Dodaj do ulubionych

Queen powraca

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 23:47
Jestem od wielu lat fanem Queen, nie sądzę, że tego typu reaktywacje służą
czemuś dobremu. Freddie był wyjątkowy i niepowtarzalny. Rozumiem, że
pozostali członkowie grupy Queen, chcą jeszcze grać i tworzyć, zastanawiam
się jednak, czy wskazane jest, żeby robili to pod szyldem "Queen"??? Queen to
Brian, Roger. John i Freddie, jeśli grają w innym składzie, to to już nie
jest Queen.
Obserwuj wątek
    • Gość: Binder Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 09:47
      Mogli na zawsze pozostać wielką legendą. Zniszczą się jak Laskowik. Kończą się
      pieniądze a żyć jakoś trzeba... Mogliby przyjąć przynajmniej jakąś inną nazwę,
      np. Brian May Group.
      • Gość: kobra Re: Queen powraca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 10:35
        Binder jak ty mnie zasmuciłeś. Laskowik 10 lat nie tłukł forsy choć mogł,
        wykazał się wspaniałą odpornością na chciwośc lat 90. w Polsce, pracował z
        wyboru jako...listonosz! (jaka skromnośc i pokora gdy mogłby w tym czasie
        występować w telewizji, potrafiłbyś tak postapić?), a ty mu takimi słowy
        wypominasz powrót??? Jesli już to o Smoleniu mozna by napisać to co napisałeś,
        który chałturzył przez lata 90 rozmieniając na drobne dawną legendę. Doprawdy,
        ludzie potrafia być tak niesprawiedliwi...
        • Gość: Binder Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 13:15
          Kobra, Laskowik to wielka klasa, ale czy Ty nie widzisz, że on stracił na swoim
          powrocie? Po co to zrobił? Po co ulegał namowom? Mógł pozostać w pamięci
          wszystkich typ, co zrobił do 1981 r. A tak - wrócił i wszyscy są rozczarowani!
          Jaką publiczność chciałby mieć? Starą - nie da rady, bo nie te czasy, nie te
          nastroje, młodą - absolutnie nie, kogo porwie zramolały pijaczek strojący
          głupie miny? Więc po co wracał? Boję się, że to samo będzie z Queenem. Daj
          spokój ze Smoleniem - nie warto nawet wspominać.
      • Gość: lakatus Re: Queen powraca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 10:41
        Brian May i brak pieniędzy, chłopie...on miesięcznie z tantiem dostaje więcej
        niż ty zarobisz w najbliższych 10 latach he, he
        • Gość: Binder Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 13:16
          Lakatus: Ale oni wydają miesięcznie 100 razy więcej niż ja więc takie
          obliczenia nie mają sensu.
          • Gość: killer queen Re: Queen powraca IP: *.toya.net.pl 15.12.04, 13:53
            Myślę, że pisanie że robią to dla kasy jest idiotyczne. Kto jak kto, ale
            członkowie grupy Queen o kasę martwić się nie muszą. Musical zarabia krocie,
            płyty CD i DVD podobnie, a do tego dochodzi jeszcze kasa z tantiem i różnych
            innych pierdół. Sam Freddie według Forbes'a zarobił w zeszłym roku 5 milionów
            baksów, mimo że gościa nie ma już 13 lat!
    • Gość: fan Re: Queen powraca IP: *.plusgsm.pl 15.12.04, 09:54
      Zgadzam sie z Toba jednak ja poszedlbym na ten koncert. Queen zawsze slynal z
      dwoch rzeczy: z niesamowitego glosu i charyzmy scenicznej Freddiego oraz
      brzmienia gitary Briana. Freddiego juz nie uslyszymy na zywo ale jest szansa
      uslyszenia koncertowego brzmienia zespolu. Wiesz o czym mowie. Poza tym Queen
      ma mnostwo nowych fanow dla ktorych bedzie to atrakcja. Muzycy z Queen sa
      bardzo dobrzy wiec mam nadzieje ze efekt koncowy bedzie przynajmniej
      zadowalajacy. Szkoda tylko ze Johna nie bedzie.
    • handrzej Re: Queen powraca 15.12.04, 09:55
      Różnie to bywa. Np. AC/DC z Johnsonem to też AC/DC. Po za tym Poul Rodgers to
      ścisła czołówka jeśli chodzi o wokalistów i w połączeniu z May'em mogą coś
      naprawdę ciekawego zrobić. Poczekajmy na nową płytę a później to zobaczymy...
      Pozdrawiam Andrzej
      • Gość: bonscott AC/DC TAK+Queen NIE!!!! IP: *.aster.pl 15.12.04, 14:42
        to masz rację z tym że Johnson miał duuużo czasu na wkomponowanie się w zespół..
        Jest z nimi bodajże od 1980 czy 1981 wiec jakby nie patrzec ponad 20 lat...
        Ponadto ,co jest rzadko spotykane,pierwszoplanową postacią w AC/DC jest...Angus
        Young a nie wokalista...a w Queen najważniejszy był Freddie...I według mnie tak
        jak AC/DC nie mogłoby grać z innym gitarzystą niż Angus,a Queen nie moze grac z
        innym wokalistą niż Freddie...Albo wezmy na przykad Nirvane..Czy ktos sobie
        wzobraza zeby Nirvana grala bez Kurta....chyba nie...a z innzm wokalista..czemu
        nie...
    • Gość: kobra Re: Queen powraca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 10:29
      Bardzo interesujące, Paul Rogers jest świetnym wokalistą. Wygląda na to, że to
      nie będzie stary Queen bo Rogers ma inny głos niż Mercury, więc będa zapewne
      grać bardzo wybrane kawałki ze starego repertuaru no i wygląda na to że zagrają
      All Right Now! Rogersa i Free. W sumie wygląda to na trase po klubach raczej
      niż stadionach i nalezy sie starym muzykom, nie krytykujcie.
      • Gość: voyteck Re: Queen powraca IP: 5.5.* / 80.58.22.* 15.12.04, 11:25
        Popieram. Chlopaki chca sobie jeszcze pograc i chyba maja do tego prawo. Watpie
        zeby Freddie mial cos przeciwko - "The Show Must Go On". Trzymam kciuki.
        • Gość: Kapiszon Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 11:41
          Tak, kolega wyżej ma rację. Trudno o lepszego wokalistę od Poula Rodgersa.
          To może być duuuuża sprawa.
    • Gość: Ked Re: Queen powraca IP: 62.85.15.* 15.12.04, 11:47
      Co? Zaczyna brakować pieniążków na wystawne życie? Niech spadają na drzewo, to
      już nie jest Queen.
      • Gość: antygon1 Re: Queen powraca IP: 212.160.196.* 15.12.04, 12:27
        poczekamy, zobaczymy- nikt nie ma prawa niczego zabraniać muzykowi (dot.
        muzyki), a po za tym może nowe dekady będą z nowym wokalistą(wokalistami)-
        przecież muzyka ma łagodzić obyczje , a nie denerwować. Jak sie nie uda to ICH
        sprawa - nie nasza. My jako fani Freddiego możemy sobie gadać co chcemy, ale
        wola i decyzja należy do Briana & Co.
    • Gość: naroonline Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 12:33
      Freddiego nikt nie zastąpi. Fajnie ze powracają na scene ale przeciez to nie to
      samo. Nikt nie wprowadzi tak swietnej atmosfery podczas koncertu jak to robil
      freddie. Queen byla idelaną grupa koncertową swietnie wypadala na koncertach
      ale ta sila napedową byl Freddie. Niestety nie ma takiego drugiego czlowieka
      jak on. Mial magiczny glos i doskonaly talent poozumiewania sie z
      publicznością . Reaktywacja jest tu wlasciwie niepotrzebna. Zreszta dokladnie o
      tym wiedza Czlonkowie grupy. A dlaczego tak robią=?.
      Queen bylo istnialo i nadal istnieje w sercach fanów,ale odgrzebywanie straych
      kawalków w nowych aranżacjach jest troche samoistnym okaleczeniem. Ale zycze
      powodzenia.
    • Gość: Alf Queen umarl w grudniu 1991 kropka IP: *.nyc.rr.com 15.12.04, 13:06
      • Gość: killer queen Re: Queen umarl w grudniu 1991 kropka IP: *.toya.net.pl 15.12.04, 13:57
        Raczej w listopadzie.
        • Gość: Alf Re: Queen umarl w grudniu 1991 kropka IP: *.hra.us / *.nyc.gov 15.12.04, 17:59
          masz racje, nie wiem dlaczego ale mialem wtedy zpaprany grudzien i tak jakos mi
          utkwilo w pamieci. Przyznam sie bez bicia ze sie wtedy poplakalem.
    • Gość: adamosso Re: Queen powraca IP: *.pol / 195.136.80.* 15.12.04, 14:19
      nie zgadzam sie z wiekszoscia prezentowanych tu opinii. Rodgers to swietny
      wokalista i to zupelnie inny niz Freddy, jestem bardzo ciekawy jak to
      wypadnie!!!
      • Gość: tohm Re: Queen powraca IP: 80.65.245.* 15.12.04, 16:32
        może i jest świetnym wokalistą, ale...problematyczna jest nazwa zespołu - według
        mnie, powinni występować pod innym szyldem - inaczej wychodzą na ludzi, którzy
        próbują zapewnić sobie lepszy start "legendą" (którą tworzyli wspólnie, każdy
        członek zespołu Queen) a to bardzo nieładnie sad
    • Gość: boro 0f green 12 Ups... IP: 212.160.138.* 15.12.04, 14:38
      ktos cierpi na brak kasy......
      Jestem przeciw, jak to kogos obchodzi, a ze nie obchodzi, to nie bede wiecej
      nic pisal. (Zalosne reaktywacje i odgrzewance)
      • gosia368 Re: Ups... 15.12.04, 14:57
        QUEEN BEZ FREDDIEGO?NIGDY!!!!!JEŻELI CHCĄ DALEJ TŁUC FORSĘ TO NIE POD TĄ
        NAZWĄ.QUEEN WIĘC NIE POWRÓCI,BO FREDDI PÓKICO NIE ZMARTWYCHWSTAŁ-PANOWIE!!!!!!!
        • handrzej Re: Ups... 16.12.04, 01:38
          gosia368 napisała:

          > QUEEN BEZ FREDDIEGO?NIGDY!!!!!JEŻELI CHCĄ DALEJ TŁUC FORSĘ TO NIE POD TĄ
          > NAZWĄ.QUEEN WIĘC NIE POWRÓCI,BO FREDDI PÓKICO NIE ZMARTWYCHWSTAŁ-PANOWIE!!!!!!!
          >
    • Gość: mjuzik Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 15:04
      kaska na prochy się skończyła ???
    • Gość: kula Re: Queen powraca IP: *.kopnet.pl 15.12.04, 15:34
      bzdury piszesz.Owszem by wyjatkowy ale nie ma ludzi niezastapionych.Oby sie nie
      okazalo ze sa lepsi jeszcze od Freediego.
    • Gość: jaa Re: Queen profanacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 16:15
      Queen tylko z fredim reszta to profanacja na miarę The Doors 21 ...
    • Gość: Luk Re: Queen powraca IP: *.plustech.pl 15.12.04, 16:19
      Ja również jestem wieloletnim fanem Queen. Mam większość ich płyt. Uważam , że "nie ma ludzi niezastąpionych". Jednak reszta zespołu po śmierci Frediego nie potrafiła odbudować choćby części tej magii jaką tworzyła z nim. Dlatego czarno to widzę, ale zobaczymy....
      • Gość: PawełB. Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 16:38
        Panowie, wiecej szacunku do siebie samych. Nikt tu nie uważa, że chłopaki
        nie mogą sobie dalej robić muzyki przez duże M. A niech graja, tylko
        pod inną nazwą. Nie szargajmy legndy. Nie ma Nirvany bez Kurta, nie ma
        Doorsów bez Jima i nie ma Queen bez Freddiego. Slash i McKagen spikneli
        się znowu, załozyli nowy zespół Velvet Revolver i grają aż miło.
        Stare kawałki na koncertach również. I dali sobie spokój z Guns'N'Roses
        i kłótniami z Axlem o nazwę.
        I to samo proponuje Brianowi. Z Freddiem się kłócić nie będą bo Go nie ma,
        ale nie o to chodzi.
    • Gość: Benek Re: Queen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 16:40
      Mam nadziej, ze zachaczą równiez o Polskę. Choć Queen bez Freddiego to już nie
      ten zespół. Jesli przyjada do Polski, napewno pójdę na ich koncert!!!!!!
      Kocham Queen I Freddiego.
    • Gość: sir Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 18:25
      bez merkurego to lipa
    • Gość: lena Re: Queen powraca ? IP: *.baligrod.sdi.tpnet.pl 15.12.04, 18:32
      Ja również od wielu lat jestem zafascynowana muzyką Queen. I ta reaktywacja nie
      wydaje mi się najlepszm pomysłem. Dla mnie Queen to w głównej mierze był i jest
      Freddie Mercury i nie umniejszam tutaj wcale wkładu innych członków zespołu.
      Ale trzeba przyznać, że to On był duszą Queen.
      • Gość: killer queen Re: Queen powraca ? IP: *.toya.net.pl 15.12.04, 19:34
        Jak ktoś słusznie zauważył bez Freddiego nawet sama nazwa Queen traci po części
        swój senssmile Myślę, że fani Queen będą mieli do przełknięcia gorzką pigułkę jak
        zobaczą Paula Rodgersa w akcji. Widziałem jak śpiewał z May'em i Taylorem (nie
        z Queen, jak to ci dwaj panowie uparcie się określają) "We Are The Champions".
        Toż to przecież żenujące było! Gościu nie mógł wyciągnąć refrenu, więc go panny
        z chórku musiały ratować! Poza tym gdzie się tylko dało wciskał jakieś jęki i
        postękiwania, jakby go na tej scenie ostro przyparło!! Już czuję jak będzie
        pieprzył inne piosenki!
        • Gość: killer queen Re: Queen powraca ? IP: *.toya.net.pl 15.12.04, 19:39
          Swoją drogą ciekawe co by May odpowiedział, gdyby się go spytać czy Paul
          McCartney i Ringo Starr to nadal The Beatles?
        • handrzej Re: Queen powraca ? 16.12.04, 00:58
          "Jak ktoś słusznie zauważył bez Freddiego nawet sama nazwa Queen traci po części
          swój senssmile Myślę, że fani Queen będą mieli do przełknięcia gorzką pigułkę jak
          zobaczą Paula Rodgersa w akcji".
          Mam nadzieję, że osoby, które naprawdę cenią muzykę nie będą się niezdrowo
          podniacały tym jak się grupa nazywa tylko tym co zagra. A w sprawie Paula
          Rodgersa, to wydaje mi się, że Brian May wie trochę lepiej czy to jest dobry
          wokalista czy nie.
          Pozdrawiam AndrzejH
          • Gość: Binder Re: Queen powraca ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 01:03
            A dlaczego Brian May ma wiedzieć lepiej ode mnie - słuchacza - że Rodgers jest
            dobrym wokalistą?
            • handrzej Re: Queen powraca ? 16.12.04, 01:09
              Dlatego, że ma dobry słuch.
              • Gość: killer queen Re: Queen powraca ? IP: *.toya.net.pl 16.12.04, 16:37
                I co z tego, skoro ostatecznie Rogersa oceniamy my, zwykli słuchacze, a nie
                Brian May?
    • Gość: IGI Nikt nie zastąpi Boskiego Freddiego IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 15.12.04, 20:46
      choc calkiem ladnie zaspiewal z Queen kiedys George Michael...
    • Gość: Piotr QUEEN NIE MUSI POWRACAĆ !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:50
      Queen dla mnie ciągle istnieje! za każdym razem gdy słucham ich muzyki, oglądam
      teledysk, film, czy po raz enty czytam książkę o nich. i zawsze marzyłem, żeby
      pójść na koncert Queen. i zawsze wiedziałem, że to będzie tylko marzenie..
      piękne, ale nie do zrealizowania..sad
      nawet jeśli bym poszedł na koncert Briana, Rogera i tego nowego wokalisty
      Poula, to moje marzenie pozostanie niezrealizowane. chyba wszystko jasne..

      a odnośnie nazwy: do nich ona należy, ale w ten sposób (przy niepowodzeniu
      projektu) mogą rozmienić legendę na drobne..

      a przy okazji pozdrawiam wszystkich fanów Queen! cieszę się, że jest nas aż
      tylesmile
    • Gość: fan Re: Queen powraca IP: *.plusgsm.pl 15.12.04, 23:29
      Jestem wieloletnim fanem zespolu Queen i chcialbym wyrazic swoja opinie na
      temat powrotu Queen a raczej Briana May'a i Rogera Taylor'a po 19 latach na
      scene (ostatni koncert pod szyldem Queen odbyl sie 9 wrzesnia 1986 roku w
      Knebworth Park, podczas trasy Live Magic, nie liczac oczywiscie pozegnalnego
      koncertu z 20 kwietnia 1992 roku po smierci Freddiego). Uwazam ze Queen bez
      Freddiego nie ma racji bytu (choc Freddie twierdzil ze "bez nich bylbym
      nikim"). Zarowno solowe projekty Freddiego jak i Briana oraz Rogera nigdy nie
      odniosly szczegolnych sukcesow (no moze poza krazkiem "Barcelona" Freddiego i
      Monserrat) wiec mysle ze panowie z zespolu dlugo mysleli czy jest sens grac
      dalej bez Freddiego. Nawet dlugo w tym wytrwali co powodowalo ze bylem pod
      wraznieniem ich wiernosci Freddiemu lecz nagle (w te wakacje) dotarla do mnie
      informacja ze Queen beda grali w przyszlym roku w Polsce!!! Po kliku miesiacach
      okazalo sie ze to jednak prawda. Teraz mysle ze kazdy medal ma dwie strony. Z
      jednej strony to dobrze ze chlopaki zdecydowali sie ruszyc jeszcze raz w trase -
      przeciez to jest ich zawod i zreszta bardzo przyjemny! Kazdy chcialby zagrac
      cos co sam kiedys napisal i jest to zupelnie zrozumiale. Z drugiej jednak
      strony mysle ze stanowisko basisty Queen Johna Deacona jest w tej sytuacji
      miarodajne. On juz dawno pozegnal sie z showbiznesem wiec tak naprawde
      prawdopodnie tylko polowa zespolu wystapi w nowej trasie. Powstaje zatem
      pytanie co na to Freddie? On zostawil swoj testament w piosence "The show must
      go on" lecz czy to wlasnie o to mu chodzilo? Byc moze tak. To Brian i Roger
      byli najblizej...
      Ja pojde na ten koncert!
    • Gość: Krzysztof P. Re: Queen powraca IP: 217.97.234.* 16.12.04, 00:05
      Queen to zespół kultowy. Reanimacja z nowym wokalistą nie przsporzy zespołowi
      nowych fanów a u starych wywoła jedynie uśmieszek politowania!!!
    • Gość: FAN Re: Queen powraca IP: *.unima.com.pl 16.12.04, 09:08
      NARESZCIE !!!! CO PRAWDA FREEDDI'EGO NIKT NIE ZASTĄPI ALE ZAWSZE ŁEZKA W OKU
      SIĘ ZAKRĘCI. CIEKAWE GDZIE ZAGRAJĄ.
    • Gość: ciocia dobra rada idiotyzm! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 10:00
      ....wszystko dla kasy! sad(((((
    • Gość: eka nic dwa razy sie nie zdarza... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 10:33
      ...pewnie będzie kilka hiciorów (albo i nie), ale nie będzie charyzmy,
      widowiska, oczekiwania, spazmów...wszystkiego tego czym karmił i koił się
      Freddie, nie będzie magii, która dywanem spadała na uczestniczących
      w "widowiskach Queen", nie będzie atmosfery i krajobrazu władania słuchaczami
      przez króla z wysoko podniesioną twarzą, stojącego na rozstawionych nogach, z
      podniesioną pięścią...któż uwierzy w sukces nowego Queen???
    • Gość: rychues Re: Queen powraca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 11:07
      Queen bez Freddiego to inny Queen tak samo jak Dżem bez Ryśka Riedla jest innym
      Dżemem.Ale nie bądźmy ortodoksami.Umarł Brian Jones i nie upadli Stonesi ale
      też po śmierci swoich perkusistów przestali grać The Who i Led Zeppelin.Każde
      rozwiązanie będzie miało plusy i minusy.Jeżeli tak inteligentni ludzie jak
      reszta Queenów i Paul Rogers doszli do wniosku,że mogą coś razem zrobić dla
      rocka to dajmy im szansę.Nie każmy tylko Paulowi być Freddiem nr 2 i nie
      oczekujmy,że nim będzie.Wydaje się,że może być ciekawie.Cenię zarówno
      wszystkich chłopaków z Queen jak i Paula Rogersa i życzę im (i nam)
      powodzenia.Czy powinni zmienić nazwę? Nie mam zdania.Ilu ludzi,poza fanami,zna
      nazwisko "Brian May"? Queen się jednak kojarzy.Nie sądzę,żeby chodziło tylko o
      kasę bo wszyscy,w tym Paul,mają jej dość.Oni już wszystko mają i na górce też
      coś leży.Mam nadzieje, że Brian i Paul się nie wypalili i będą mieli coś do
      powiedzenia.Trochę latek upłyneło już...
      • Gość: killer queen Re: Queen powraca IP: *.toya.net.pl 16.12.04, 16:30
        E tam, co oni jeszcze mogą mieć do powiedzenia?
        Chyba tylko: "dobiegamy 60-tki, starzejemy się, tęsknimy za dawnymi latami
        sławy, chcieliśmy się jeszcze choć przez chwilę w niej popławić". Powinni
        jeszcze dodać "przepraszamy". Zniszczą tylko to, na co przez tyle lat pracowali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka