Dodaj do ulubionych

"Zmiany" formacji Dzik Pegaz

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 08:11
Zacznę od literówki (chociaż właściwie piszę to na końcu, ale jest era
komputerów i mogę to umieścić na początku, nie robiąc złego wrażenia na
koniec, dobra już przestaję). A mianowicie "Ojciec chrzestny" pojawia się we
wkładce bez literki "t" (jako "Ojciec chrzesny", konktretnie pisząc). Poza
tym władka jest krzywo wycięta w moim (a właściwie mojej siosty) egzemplarzu
płyty. Natomiast przechodząc do tego, co napisałem wcześniej jest to:
Płyta niedostępna w sklepach (tak sądzę), ale jak ktoś się postara to ją kupi
za nie więcej niż 10 złotych (słyszałem, że już za 5 można ją mieć). 20
kawałków, że się tak wyrażę. Trochę coverów, ale też i premierowe utwory, z
których zwróciłem uwagę na 2, a zwróciłem ją na nie dlatego, że mi się
skojarzyły z czymś innym. A konkretnie chodzi mi o utwór 13. zatytułowany "He
he", który skojarzył mi się w pewnym momencie słuchania z typem humoru Kuby
Sienkiewicza z Elektrycznych Gitar (ale to nie jest zarzut! A przynajmniej
nie miał to być zarzut) i o piosenkę "Ferry tail" (dość długą 7:17, ale nie
za długą, jeśli ktoś pomyślał, że o to mi chodzi), w której ("Ferry tail"
7:17) pojawia się klimat kontrkulturowy (nie wiem, czy to było zamierzone),
no wiecie, rewolta roku '68, rewolucja seksualna, hipisi, dzieci-kwiaty,
wojna w Wietnamie, "Fear and loathing in Los Angeles", itd. Ale chodzi tylko
o klimat, zresztą sami posłuchajcie (hi, hi, chociaż kto wie?) i sprawdźcie,
czy to prawda.
Na gitarze i wokalu (według tekstu z wkładki) Michał, który jest też autorem
5 tekstów; 4 teksty napisała Gosia i zaśpiewała w części utworów.

Obserwuj wątek
    • Gość: wypierdek mamuta Re: "Zmiany" formacji Dzik Pegaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 08:14
      Nie "konktretnie", tylko "konkretnie". Wytykam literówki, a sam je robię, no
      ładnie.
      • Gość: wypierdek mamuta Re: "Zmiany" formacji Dzik Pegaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 08:34
        Napisałem tak, chociaż mogłem napisać, że z płyty wynika, że autor
        (przynajmniej do momentu jej wydania zdaje się, że przez samego siebie; William
        Blake swoje książki też sam wydawał) jest pogrążonym w samotności, smutnym,
        kopanym co jakiś czas w dupę przez życie, kolesiem. Ale tak nie napisałem. No,
        napisałem, ale dopiero teraz.
        • Gość: wypierdek mamuta Re: "Zmiany" formacji Dzik Pegaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 20:08
          I jeszcze jedna moja wtopa: "Fear AND LOATHING in LAS VEGAS", no kurcze, że też
          akurat w takim miejscu (wpisałem wcześniej "...in Los Angeles"), ale żenada. A
          swoją drogą ciekawe co też może odkrywać ta Freudowska pomyłka. No i
          jeszcze "siosty" zamiast "siostry" wklepałem (w tym samym wpisie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka