ihopeyouwilllikeme
31.08.04, 18:11
Jeśli dobrze liczę, " Homerun " jest już piętnastym studyjnym wydawnictwem
rozśpiewanej irlandzko-amerykańskiej rodziny. To dość pokaźna liczba, nawet
biorąc pod uwagę, że debiutancki album, " Christmas All Year " ujrzał światło
dziennie w 1981 roku. Od tego czasu zmieniło się wiele. Oboje rodzice nie
żyją ( ojciec, Dan, zmarł w 2002 roku ) a z zespołu odeszli John, Kathy (
rozpoczęła solową karierę ) oraz Barby Kelly. Zmieniała się też muzyka. W tej
chwili niewiele ma ona wspólnego z tą, którą zespół jeszcze dziesięć lat temu
zawojował Europę. Nowa, nagrana przez już tylko sześcioro rodzeństwa płyta
potwierdza, iż grupa absolutnie nie ma zamiaru stać w miejscu, i odcinać
kupony od dawnej ( i niestety, przebrzmiałej już ) popularności. Wręcz
przeciwnie - wciąż stara się iść do przodu, rozwijać, i tworzyć coraz lepsze
dźwięki, nagrywać coraz lepsze płyty. I, co ciekawe, tym ludziom wciąż się to
udaje.
Niemal każdy kolejny album zespołu, mniej więcej od 1991 roku ( " Honest
Workers " ) stanowił krok do przodu. " La Patata " z 2002 to juz przełom. Ten
album ustanawiał definitywny koniec " starego " Kelly Family od przytulania
misiów na scenie, kiczowatych, ludowych strojów kupowanych na targowiskach (
lub szytych własnoręcznie przez Barby - bless You child !! ), i " I Can't
Help Myself ". Możliwe, że po czymś tak perfekcyjnym jak płyta " Almost
Heaven " nie dało się już w nic lepszego w temacie Kelly's folk-pop-rock
zrobić. Cóż, tytuł wyjątkowo adekwantny. Należało iść dalej ( w międzyczasie
kontestując przebojowy potencjał na " Growin' Up " ad. 1997, i próbując nieco
topornej, nie za bardzo wiadomo w jakim kierunku podążającej zmiany wizerunku
na " From Their Hearts " ad. 1998 ). Po opuszczeniu zespołu przez " starą
gwardię ", album " La Patata " zaprezentował muzyczne oblicze rodziny na XXI
wiek, mieszając ze sobą ostre, wah-wahowe riffy kelly-metalowego " Special
Girl " z funkowym, podmytym klawiszowymi tłami " Oh God ". Jeden z
najbardziej przebojowych albumów początku nowego wieku pozostał jednak
zupełnie niezauważony. Czy najnowsza płyta zmieni ten stan rzeczy ? Single "
Flip A Coin " i " Blood " królowały wprawdzie przez pewien czas na polskiej
liście BRAVO, ale pozostało to bez jakiegokolwiek przełożenia na obecność
zespołu w mediach, czy w świadomości przeciętnych słuchaczy. Sukcesu raczej
więc nie będzie. Niemniej, słuchając albumu ciężko powstrzymać się od
wrażenia, że tym razem wcale nie o przeboje tu chodziło.