fnoll
17.10.02, 11:29
co myslicie o sposobie na wydanie plyty omijajacym jakichkolwiek posrednikow
miedzy muzykiem a odbiorca i znakomicie dopasowanym do "ery internetu" (tak
ostatnio wydalo plyte marillion albo fish):
fani zrzucaja sie na wydanie plyty, gdy dosc ludzi wplaci kase na kompakty -
rozpoczyna sie produkcje i wysylke, takze potem mozna nabyc droga
wysylki "oryginal" i zostac przez to umieszczonym na oficjalnej liscie ludzi
czynnie wspierajacych danych muzykow poprzez nabywanie ich plyt
jednoczesnie samowolne cyfrowe kopiowanie jest calkowicie dozwolone - bo
jesli ktos tylko kopiuje to albo i tak nie lubi danej muzyki na tyle, by ja
kupic, albo po prostu go nie stac, albo jest skapym kutafonem, a zatem i tak
by nie kupil - krazaca darmowo muza moze natomiast zawsze stworzyc kolejnego
fana, ktory bedzie chcial zostac oficjalnym nabywca ukochanej przez siebie
muzyki
co wy na to? kupowalibyscie tak muzyke? czy poprzestalibyscie tylko na
kopiowaniu?
i - kogo byscie kupili?
ja osobiscie juz teraz jesli kogos cenie, to lubie miec oryginal, jesli tylko
mnie stac - a jesliby takie nabycie wiazalo sie z wyroznieniem na stronie
zespolu jako jeden z oficjalnych fanow zespolu, to bylaby dla mnie naprawde
frajda, a takze latwy sposob na znalezienie podobnie sluchajacych ludzi