Dodaj do ulubionych

muzyczne pranie brudów

20.04.04, 20:44

Ponieważ sen z powiek wielbicielom sensacji spędzają ostatnio finezyjne
pojedynki muzyczne i niemuzyczne państwa Femme i Wiśniewskiego bądź pani
Chylińskiej i pana Skawińskiego, chciałbym przypomnieć temat, który został
kiedyś tam dawno temu poruszony na forum, ale nie pamiętam, w którym wątku.

Chodzi konkretnie o artystów, ktorzy w swoich utworach dosrywali innym
artystom – nie żonie, nie matce i nie kochance (chyba że były muzykami),
tylko właśnie swoim byłym na ogół współpracownikom muzycznym. Naturalnie,
wylewanie żali mieć może różne oblicza, ale chodzi mi nie o teksty Eminema, w
których miesza z błotem swoją mamusię, tylko te w których miesza innych
muzyków.

Moje przykłady:

John Lennon – How Do You Sleep (adresowane do Paula McCartneya)
Deep Purple – Smooth Dancer (Gillan napisał tekst, wyraźnie adresowany do
Blackmore’a, z którym był wówczas razem w zespole)




P.S. Jak ktoś znajdzie tamten stary wątek, proszę o link.
Obserwuj wątek
    • overfloater Re: muzyczne pranie brudów 20.04.04, 21:15
      Z tego co wiem to piosenka Kobranocki "Przystojny Stefan" była adresowana do
      Atrakcyjnego Kazimierza (był kiedyś taki "artysta").

      ----------
      "I'm on the wire, over and higher
      Over the pretense, over the spire
      On and connected, I'm overfloating now"
      www.screenagers.pl
      • Gość: nadzieja Re: muzyczne pranie brudów IP: *.chello.pl 20.04.04, 21:43
        wasze przykłady to nic przy wspomnianym wyżej przez Vultura konflikcie Magdy
        Feee i Wiśniowieckiego... przynajmniej wiadomo - "zycie, zycie jest nowela"...
        chyba dawno sie tak nie usmialam, jak wowczas, gdy zobaczylam plakat
        reklamujacy hardrockowa plyte Pani Feee...
        pozdrawiam...
        • vulture Magda Femme <jeb> 20.04.04, 22:02

          gry.onet.pl/pliki/muzyka/kompro320_240_1.avi
          Tu jest teledysk tej pani o niewielkiej pojemności (teledysk, nie
          Femme), "kompromitujący" Michała W.
          Moje wnioski:

          1. Niech ktoś powie tej babie, że i tak nikt jej nie będzie słuchać.
          2. Sprawa jest tak żenująco ukartowana, że aż się płakać chce - plakaty na
          mieście powodują pęknięcia ze śmiechu u przechodniów.
          • saluto Re: Magda Femme <jeb> 20.04.04, 23:37
            Tu jest teledysk tej pani o niewielkiej pojemności (teledysk, nie
            > Femme), "kompromitujący" Michała W.
            > Moje wnioski:

            1. Niech ktoś powie tej babie, że i tak nikt jej nie będzie słuchać.
            > 2. Sprawa jest tak żenująco ukartowana, że aż się płakać chce - plakaty na
            > mieście powodują pęknięcia ze śmiechu u przechodniów.

            moje wnioski

            eee szkoda pisania pewnie wiśniewski sam wyłożył kasę na ten projekt byle
            podtrzymać zainteresownie swoją osobą to jest na tym samym poziomie co ich troje
          • Gość: nadzieja Re: Magda Femme <jeb> IP: *.chello.pl 21.04.04, 21:50
            > 1. Niech ktoś powie tej babie, że i tak nikt jej nie będzie słuchać.

            no co Ty??? nie bedziesz sluchal extramalnie ostrej plyty Magry Feee... a
            podobno lubisz troche ostrzejsze brzmienie smile)))

            > 2. Sprawa jest tak żenująco ukartowana, że aż się płakać chce - plakaty na
            > mieście powodują pęknięcia ze śmiechu u przechodniów.

            hmmm.... moze jestem uposledzona, ale nie pekam ze smiechu... czuje raczej
            jakis rodzaj zazenowania...


            i moze jeszcze 3.
            Pani Feee mowi, ze nagrala teledysk do utworu "Kompromitacja", zeby nie znizac
            sie do poziomu pana W. i bluzgac na niego w gazetach, po czym dzis
            przed "faktami" widze reklame tygodnika (?) Viva, w ktorej to gazecie Feee
            podobno MOWI CALA PRAWDE I TYLKO PRAWDE o swoich relacjach z panem W.

            ja pier....
            trza uciekac z tego kraju...
            pozdrawiam...

            P.S. Czy ktos zalatwi mi wize emigracyjna dla dwoch osob do Nowej Zelandii???
            podpisano: zdesperowana
            smile))


            • vulture Re: Magda Femme <jeb> 22.04.04, 05:54
              Gość portalu: nadzieja napisał(a):

              > no co Ty??? nie bedziesz sluchal extramalnie ostrej plyty Magry Feee... a
              > podobno lubisz troche ostrzejsze brzmienie smile)))

              Po pierwszym deathmetalowym singlu wymiękłem, a riff o mało nie rozwalił mi
              bębenków, więc boję się całej płyty.

              > > Pani Feee mowi, ze nagrala teledysk do utworu "Kompromitacja", zeby nie
              znizac
              > sie do poziomu pana W. i bluzgac na niego w gazetach, po czym dzis
              > przed "faktami" widze reklame tygodnika (?) Viva, w ktorej to gazecie Feee
              > podobno MOWI CALA PRAWDE I TYLKO PRAWDE o swoich relacjach z panem W.

              W takim razie nie wiem, po co odchodziła z Ich Troje. Jak dla mnie, cały czas
              jest w tym zespole. I artystycznie, i mentalnie.
      • szarykot Re: muzyczne pranie brudów 20.04.04, 23:09
        > Z tego co wiem to piosenka Kobranocki "Przystojny Stefan" była adresowana do
        > Atrakcyjnego Kazimierza (był kiedyś taki "artysta").

        nie całkiem. "przystojny stefan" to taki przyjacielski żart, a nie pranie brudów.
        • bumcykcyk2 Re: muzyczne pranie brudów 21.04.04, 00:21
          Kazik i K. Kowalska popełnili utwór na temat byłego krytyka muzycznego, obecnie
          trzeciorzędnego didżeja, Roberta Leszczyńskiego. W tonie zjebki.

          Panie Krystyna Prońko i Majka Jeżowska popełniły dziełko słowno-muzyczne "On
          nie kochał nas" (czy coś takiego) na temat Pana, który przeleciał je obie po
          kolei, po czym zostawił.

          "Testosteron" Kayah ma wyraźne konotacje do jej przygody z (byłym) holenderskim
          mężem.

          PS. Wiem, że miało być o muzykach, ale takie klimaty z obyczajowego magla też
          są ciekawe


          • vulture Re: muzyczne pranie brudów 21.04.04, 05:04

            Ej no, muzyczne ma być, bo inaczej trzeba będzie zamieścić wszystkie Kasie
            Kowalskie i inne takie ze swoimi "Rzuciłeś mnie, nie kocham cię, żałuję że
            kochałam, aaa" itp.

            Jeśli chodzi o muzycznych dziennikarzy (lub coś podobnego), to wypada jeszcze
            przypomnieć kazikowe "Rogowiecki i Brzozowicz co się na muzyce znają" smile
          • Gość: Lesiek Re: muzyczne pranie brudów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.04, 07:23
            > Kazik i K. Kowalska popełnili utwór na temat byłego krytyka muzycznego,
            obecnie trzeciorzędnego didżeja, Roberta Leszczyńskiego. W tonie zjebki.

            Jaka Kowalska? Nosowska! Przy czym Kazik podobno nie za bardzo zajarzył, o co
            chodzi, a po fakcie się wycofywał - tekst naprawdę był ostry i nieżle krytyk z
            rybą w nazwisku musiał podpaść Kasi.
            • Gość: haha Re: muzyczne pranie brudów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 08:22
              tylko, ze sie potem wycofali z tego tekstu. kazik udawal, ze nie wie o co
              chodzi a noskowska tlumaczyla sie, ze byla w ciazy i taka "egzaltowana" w ten
              czas....jak jush sie pisze ostry text, zeby komus dosrac, to potem trza sie do
              tego przyznac i nie wycofywac...kazik/noskowska-idole mlodziezy-buahahahaha
              • Gość: kruk Re: muzyczne pranie brudów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.04, 08:49
                The Sisterhood - "Gift". cała płyta to "podziękowanie" Eldritcha za współpracę
                Husseyowi. zresztą w ogóle płyta wydana tylko po to by zachować prawa do nazwy
                Sisterhood, po czym uśmiercić ją foreversmile
            • rusty.lady jeszcze Pidżama Porno :) 24.04.04, 10:55
              "w nazwisku niesympatyczna ryba prześladuje mnie z bladym drzewem"
              • facecja Re: jeszcze Pidżama Porno :) 24.04.04, 12:08
                rusty.lady napisała:

                > "w nazwisku niesympatyczna ryba prześladuje mnie z bladym drzewem"

                ale z leszczem się chyba przeprosili, bo byli u niego w programie 2 razy
                • facecja Re: jeszcze Pidżama Porno :) 24.04.04, 12:12
                  a jeszcze o Pidżamie:
                  w "marchef w butonierce" jest taki tekst "a najdłużej zawsze jest tu ten, co ma
                  z tyłu sceny tlen". Ludzie to odebrali jako jakiś atak na Kazika, ale Grabaż
                  wyjaśnił, że to nie było nic złego, taka mała prowokacja dla fanów.

                  nie wiem tylko, czy moje ostatnie 2 posty sa na temat wink
          • Gość: nadzieja Re: muzyczne pranie brudów IP: *.chello.pl 21.04.04, 21:54
            > Panie Krystyna Prońko i Majka Jeżowska popełniły dziełko słowno-muzyczne "On
            > nie kochał nas" (czy coś takiego) na temat Pana, który przeleciał je obie po
            > kolei, po czym zostawił.

            tak, tak pamietam...
            zreszta o tym facecie sie pozniej sporo pisalo...
            na okladce gazety "Z zycia wziete" umieszczono nawet jego zdjecie na okladce, a
            tytul artykulu brzmial chyba: "Odzyskalem wzrok i sluch"...
            wink))

            pozdrawiam
          • jaa_ga Re: muzyczne pranie brudów 30.04.04, 22:32
            bumcykcyk2 napisał:
            > Panie Krystyna Prońko i Majka Jeżowska popełniły dziełko słowno-muzyczne "On
            > nie kochał nas" (czy coś takiego) na temat Pana, który przeleciał je obie po
            > kolei, po czym zostawił.

            Ale zanim zostawił, zrobił K.Prońko "Niech moje serce kołysze ciebie do snu",
            a Majce Jeżowskiej - dziecko, które wychowali jej rodzeni Rodzice.
            Janusz Koman - bo o Nim mowa - zniknął z pola widzenia. Podobno we wczesnych
            latach 90. wplątał się w spółkę z Rosjanami...zdolny był z Niego muzyk i
            kompozytor... Jego powiedzenie "wiozę żonie wory pieniędzy...pod oczami" do dziś
            egzystuje w kontekście wyczerpujących tras koncertowych smile

            > PS. Wiem, że miało być o muzykach, ale takie klimaty z obyczajowego magla też
            > są ciekawe
            >
            >
    • zlewozmywak1 Re: muzyczne pranie brudów 21.04.04, 11:52
      Wszyscy artyści to prostytutki.......
    • Gość: frank Re: muzyczne pranie brudów IP: 81.15.170.* 21.04.04, 12:01
      "Shiver And Shake" The Cure - interpretowany jako wybuch nienawiści Smitha do
      długoletniego kumpla i członka zespołu, Lola Tolhursta. Dwa lata później Lol
      został wykopany z zespołu.

      You're just a waste of time
      You're just a bubbling face
      You're just a three sick holes that run like sores
      You're fucking waste
      I wanna smash you to pieces
      I wanna smash you up and screaming
      I wanna smash you helpless down on the floor
      Smash you until you're not here anymore
      And I shiver and shake when I think of how you make me hate!!!!
    • emilly_soerenson Re: muzyczne pranie brudów 21.04.04, 12:17
      Jest taki utwor... "Nie zapomnisz nigdy" wykonawcą jest Mieczysław Polomski,
      który wyraznie pije do Stana Borysa.Polecam
      • tymbarski Re: muzyczne pranie brudów 21.04.04, 15:59
        > Jest taki utwor... "Nie zapomnisz nigdy" wykonawcą jest Mieczysław Polomski
        Jerzy Połomski, Skarbie, a nie Mieczysław...
        A teraz ode mnie:
        Kazik - Mój Wydawca jest złodziejem (już nie pamiętam do kogo pił)
        Kazik Wałęsa oddaj moje 100 milionów (średnio muzyczne raczej)
        To tyle.
        A Layla też podpada pod "pranie brudów"?
        • vulture Layla 21.04.04, 17:03
          tymbarski napisał:

          > A Layla też podpada pod "pranie brudów"?

          Niezupełnie, bo on do Harrisona nic nie miał. To Patti Boyd zostawiła Harrisona
          dla Claptona, a on dla niej nagrał "Laylę", o ile się nie mylę.
          • ktmajcher Re: Layla 21.04.04, 17:14
            vulture napisał:

            > Niezupełnie, bo on do Harrisona nic nie miał. To Patti Boyd zostawiła
            Harrisona
            > dla Claptona, a on dla niej nagrał "Laylę", o ile się nie mylę.

            ... no i nie mylisz się, życie pokazało, że rzeczona muza poszła w tany dalej,
            a Claptonowi zostało czasem pogrywanie z Harrisonem (choć na początku to pewnie
            śp. Harrison przygrałby Ericowi w inny sposób)
            • vulture Re: Layla 21.04.04, 17:16

              ...a wtedy Budka Suflera nagrała "Nie wierz nigdy kobiecie" smile)))
              • tymbarski Re: Layla 21.04.04, 17:19
                a wtedy Budka Suflera nagrała "Nie wierz nigdy kobiecie" smile)))

                Taa, pewnie pili do Ireny Jarockiejsmile
                • vulture Re: Layla 21.04.04, 18:17
                  tymbarski napisał:


                  > Taa, pewnie pili

                  Ooo, to na pewno.
                  • tymbarski Re: Layla 21.04.04, 18:59
                    smile
        • ktmajcher Re: muzyczne pranie brudów 21.04.04, 17:11
          tymbarski napisał:
          > Kazik - Mój Wydawca jest złodziejem (już nie pamiętam do kogo pił)

          pił do Poltonu
          • Gość: luukasz4 Re: muzyczne pranie brudów IP: *.stud.uni-goettingen.de 22.04.04, 08:19
            e, chyba nie do poltonu, raczej do wydawcy spalaj sie, ale nie pamiętam co to
            za jeden był, ale nie polton.
            • ktmajcher Re: muzyczne pranie brudów 22.04.04, 21:30
              Gość portalu: luukasz4 napisał(a):

              > e, chyba nie do poltonu, raczej do wydawcy spalaj sie, ale nie pamiętam co to
              > za jeden był, ale nie polton.

              pamietam taką rozmowę (zasłyszaną albo przeczytaną) apropo "mojego wydawcy", że
              polton na jakiś tam targach muzycznych wystawił na stoisku płyte kultu "Tan",
              do której stracił już prawa wydawnicze,
              ale sytuacja opisana w tytule może dotyczy w ogóle wydawców z którymi Kazik i
              kumple darli koty
              • Gość: W0ytek Re: muzyczne pranie brudów IP: *.rybnik.sdi.tpnet.pl 30.04.04, 18:03
                A nie chodzi przypadkiem o Kościkiewicza onegdaj (hehehe) właściciela Zic-Zac'a?
                • ktmajcher Re: muzyczne pranie brudów 30.04.04, 21:20
                  Wszystko możliwe, Kazik z tego tytułu (bo ZicZac wydał jego pierwszą solową
                  płytę) wystąpił w Sopocie i potem wspominał to jako obciach, jak się układały
                  ich interesy nie mam pojęcia
    • ugugunana Re: muzyczne pranie brudów 21.04.04, 16:08

      "...Urszula na biegunach konia liże bat
      Puder sie sypie od czterdziestu lat
      Wilki - debilki, Ice T. plus Kayah
      Zdziwi już tylko obok Shazzy Araya..."

      Hehehe...
    • facecja Re: muzyczne pranie brudów 21.04.04, 22:36
      No a "Shazza" Big Cyca?? Co prawda nie wiem, czy to zgodne z tematem, bo czy
      shazza się pod definicję "artysta" kwaifikuje, to kwestia mozno dyskusyjna, ale
      moze uznacie?


      • vulture Re: muzyczne pranie brudów 22.04.04, 05:51
        facecja napisała:

        > No a "Shazza" Big Cyca?? Co prawda nie wiem, czy to zgodne z tematem, bo czy
        > shazza się pod definicję "artysta" kwaifikuje, to kwestia mozno dyskusyjna,
        ale
        >
        > moze uznacie?
        >

        Kwalifikuje się, jak najbardziej, niezależnie od tego za jakie g___ uznamy
        twórczość krytykowanej postaci.
    • jasiek666 G`n`R - "Get in the ring" 22.04.04, 11:00
      ...w którym to pan axl bardzo mocno i personalnie, z wymienianiem imion i
      nazwisk, pojechał sobie po "śmieciach z prasy muzycznej", co to tylko "piszą
      same kłamstwa zamiast rzeczy które powiedzieliśmy".
      Jak więc widać, amnezja poalkoholowa jest zjawiskiem dość powszechnym.
      • Gość: nadzieja o nadziejach... IP: *.chello.pl 22.04.04, 21:16
        nadzieje sa wyjatkowo czesto wykorzystywanymi zyjatkami w tekstach roznych
        mniej i bardziej wartosciowych utworow...
        czasami na nadziejach sie tez "robi pranie" (by nie mowic "pierze brudy")...
        jestem wiec i bohaterka forumowej telenoweli, i muza wielu mniej lub
        bardziej "swiadomych" mego istnienia utworow...
        • facecja Re: o nadziejach... 22.04.04, 21:32
          Gość portalu: nadzieja napisał(a):

          > nadzieje sa wyjatkowo czesto wykorzystywanymi zyjatkami w tekstach roznych
          > mniej i bardziej wartosciowych utworow...

          Dobry temat na wątek. Stwórz, bo jeszcze Ci go ukradnę wink
          • Gość: nadzieja Re: o nadziejach... IP: *.chello.pl 22.04.04, 21:36
            alez mozesz stworzyc taki watek...
            przeciez nie bede tworzyc watku o sobie smile))
            pozdrawiam...
    • klymenystra Re: muzyczne pranie brudów 23.04.04, 17:23
      queen- death on two legs - co prawda jest to rozliczenie z bylym managerem -
      ale zawsze czlowiekiem z branzy
    • dreaded88 Re: muzyczne pranie brudów 30.04.04, 18:11
      Coś mi się kojarzy, że jednak z płyt Deicide zawierała pranie brudów par
      excellence - Glenn Benton rozwiódł się z małżonką i wygarnianie jej
      przewyższyło nawet bluźnierstwa przeciw Niebu. Ale może skojarzenie jest
      niedobre.
      • valse Re: muzyczne pranie brudów 30.04.04, 21:18
        O ile się nie mylę, sławna piosenka z "Tygrysów Europy" - "Zigaretten nach
        Berlin" nawiązywała do Zygmunta Solorza, który dorobił się rzekomo właśnie tą
        drogą.
    • floydeire00 Re: muzyczne pranie brudów 06.05.04, 20:56
      Roger Waters w 'Too much rope' wspomina smile o Bobie Ezrinie, producencie 'The
      Wall'. Poszło o to, że Ezrin, mając do wyboru pracę nad 'Radio K.A.O.S.'
      Watersa i 'A Momentary Lapse Of Reason' Floydów bez Wielkiego Króla Roga,
      zdecydował się na to drugie.
      • aproxymat Re: muzyczne pranie brudów 07.05.04, 17:13
        Waters na "Amused to Death" pozwolił sobie tez na zaczepki pod adresem Andrew
        Lloyda Webera smile
        A Bad Religion na koncertach, gdy wykonywali "Stranger Than Fiction" w miejsce
        tekstu "I wanna know why Hemingway cracked" podmieniali Hemingwaya na
        Gurewitza - byłego gitarzystę, z którym wpadli w jakies niesnaski. Ale potem
        się pogodzili i dziś ten tekst znowu mówi o autorze "Pożegnania z bronią". smile
    • greg_f Re: muzyczne pranie brudów 06.05.04, 22:39
      A pamiętacie pierwszy utwór, jaki M.A.F.I.A. próbowała wylansować po odejściu
      Piaska? Nie pomnę tytułu, ale refren na pewno brzmiał tak: "Życie cię zaskoczy,
      piaskiem sypnie w oczy, kiedy wierzysz, że już poznałeś je".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka