Dodaj do ulubionych

MYSLOVITZ - droga ku komercji?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 18:53

Przemciu dodał wątek o Radiohead, to może ja dodam wątek o Myslovitz, w końcu
Myslo się wychowało na Radio więc smile Wczoraj był koncert i strasznie mnie
rozczarował. To był chyba najgorszy z moich czterech koncertów myslo w życiu.
Poza tym na wiosnę miała być nowa płyta - nie ma. Gówniany dobór repertuaru.
Jedyny dobry kawałek to było Za zamkniętymi oczami, czyli Strach. Reszta -
albo popcoolturalne gówna, albo takie piosenki nijakie. Gdzie jest Gdzieś,
Nienawiść? Gdzie są takie ostre koncertowe kawałki jak choćby Zamiana? A na
bis? Peggy Brown, no sorry. No i Mickey przez pół godziny. Fajnie, ale Mickey
to mogą sobie pograć w klubach, jak można na luzaku skoczyć sobie po piwko,
które sprzedają trzy kroki od sceny, a nie kiedy trzeba pokonywać setki
kilometrów pokrytych ludzkimi ciałami. Trochę w ogóle szkoda, że kierują się
w stronę komercji (patrz: angielska korova), po takich zupełnie
niekomerycjnych przedsięwzięciach jak Lenny Valentino. Niektórzy się cieszą,
że zespół odnosi sukcesy za granicą itd. ale prawda jest taka, że jakie to są
sukcesy? Kto oglądał kiedyś w Popliście relację z koncertu w Londynie to
chyba widział, że nie trudno było siędopchać pod scenę. Zresztą - pod scenę w
Londynie można było dojść nawet z pietnastoma szklankami piwa tak, żeby nie
uronić ani kropli smile Bieda, bieda... Niektórzy też się cieszą, że teledysk im
zrobił Kamiński, czy że zagrali epizodzik w filmie ze Stuhrem... ale co z
tego? Tracą czas na takie bzdety, Rojek z Myszorem piszą piosenki
Krawczykowi... Nie wiem, nie wiem. Chyba po prostu pozostaną płyty i co
najwyżej klubowe koncerty. Bo jak dalej beda tak sobie grac na koncertach na
ktore bilety kosztuja ponizej 20 zl to straca fanow, ale chyba o tym nie
mysla sad

Homek Toft
www.uciekinier.friko.pl
Obserwuj wątek
    • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:07
      Gość portalu: Homek Toft napisał(a):

      > Przemciu dodał wątek o Radiohead, to może ja dodam wątek o Myslovitz

      Ty zazdrosna kupo... tongue_out


      Cóz, opinia ze to byl jeden z najgorszych koncertow jest prawdziwa... fakt to
      był moj pierwszy koncert myslovitz, ale bywalem na wielu innych i moge
      stwierdzic ze bylo kiepsko.Ale czy to jest droga ku komercji, hmm, trudno
      powiedziec, chociaz faktem jest ze angielska korova byla wielka pomylka...dobra
      ciekawe co inni tutaj napisza...
      • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:20
        Wiesz, droga ku komercji.. może i trochę mocno powiedziane, ale taka prawda,
        ostatnie ich wybory jakoś przekreślają to, co robili wcześniej. No, ale może
        się mylę. Ale moje zdanie zmienią tylko dwie rzeczy: dobry, ale taki zajebisty
        klubowy koncert w jesieni lub zimie oraz nowa płyta. Album Skalary, mieczyki i
        neonki miał być już na wiosnę i co? Jakoś nie widać. Ale możliwe, że to będzie
        ich najmniej "popcooltutralny" album, bo chodzą słuchy, że będą na nim tylko
        cztery piosenki, a reszta to instrumentale. Myslovitz - droga ku Mogwaiom i
        Sigur rósom? smile)) Zresztą, trochę wierzę w tąpłytkę nową, bo podobno materiał
        pochodzi z sesji nagraniowych korovy, a to jest super płytka (choć jak to
        zwykle bywam, nie w całości, Acidland - brrrr uncertain ).

        Homek Toft
        www.uciekinier.friko.pl
        • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:26
          homek_toft napisał:
          >Album Skalary, mieczyki i
          > neonki miał być już na wiosnę i co? Jakoś nie widać.

          z tego co pamietam to mial byc juz poprzednia zima, nawet przed tzw najwiekszymi
          przebojami..
          a skad informacje ze plyta bedzie w tym roku?
          • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:29
            pewnie mu sie przysnilo... smile
            • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:38
              przemciu-orzemek napisał:

              > pewnie mu sie przysnilo... smile


              Nic mi się nie przyśniło smile Tak słyszałem i tyle. Taka informacja była gdzieś w
              przepastnych głębiach myslovitz.pyk.pl Ale patrz co napisał pod spodem tamten
              kolega - płyta się remasteruje, czy coś.
              Znowu 'podobno' ale jednym z utworów na płycie ma być Czerwony notes błękitny
              prochowiec. Nie wiem, czy kojarzysz Malinna taką wersję tego kawałka,
              koncertową, że zanim się zaczynają słowa jest taki długi instrumentalny wstęp.
              To można było kiedyś ściągnąc z myslovitz.fan.pl, ale nie wiem czy teraz
              jeszcze ta empetrójka tam jest.

              Homek Toft
              www.uciekinier.friko.pl
              • ice_age_comin Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 21:17
                no wlasnie chyba nie ma tego numeru bo bardzo chcialbym to sciagnac i nie moge
                znalezc. ja mam tylko wersje akustyczna z trujki na kasecie. ale za to jaka to
                werja! wypas
                • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 21:30
                  Jak chcesz to napisz mi maila, najlepiej na podobny-chmurom-zbieg@wp.pl, moge
                  Ci ten kawalek wyslac, nie byloby sprawy.
                  • ice_age_comin Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 21:51
                    ok, sprawdz skrzynke, z gory wielkie dzieki,
                    pozdrawiam
                    • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 22:16
                      Hej, stary, sorry, wielkie sorry, ale mam jakieś gówniane problemy z mailem,
                      nie mogę znikąd wysłać wiadomości. Wiesz - to nawet dobrze, bo ten kawałek ma
                      osiem mega i poczta mogłaby go nie wziąć. Zgłoś się na gadu-gadu, co? Będzie
                      najwygodniej. Mój numer to 2396979.
    • Gość: marcinchleb Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? IP: *.geonafta.jaslo.pl / 80.48.103.* 11.07.04, 19:12
      bylem na koncercie myslovitz w wawie na juwenaliach i grali bardzo fajnie,
      psychodelicznie. publicznosc zbaraniala, bo wszyscy mysleli ze bedzie ladnie,
      popowo. na koniec okrzyki 'wypier...'. bisow nie bylo. swietny koncert. ta
      plyta co miala byc to podobno juz dawno nagrana, zremasterowana, ale kwestie
      czysto handlowe i marketingowe wstrzymuja premiere. plyta ma byc
      eksperymentalna, a niedlugo potem maja nagrac taka 'zwyczajna'smile)
      ja ich przestalem calkiem szanowac jak u kostrzewy powiedzieli ze jeszcze nie
      wiedza jaki bedzie ostateczny ksztalt piosenek na korove bo producent wlasnie
      je mixuje. a oni siedzieli w radiu. i podpisuja sie pod taka muzyka?! absurd
      przeciez.
      to tyle.
      • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:23
        >>>> bylem na koncercie myslovitz w wawie na juwenaliach i grali bardzo fajnie,
        psychodelicznie. publicznosc zbaraniala, bo wszyscy mysleli ze bedzie ladnie,
        popowo.


        Tak, właśnie widzisz - potrafią zagrać tak jak lubię, odnaleźć swoje źródła,
        przynajmniej to wszystko o czym mówi Artur zawsze - psychodelia itd. Mickey
        jest super, psychodeliczny, ale trudno wystać na nim na dworzu, na nogach i tak
        dalej smile Lubię śpiewać na ich koncertach, lubię czasem sobie poskakać, ich
        teksty do mnie przemawiają, ale trochę cięzko jest słuchać koncertu złożonego w
        jednej trzeciej z gitarowych sprzężeń i 'what i am, what am i', rozumiemy smile

        Mam nadzieje, ze ta zwyczajna plyta nie bedzie pelna popowych przeznaczonych
        dla radia kawalkow, ktore 'sie sprzedadza'.
    • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:16
      Gość portalu: Homek Toft napisał(a):

      > Kto oglądał kiedyś w Popliście relację z koncertu w Londynie to
      > chyba widział, że nie trudno było siędopchać pod scenę. Zresztą - pod scenę w
      > Londynie można było dojść nawet z pietnastoma szklankami piwa tak, żeby nie
      > uronić ani kropli smile

      czy to jest wyznacznik dobrego koncertu?czy da sie dopchac do sceny czy tez nie
      i z iloma piwami?
      nie sadze
      tylko na koncertach w Polsce mialam z tym problem - ciagla "walka" pod scena..
      i w zasadzie zastanawiam sie po co?smile))
      • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:24
        mallina napisała:
        > czy to jest wyznacznik dobrego koncertu?czy da sie dopchac do sceny czy tez
        nie
        > i z iloma piwami?

        to jest tylko i wyłacznie wyznacznikiem zainteresowania o to chodzilo autorowi
        tego tekstu. chcial porownac sukces korovy anglojezycznej do ilosci ludzi na
        koncertach promojacych ta plyte.]

        > tylko na koncertach w Polsce mialam z tym problem - ciagla "walka" pod scena..
        > i w zasadzie zastanawiam sie po co?smile))

        a to jest dobre pytanie, po co?... a pogo na myslovitz to chyba tez jest dziwne
        czy moze mi sie wydaje? jak mogwai i radiohead zjawia sie w polsce to tez
        Homeczku zrobimy pogo, prawda?
        • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:29

          >jak mogwai i radiohead zjawia sie w polsce to tez
          > Homeczku zrobimy pogo, prawda?


          No nie wiem wiesz, mi sie najlepiej poguje przy Sigur Rosie. Ewentualnie przy
          Exit music, ale to jak radiohead przyjedzie. Wtedy spoko, pokaze ci jak to sie
          robi hahaha big_grin

          Homek Toft
          www.uciekinier.friko.pl
        • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:31
          przemciu-orzemek napisał:

          > to jest tylko i wyłacznie wyznacznikiem zainteresowania o to chodzilo autorowi
          > tego tekstu. chcial porownac sukces korovy anglojezycznej do ilosci ludzi na
          > koncertach promojacych ta plyte.]

          czyli wynika z tego ze wszystkie koncerty na ktorych bylam poza Polska nie byly
          interesujace, bo na kazdym szlo dojsc do sceny i to z piwami w obu rekach...
          zostalam obdarta ze zludzen ze uczestniczylam w ciekawych koncertachtongue_out

          > a to jest dobre pytanie, po co?...

          ee, to takie retoryczne pytanie bylowink


          > a pogo na myslovitz to chyba tez jest dziwne czy moze mi sie wydaje?

          wg mnie nie jest dziwne, bylam na ich koncercie kiedys gdzie byloby calkiem na
          miejscu
          • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:35
            mallina napisała:
            > zostalam obdarta ze zludzen ze uczestniczylam w ciekawych koncertachtongue_out

            kurde przykro mi tongue_out

            > ee, to takie retoryczne pytanie bylowink

            wiesz jak sie przepisze pytanie retoryczne do nastepnego postu, otrzymuje ona
            inna range niz zwykle pytania retoryczne... wiec sie nie martw sie jak bede
            kopiowal Twoje pytania retoryczne ok?

            > wg mnie nie jest dziwne, bylam na ich koncercie kiedys gdzie byloby calkiem na
            > miejscu

            nie wiem ja bym tak nie mogl, kojarzy mi sie to jakos z metalami i w ogole
            włosami dlugimi i glanami i kostkami i sztyletami... i z tym czego jakos nie
            lubie... w kazdym bardz razie rzucanie sie jeden na drugiego raczej nie
            przynosi jakis wielkich doznan estetycznych chyba, bo moze sie myle.
            • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:49
              przemciu-orzemek napisał:

              > nie wiem ja bym tak nie mogl, kojarzy mi sie to jakos z metalami i w ogole
              > włosami dlugimi i glanami i kostkami i sztyletami... i z tym czego jakos nie
              > lubie... w kazdym bardz razie rzucanie sie jeden na drugiego raczej nie
              > przynosi jakis wielkich doznan estetycznych chyba, bo moze sie myle.

              ekspresja na koncercie nie wynika z gatunku muzyki
              bywaja i metalowe koncerty na ktorych ludzie stoja jak kolki - chodzi o
              atmosfere jaka sie wytwarza ..
              bycie zywiolowym na koncercie nie kojarzy mi sie z "rzucaniem jeden na
              drugiego"- jak to okresliles
              zaryzykuje stwierdzenie, ze byc moze nie uczestniczyles jeszcze w wielu
              koncertach i nie masz porownania (moge sie rzecz jasna mylic)

              oczywiscie niekotrzy moga wolec koncerty na ktorych mozna spokojnie napic sie
              piwa pod scena
              • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:55
                Tak, prawda jest taka, że nie mamy zbytniego doświadczenia w koncertach. Młodzi
                jesteśmy i nie opuszczaliśmy jeszcze swojej wyspy. Ale spoko - staramy się. Na
                pewno klimat jest najważniejszy, ale też jaha, że pogo jest dziwnym zwyczajem,
                którego nie rozumiem, chociaż poza estetyką (ale brzmi) nic do tego nie mam.

                Homek Toft
                www.uciekinier.friko.pl
                • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:59
                  ja tez nie wszystkie "zwyczaje" koncertowe rozumiem..
                  ale sobie mysle ze kazdy bawi sie, przezywa jak lubi i potrafi smile)
                  • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 20:05
                    A Mallina, kojarzysz taki zwyczaj koncertowy jak gubienie się w tłumie?
                    Przemciu to ostatnio praktykuje - jest 20 cm za mną i nagle go nie ma. Jestem
                    ciekawy, jak to wypada od strony estetycznej, Przemciu? smile))

                    Homek Toft
                    www.uciekinier.friko.pl
                    • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 20:08
                      > Przemciu to ostatnio praktykuje - jest 20 cm za mną i nagle go nie ma.

                      to nie było tak nagle!tongue_out


                      > A Mallina, kojarzysz taki zwyczaj koncertowy jak gubienie się w tłumie?

                      ciiicho... smile nie moja wina. spotkalem kolezanki i juz!


                      A Ty Homie nie musisz wyciagac tego na swiatło dzienne! teraz ludzie beda sie
                      ze mnie smiac!
              • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:56
                nie nie nie, poprostu tak mi sie kojarzy POGO . Pogo to jest ekspresja?
                słuchaj, bywam na koncertach i widze czasami jak jeden ziomek z drugim w
                dlugich wlosach rzucaja sie na siebie...to jest obelsne, obijaja sie dwaj
                kolesie i przy okazji wciagaja innych w ta glupote. to jest tylko moja
                subiektywna ocena!

                > ekspresja na koncercie nie wynika z gatunku muzyki

                wiesz nie bylem na koncercie hh i techniawy... tam tez pewnie maja fajna
                ekspresje smile szczegolnie drechy smile]

                > zaryzykuje stwierdzenie, ze byc moze nie uczestniczyles jeszcze w wielu
                > koncertach i nie masz porownania (moge sie rzecz jasna mylic)

                wiesz, jak nie chce eksperymentowac z alkoholem tak nie eksperymentuje z
                koncertami - poprostu nie chodze w miejsca gdzie wiem ze muzyka nie bedzie mi
                odpowiadac - poza tym siedze w klimatach rockowych i wiadomo jak to jest zwykle
                na takich koncertach. zmierzam do tego, ze rzeczywiscie moge nie miec
                porownania, ale tez nie weim czy chcialbym nabyc ta wiedze poprzez lazenie na
                jakies koncerty hh czy z jakas techniawka...
                • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 20:50
                  bylam na wielu koncertach -roznych, naprawde roznych wykonawcow..
                  na hip hopowym rowniez - podobalby Ci sie -tam nikt nie pogowal
                  wink
                  a towarzystwo nie skladalo sie jak to okreslasz "z dresow"

                  skad te uogolnienia ze poguja akurat dlugowlosi?

                  hehehee...widze jakies uprzedzenia..?
                  • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 21:02
                    niestety uprzedzenia mam i jakos specjalnie nie chce z nimi walczyc smile Chociaz
                    znam wielu "metali" i "dresów"....to uprzedzenia i tak mam...trudno - widocznie
                    tak ma byc smile
                    kurde chcialem skonczyc mysl, ale jakos nie podoba mi sie okreslanie metal
                    kurde drechu... głupie to jest bo wychodzi na to ze jestem nikim smile
      • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:27
        mallina napisała:

        > Gość portalu: Homek Toft napisał(a):
        >
        > > Kto oglądał kiedyś w Popliście relację z koncertu w Londynie to
        > > chyba widział, że nie trudno było siędopchać pod scenę. Zresztą - pod scen
        > ę w
        > > Londynie można było dojść nawet z pietnastoma szklankami piwa tak, żeby ni
        > e
        > > uronić ani kropli smile
        >
        > czy to jest wyznacznik dobrego koncertu?czy da sie dopchac do sceny czy tez
        nie
        > i z iloma piwami?
        > nie sadze
        > tylko na koncertach w Polsce mialam z tym problem - ciagla "walka" pod scena..
        > i w zasadzie zastanawiam sie po co?smile))
        >
        >
        >
        Chodziło mi o to, że niepotrzebnie nagrali tą angielską płytę, skoro i tak nikt
        ich tam nie znał, pozza Polską. Ale może warto próbować... Wyznacznikiem
        koncertu jest oczywiście muzyka, ale wiesz - jak publiczność dopisuje to
        podwyższa rangę wydarzenia big_grin

        Homek Toft
        www.uciekinier.friko.pl
        • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:35
          prawda jest taka ze malo zespolow robi kariere muzyczna na swiecie w swoim
          ojczystym jezyku.
          bywaja wyjatki (np Rammstein)
          stad chyba ta angielska Korova..koncerty w Europie to mysle calkiem dobre
          doswiadczenie i jeszcze bym poczekala z podsumowaniami czy mialo to sens czy tez nie
          • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:41
            No masz chyba rację. Poczekajmy smile
            Wiesz - bardzo światową karierę zrobili ostatnio też Rumuni - Dragostea din
            tei, czy coś smile))) Nie kojarzę tego gówna, ale jest o tym głośno.
            I Mallino, nie, nie odzieram Cię ze złudzeń. Mogę sobie wyobrazić koncert Lenny
            Valentino. Ciekawe ile osób by przyszło z wiedzą, co to jest w ogóle? smile A ja
            bym był bardzo zainteresowany koncertem takim. Otto Pilotto live? Hm. Są jakieś
            ograniczenia, od jakiej ilości osób można zaczą koncertować? big_grin

            Homek Toft
            www.uciekinier.friko.pl
    • przemciu-orzemek Re: te Homek...linki prosze schowac :") 11.07.04, 19:40
      a ty co tego linka tam wpisujesz co Homciu? :> szukasz sponsora czy co?
    • Gość: Martucha Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 19:40
      Kuzyn przestań się tak irytować tongue_out a tak serio to spoko wyraziłeś swoje zdanie
      ale na prawde jestem wybredna jesli chodzi o koncerty i wiesz teraz po
      koncercie Metallicy i Slipknota podwyzszyła mi się poprzeczka i jestem bardziej
      wybredna bo byłam świadkiem czegoś tak pięknego że aż trudnego do przezycia ale
      mimo wszystko koncert Myslo było fajny. Na początku przyznam że była troche
      zamuła, jakos tak sztywniacko ale pozniej sie w miare rozkręciło (nie to co w
      Chorzowie tongue_out) ale i tak było fajnie. wierze ze graja lepiej wiec przekonam sie
      o tym na nastepnym ich koncercie.a co do komerchy to rzeczywiscie ta droga
      którą teraz podąrzają nie jest za dobra ale mam nadzieje że uda im się powrócic
      na tą poprawną bo aż tak też z nimi źle nie jest. Wiesz rozumiem to ze chcieli
      sie pokazać za granica i że to ważne aby pokazać dobre polskie zespoły
      (powtarzam dobre nie "Ich Troje") za granicą ale wiesz wazne jest to żeby ten
      zespół był cały czas taki sam, niezmienny, nasza muzyka, my ją tworzymy, gramy
      dla fanów i tylko to sie liczy, mam nadzieje że panom z Myslovitz nic nie
      odbije i nie stana sie drugim komercyjnym gównem typu (no wiem że ten zespół to
      już największa skrajność ale co tam) ICH TROJE, trzym sie papa
      • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:44
        Nie no żeby nie było, że ja już ich nie kocham... wink Tylko wiecie, jestem taki
        zawiedziony z deko. No, ale może dobrze, że tam pojechali w tą Europę.
        Przynajmniej lepiej się ubierają smile

        Homek Toft
        www.uciekinier.friko.pl
        • mishima Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:59
          homek_toft napisał:

          > Nie no żeby nie było, że ja już ich nie kocham... wink Tylko wiecie, jestem
          taki
          > zawiedziony z deko. No, ale może dobrze, że tam pojechali w tą Europę.
          > Przynajmniej lepiej się ubierają smile
          >
          > Homek Toft
          > www.uciekinier.friko.pl
          żeby w "tej Europie" mogli czegoś dokonać, dobrze by było żeby Artur
          popracował troszkę nad swoim akcentemwink
          a co do bezmyślnego zdążania ku komercji pozwolę się nie zgodzić. Mój ostatni
          koncert Myslovitz ( w ramach trasy promującej anglojęzyczną Korovę) po prostu
          mnie zauroczyłsmile Ogromna większość setlisty to utwory "z rozmyślań...", czyli
          płyty, która chyba specjalnie komercyjna nie była...jako bis ciągnący się
          kilkanaście minut Good day my angel...
          Może po prostu trafiliście na kiepski koncert? Co do innych komercyjnych
          poczynań (udział w filmie itp), to przecież wielu wielkim artystom zdarzały się
          tego typu "wyskoki" które specjalnie nie odbiły się negatywnie na ich twórczości
          Poczekajmy na płytę...
          mówicie w tym roku? no, no...wink
          pozdrawiam
          • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 20:03
            tak, mielismy cholernego pecha. trafilismy na koncert ktory kosztowal 2zl, a to
            chyba mowi juz samo za siebie. Akcent Rojka - Matko Boska jaki on ma angielski,
            cos strasznego.
          • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 20:09

            No, akcent Rojasa to porażka jest. Nie wiem, czy kojarzysz takie wczesne
            nagranie na żywo jeszcze jako The Freshmen, wtedy dopiero był okropny, więc
            teraz i tak jest dobrze. Wtedy to nawet Good day my angel mu nie szło. Chyba
            najlepszy kawałek po anigleksu jaki im wyszedł to Behind closed eyes,
            ewentulanie Dream sellers.
            Byłem w zimie na koncercie, który też teoretycznie miał promować angielską
            korovę i było dużo Rozmyślań i Korovy zwykłej, czyli moich ulubionych płytek.
            To był super koncert. Tylko właśnie ten mnie zawiódł i jakośtak ostatnio,
            wkurza mnie ich spadek formy, tyle. Można było sobie pościągać w takich
            wypadkach jakieś zapomniane nagrania, ktore nigdy nie trafiły na żadną płytę,
            ale ta możliwość już też się wyczerpała. Zacząłem nawet już słuchać Coldplaya i
            Kultu, ale tęsknię za czymś od Myslo.
      • przemciu-orzemek Re: Joł kuzynka ;"P 11.07.04, 19:46
        siemano kuzynka Homka!
        Martucha napisał(a):
        > którą teraz podąrzają nie jest za dobra ale mam nadzieje że uda im się
        >powrócic na tą poprawną

        zaraz, zaraz a jaka to jest poprawna? człowiek uczy sie na błedach, jak dostna
        pod dupie od fanow po kilku takich kiespkich koncertach to moze wtedy beda
        postepowac inaczej... jaka to jest poprawna droga?

        p.s. a Ty masz z nami isc kiedys do pubu! pamietaj!
        • Gość: Martucha Re: Joł kuzynka ;"P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 20:13
          jaka to jest ta dobra?? wiesz co?? to jest bardzo dobre pyatnie, ale ja
          niestety nie znam na nie odpowiedzi, ciągle szukam i szukam i nie wiem czy
          znajde ale przynajmniej nie stoje w miejscu ,a na piwko sie chętnie wybiore smilesmile
          no a na piwko sobie chętnie skocze smilea co do Myslovitz to mam nadzieje że nie
          upadną, swiat muzyczny straciłby bardzo dobry zespół, pozdrawiam papa
          • homek_toft Re: Joł kuzynka ;"P 11.07.04, 20:16

            Zaraz upadna. Nie o to biega.
          • przemciu-orzemek Re: ktos tu chyba wypił <lol> 11.07.04, 20:17
            wiem, ze dobre pytanie i dlatego je zadalem. ale ok spoko.
            tak pojdziemy na piwko ale trzeba miec kase, narazie troche krucho z tym uncertain
      • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 19:51
        a w Chorzowie bylo jak?
        (masz na mysli kocert z okazji Dni Miasta?)
        • Gość: Martucha Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.04, 20:33
          hej hej, powiem Ci ze koncert był tak piekby że aż brak mi słów, mogłabym
          książke napisać smile po pierwsze jestem wielką fanką Slipknota i samo to że
          mogłam ich zobaczyć na żywo, swietnie grali, wiesz co jest dla mnie strasznie
          wazne? stosunek muzyków do fanów? jak jest chłodny to dla mnie ten zespół
          odpada w przedbiegach. niby taki straszny Slipknot a "we love you fans"
          niejednokrotnie wypłyneło z ust wokalisty, wogule maja swietny kontakt z fanami
          i widac ze ich szanują i ze im na nas zależy, Metallica była tez swietna .
          Bilans moich wybuchów płaczu wynosi : 4 razy, 2 razy na Slipknocie i 2 razy na
          Metallice smilewiecej sie rozpisywac nie bede bo bardzo dużo by tu pisac ale
          powiem wiecej to było tak piekne że czasami miałam wrazenie że umre z tej dawki
          piekna, ze to dla mnie za duzo ze tyle nie uniose, trzymaj sie papapa
          • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 20:36
            mhm... indifferent
          • mallina Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 20:52
            mialam na mysli chorzowski koncert Myslovitzwink)))

            na Metallice bylam niejeden raz wiec wiem jakie sa ich koncerty
            • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 21:00
              smile)))
              • przemciu-orzemek Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? 11.07.04, 21:02
                tu jest lepiej niz na forum - psychologia. jakos tak zabawniej smile
                • homek_toft PIOSENKA ZA DARMO :)))) 11.07.04, 23:15
                  Hej, ludzie i Marcin Chleb smile Troche mi mail nie dziala, wiec udostępniłem wam
                  Czerwony notes i błękitny prochowiec live na eDysku.
                  Adres strony: www.edysk.pl Login: Homek hasło: myslovitz
                  Piosenka jest w folderze 'zabawa'.
                  Kto chce niech sciaga. Swieta przyszly.
                  • Gość: Przemciu Re: PIOSENKA ZA DARMO :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 10:22
                    i za nielegalne rozpowszechnianie muzyki wsadza Cie stary do pierdla tongue_out
                    • Gość: Homek Toft Re: PIOSENKA ZA DARMO :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 12:37
                      I tak mam nieodpowiednie zachowanie, czy tam poprawne, wiec co mi grozi? smile
              • Gość: Martucha Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:18
                a Ty sie Moj Drogi Filipku przestan tak mądrzyć, może mam Ci mówić Panie
                Profesorze?? odwazny jesteś bo siedzisz przed kopem w domu, no czekaj no tylko
                jak się spotkamy, to wtedy dopiero zobaczymy jaki jesteś mądry tongue_outPPP
            • Gość: Martucha Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 00:13
              wiesz wybacz ale ja nie interesuje sie długo Myslovitz wiec nie wiem nawet
              gdzie koncertują... ale hyh przynajmniej mogłam dać upust moim emocjom i
              powiedziec jak było na Slipknocie tongue_outPPP
    • Gość: Inan To fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 20:46
      Coś to MYSLOVITZ ostatnio nie najlepiej sie trzyma. Cos tam im faktycznie nie
      idzie. Choc ostatnio przesłuchałam kilku płyt i muszę przyznać, iż
      zweryfikowałam swoją entuzjastyczną jak dotąd opinię o tym zespole, ponieważ....
      wyczułam lekki kicz. Na razie dałam sobie z nimi spokój i czekam na ich
      ambitniejsze dokonania!
      • homek_toft Re: To fakt 14.07.04, 21:20
        Nie, no o kiczu to nie było mowy. To czego Ty słuchałeś, że znalazłeś tam kicz
        w tej muzyce? smile Chyba Sun Machine albo pierwszego albumu, tam jest trochę
        miękko, ale żeby tak kiczowato od razu? Powolutku.
        to jak to jest? Przesłuchałeś parę płyt i dopiero zweryfikowałeś opinię? To
        przedtem miałeś bezpodstawną opinię tak? Dobrze rozumiem? smile
        Spoko, tez tak czesto mam. W ogole bezpodstawne to zycie big_grin
    • oratio MYSLOVITZ - droga ku komercji=sukcesu? 15.07.04, 15:34
      To bardzo ciekawy temat/wątek, bo sam mam dość sprzeczne odczucia i
      przemyślenia jeśli chodzi o Mysiołki.
      Kiedyś w ogóle ten zespół dla mnie nie istaniał. Był bo był, od czasu do czasu
      wylansował jakiś hit i tyle. Ale rok temu złapałem bakcyja "Korovy" i
      stwierdziłem, że to jedna z najlepszych polskich płyt ostatnich lat. Dobre
      teksty, ciekawa, wymykająca się chwilami schetaom, muza. Wgłębiłem się nieco w
      inne utwory, bardzo trafia do mnie "Miłość w czasach popkultury", zwłaszcza
      jeśli chodzi o teksty ("Alexander"!). Widziałem ich dwa koncerty - jeden plener
      (nie nadają się niestety) i jeden klubowy (ok). Ale prawda jest taka, że dużą
      część publiki stanowią piszczące laski, a Rojek i spółka nie potrafią przenieść
      swoich emocji z płyty na publikę. Z drugiej strony cieszę się, gdy graj ą za
      granicą, gdy bywają suppoertami dla półgwiazd. Zawsze to jakaś odskocznia,
      jakaś nauka. Może mi się nie podobać hiperwrażliwość Rojka, ale trzeba
      przyznać, że chłopcy rzetelnie pracowali i mają dziś tego owoce. A komercją
      dziś można nazwać wszystko...

      wniosek: nie jest to najlepszy zespół na świecie, ale warto ich posłuchać i
      kupić z jedną płytę.
      pozdrawiam
      • Gość: magdusia Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji=sukcesu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.04, 23:40
        POLSKA korova jest super. inna niż poprzednie płyty, ale super. przejmująca.
        może na tym całym koncercie im nie wyszło - zdarza się. ja jednak byłam na
        myslovitz 7 lutego w Gdyni i było wspaniale. Ostro, z klimatem, przyjaźnie. Tak
        śpiewali i starali się, że pot dosłownie spływał na widownię. może im nie
        wyszło akurat na "waszym" koncercie.

        a co robią za granicą mnie nie obchodzi. bo jak wiadomo - tam idzie tylko o
        pieniądze. i dobrze - niech tam zarobią, a tu grają.
        • homek_toft Re: MYSLOVITZ - droga ku komercji=sukcesu? 16.07.04, 11:04
          Tak, masz rację. Zagranica, to wirtualny świat dla nas. Może przesadziłem z
          tąkomercją, spoko, tylko podobnie jak ostatni koncert strasznie zawiodła mnie
          angielska korova. Rozumiesz - moim zdaniem ta wersja zupełnie straciła
          niesamowity klimat oryginalnej korovki. Właśnie dlatego korova jest super, bo
          jest inna, na niej widać, że zespół się rozwija, ma pomysły. Ale takie płyty
          jak korova angielski jest w Europie na pęczki i dlatego mnie ona troszkę
          rozczarowała. Myślałem, że wniosą tam za granicę klimat, jakim raczą nas... Ale
          zresztą racja naprawdę - co mnie obchodzi co się dzieje w innych krajach? Może
          w życiu na jeden albo dwa koncerty pojadę gdzieś, więc....

          zdarza się. ja jednak byłam na
          > myslovitz 7 lutego w Gdyni i było wspaniale. Ostro, z klimatem, przyjaźnie.
          Tak
          >
          > śpiewali i starali się, że pot dosłownie spływał na widownię. może im nie
          > wyszło akurat na "waszym" koncercie.
          >

          Też tam byłem i rzeczywiście było super. Klubowe koncert zawsze wychodzą im
          lepiej. No i Myszorowi dali zaśpiewać smile)) Chociaż powiem Ci, że najlepiej i
          tak wspominam darmowy koncert, ten czerwcowy2003 na Targu Węglowym w Gdańsku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka