Dodaj do ulubionych

nauka śpiewu

IP: *.visp.energis.pl 11.03.04, 18:55
Chciałbym choć trochę poprawić swój głos, choćby po to aby móc sobie
pośpiewać ze znajomymi a kiedyś może coś jeszcze, a nie bardzo stać mnie na
razie na lekcje śpiewu.

Czy ktoś z Was ma pojęcie o ćwiczeniach dla początkujących pomocnych by
poprawić barwę, czystość głosu, poszerzyć skalę...? Cokolwiek, co można robić
by za te kilka miesięcy czy rok móc sobie w miarę sensownie zaśpiewać (i
przygotować się - powiedzmy, na dalszą bardziej zaawansowaną naukę). O co
chodzi ze śpiewem "przeponą" ?
Obserwuj wątek
    • jam_niczek Re: nauka śpiewu 11.03.04, 21:14
      Ja tam śpiewam kawałki Sepultury z Chaos A.D. Ponoć robię postępy big_grin
      • Gość: 10thWonder Re: nauka śpiewu IP: *.visp.energis.pl 11.03.04, 23:41
        ej, ale ja poważnie pytam...
        • bwv1004 Re: nauka śpiewu 12.03.04, 10:01
          spróbuj zapytać tu:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10242
        • jam_niczek Re: nauka śpiewu 12.03.04, 14:03
          Gość portalu: 10thWonder napisał(a):

          > ej, ale ja poważnie pytam...

          A ja poważnie odpowiadam.
          Co jest złego w tym, ze młoda kobieta lubi sobie pośpiewać takie utwory? smile
    • Gość: nadzieja Re: nauka śpiewu IP: *.chello.pl 13.03.04, 04:15
      zeby cokolwiek zaczac cwiczyc trzeba chociaz wiedziec jaka sie ma barwe, jakie
      dzwieki potrafi sie wydobyc... nie wyobrazam sobie cwiczen, nawet dla
      poczatkujacych, bez pomocy klawiszy... najlepiej zapodac kombinacje kilku
      dzwiekow, a pozniej je powtarzac... zwiekszac ilosc dzwiekow... probowac
      spiewac poltony...
      moze na poczatek dobra bedzie "przasniczka"?
      lekcje spiewu nic nie kosztuja jesli sie ma ladny glos... wystarczy zaczepic
      sie w jakims chorze - to dobry trening... oczywiscie najlepszym rozwiazaniem
      byloby zapisanie sie do szkoly muzycznej na wokalistyke lub chociaz
      umuzykalnianie, ale rozumiem, ze wiek 5-10 lat zostal juz przekroczony?
      pozdrawiam...

      P.S. surowe jajko tez pomaga...
      • vulture Re: nauka śpiewu 13.03.04, 06:15
        Gość portalu: nadzieja napisał(a):

        > surowe jajko tez pomaga...

        Ten element edukacji wokalistycznej używany jest także często przez odbiorców,
        którym np. nie podoba się śpiew danego artysty.
        • Gość: nadzieja Re: nauka śpiewu IP: *.chello.pl 13.03.04, 06:22
          > Ten element edukacji wokalistycznej używany jest także często przez
          odbiorców,
          > którym np. nie podoba się śpiew danego artysty.

          ten element jest nie tylko przedmiotem edukacji wokalistycznej...
          czy nie zalujesz, ze mozliwosci techniczne nie pozwalaja jeszcze na rzucenie
          jajem w kogos po drugiej stronie ekranu? widok kogos (?) nielubianego z jajem
          rozbryzganym na licu wszak bylby dopowiedzeniem tego, czego slowami ujac sie
          nie da, czyz nie?
          pozdrawiam...
          • vulture jajco 13.03.04, 06:26
            Gość portalu: nadzieja napisał(a):


            > ten element jest nie tylko przedmiotem edukacji wokalistycznej...
            > czy nie zalujesz, ze mozliwosci techniczne nie pozwalaja jeszcze na rzucenie
            > jajem w kogos po drugiej stronie ekranu?

            Zawsze chciałem mieć mocno interaktywny telewizor. Ale musiałbym się też liczyć
            z możliwością odrzutu jakimś zbukiem.

            • Gość: nadzieja Re: jajco IP: *.chello.pl 13.03.04, 06:38
              ale Ty mnie zle zrozumiales...
              ja nie mowie o telewizorze tylko o komputrze i ekranie smile))
              do tych postaci w telewizorze to juz przywyklam. po tylu latach smile)
              • vulture eee 13.03.04, 07:55
                Gość portalu: nadzieja napisał(a):

                > ale Ty mnie zle zrozumiales...
                > ja nie mowie o telewizorze tylko o komputrze i ekranie smile))
                > do tych postaci w telewizorze to juz przywyklam. po tylu latach smile)

                W komputerze jest zabawniej, bo zawsze mogę kogoś poprosić, żeby zajrzał <a
                href="www.bonnietyler.dk" tutaj </a>
                • vulture ale czasem coś może nie wyjść :-D 13.03.04, 07:56
                  Jeszcze raz zobaczymy

                  tutaj
                  • jazzkam Re: ale czasem coś może nie wyjść :-D 13.03.04, 10:53
                    śpiewanie przeponą to glownie oddech przeponowy, zeby nie zaciagac powietrza
                    mocno i glosno w plucach, tylko pompowac zapasy z przepony. kiedy lezysz
                    oddychasz przeponą, musisz sie nauczyc to samo na stojaco (sie spiewa w chorze,
                    sie wie smile))))

                    spiewajmy.akcja.pl/ tam sa w dziale warsztaty cwiczenia dosc przydatne.
      • facecja Re: nauka śpiewu 13.03.04, 19:09
        > lekcje spiewu nic nie kosztuja jesli sie ma ladny glos... wystarczy zaczepic
        > sie w jakims chorze - to dobry trening...

        no własnie, a ja nie wiem, czy mam ładną barwę czy nie. Taka trochę hardrockowa
        jest, czasami po cichu w domu wychodzi mi szept, ale do Dido czy Sade to mi
        raczej daleko.

        Do chóru to sie wstydzę zapisać, bo po pierwsze - barwa może okazać się za
        brzydka, po drugie - koleżanka powiedziała mi parę lat temu, jak śpiewałyśmy w
        dziecięcej scholi w kościele, ze fałszuję. No i mam uraz. Jak się pozbyć
        fałszowania?? Czy w chórze bym się nauczyła czysto śpiewać??
        • jazzkam Re: nauka śpiewu 13.03.04, 20:36
          raczej ciezko sie nauczyc czysto spiewac, szczegolnie w chorze jak tam toniesz
          w innych glosach. ale nie martw sie - jesli sie nie umie spiewac to zwykle tez
          nie ma sie sluchu i nie slyszysz ze falszujesz wink))
          • facecja Re: nauka śpiewu 15.03.04, 11:58
            dzięki za wskazówki
            ale

            >jesli sie nie umie spiewac to zwykle tez
            > nie ma sie sluchu i nie slyszysz ze falszujesz wink))

            to znaczy, że wszyscy ci, co uczą się śpiewać (a robią to przecież wokaliście)
            nie mają słuchu??

            co do fałszu - to słyszę, że fałszuję, tylko po prostu w bandzie dwudzistu
            czternastolatek (jak było parę lat temu we wspomnianej scholi) nie sądziłam, że
            całkowicie czyste śpiewanie ma tak ogromne znaczenie.

            ponawiam pytanie, w wersji zmodyfikowanej: jak nauczyć się panować nad głosem?
            • ervumem Re: nauka śpiewu 15.03.04, 13:14
              facecja napisała:

              > ponawiam pytanie, w wersji zmodyfikowanej: jak nauczyć się panować nad głosem?

              bardzo dobre cwiczenie na przepone:
              nabierasz sporo powietrza (ale nie na max, bo to nie pomaga wcale) - usta
              ukladasz tak jakbys mowila csss i - po prostu wypuszczasz powietrze, jak
              najdluzej na jednym zapasie powietrza. to cwiczenie:
              1. powiekasza nieco objetosc pluc, choc nie ona jest w spiewie najwazniejsza,
              jakkolwiek troche pomaga
              2. najwazniejsze - powoduje ze zaczniesz panowac nad przepona, w tym cwiczeniu
              wszystko ma byc luzne, powietrze 'samo' musi sie wydobywac a przepona w stanie
              poluzowania w sposob naturalny je wypycha.

              jak sie wezmie za duzo powietrza to sie czlowiek po prostu zapowietrzy, a jak
              wezmie madrze - to moze syczec przez poltorej minuty

              cwiczenie wyglada na glupie ale to pozory.
              jest wielka pomoca
              (sie spiewa w chorze sie wie smile
            • ervumem Re: nauka śpiewu 15.03.04, 13:14
              facecja napisała:

              > ponawiam pytanie, w wersji zmodyfikowanej: jak nauczyć się panować nad głosem?

              bardzo dobre cwiczenie na przepone:
              nabierasz sporo powietrza (ale nie na max, bo to nie pomaga wcale) - usta
              ukladasz tak jakbys mowila csss i - po prostu wypuszczasz powietrze, jak
              najdluzej na jednym zapasie powietrza. to cwiczenie:
              1. powiekasza nieco objetosc pluc, choc nie ona jest w spiewie najwazniejsza,
              jakkolwiek troche pomaga
              2. najwazniejsze - powoduje ze zaczniesz panowac nad przepona, w tym cwiczeniu
              wszystko ma byc luzne, powietrze 'samo' musi sie wydobywac a przepona w stanie
              poluzowania w sposob naturalny je wypycha.

              jak sie wezmie za duzo powietrza to sie czlowiek po prostu zapowietrzy, a jak
              wezmie madrze - to moze syczec przez poltorej minuty

              cwiczenie wyglada na glupie ale to pozory.
              jest wielka pomoca
              (sie spiewa w chorze sie wie smile
              • ervumem Re: nauka śpiewu 15.03.04, 13:17
                chorobkia niewiem czemu napisalem 2 x... hm... czary?
                • Gość: 10thWonder Re: nauka śpiewu IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 15.03.04, 14:45
                  Nadziejo, Jazzkam, Erwumem - dziekuje za odzew. Wydaje mi sie ze juz zaczynam
                  opanowywac "przepone" (a wydawala sie to tak wielka tajemnica smile. Przepraszam
                  za glupie pytanie - a co dokladnie osiaga sie dzieki oddychaniu/spiewie
                  przepona?

                  Czy zdrowym jest oddychanie tak na codzien? smile

                  Z "trafianiem" z odpowiednie tony nie mam problemow, raczej z "objetoscia"
                  skali, sila glosu i czasem przez ktory moge "ciagnac" dany ton, i czyms co np.
                  zazdroszcze wokaliscie Red Hotow (choc ich nie bardzo lubie) - potrafi
                  niesamowicie rowno, bez zadnych zawahan, ciagnac jeden dzwiek - to
                  takie "rowne" spiewanie (chyba ze zawsze uzywa wokodera wink

                  dzieki, jak Wam cos jeszcze przyjdzie do glowy piszcie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka