Dodaj do ulubionych

20.III.05 - FN - Norddeutsch. Rund. Orch. Dohnányi

20.03.05, 23:19
Ives - The Unanswered Question
Bartók - Muzyka na instrumenty strunowe, perkusję i czelestę
Beethoven - VII Symfonia A-dur op. 92.
Wykonawcy: Christoph von Dohnányi – dyrygent
Norddeutscher Rundfunk Orchester

No, trochę grali smile Świetny Ives. Zabili mnie już na początku - smyczki
grające białym, cichutkim dźwiękiem, jakby z zaświatów (starałam się mimo to
ignorować wszystkie "treści" o których istnieniu dowiedziałam się z programu).
Siedziałam niestety kiepsko, bo pod lewym balkonem, a trąbka grająca z
korytarza usadowiła się chyba właśnie tuż obok smile Ale to nic. Siedziałam jak
zahipnotyzowana. Może to i banalny utwór, ale wyciągali z niego takie
brzmienie, że był piękny.

Ta przystawka bardzo zaostrzyła mi apetyt na Bartóka - no i tu się niestety
trochę zawiodłam... Poza fugą (rewelacyjną) było niestety nudnawo, czasem
nieprecyzyjnie, bez jaja. A do tego słyszałam - z racji miejsca - głównie harfę smile

Jednak na Beethovena postanowiłam zostać i nie żałowałam smile Już pierwszy akord
zabrzmiał soczyście i jędrnie. Takiego brzmienia brakowało mi w Bartoku - OK,
wiem że może nie zawsze II i IV część Muzyki... powinna odznaczać się
szlachetnością brzmienia smile ale też nie powinna brzmieć blado. Wracając do
Beethovena - najbardziej podobały mi się środkowe części - w II takie piano,
że bałam się oddychać, żeby go nie zagłuszyć (ale najwyraźniej nie na
wszystkich słuchaczach zrobiło ono podobne wrażenie - koncert gruźlików
trwał). Scherzo - świetne, rozpędzone, żywiołowe, dowcipne, itd itd smile W
Finale trochę za szybko "odkryli karty", ale też bardzo dobry. Acha, tutaj
okazało się, że siedzę w wyśmienitym miejscu - miałam dobry punkt do
obserwacji kontraba(si)s(t)ów i fajnie było słyszeć solidną basową podstawę.

Tak tak, była standing ovation, a na bis Uwertura do "Wesela Figara" - też
świetna.

A jutro znowu Niemcy - Leipziger Streichquartett. I może wiosna się zrobi?
Obserwuj wątek
    • keramakpil Re: 20.III.05 - FN - Norddeutsch. Rund. Orch. Doh 20.03.05, 23:39
      > A jutro znowu Niemcy - Leipziger Streichquartett. I może wiosna się zrobi?

      Mam płytę tego kwartetu, kwartety Beethovena op 127 i op.132.
      Ten drugi zagrają jutro. Najbardziej podoba mi się 3 część, czyli
      Heiliger Dankgesang... pikna rzecz.
    • kanarek2 Re: 20.III.05 - FN - Norddeutsch. Rund. Orch. Doh 21.03.05, 16:42
      Schaetz doskonale rzecz ujęła. Koncert znacznie przekroczył moje oczekiwania.
      (Schaetz, przepraszam, ale powiedzenie o Ivesie że 'banalny'to trochę dużo --
      zważywszy efekt końcowy. Choć oczywiście rozumiem o co Ci chodzi).

      Dodam, że smyczki przepiękne wszystkie, w tym kontrabasy na mnie wrażenie
      zrobiły,i pierwsze wejście altówek w II części Beethovena, i klarnet, i kotlarz.

      Na sali siedział Maestro Wit, będzie miał materiał do przemyśleńsmile.
      Czy von Dohnányi jest dyrygentem Norddeutscher R. Orchester?
      • crannmer Dyrygenci orkiestry NDR 21.03.05, 20:08
        kanarek2 napisała:

        > Czy von Dohnányi jest dyrygentem Norddeutscher R. Orchester?

        Tak. Od jesieni zeszlego roku. Mam nadzieje, ze przerwie faze skostnienia po
        poprzednich dwoch szefach, ktorymi byli Herbert Blomstedt i Christoph Eschenbach.

        A jeszcze pare lat temu to byla orkiestra na najwyzszym swiatowym poziomie.
        Najwiekszy okres swietnosci przypadal IMHO na szefowstwo Güntera Wanda (szef
        82-91, potem dozywotni honorowy dyrygent, zmarl 2002) i Johna Eliota Gardinera
        (91-94).

        Pod Wandem orkiestra NDR nagala absolutnie epokowe plyty - cykl symfonii
        Beethovena (IMHO najlepsze istniejace nagranie tych symfonii), duza symfonike
        Schuberta (absolutnie powalajaca 8 symfonia), Brahmsa i Brucknera.
        Legendarne sa wystepy tej orkiestry pod Gardinerem podczas
        Schleswik-Holstein-Musikfestival.

        Uwaga: nie mylic Orkiestry Symfonicznej NDR w Hamburgu z Radiofilharmonia NDR z
        Hannoveru. Ta ostatnia to jedna z najgorszych mi znanych orkiestr, prostytuujaca
        sie kawalkami wsam raz na muszle (nomen omen) koncertowa w prowincjonalnym kurorcie.

        MfG

        C.
      • schaetzchen Re: 20.III.05 - FN - Norddeutsch. Rund. Orch. Doh 21.03.05, 22:20
        Tak, te altówki!!! I kwintet cały: temat II części Beethovena - kiedy wydawało
        się, że delikatniej nie można, to oni zrobili subito pppppp - no nie wiem ile
        tych pian wstawić. A znajomi którzy siedzieli na balkonie i lepiej wszystko
        widzieli smile twierdzą, że kotlista grał z pamięci!
        Minę Wita widziałam smile Ciekawe jak wczorajsze przeżycia wpłyną na jego
        interpretację Koncertów Brahmsa... W czwartek się przekonamy... Kanarku, wybacz
        złośliwości! Ale po tym co mi dziś pani fryzjerka na głowie zrobiła muszę się
        jakoś/na kimś wyżyć smile)))
        • kanarek2 Re: 20.III.05 - FN - Norddeutsch. Rund. Orch. Doh 22.03.05, 21:22
          Schaetz, pan kotlista rzeczywiście grał z pamięci, az mi się przypomniał nasz
          filharmonijny kotlista sprzed lat, jeszcze za czasów Rowickiego, wspaniały muzyk.

          > Ale po tym co mi dziś pani fryzjerka na głowie zrobiła muszę się
          > jakoś/na kimś wyżyć smile)))
          Jasne, rozumiem, i sam bym się krył gdzieś pod balkonami w takiej sytuacjismile.

          Crannmerze - dzieki za komentarz, postaram się dotrzeć do Schuberta.
          Pozdrawiam,
          k
          • crannmer Re: 20.III.05 - FN - Norddeutsch. Rund. Orch. Doh 22.03.05, 22:36
            kanarek2 napisała:

            > Crannmerze - dzieki za komentarz, postaram się dotrzeć do Schuberta.

            Ja tylko support my local musicians wink

            Ale z nagraniem nie bedzie latwo
            www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/B000003F58/qid=1111527007/sr=1-6/ref=sr_1_0_6/028-9428856-8830134
            Sam chetnie bym ta plyte kupil, bo mam ta symfonie z Wandem ale z orkiestra
            kolonska, a to nie jest to. Tego wlasciwego nagrania sluchalem kilka razy w
            radiu i to jest zupelnie insza inszosc.

            MfG

            C.
            • kanarek2 Re: 20.III.05 - FN - Norddeutsch. Rund. Orch. Doh 25.04.05, 11:39
              Cranmerze, wielkie dzięki za wskazanie tego nagrania, jest rzeczywiscie przepiękne.
              Wand w dziwny sposób pogodził brak 'bebechów' z siłą wyrazu, nie wiem jak on to
              robi, całość jednocześnie i jest monumentalna, i nie jest. Orkiestra brzmi
              równie bogato jak na koncercie warszawskim, drobne opóźnienia w wejściach oboju
              docenia się jak najbardziej, itd. Jeśli masz kłopoty z dostaniem tej cd u
              siebie, to napisz do mnie.

              Pozdrawiam,
              k
              • crannmer Schubert 8. 27.04.05, 14:35
                kanarek2 napisała:

                > Cranmerze, wielkie dzięki za wskazanie tego nagrania,

                Cala przyjemnosc po mojej stronie.

                > Jeśli masz kłopoty z dostaniem tej cd u
                > siebie, to napisz do mnie.

                Bylbym jak najbardziej zainteresowany.

                crannmer@gmx.de

                MfG

                C.
          • schaetzchen Re: 20.III.05 - FN - Norddeutsch. Rund. Orch. Doh 23.03.05, 06:09
            > Jasne, rozumiem, i sam bym się krył gdzieś pod balkonami w takiej sytuacjismile.

            Kanarku, kopiesz leżącego! smile
    • verdiprati Re: Tak tak, była standing ovation 23.03.05, 15:10
      Przyjechała solidna orkiestra z dobrym dyrygentem i już wszyscy wpadają w
      zachwyt. O czym to świadczy - chyba tylko o marnej jakości polskich orkiestr,
      które na tle niemieckich nie brzmią. W tym sezonie pierwszy raz słuchałem na
      żywo Staatskapelle Berlin, Filharmoników z Berlina, DSO-Berlin i orkiestrę
      Deutsche Oper. Wszystkie te orkiestry różnią się od tych, które słyszałem w
      Polsce przede wszystkim brzmieniem kwintetu, do tego genialne waltornie i
      cudownie brzmiąca blacha. Do tego piano to piano, diminuendo to diminuendo etc.
      Jest się czym zachwycac. Do tego zawsze graja pod świetnymi dyrygentami.
      Wystarczyło posłuchac na żywo początku Walkirii w Staatsoper żeby mieć
      wątpliwości czy chodzenie na koncerty w Polsce ma sens. I tak jeżdżę do
      Poznania, Wrocławia i latem na Mozarta do Warszawy, ale różnica jest
      kosmiczna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka