Dodaj do ulubionych

killing joke powracają

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 09:29
Chłopaki siedzą w Los Angeles i nagrywają nową płytę, która ma podobno
przebić wszystko co nagrali do tej porysmile Już jestem podniecony.
Obserwuj wątek
    • teddy4 Re: killing joke powracają 04.09.02, 10:40
      O kurwa! To jedyne co mogłem napisać.
      • Gość: greg Re: killing joke powracają IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 10:44
        teddy4 napisał:

        > O kurwa! To jedyne co mogłem napisać.

        Mało tego, nowym perkusistą KJ został Ted Parsons z Prong i Swans (grał
        na "Children Of God")Kurwa, coś czuje, że ta płyta to będzie megabomba.
        Premiera na wiosnę 2003 roku.
        • teddy4 Re: killing joke powracają 04.09.02, 11:04
          Ja tam byłem fanem Fergusona. A najbardziej powalała mnie jego niechęć do blach.
    • hazet_95 Re: killing joke powracają 04.09.02, 17:07
      Jakos dziwnie nie wierzę w możliwosć przebicia
      "wszystkiego" do tej pory. Ale jeżeli przebiją swoje
      ostatnie dokonania, to będzie i tak nieźle.

      Szkoda, że już nie nagraja drugiego "Brighter..." sad

      Pozdro - HZ95
      • Gość: cc Re: Brighter... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 20:39
        ...to ja mam do sprzedania (winyl, oryginał). Za jedyne 25 zł.
        To przecież najlepsza ich płyta, obok Pandemonium (choć Nighttime też był
        niezgorszy).
        • Gość: Jack Re: Brighter... IP: *.pl / *.gazeta.pl 04.09.02, 22:02
          Ech... mam ciągle znaczek który rzucili ze sceny na Koncercie na Torwarze w
          1990.
          • Gość: greg Re: Brighter... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 22:59
            Gość portalu: Jack napisał(a):

            > Ech... mam ciągle znaczek który rzucili ze sceny na Koncercie na Torwarze w
            > 1990.

            A nie zauważyliście, że "Brighter..." to chyba najbardziej niedoceniona płyta
            KJ? Wszystkie recenzje, a nawet niektóre wypowiedzi muzyków KJ traktują ją po
            macoszemu, a moim zdaniem to obok "Kiling Joke" i "Extremities..." najlepsza
            płyta KJ. Zaś dla mnie najgorsze krążki to "Outside The Gate" (nie mogę
            słuchać) oraz "What's This For?"
            • hazet_95 Re: Brighter... 05.09.02, 16:07
              Gość portalu: greg napisał(a):

              > A nie zauważyliście, że "Brighter..." to chyba
              > najbardziej niedoceniona płyta KJ? Wszystkie recenzje,
              > a nawet niektóre wypowiedzi muzyków KJ traktują ją po
              > macoszemu, a moim zdaniem to obok "Kiling Joke" i
              > "Extremities..." najlepsza płyta KJ. Zaś dla mnie
              > najgorsze krążki to "Outside The Gate" (nie mogę
              > słuchać) oraz "What's This For?"

              Greg, dlaczego niedoceniona??? Przecież znakomita
              większosć wpisów w tym wątku swiadczy o czyms dokładnie
              przeciwnym! Recenzje mamy chyba wszyscy w dupie (z
              niektórymi "recenzentami" włącznie), muzycy zas (bez
              wyjątku) zwyczajowo będą twierdzić, że najlepszymi i
              najdojrzalszymi ich dokonaniami są, trzeba trafu, ich
              ostatnie albumy...
              Od doceniania muzyki jestesmy my, tzn. słuchacze. A z
              "Brighter..." nie jest chyba najgorzej.
              • Gość: greg Re: Brighter... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 17:05
                hazet_95 napisał:

                > Gość portalu: greg napisał(a):
                >
                > > A nie zauważyliście, że "Brighter..." to chyba
                > > najbardziej niedoceniona płyta KJ? Wszystkie recenzje,
                > > a nawet niektóre wypowiedzi muzyków KJ traktują ją po
                > > macoszemu, a moim zdaniem to obok "Kiling Joke" i
                > > "Extremities..." najlepsza płyta KJ. Zaś dla mnie
                > > najgorsze krążki to "Outside The Gate" (nie mogę
                > > słuchać) oraz "What's This For?"
                >
                > Greg, dlaczego niedoceniona??? Przecież znakomita
                > większosć wpisów w tym wątku swiadczy o czyms dokładnie
                > przeciwnym! Recenzje mamy chyba wszyscy w dupie (z
                > niektórymi "recenzentami" włącznie), muzycy zas (bez
                > wyjątku) zwyczajowo będą twierdzić, że najlepszymi i
                > najdojrzalszymi ich dokonaniami są, trzeba trafu, ich
                > ostatnie albumy...
                > Od doceniania muzyki jestesmy my, tzn. słuchacze. A z
                > "Brighter..." nie jest chyba najgorzej.

                Wybacz,ale tutaj wypowiedziało się 5 osób. 90% moich znajomych słuchających KJ
                twierdzi, że "Brighter..." jest do dupy, bo zbyt popowa i nie jest
                to "Wardance" czy "Extremities....".
                • hazet_95 De gustibus non disputandum est? 05.09.02, 18:09
                  Gość portalu: greg napisał(a):

                  > Wybacz,ale tutaj wypowiedziało się 5 osób. 90% moich
                  > znajomych słuchających KJ twierdzi, że "Brighter..."
                  > jest do dupy, bo zbyt popowa i nie jest to "Wardance"
                  > czy "Extremities....".

                  Wybaczam smile Wsród moich znajomych jest dokładnie
                  odwrotnie, ale to pewnie dlatego, że dobieram ich sobie
                  uważniej smile

                  Pozdro - HZ95

                  PS. Ale "Extremieties..."??? Brr... Mam wrażenie, że
                  musieli nagrać cokolwiek, żeby wypełnić kontrakt z
                  wytwórnią smile))
    • Gość: kadriana Re: killing joke powracają IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.09.02, 23:55
      Według mnie najgorszą płytą Killing Joke jest Outside the Gate, jest zbyt
      eksperymentalna jak na mój gust.Lubię Fire Dances bardzo energetyczna płytka:-
      )) i Night Time i Brighter Then Thousand Suns również.Na pewno z ciekawością
      posłucam nowej .
      pozdrawiam
      • teddy4 Re: killing joke powracają 05.09.02, 10:11
        Nie spodziewałem się, że będzie aż tyle wpisów o Killing Joke. "Brighter" to
        rzeczywiście najpiękniejsza ich płyta. Pamiętam jednak jej przyjęcie w tzw.
        branży. Przeważały komentarze typu "Co to, k..., A-ha czy Alphaville?". Czas
        jednak pokazał, że ówcześni malkontenci byli w malinach (Mallina - to nie do
        Ciebie). Moje typy to:
        1.BRIGHTER...
        2.KILLING JOKE
        3.EXTREMITIES...
        4.PANDEMONNIUM
        5.NIGHT TIME
        6.DEMOCRACY

        Jednak na każdej płycie KJ jest przynajmniej jeden dobry numer. Nawet
        na "Outside The Gate" jest taka perełka "My love of this land".
        Wiadomość, że KJ znowu nagrywają to dla mnie jak na razie najlepsza wiadomość w
        tym roku.
        • Gość: kadriana Re: killing joke powracają IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.09.02, 14:07
          teddy4 napisał:

          > Nie spodziewałem się, że będzie aż tyle wpisów o Killing Joke.
          Szkoda ,że mało płci pięknej się wypowiada sad(
          • Gość: greg Re: killing joke powracają IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 17:05
            Gość portalu: kadriana napisał(a):

            > teddy4 napisał:
            >
            > > Nie spodziewałem się, że będzie aż tyle wpisów o Killing Joke.
            > Szkoda ,że mało płci pięknej się wypowiada sad(

            Mało płci pięknej słucha takiej muzykiwink
    • Gość: greg cechomor+coleman w brnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 17:08
      Teddy 4 wspominał onegdaj o czeskiej grupie Cechomor z która nagrywał Coleman.
      Otóż ten zespół z Colemanem jako dyrygentem wystąpi w listopadzie w
      hali "Rondo" w Brnie. Szczegółowe info na stronie "Ronda", bodajże
      www.halarondo.cz
    • Gość: greg Top 5 by Killing Joke IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 17:21
      Ciekaw jestem Waszych typów na pięć najlepszych kawałków KJ. Rozumiem, że
      takich jest b.dużo, ale chodzi mi o takie, za jakie dalibyście się pokroić. Mój
      typ (kolejność nieważna):
      1. A Southern Sky ("Brighter Than....")
      2. Love Like Blood ("Nighttime")
      3. Wintergardens ("Brighter...")
      4. Solitude ("Extremities....")
      5. Black Moon ("Pandemonium")
      • teddy4 Re: Top 5 by Killing Joke 08.09.02, 21:47
        Trudny wybór, ale spróbuję:
        1.Goodbye To The Village (z Brighter)
        2.Inside the Termite Bound (z Extremities)
        3.Jana (z Pandemonnium)
        4.Requiem (z Killing Joke)
        5.Europe (z Night Time)

        BTW - znam parę przedstawicielek płci pięknej, które słuchają Killing Joke.
        A do Brna pojadę jeżeli tylko czas pozwoli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka