Dodaj do ulubionych

Perfect- nie musi ze sceny zejść

IP: 217.96.43.* 28.08.02, 17:37
Ostatnio pojawiły się tutaj mało przyjemne komentarze, że perfect powinien
zakończyć karierę. I ja tak twierdzę, tyle tylko że to ci co tak twierdzą
powinni skończyć z takim durnym gadaniem.
Ja się komuś nie podoba niech nie słucha.

A dla mnie Perfect, głównie dzięki tekstom i to także tym nowym, choć zabrzmi
to pompatycznie jest zespołem ponadczasowym.

Tylko tyle i aż tyle
Obserwuj wątek
    • szarykot Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść 28.08.02, 17:52
      taa...

      niech ktos sobie porówna rozwój w latach 1990-2002 takich oto zespołów:
      - Perfect
      - Lady Pank
      - Budka Suflera

      wszystkie trzy to legendy polskiego rocka, lecz jakoś się tak złożyło, że tylko
      Perfect co najmniej trzyma poziom, jeśli nie gra coraz lepiej. Panki powoli
      zjeżdżają po równi pochyłej (żadnego długowłosego w składzie!!!), a o Budce nie
      będę mówił.
      • Gość: As Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 28.08.02, 18:31
        szarykot napisał:

        (żadnego długowłosego w składzie

        A od kiedy to długowłosość lub nie świadczy o poziomie wykonywanej czy też
        komponowanej muzyki? Ale sądzę ze napisałeś to żartobliwie, także już się nie
        czepiam.
    • moler1 Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść 28.08.02, 17:55
      Gość portalu: Dziennikarz napisał(a):

      > Ostatnio pojawiły się tutaj mało przyjemne komentarze, że perfect powinien
      > zakończyć karierę. I ja tak twierdzę, tyle tylko że to ci co tak twierdzą
      > powinni skończyć z takim durnym gadaniem.
      > Ja się komuś nie podoba niech nie słucha.
      >
      > A dla mnie Perfect, głównie dzięki tekstom i to także tym nowym, choć zabrzmi
      > to pompatycznie jest zespołem ponadczasowym.
      >
      > Tylko tyle i aż tyle


      Witaj Dziennikarzu,

      zdaje się, że byłem w pewnym stopniu inicjatorem tej niepochlebnej opinii
      o "ponadczasowym" Perfekcie, więc pozwalam sobie odpowiedzieć na Twojego posta.
      Nigdy nie byłem wielkim fanem Perfektu, ale okres z czasów Hołdysa uważam za na
      tyle ciekawy, że rozumiem fascynację wielu ludzi ich ówczesną
      twórczościa...zresztą powstało w tym czasie kilka szlagierów, które stanowiły w
      peerelowskiej Polsce jakąś cichą furteczkę do wolności...za to bardzo ich
      szanuję...
      Nie zmienia to faktu, że obecna twórczość tego zasłużonego zespołu, to
      klasyczne grafomaństwo i pseudo kompozycje (proszę mi wybaczyć, ale jest to
      moje prywatne zdanie i tylko w takim konteksćie je wypowiadam...nie słucham
      Perfektu, nie kupuję ich płyt, nie chodze na koncerty, bo ta stylistyka
      zupełnie mi nie odpowiada, nie zawsze jednak mam możliwość wyłączenia
      radia....). Awantura rozpoczęła się od pewnego szlagieru,
      zatytułowanego: "Niepokonani"...w moim mniemaniu (podkreślam, że jest to tylko
      i wyłącznie moje, subiektywne odczucie), utwór ten jest kwintesencją braku
      szczerości tychże muzyków, gdyż skoro, w mojej opinii, zaczeli chałturzyć, to
      znaczy, że jest coś nie tak, a skoro są elementy chałtury, to aby zachować
      twarz należy jak najszybcie zakończyć z taką twórczością....Perfekt tego nie
      robi, a na dodatek fałszywie wyśpiewuje: "trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny
      zejść". Wnioski zatem nasuwają się dwa:
      1) albo nie wiedzą kiedy ze sceny zejść
      2) albo nie słuchają swoich aktualnych tworów

      Wybacz mi moją szczerość, ale taka jest moja opinia (subiektywna)


      Tyle i aż tyle.


      Bardzo serdecznie pozdrawiam
      • szarykot Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść 28.08.02, 18:01
        > [...]nie zawsze jednak mam możliwość wyłączenia radia....[...]

        jakbyś ruszył za przeproszeniem zadek i posłuchał tych piosenek, które nie lecą
        w radiu, bo są na to za ambitne i inteligentne, to może byś zmienił zdanie smile
        • moler1 Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść 28.08.02, 18:04
          szarykot napisał:

          > > [...]nie zawsze jednak mam możliwość wyłączenia radia....[...]
          >
          > jakbyś ruszył za przeproszeniem zadek i posłuchał tych piosenek, które nie
          lecą
          >
          > w radiu, bo są na to za ambitne i inteligentne, to może byś zmienił zdanie smile
          >
          >
      • Gość: dziennikarz Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: 217.96.43.* 28.08.02, 18:13
        Drogi przyjacielu.

        Ze słowami piosenki "niepokonani" zgadzam się jak najbardziej.
        Dlatego zwrócę ci uwagę, że jest tam taki tekst "gdy emocje już opadną".
        A na każdym koncercie Perfectu jest komplet i to ludzi nieprzypadkowych.
        nowe teksty to nie jest grafomaństwo. Dla potwierdzenia moich słów polecam
        np. "ten moment- śmigło.

        Pozdrawiam
    • Gość: As Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 28.08.02, 18:42
      Wszyscy grubo przesadzacie. Nie macie się na kim (czym?) wyżywać tylko na
      Perfekcie? I te teksty że słysząc ich w radiu macie ochotę je wyłączyć... To
      co, już nic gorszego niż Perfect w radiu nie grają? To naprawdę fajego radia
      słuchacie że najgorszy jest w nim Perfect, do mnie takie nie dociera. Zaś atak
      na piosenkę "Niepokonani" uważam za dziwaczny, rzadko bowiem się zdarza tak
      udany utwór który na dodatek staje się sporym przebojem.

      A teraz o samym odejściu.
      Po ponad 20 latach grania, po licznych zawirowaniach i zmianach składu nagle
      muzycy zespołu Perfect postanawiają zespół rozwiązać. Zaś powody swojej decyzji
      tłumaczą następująco - co prawda gra nam się ze sobą znakomicie i wciąż mamy na
      to ochotę, ale doszły nas słuchy że dużej cześci fanów nasze nowe utwory się
      nie podobają i traktują naszą obecność na rynku za haniebną, tak więc
      postanowilismy zespół rozwiązać. Jeszcze nie wiemy co będziemy robić w
      przyszłości, ale prawdopodobnie zostaniemy muzykami sesyjnymi lub będziemy
      udzielać się w projektach innych artystów...

      Na taki obrót sprawy i takie oświadczenia czekasz kolego Moler?

      W celu wyjaśnienia - nie jestem i nigdy nie byłem wielkim fanem Perfectu, po
      prostu lubię ich muzykę zarówno dawną jak i obecną ale bez przesady.
      • Gość: Argus Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 19:53
        Zgadzam się z przedmówcą Asem i podobnie czuję.Pa,pa.
        • vulture zwrot w karierze 28.08.02, 20:03
          Chciałem zauważyć, iż podczas występów w kwestii stroju Grzegorz Markowski był
          już w połowie zwrotu w karierze, więc niech jeszcze pobędą na scenie. Dziękuję
          natomiast córce wokalisty za całą twórczość już zaistniałą i jeszcze nie.

          Lady Puke i Dupka Suflera: bez komentarza.
      • Gość: MoleR Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.bci.net.pl 29.08.02, 08:41
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Wszyscy grubo przesadzacie. Nie macie się na kim (czym?) wyżywać tylko na
        > Perfekcie? I te teksty że słysząc ich w radiu macie ochotę je wyłączyć... To
        > co, już nic gorszego niż Perfect w radiu nie grają? To naprawdę fajego radia
        > słuchacie że najgorszy jest w nim Perfect, do mnie takie nie dociera. Zaś
        atak
        > na piosenkę "Niepokonani" uważam za dziwaczny, rzadko bowiem się zdarza tak
        > udany utwór który na dodatek staje się sporym przebojem.
        >
        > A teraz o samym odejściu.
        > Po ponad 20 latach grania, po licznych zawirowaniach i zmianach składu nagle
        > muzycy zespołu Perfect postanawiają zespół rozwiązać. Zaś powody swojej
        decyzji
        >
        > tłumaczą następująco - co prawda gra nam się ze sobą znakomicie i wciąż mamy
        na
        >
        > to ochotę, ale doszły nas słuchy że dużej cześci fanów nasze nowe utwory się
        > nie podobają i traktują naszą obecność na rynku za haniebną, tak więc
        > postanowilismy zespół rozwiązać. Jeszcze nie wiemy co będziemy robić w
        > przyszłości, ale prawdopodobnie zostaniemy muzykami sesyjnymi lub będziemy
        > udzielać się w projektach innych artystów...
        >
        > Na taki obrót sprawy i takie oświadczenia czekasz kolego Moler?
        >
        > W celu wyjaśnienia - nie jestem i nigdy nie byłem wielkim fanem Perfectu, po
        > prostu lubię ich muzykę zarówno dawną jak i obecną ale bez przesady.



        No cóż, gwoli wyjaśnienia, to ja nie czekam na żaden ruch ze strony Perfektu. W
        moim mniemaniu, kapela ta nie ma już od dawna nic do powiedzenia (przynajmniej
        do mnie) i to czy będzie istnieć, czy nie ruchem wahadłowym mi powiewa...
        NIe zmienia to faktu, iż teksty wyśpiewywane przez Pana Markowskiego uważam za
        grafomańskie, muzykę za banalną, a utwór Niepokonani (bo właściwie o to się
        zaczęło i tym kontekście wypowiedziałem swoją opinię na forum publicznym, które
        zreszta do tego służy) - za wyjątkowo nieszczery...
        Podkreślam, że jest to moja opinia i z nikim swojego stanowiska nie
        konsultowałem (bo nie warto) ...tak uważam i już...a co, nie mogę?

        Drodzy fani Perfektu, badźcie spokojni...jak Was spotkam na ulicy to na pewno
        nie będę bił, pluł i gryzł...smile)) A może nawet piwa byśmy się napili, aby
        poopowiadać sobie o zaletach bardów pokroju - Perfekt...smile))

        Serdecznie pozdrawiam

    • Gość: Argus Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 20:23
      A tak dla ścisłości to tekst idzie "Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść-
      niepokonanym".A Perfect niby z kim walczy i kto niby miałby ich pokonać,czy
      niepokonać.Muzyka to nie sport-tu nie ma wygranych czy przegranych.Nie ma także
      rekordów świata.Niech sobie panowie grają.Przynajmniej poziom jakiś trzymają.A
      o to w Polsce teraz ciężko.In plus,że nie gra z nimi teraz ten Quasimodo-
      Hołdys,który nie wie w co wpaść i robi prawdziwe chałtury.
      • aric Quasimodo to Cugowski 29.08.02, 09:10
        Hołdys to może być jedynie jego przyrodni brat.smile
    • Gość: Kamil Re: trochę kultury fani IP: 217.96.43.* 28.08.02, 21:17
      kiedy lubimy perfect, nie przywalajmy innym zespołom.
      Więcej zrozumienia i wzajemnej tolerancji. Wtedy wszystkim będzie żyło sie
      lepiej.
    • Gość: Miecio Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:38
      Powiem szczerze ze jestem zdziwiony tak dużą ilości pozytywnych odbiorców tego
      zespołu w jednym miejscu. Ba! Nie słyszałem dobrej opinii o Perfekcie od wielu
      lat. Bo prawda jest okrutna -zespół skończył się wraz z odejsciem Hołdysa. I
      niech najlepszym przykładem bedzie sprzedaż płyt tych nowszych- kiepsko jest. A
      Śmigło lezy w sklepach po 9.99 zł. Ale dla kaski (nawet jesli płyty sie
      słabiej sprzedają) przecież mozna istnieć nawet i 50 lat.
      • Gość: As Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 28.08.02, 21:53
        Gość portalu: Miecio napisał(a):

        > -zespół skończył się wraz z odejsciem Hołdysa.

        Jeśli mówisz w swoim imieniu, to OK.

        > I niech najlepszym przykładem bedzie sprzedaż płyt tych nowszych- kiepsko
        jest. A Śmigło lezy w sklepach po 9.99 zł.

        A czego ty byś chciał w dzisiejszych czasach? Co niby się dziś świetnie
        sprzedaje? Wszyscy wiemy co, więc ten argument nie ma dużej mocy.

        Ale dla kaski (nawet jesli płyty sie
        > słabiej sprzedają) przecież mozna istnieć nawet i 50 lat.

        Może nie tyle dla kaski, co z przyzwyczajenia, albo bo ja wiem? Ludzie w wieku
        50 lat którzy pół życia spędzili uprawiając muzykę nie za bardzo się nadają
        żeby zajmować się czymś innym, zresztą wiekszość z nich często poza
        muzykowaniem nic nie umie. A i tak uważam że dzisiejszy Perfect i tak w
        świadomości społeczeństwa bardziej się zaznacza niż np. wspomniany wcześniej
        pan Hołdys. Prawdę mówiąc, gdyby nie jego dwukolorowa broda to w ogóle bym nie
        pamiętał że ktoś taki jeszcze istnieje.

        Pozdrawiam
        • Gość: Miecio Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 23:21
          Gość portalu: As napisał(a):

          > Gość portalu: Miecio napisał(a):
          >
          > > -zespół skończył się wraz z odejsciem Hołdysa.
          >
          > Jeśli mówisz w swoim imieniu, to OK.
          >
          > > I niech najlepszym przykładem bedzie sprzedaż płyt tych nowszych- kiepsko
          > jest. A Śmigło lezy w sklepach po 9.99 zł.
          >
          > A czego ty byś chciał w dzisiejszych czasach? Co niby się dziś świetnie
          > sprzedaje? Wszyscy wiemy co, więc ten argument nie ma dużej mocy.
          >
          > Ale dla kaski (nawet jesli płyty sie
          > > słabiej sprzedają) przecież mozna istnieć nawet i 50 lat.
          >
          > Może nie tyle dla kaski, co z przyzwyczajenia, albo bo ja wiem? Ludzie w
          wieku
          > 50 lat którzy pół życia spędzili uprawiając muzykę nie za bardzo się nadają
          > żeby zajmować się czymś innym, zresztą wiekszość z nich często poza
          > muzykowaniem nic nie umie. A i tak uważam że dzisiejszy Perfect i tak w
          > świadomości społeczeństwa bardziej się zaznacza niż np. wspomniany wcześniej
          > pan Hołdys. Prawdę mówiąc, gdyby nie jego dwukolorowa broda to w ogóle bym
          nie
          > pamiętał że ktoś taki jeszcze istnieje.
          >
          > Pozdrawiam


          Stary ale tu nie o to chodzi. W życiu tak juz jest ze wszystko się kiedys
          kończy. Jestes młody to jesz wszystko i wcale sie tym nie przejmujesz, w pewnym
          wieku okazije sie ze nie mozesz jesc juz wszystkiego gdyz zaczynasz miec inną
          przemianę materii i albo ci wszystko idzę w bęben albo wręcz nie mozesz tego
          jeść. Są oczywiście ludzie którzy chcą sobie udowodnić- ot, ja kogę dalej żyć
          tak jak za gówniarza, będę jadł wszystko dalej. Ale okazuje się ze albo chodzą
          potem oponą albo wątrowa im nawala. Po prostu po latach gdy jestes wszechmocny
          przychodzą lata gdy trzeba dać sobie na luz. No i tak samo jest z muzyką. Nie
          mozna byc wielkim przez całe życie. pokazali kiedys co potrafią- ludzie ich
          pokochali za to- teraz czas na dietę. Dla mnie dieta w tym przypadku to
          pozostawienie dla historii nazwy Perfect i nagrywanie czegoś pod nowym szyldem.
          A oni ciągna i ciągną i ciągną. I coraz mniej znaczy dla mnie nazw Perfect...
          • Gość: Argus Re: Perfect- nie musi ze sceny zejść IP: *.suwalki.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 23:37
            A ja na przykład się cieszę,że inna wielka legenda polskiego rocka,wielu
            ignorantom nieznana SBB właśnie 3 września wydaje nową studyjną płytę.(po 20
            latach milczenia).Porównanie muzyki do diety zupełnie mi się niepodoba.Są
            artyści,którzy pomimo wielu lat działalności częsro przed rozwiązaniem zespołu
            lub na późną starość nagrywają mądre i piękne albumy.Na przykład "Innuendo"
            Queen'a,które jest jego największym osiągnięciem.Nie ma reguł.Nie zawsze tylko
            młodość zwycięża-choć w większośći przypadków to się sprawdza. Artystą który
            pomimo 50-paru lat nadal tworzy rzeczy godne uwagi jest Waters czy Peter
            Hammill.Są to mistrzowie którzy przebijają młodych swoją klasą. Inna sprawa,że
            taka Budka Suflera najlepsza była w młodości.I to ona powinna dawno przestać
            grać.A Perfect nie jest tak żenujący-wręcz przeciwnie,nawet łysiejący
            gitarzysta Kozakiewicz (legenda Breakout'ów) potrafi dać czadu. także wara od
            perfectu. I choć ja nie cierpię takich Rolling Stonsów-to szanuję ich za to,że
            potrafią nadal przykopać i dla wielu ludzi są kwintensencją rocka do dziś.AMEN.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka