a ja lubię MINISTRY

25.06.02, 11:56
kto jeszcze ?

moją ulubioną płytą pozostaje wciąż "PSALM 69", od którego zacząłem słuchać
MINISTRY (od pierwszego dźwięku, który wbił mnie w ziemię). Trochę żałuję, że
późniejsze albumy (aż 2 wink mają mniej tego "pałeru", ale cóż...
    • makryba Re: a ja lubię MINISTRY 25.06.02, 12:06
      A mnie się zawsze podobał "The Land Of Rape And Honey"...
      • Gość: mb Re: a ja lubię MINISTRY IP: *.katowice.agora.pl 25.06.02, 13:04
        dla mnie najlepszą płytą jest ”the land of rape and honey” - słucham do dziś
        • Gość: NIN Re: a ja lubię MINISTRY IP: gateway.d* / 10.3.36.* 25.06.02, 13:14
          PSALM 69 to było dla mnie coś nowego, powalało. Późniejsze płyty MINISTRY już
          nie robiły na mnie takiego wrażenia, chociaż muzycznie pewnie są lepsze.
    • Gość: ksenia Re: a ja lubię MINISTRY IP: *.de.ihost.com 26.06.02, 12:24
      a dla mnie najlepsza jest płyta "A Mind is a Terrible Thing to Taste" z
      dewastującym zmysływink "Burning Inside" na czele....
      całkiem niezła jest koncertówka "In Case You Didn'T Feel Like Showing Up"
      (również na VHS)
      ksenia
    • tony_clifton Re: a ja lubię MINISTRY 26.06.02, 20:44
      Zgadzam się, najlepszą płytką Ministry jest "Psalm 69", a kawałki "N.W.O"
      i "Just one fix" są dla mnie kultowe. Proponuję posłuchać kapelki "Pitch
      Shifter" to jest dopiero niezły odlot, płytka "Industrial"- kosmos!!!!!!
      • Gość: mb Re: a ja lubię MINISTRY IP: *.kato.gazeta.pl 26.07.02, 15:39
        dopiero niedawno zobaczyłem ich w filmie "A.I. - sztuczna inteligencja” - przez
        chwile grają tam koncert w zajebistej scenerii: przygrywają do egzekucji
        bezdomnych robotów (to świat przyszłośc), a ludziska siedzą dookoła i się
        śmieją
Inne wątki na temat:
Pełna wersja