. Po rozstaniu z Mayallem zebrał swój zespół i nagrał świetną płytę
        zbliżoną do dokonań Mayalla. W zespole znaleźli się m.in. Miller Anderson
        (pojawił się na solowej płycie Jona Lorda Pictured Within i zaśpiewał m.in.
        tytułowy utwór - był nawet w Polsce podczas koncertów DP z LSO) oraz Gary Thain
        (basista Uriah Heep). Muzyka na płycie Halfbreed to blues ostro przyprawiony
        dęciakami z taką trudną do opisania melancholijną atmosferą. Płyta jest
        niestety bardzo trudno osiągalna, ale jakby co, to okładkę z Indianinem można
        brać w ciemno. Podobno nagrali jeszcze 2 płyt, ale tych już nie znam.

        Miłego słuchania!!!

        Pozdrowienia
    • pixie On the Road Again... :) 03.03.04, 19:57
      Wciąż poznaję muzykę z Woodstock i okolic, dzięki za Wasze rady, na pewno z
      nich skorzystam. A przy okazji własnych poszukiwań znalazłam kilka
      ciekawostek...

      Sweetwater
      Poznałam pierwszą płytę tego zespołu, pochodzącą z 1968 roku. Muzyka Sweetwater
      dość mocno przypomina dokonania zespołu The United States of America, chociaż
      nie jest aż tak dobra - dość przeciętne psychedelic, ale słucha się przyjemnie.
      Zespół chyba nie zrobił większej kariery, do czego zapewne w dużym stopniu
      przyczynił się wypadek samochodowy, jaki w grudniu 1969 przydarzył się
      wokalistce Nansi Nevins, która miała wtedy zaledwie dwadzieścia lat. Doznała
      ona poważnego urazu głowy, a jej struny głosowe uległy uszkodzeniu.
      Rekonwalescencja zajęła jej kilka lat i mimo, że wzięła udział w kilku
      nagraniach na drugą płytę zespołu, nie była w stanie na stałe dołączyć do
      grupy. W ten sposób Sweetwater straciło swoją szansę, która przeminęła razem z
      popularnością gatunku psychedelic.

      Arlo Guthrie
      Dawno, dawno temu w polskiej telewizji obejrzałam dość zabawny film o epoce
      dzieci kwiatów pt. „Alice's Restaurant” (1969). Główną rolę w nim grał właśnie
      Arlo Guthrie, a jego najbardziej znany utwór nazywa się „Alice's Restaurant
      Massacree” i pochodzi z albumu „Alice's Restaurant” (1967). Cały utwór jest
      bardzo zabawny i dość wymagający zarówno dla słuchacza, jak i dla wykonawcy,
      ponieważ Arlo przez ponad osiemnaście minut opowiada publiczności swoje
      perypetie pod prostą melodię graną przez niego na gitarze akustycznej. Zaczyna
      się tak: „This song is called Alice's Restaurant, and it's about Alice, and the
      restaurant, but Alice's Restaurant is not the name of the restaurant, that's
      just the name of the song, and that's why I called the song Alice's
      Restaurant.” smile Arlo jest synem Woody’ego Guthrie, pieśniarza folk, którego
      twórczość inspirowała m.in. Boba Dylana i Bruce’a Springsteena.

      Bert Sommer
      Poznałam jak dotąd bardzo ładną piosenkę „We're All Playing in the Same Band” z
      solowej płyty Sommera, która na liście Billboardu (kategoria single pop)
      osiągnęła zaledwie (albo aż) 48 miejsce. Bert śpiewał również w zespole pop-
      barokowym The Left Banke, ale dopiero w schyłkowym okresie ich kariery.
      Odznaczał się bardzo ładnym, „anielskim” głosem.

      Ravi Shankar
      O Ravim Shankarze wiem na razie tylko tyle, że nauczył George’a Harrisona grać
      na sitarze. Jego dziełem jest też córka znana jako Norah Jones smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka