Dodaj do ulubionych

A co się dzieje z Vulturkiem?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 16:04
Gdzie jego totalne recenzje, które uczyniły go nieśmiertelnym?
Obserwuj wątek
    • Gość: As Re: A co się dzieje z Vulturkiem? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 20.08.04, 16:06
      Podobno konto "vulture" zostało zlikwidowane przez właściciela.
      • Gość: Sugarinho Re: A co się dzieje z Vulturkiem? IP: *.retsat1.com.pl 20.08.04, 17:02
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Podobno konto "vulture" zostało zlikwidowane przez właściciela.

        No ok., ale czemu? Nie wiem tera co u Dzidki Sośnickiej i Beaty K.?
        • humbak Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 20.08.04, 17:07
          Chyba przegapiłeś wielką drakę w muzycznej dzielnicy. Była wielka rozróba i
          Vulture przestał pisać. Nie wiem niestety jak to się zaczęło, bo za późno się
          tu pokazałem.
    • haribo_goldbaren Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 20.08.04, 16:07
      Gość portalu: Sugar napisał(a):

      > Gdzie jego totalne recenzje, które uczyniły go nieśmiertelnym?
      A kto to?
      • ihopeyouwilllikeme Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 20.08.04, 17:07
        haribo_goldbaren napisał:

        > A kto to?

        O, rośnie już nowe pokolenie forumowiczów nieznających Vulture'a big_grinbig_grinbig_grinbig_grin A to
        się ucieszy big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • Gość: As Re: A co się dzieje z Vulturkiem? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 20.08.04, 17:18
      Zniknięcie Vulture'a odbieram ambiwalentnie (co za mądre słowo).

      Z jednej strony wielka szkoda że nie ma z kim sensownie popisać o klasycznym
      hardrocku i rocku progresywnym. Z drugiej jednak strony to fajnie że nie trzeba
      już czytać relacji z Eurowizji i innych podobnych "wydarzeń artystycznych". No
      i miłe jest to, że zniknął z forum temat Bajmu, Majki Jeżowskiej, Violetty
      Villas i tego całego podejrzanego towarzystwa mocno pachnącego naftaliną.

      • humbak Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 20.08.04, 17:24
        Hmmm.... Mądralasmile
        A na Beatelsach nie ma takich ludziów?
      • peternurek1 Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 20.08.04, 17:32
        >Z drugiej jednak strony to fajnie że nie trzeba
        >
        > już czytać relacji z Eurowizji i innych podobnych "wydarzeń artystycznych".

        ale popatrz, można było nie czytać jeśli ktoś nie chciał, a czasem też dobrze
        oderwać się od wszystkiego i poczytac zabawną (moim zdaniem) relacje
        czegoś czego w zyciu sam bym nie obejrzał, odrobina humoru chyba nikomu jeszcze
        nie zaszkodziła
        • kwiat_paproci Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 20.08.04, 21:10
          No i kto teraz Sopot zrelacjonuje ?? sad
        • homohedonistus Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 12:44
          peternurek1 napisał:

          > odrobina humoru chyba nikomu jeszcze nie zaszkodziła


          Jak widać ta odrobina jednak komuś zaszkodziła.
          • Gość: lato Re: A co się dzieje z Vulturkiem? IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 21.08.04, 17:56
            homohedonistus ale ty jesteś kurwa mądry, ja być pod wielka wrażenia
            • homohedonistus Kolejna ofiara odrobiny! 23.08.04, 08:40
              W sobotę w godzinach popołudniowych zanotowano drugą ofiarę odrobiny. Do ilu jeszcze tragedii musi dojść by guru tego forum zaczął wreszcie działać? Ile jeszcze niewinnych ofiar musi mieć na koncie odrobina byśmy w końcu przestali ją lekceważyć? Te i inne pytania pozostają oczywiście bez odpowiedzi. A odrobina ciągle na wolności...
      • ndugu Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 11:39
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Zniknięcie Vulture'a odbieram ambiwalentnie (co za mądre słowo).
        >
        > Z jednej strony wielka szkoda że nie ma z kim sensownie popisać o klasycznym
        > hardrocku i rocku progresywnym. Z drugiej jednak strony to fajnie że nie
        trzeba
        > już czytać relacji z Eurowizji i innych podobnych "wydarzeń artystycznych".
        No i miłe jest to, że zniknął z forum temat Bajmu, Majki Jeżowskiej, Violetty
        > Villas i tego całego podejrzanego towarzystwa mocno pachnącego naftaliną.
        >

        Jasne,za to mozesz sobie poczytac kolego, swietne watki o najprzystojniejszych
        muzykach o tym, z ktorym by sie przespac bylo najfajniej o tym, jak to piosenka
        w jakijs tam reklamie i wyliczanki o numerowanych plytach. Tak-forum po
        odejsciu vultura nabralo oddechu.
        • czetongudutokupa Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 13:27
          Ngudu czy zauwazyles, ze Ty dopisujesz sie tylko do tych gownianych watkow, a
          Twoim ulubionym tematem jest Ania Dabrowska i Nadzieja? Coz za zbieg
          okolicznosci. Zjezdzaj juz na swoje forum.
          • ndugu Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 15:15
            Zauwazylem gdzie sie dopisuje. Tak, uwielbiam Dabrowska i nadzieje. Cos Ci nie pasuje?
            A Ty do jakich watkow sie dopisujesz? Nie mam swego forum. A moj nick brzmi - ndugu -
            zapamietaj sobie - ndugu.
            • vuiture Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 19:11
              aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
              • ngudu Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 20:41
                ale smieszne.
                • czee67 Jestem ndugu!!! 22.08.04, 12:52
                  Tak przyznaje sie to ja jestem ndugu. Pisze pod tym pseudonimem bo nie moge przeciez
                  pisac jako cze, no bo obicywalem ze juz sie tu wiecej nie pojawie. Ale nie moglem
                  wytrzymac, musialem dowalic tej kurwie nadzieji i innym palantom ktorzy tu jeszcze
                  pisza na tym pojebanym i nudnym forum.
                  To moje forum jest najlepsze i huja wam w dupe!!!
                  • humbak Re: Jestem ndugu!!! 22.08.04, 13:04
                    Mogę prosić o zakończenie tej komedii? To się robi żałosne.
                    • czee67 Re: Jestem ndugu!!! 22.08.04, 13:13
                      humbak napisał:

                      > Mogę prosić o zakończenie tej komedii? To się robi żałosne.

                      O humbak. Czemu gnojku nie piszesz na moim forum?
                      • chumbak Re: Jestem ndugu!!! 22.08.04, 14:07
                        Moze bym i pisal, gdyby nie to, ze Twoja siostra Pizmak31 zrobila tam forum nie
                        o beatlesach, ale towarzyskie. Mowiles, ze bedziesz takie watki kasowal, a Ty
                        co?
                        • humbak Re: Jestem ndugu!!! 22.08.04, 14:19
                          Gadaj (pisz se) zdrówwink
                          • grimrsund Re: Jestem ndugu!!! 22.08.04, 14:34
                            olej kretyna
                            • humbak Re: Jestem ndugu!!! 22.08.04, 14:37
                              Zamierzam.
                              • ngudu Re: Jestem ndugu!!! 22.08.04, 14:38
                                Znow jakis osiol sie pojawil. A kazdy wie, ze ja nie jestem cze67
    • Gość: farcocel Re: A co się dzieje z Vulturkiem? IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 21.08.04, 17:57
      chuj dupa cipa
      • kondoreus Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 18:11
        Gość portalu: farcocel napisał(a):

        > chuj dupa cipa

        .
        to smutne że rodzice tak Cie nazwali sad szczerze wspólczuję. chociaz nazwisko
        może zmień?
        .
        • humbak Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 18:19
          Hmmm... Chyba lepiej było zostawić to bez komentarza.
          • kondoreus Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 18:23
            .
            nie lubię chamstwa, nie lubię - drażni mnie to strasznie. wole głupote bo
            chociaz smiesznie czasem może byc
            .
            • humbak Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 21.08.04, 18:50
              Rozumiem, ale jest pewne ryzyko, że wybitna osobowość, która wyrzuciła ze się
              ten postulat ideowy uzna iż twój komentarz zachęca ją do dalszego szerzenia
              swych szczytnych idei.
              • kondoreus Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 22.08.04, 03:07
                .
                oj - takich konsekwencji nie przewidziałem sad
                generalnie to zgadzam się na wyrażanie własnych poglądów przez ludzi ale
                szanownego inicjatora tej mini dyskusji uprzejmie proszę by nie robił tego
                więcej smile
                .
    • Gość: Sugarek Some things will never change IP: *.retsat1.com.pl 22.08.04, 13:07
      ktoś podpisujący się jako czee67 napisał m.in.:

      > (...)Ale nie moglem wytrzymac, musialem dowalic tej kurwie nadzieji i innym
      > palantom ktorzy tu jeszcze pisza na tym pojebanym i nudnym forum.

      > To moje forum jest najlepsze i huja wam w dupe!!!

      co za debil hahahaha <ROTFL> Niestety wciąż daleko mu do moich Slayerówek wink

      BTW: Nikt jeszcze nie odpowiedział co się takiego stało że symbol forum muzyka
      zakończył tak obiecującą karierę?

      Where are you Vulti? kiss
      • czee67 Re: Some things will never change 22.08.04, 13:13
        Gość portalu: Sugarek napisał(a):
        > co za debil hahahaha <ROTFL> Niestety wciąż daleko mu do moich Slayerów
        > ek wink

        Probuje, caly czas probuje. Moze kiedys mi sie uda Cie przescignac. Debil w Twoich
        ustach to dla mnie prawdziwy komplement.

        > BTW: Nikt jeszcze nie odpowiedział co się takiego stało że symbol forum muzyka
        > zakończył tak obiecującą karierę?

        Byla niezla napierdalanka. Ja stworzylem wlasne forum a vulture przestal pisac. Ot cala
        zagadka.
        • chumbak Re: Some things will never change 22.08.04, 14:11
          Wszyscy mysleli, ze vulture taki twardy i zawsze tu bedzie. Nic go nie jest w
          stanie zlamac.
          I wiesz co sie stalo Sugarek?
          Pojawila sie kobieta - Nadzieja i chlopak sie obrazil (moze myslal, ze go lubi,
          a tu taka niespodzianka) i powiedzial, ze juz nie bedzie tu pisal.
          Nadzieja jest mocna i ostra smile
      • Gość: merytoryczny Re: Some things will never change IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 13:14
        Zjeżdżajcie z porządnego forum z takimi wątkami!!!
        • Gość: qbek hmm... IP: *.udn.pl 22.08.04, 14:54
          moze wszystko byloby w porzadku gdyby jednak ludzie wypowiadali sie na temat
          muzyki a nie na temat innych ludzi, ktorych (badz co badz) nie znaja... trudno
          obrzucic kogos wiazanka brzydkich slow, oszczerstw, nie znajac tak naprawde
          osoby po drugiej stronie ekranu indifferent
          moze niektorzy przecenili swoje mozliwosci... ach ta megalomania wink
          • Gość: devilevil321 Re: hmm... IP: 80.51.90.* 22.08.04, 17:53
            ja tam nie wiem, ale czytajac niektore wpisy Vultura poczulam sie...
            nieprzyjemnie. taki nadety i pewny siebie. moze i ma do tego prawo, ale ja tego
            nie lubie. natomiast Nadzieja nigdy nie budzila we mnie zlych emocji, wiec
            podejrzewam, ze to wlasnie Vulture mocno ja musial wkurzyc i wtedy sie zaczelo.
            • bumcykcyk2 Gwoli ścisłości... 22.08.04, 19:29
              Przepraszam bardzo, właśnie przeczytałem ową dyskusję po której Kol. Vulture
              się wqrwił i opuścił forum i jest dokładnie odwrotnie. To właśnie złośliwe i
              niezaspokojone baby wpierw upierdliwie mu się narzucały (również na priva!), a
              po odrzuceniu zaczęły ziać jadem i nienawiścią. Ja też bym nie wytrzymał mając
              w kółko do czynienia z jałowym dopierdalaniem... Swoją drogą, to jest forum
              muzyka, skąd tu tyle bab chorych na zespół ostrego niedorżnięcia???
              • Gość: devilevil321 Re: Gwoli ścisłości... IP: 80.51.90.* 22.08.04, 19:57
                moge w takim razie prosic o jakis stosowny link? zastanawia mnie rowniez skad
                wiesz o tym (rzekomym) privie i jakie baby? myslalam, ze tylko z Nadzieja sie
                poklocil...
                • ngudu Re: Gwoli ścisłości... 22.08.04, 20:13
                  Chyba elokwentny jezyk klegi bumcykcyka jrest wystarczajacym argumentem.
                  Wspolczuje Vulowi takiego obroncy, choc z drugiej strony to chyba jego poziom.
                  Jedynym niezaspokojonym osobnikiem wydawal sie byc Vulti, co zreszta objawialo
                  sie w pisaniu po nocach recenzji. Dobrze, ze chlopak uciekl z tego forum - moze
                  zajmie sie wreszcie swoim zyciem prywatnym. Podobno "kazda potwora".
                  Moge zacytowac nawet linki z objawami jego "niedorzniecia" (sorki za
                  sformulowanie, ale nie moglem sie powstrzymac). Jesli facet ciagle pisze o
                  cyckach - to Britney, to Paschalskiej i jeszcze innych to albo niedowidzi, albo
                  nigdy cyckow nie mial w rekach.
                • bumcykcyk2 Re: Gwoli ścisłości... 23.08.04, 00:45
                  Devilevil321, sięgnij sobie może do wyszukiwarki, co?! Wpisy były z 31.05.br. ,
                  a najeżdżało tam na niego kilka wściekłych bab (bądź jedna nadzieja pod kilkoma
                  nickami, ale w to raczej wątpię).

                  Kolega Vulture całkiem przypadkowo i na marginesie rozważań muzycznych dokonał
                  wielkiej rzeczy , mianowicie trwale rozwścieczył spore stado damskich
                  kaszalotów. Parę miesięcy minęło, a te baby jeszcze duszą złość w sobie. Jeżeli
                  w realu też mu tak idzie, to przed byłymi partnerkami chyba będzie musiał
                  uciekac do Paragwaju wink

                  A teraz Abba, Boney M. i Krystyna Giżowska na dobry sen... (plus łyskacz)
                  • chumbak Re: Gwoli ścisłości... 23.08.04, 01:10
                    Bumcykcyk, sięgnij sobie może do wyszukiwarki, co?! Wpisy były z wczesniej niz
                    31.05.br. , nawet z ubieglego roku
                    > a najeżdżał tam na nie jeden rozjuszony pojeb >

                    > Kolega Vulture całkiem przypadkowo i na marginesie rozważań muzycznych
                    dokonał
                    > wielkiej rzeczy , mianowicie trwale rozwścieczył spore stado damskich
                    > kaszalotów, po czym sam uciekl, co swiadczy o jego WIELKOSCI jeszcze
                    bardziej. Silny mezczyzna to uciekajacy mezczyzna.

                    Jeżeli
                    > w realu też mu tak idzie, to przed byłymi partnerkami chyba będzie musiał
                    > uciekac do Paragwaju, o ile jakas byla ma, w co watpie, bo ilosc czasu jaki
                    poswiecal tu na forum byla tak duza, ze raczej zycie prywatne u niego nie
                    sitnialowink
                    >
                    > A teraz Abba, Boney M. i Krystyna Giżowska na dobry sen... (plus łyskacz)
                    • carnivore1 Re: Gwoli ścisłości... 23.08.04, 10:36
                      Dokonałeś właśnie prymitywnej manipulacji tekstem.Jesteś z siebie dumny?
                      • vuiture Re: Gwoli ścisłości... 23.08.04, 12:31
                        I vulturek sie pojawil. Na przyszlosc radze wymyslac mniej narzucajace sie
                        nicki. Kazdy wie, ze o Carnivore tylko Ty wlasciwie pisales. Wiesz Jack Daniels
                        i Pizza.
                        Podobnie jak kazdy, co inteligentniejszy forumowicz, powinien sie domyslic, ze
                        ndugu to cze67. Wystarczy przejrzec tematyke jego wpisow.
                        • carnivore1 Re: Gwoli ścisłości... 23.08.04, 13:23
                          vuiture napisał:

                          > I vulturek sie pojawil. Na przyszlosc radze wymyslac mniej narzucajace sie
                          > nicki. Kazdy wie, ze o Carnivore tylko Ty wlasciwie pisales. Wiesz Jack
                          Daniels
                          >
                          > i Pizza.
                          > Podobnie jak kazdy, co inteligentniejszy forumowicz, powinien sie domyslic,
                          ze
                          > ndugu to cze67. Wystarczy przejrzec tematyke jego wpisow.


                          Tego czy pod tym nickiem kryje się Vulture nie dowiesz się nigdy.Na przyszłość
                          jednak sugerowałbym by cytując kogoś,nie przekręcać treści jego wiadomości gdyż
                          robi to jak najgorsze wrażenie na innych forumowiczach.Podobnie jak prymitywne
                          podszywanie się pod innych forumowiczów z kont których nazwa rózni się tylko
                          jedną literą od konta osoby podrabianej.Takie żałosne zabawy były może śmieszne
                          w pionierskich czasach internetu,ale dzisiaj budzą jedynie zażenowanie i litość.
                          • tegoslaw_szuka_zony Re: Gwoli ścisłości... 23.08.04, 13:57
                            Te, ziutek a moze zgadniesz tez kim JA jestem? Dla ulatwienia dodam, ze takze pisze w
                            watkach o nadzieji.

                            PS. Byla juz na tym forum osoba, ktora we wszystkich nickach widziala vultura.
                            Nazywala sie, och, tak! to slodkie, ukochane slowo - nadzieja!
                          • vuiture Re: Gwoli ścisłości... 23.08.04, 14:41
                            Alez nie musze tego poznawac. Ja wiem kto sie kryje pod tym nickiem. Nie wiem
                            czy wiesz, ale Twoje IP bardzo latwo poznac. WQystarczy odrobina znajomosci
                            internetu.
                            • tegoslaw_szuka_zony Re: Gwoli ścisłości... 23.08.04, 16:44
                              vuiture napisał:

                              > Alez nie musze tego poznawac. Ja wiem kto sie kryje pod tym nickiem. Nie wiem
                              > czy wiesz, ale Twoje IP bardzo latwo poznac. WQystarczy odrobina znajomosci
                              > internetu.

                              No i..., rybenko?
                      • Gość: devilevil321 Re: Gwoli ścisłości... IP: 80.51.90.* 23.08.04, 13:58
                        prymitywna manipulacja jeszcze bardziej prymitywnym tekstem. to jest to!
        • Gość: devilevil321 Re: Some things will never change IP: 80.51.90.* 22.08.04, 20:26
          nie, bo to forum nie jest porzadne, od kiedy nie ma vulturawink nie ma kto
          napisac tego cooltowego <jeb> hahahaha
          • Gość: fan muzyki Re: Some things will never change IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 20:28
            Panienko, nie zajmuj się Vulturem, tylko pisz o MUZYCE!!! Do plotek i głupotek
            można założyć prywatne forum. Piszę serio, bo naprawdę lubię to forum.
            • Gość: devilevil321 odczep sie IP: 80.51.90.* 22.08.04, 20:51
              nie masz co robic? jak ci cos przeszkadza, to zglos to do admina, bo ja nie
              zamierzam cie sluchac (nie wiem jak inni). albo zaloz sobie prywatne forum.
              najlepiej tajne. mozesz byc spokojny nie bede sie ubiegac o czlonkostwo w nim.
              • Gość: devilevil321 Re: odczep sie IP: 80.51.90.* 22.08.04, 20:58
                a jak chcesz PANIENEK to idz do BURDELU. wiesz... sa tez takie numery.
                zaczynaja sie na 0-700.
                w sumie teraz lepiej rozumiem tego Vultura. sprobuj nie byc nadety, a wejda ci
                na glowe, eh
    • Gość: fan muzyki PROSZĘ O CHWILĘ UWAGI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 20:17
      Słuchajcie, może byśmy przestali zajmować się nieobecnymi na forum i zaczęli po
      prostu pisać o muzyce? Byli tu różni ludzie, różnie oceniani, a że ich już nie
      ma to chyba wypadałoby zakończyć temat. Niektórzy przenieśli się na prywatne
      forum i już was (?) nie drażnią. Inni w ogóle zniknęli. Dajmy spokój i nie
      róbmy z tego forum bagna. Jak kogoś drażniło pisanie Vultura to teraz ma okazję
      sam coś napisać, skomentować, zrecenzować. I proszę was- nie zakładajmy wątków
      o Vulture, bo to nie ma sensu. Jest dużo nowych osób na forum i chyba nie warto
      rozgrzebywać tych historii od nowa. Pozdrawiam wszystkich fanów muzyki.
    • yulture Re: A co się dzieje z Vulturkiem? 23.08.04, 13:00
      nie martwcie się, wrócę po wakacjach
    • nadzieja.zalogowana przepraszam wszystkich 23.08.04, 15:06
      Chcialam przeprosic wszystkich za moje glupie zarty. To ja podawalam sie za
      Vultura i za innych forumowiczow. Zrobilam to z zazdrosci i z zawisci ze nikt
      nie zwraca na mnie uwagi. Mam duzo kompleksow ale bede z nimi walczyla. Wlasnie
      jade na terapie. Trzymajcie za mnie kciuki...
      Pozdrawiam
      • tegoslaw_szuka_zony Re: przepraszam wszystkich 23.08.04, 16:50
        Brawo nadzieja! Najlepsza obrona jest atak.

        PS. Kocham Cie!
        • nadzieja.zalogowana to nie jest atak 23.08.04, 17:26

          Chcialam wam sie z czegos zwierzyc... moze sie to wam wyda smieszne, ale nie ma
          sie z czego smiac... jestem powaznie chora i to byla moja terapia... smialam
          sie z innych, bo raniac obcych ludzi odwracalam uwage od swojej marnosci...
          podszywalam sie i wynosilam sie ponad innych... udawalam wielka wyniosla dame,
          zeby ukryc swoje kompleksy wzgledem pochodzenia i wyksztalcenia... teraz wiem
          ze to nie bylo dobre... teraz mi wstyd, bo zobaczylam, ze nie tedy droga
          prowadzi, ze to slepy zaulek. Spedzilam tyle czasu przed komputerem, budujac
          swoje drugie ja... ale po co? Przeciez wychodzac z domu bylam znow zwykla
          soba... nic to nie pomoglo. Dlatego chcialam byscie mnie zrozumieli... jestem
          chora i musze sobie sama pomoc zanim bedzie na taka pomoc za pozno... Pozdrawiam
          • devilevil321 Re: to nie jest atak 23.08.04, 19:22
            tez sie dzisiaj kiepsko czuje. to chyba przez spadek cisnieniabig_grin
          • vuiture Re: to nie jest atak 23.08.04, 21:17
            Chcialem wam sie z czegos zwierzyc.
            moze sie to wam wyda smieszne, ale nie ma sie z czego smiac. jestem bardziej
            chory od nadziei. powaznie chory i to byla moja terapia. smialem sie z innych,
            bo raniac obcych ludzi odwracalem uwage od swojej marnosci. swojej
            przecietnosci.
            ciagle jednak obserwuje to forum. wiecie dlaczego? bo nadal Was kocham. nadal
            nie moge bez Was zyc, ale nie moge wrocic. Nie moge wrocic, bo bede silny.
            koledzy forumowi mowia mi, ze beze mnie, to forum umiera. Ja to wiem. Czuje to.
            Puscilem dzis se Jack Daniels i pizza, ale nie pomoglo.
            Podszywalem sie i wynosilem sie ponad innych. te moje recenzje - dalem do
            przeczytania mojemu doktorowi, a on powiedzial, ze to megalomania. Nie wiem
            jeszcze, co oznacza to slowo, bo nie mam tu dotepu do slownika, ale wiem jedno -
            bez wzgledu na znaczenie tego slowa - doktor ma na pewno racje. Traktuja mnie
            tu dobrze. daja jesc, zamawiaja nawet na moje specjalne zyczenie kurczaki,
            zebym sobie ostatnich zebow nie wyrywal i nie wrzeszczal.
            Chcialem byc waszym guru, chcialem wzbudzac wasz szacunek. Niestety pozostalem
            ciagle prostakiem. Ale to nie moja wina. Ja pracuje ze starymi kurwami i to ich
            wina, to one mnie wykanczaja. doktor mowi, ze nie mam zwalac winy na innych, ze
            na pewno juz wczesniej taki bylem, ale mama mowi, ze sie zmienilem ostatnio,
            jak mnie rzucila Mariola. Mariola stwierdzila, ze jak nie ma winiacza, bo mnie
            nie stac, to ona wraca do Wacka - tego, co stoi pod budka z piwem. Teraz z
            poworotem grzebie w smietnikach, a ja tak chcialem odmienic jej zycie. Nie
            chciala od przodu, bo mam brzydka gebe - dawalem jak chciala.
            Chcialem ukryc swoje kompleksy wzgledem pochodzenia, ale to mnie przytlaczalo.
            jestem z chlopskiej rodziny i co? przeszkadza to komus?
            Spedzilam tyle czasu przed komputerem, budujac swoja pozycje w oczach innych
            ludzi, ale okazalo sie, ze jestem marnym, zwyklym czlowieczkiem. Moje kompleksy
            zaczely nade mna dominowac i moja obrzydliwa powierzchownosc zaczela dominowac
            nad piekna dusza. Mam piekna dusze - musicie w to uwierzyc.
            Niestety, wychodzac z domu bylam znow koszmarem z ulicy wiazow - taka mialem
            ksywe.
            Dlatego chcialem byscie mnie zrozumieli.
            • Gość: fan muzyki Re: to nie jest atak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 21:24
              Uważam że tego typu żarty nie nadają się na to forum. Może jednak założenie
              prywatnego forum będzie dobre dla tych, którzy nie mają co robić.Szanuję
              dyskusje o muzyce i chciałbym, żeby na takie dyskusje to forum bylo
              przeznaczone. Jak ktoś do kogoś coś ma to na priva
            • greepwood Re: to nie jest atak 24.08.04, 12:12
              vuiture napisała m.in.:

              > Spedzilam tyle czasu przed komputerem, budujac swoja pozycje w oczach innych
              > ludzi, ale okazalo sie, ze jestem marnym, zwyklym czlowieczkiem. Moje kompleksy
              > zaczely nade mna dominowac i moja obrzydliwa powierzchownosc zaczela dominowac
              > nad piekna dusza. Mam piekna dusze - musicie w to uwierzyc.
              > Niestety, wychodzac z domu bylam znow koszmarem z ulicy wiazow

              Jak ladnie i przejmujaco o sobie piszesz, nadziejko. Trzymam za Ciebie kciuki. Oby
              kuracja sie udala.
              • grypwood Re: to nie jest atak 24.08.04, 17:00
                Oj przepraszam. To mialo byc do vultura, ze tak przejmujaco i ladnie o sobie
                chlopak pisze, ale zamonialem, ze vulture to moje alter ego. Oj, moja biedna
                pamiec. Oj oj oj.
                Jaki ja gupi.
    • Gość: Sugar Nie pozwólmy temu wątkowi umrzeć!!! IP: *.retsat1.com.pl 24.08.04, 20:29
      Niech trwa wiecznie niczym pomnik ze spiżu, na cześć vulturowej pamięci...

      BTW: prawdziwy vulture jeszcze się tu nie wpisał wink
      Poznałbym go od razu, co nie TWA? smile
      • humbak Re: Nie pozwólmy temu wątkowi umrzeć!!! 24.08.04, 20:33
        Zostaw to, bo dalej jakieś błazny będą po forum łazić.
        • ngudu Re: Nie pozwólmy temu wątkowi umrzeć!!! 24.08.04, 21:59
          Sam jestes blazen kolo
          • chumbak Re: Nie pozwólmy temu wątkowi umrzeć!!! 24.08.04, 22:00
            i co z tego, ze jestem. spadaj na szczaw.
            hip hop, no juz.
            • nadzieja-zalogowana Re: Nie pozwólmy temu wątkowi umrzeć!!! 24.08.04, 22:03
              a ty sie nawet na ortografii nie znasz i nawet swojego nicka nie umiesz
              poprawnie napisac. humbak sie pisze palancie, a vulture tu ciagle jest.
              • grypwood Re: Nie pozwólmy temu wątkowi umrzeć!!! 24.08.04, 22:04
                o nadziejka sie znow wypowiada i znow o muzyce - gratuluje. a vultura to juz
                zostaw. moj ci on.
    • nadzieja.zalogowana to znow sie zaczyna :-((( 24.08.04, 22:07
      Bardzo was przepraszam... chcialam was prosic o cos... wiem ze to niezreczne...
      bo widzicie wszystkie wpisy w tym watku sa moje... mam takie napady bezradnej
      wscieklosci podczas ktorych zaczynam pisac i nie moge przestac... na razie moze
      byc poprawa ale wybaczcie jesli jej nie bedzie... jest mi bardzo ciezko bo to
      co chwile wraca...
    • Gość: strażnik dżordż ku czci jego pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.04, 15:10
      UP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka