Gość: t_gleb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 19:52 Kolejna kapelka, która leci na popularności muzyki z lat `80. Trochę JoyDivision, trochę Placebo. Za 5 lat nikt ich pamietać nie będzie. Takie hamerykański CKOD. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: As Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 23.01.05, 19:58 Posluchaj ich debiutanckiej płyty. Jest naprawdę bardzo dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
marchefka9 Re: Interpol- o co tyle hałasu? 23.01.05, 20:02 Ok, ale ich druga płytka mocno rozczarowuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: divad Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 18:41 na poczatku bylem bardzo sceptyczny. generalnie wszystkie zespoliki z tego nurtu (nie bardzo wiem jak go nawet nazwac) z FF na czele to przereklamowany s.h.i.t.!!!! natomiast po przesluchaniu drugiej plyty umieszczam ja w pierwszej trojce plyt zeszlego roku! to zdecydowanie nie moje klimaty (te sa bardziej jazzowo-nowoelektroniczne), do joy division jeszcze im daleko, ale mimo wszystko robia wrazenie. i tak na koniec tej krotkiej wypowiedzi pisemnej: bardziej podoba mi sie ich druga plyta niz debiut. kwestia gustu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lecho Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.teleton.pl 24.01.05, 08:16 Więc zaczekajmy na trzecią, póki co i tak są lepsi niż FF itp. Odpowiedz Link Zgłoś
volga_jasnowidzaca Re: Interpol- o co tyle hałasu? 24.01.05, 09:47 "póki co i tak są lepsi niż FF itp." Zgadzam się w całej rozciągłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ufok79 Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 09:41 potwierdzam, ze debiut jest bardzo dobry. to jedna z moich ulubionych plyt. druga plyta mnie tez rozczarowala, a to chyba dlatego ze jest na niej wiecej melodii, jest mniej surowa, a przez to nie ma juz takiego depresyjnego klimatu jak TOTBL. tez czekam na trzecie wydawnictwo ale juz nie z taka niecierpliwoscia jak na Antics. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 11:55 nie rozumiem sensu zadawania takich pytań. jest milion zespołów, które mi się nie podobają i kilka takich, które lubię, ale nie wpadłbym na pomysł aby zakładać temat akurat o jednym z tej pierwszej kategorii... a może jednak jakoś cię Interpol intryguje? uważam, w przeciwieństwie do wielu, że o gustach można dyskutować i powiem śmiało: według mnie, to Placebo jest przereklamowane, a jego wokalista wydaje odgłosy jakby miał zatwardzenie no widzisz)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tegosław Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 24.01.05, 12:36 Placebo to pedalski zespół Dziekuje za uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daschunde Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: 213.77.25.* 24.01.05, 16:43 racja, nie znoszę tego hermafrodyty, poza tym druga płyta interpolu to kontynuacja pierwszej, ktoś powiedział, że zrobiona z odrzutów, ale słucha sie ich całkiem przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Generał Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.hestia.pl / 81.210.14.* 25.01.05, 17:09 Dla mnie temat ma sens: siegasz po zespol ktory inni polecaja, rozczarowujesz sie i jestes ciekaw zdania innych. Pierwsza plyta Interpol'u to dla mnie nic wielkiego wiec po druga nie siegalem. Rzeczywiscie pierwsze skojarzenie mialem z Joy Div ale chyba w 3.cim kawalku to juz grali jak The Strokes. Natomiast co do Placebo to bedzie krotko: sa wielcy. Szkoda, ze ta droga nie poszli Suede. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Listek Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 16:51 Skad sie bierza fascynacja takimi zespolami jak interpol czy ff? Wytlumaczcie mi to bo ja nie rozumiem. Jak dla mnie muzyka bez zadnej glebszej wartosci. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jack9 Re: Interpol- o co tyle hałasu? IP: *.stansat.pl / 195.94.216.* 24.01.05, 19:17 Listek - poleć coś wartościowego bo zaczynam żałować że słucham czegoś tak płytkiego jak Interpol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daschunde "głębsze wartości"?????????? IP: 213.77.25.* 24.01.05, 19:34 znowu ktoś nawiedzony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scribs jakie wartości? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 00:30 o jakie głębsze wartości ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
volga_jasnowidzaca Re: Placebo jako pedalski zespół. 26.01.05, 11:27 Cos mi nie wyszło - tak sie zdenerwowałam)) 1. Jakie są kryteria/wyróżniki pedlskiego zespołu? Czy: a. wokalista lub członek zespołu jest gejem? b. słuchaja go geje? c. śpiewa o gejach? Myślę że wiele zespłów podpadnie pod te kryteria, zwłaszcza pkt.b. Brian M. nie jest gejem, jest bi. Gejem jest Stefan Olsdat. Molko pisze utwory, w których niezmiernie rzadko płeć jest zdefiniowana (urok angielskiego). Zresztą, argument "pedalski zespół" jakoś nie ma mocy argumentu jesli chodzi o wartość muzyczną czy tekstową ich twórczości. 2. Co do głosu Briana - owszem, jest on charakterystyczny ale żeby miał zatwardzenie - czyba inne sa objawy tej przypadłosci. Myslę, że lepszym określeniem będzie "kozi" głos. Jest to bliższe prawdy, jesli juz szukamy przymiotników. Nie mniej jednak, jest to głos rozpoznawalny, niezaleznie czy sie komus podoba, czy nie. No i Brian na koncertach nie fałszuje, w przeciwieństwie do innych wykonawców (np. Marlin Manson). 3. Hermafrodyta - to osoba posiadajaca cechy płciowe obu płci, Brian jest raczej androgyniczny, co jest spójne z tym o czym śpiewa i z jego poglądami na skostniałą, pełną stereotypów i mitów strukturę społeczną, ze szczególnym uwzglednieniem podziału ról damsko-meskich. Oczywiście, nikomu nie musi sie podobać Palcebo, tylko jako argumenty wolałabym przecytać krytyke ich twórczości, a nie wyglądu czy innych, drugorzędnych cech ich wizerunku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
heavyrock Ciekawostka 26.01.05, 15:58 Ktoś wziął Tegosława na serio i mu się tłumaczy... po co??? Odpowiedz Link Zgłoś
lullaby22 Re: Placebo jako pedalski zespół. 26.01.05, 18:37 Volga, jasne, ze masz racje, ale szkoda Twojego czasu i nerwów. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś