Dodaj do ulubionych

laski na wokalu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 20:32
Jakie znacie zespoly z damskimi wokalami? I nie chodzi mi o operowe głosy,
gotyckie zawodzenia, popowe piski, takie zespoly jak nasz rodzimy virgin też
mnie nie interesują. Coś jak Yeah Yeah Yeahs (choć może z normalniejszym
wokalem, choć Karen bardzo fajnie... jęczy stęka etc). po prostu mocny
kobiecy głos+gitary
Obserwuj wątek
    • ugugunana Re: laski na wokalu 27.09.04, 20:36
      Gość portalu: JAM napisał(a):

      > po prostu mocny kobiecy głos+gitary

      Na początek polecam Budgie, Porno For Pyros i Rush... smile
      • Gość: boguś Re: laski na wokalu IP: *.eu.verio.net 28.09.04, 23:34
        ...a Rush to nie przypadkiem trzech faciorów. Nie wiem jak śpiewa wokalista, ale
        na laskę to na pewno nie wygląda. tongue_out
    • film-maker Re: laski na wokalu 27.09.04, 20:44
      Polecam PJ. Harvey.
    • Gość: Kazek Re: laski na wokalu IP: *.p-s-inter.net 27.09.04, 20:56
      Polecam TILT (ale nie polski, tylko amerykański)
    • Gość: piecyk gazowy Re: laski na wokalu IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.09.04, 20:59
      Kittie.
      • Gość: Młody Re: laski na wokalu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 21:18
        heheheheh LOL
        Budgie???? suspicious
    • humbak Re: laski na wokalu 27.09.04, 21:25
      Arch Enemy. Zdecydowanie warte polecenia. Chyba włoskie. Momentami wręcz
      rewelacyjne.smile
      • humbak Re: laski na wokalu 28.09.04, 13:14
        Ach! Żebyś się nie zdziwił(a). To je metal. A tak wogóle to najprostszym typem
        jest tu Skunk Anansie. Tyle że oni czasem przynudzają. Najlepiej brać Stosh
        chyba.
    • titush Re: laski na wokalu 28.09.04, 13:07
      szwedzka Lambretta
    • luvski Re: laski na wokalu 28.09.04, 14:26
      Warto sobie przypomnieć o nowojorskim ESG. Jest okazja, bo w 2002, a więc nie
      tak dawno Soul Jazz Rec. wydał ich nową płytę Step Off. ESG to trzy siostry
      [perkusistkismile - Renee, Marie i Valerie Scroggins, które grały coś, co można
      określić jako minimal funk lub punk-funk i były dosyć dobrze znane w rewirach
      niezależnej sceny na samym początku lat 80 tych. Wyczytałem gdzieś, że Martin
      Hannet, producent Joy Division był zafascynowany wtedy ich brzmieniem [kilka
      demówek dotarło na szczeście do Manchesterusmile, co można zresztą usłyszec na
      minimalistycznie zapodanych dzwiekach Curtisa i spółki. Jednak ESG to nie Joy
      Division, tylko oparty wyłącznie na kobiecych wokalach, basie, bębnach i
      bongosach surowy, hipnotyczny groove. Dziewczyny kilka lat temu wróciły na
      scenę, a ich nowe rzeczy są równie dobre, jak to, co robiły w latach 80 tych.
    • dreaded88 Re: laski na wokalu 28.09.04, 18:56
      Mocny kobiecy głos + gitary = The Gathering - od "Mandylion" do "If Then Else".
    • Gość: RunDLL32 Re: laski na wokalu IP: 195.245.217.* 28.09.04, 21:22
      Crass, płyta "Penis Envy".
    • Gość: As Re: laski na wokalu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 28.09.04, 22:08
      The Cranberries
    • humbak Re: laski na wokalu 28.09.04, 22:12
      Jako członek drużyny czuję się zobowiązany zaproponować Moonlight i niejaką
      Maję.
    • Gość: Adaś Re: laski na wokalu IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 28.09.04, 22:57
      jebać laski!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka