Dodaj do ulubionych

Emocje Vs Warsztat

20.10.02, 22:34
Co bardziej cenicie w muzyce-warsztat czy emocje?
Może jedno i drugie.
Czy w dobrej muzyce oba czynniki są niezbędnymi składnikami? Jeśli nie, to
podajce proszę przykłady.
Czy znacie świetne płyty nagrane przez amatorów, albo nudne, stworzone przez
wybitnych instrumentalistów?

Obserwuj wątek
    • teddy4 Re: Emocje Vs Warsztat 20.10.02, 23:05
      Świetne płyty amatorów - KLAUS MITFFOCH, SIEKIERA, COLDPLAY - "Parachutes",
      U 2 - "Boy", JOY DIVISION - "Unknown Pleasures" i tysiące innych.

      Beznadziejne płyty zawodowców z duża ilością ambitnych solowych partii
      instrumentalnych : Mietek Jurecki - "Dwunastu apostołów", Yes - "Union", Adam
      Kawończyk Brass Time - "Brass Time", Emerson Lake & Palmer - "Love Beach",
      Klaus Schulze - "Dziękuję Poland" i także tysiące innych.
      • mallina Re: Emocje Vs Warsztat 21.10.02, 01:15
        teddy4 napisał:

        >
        > Klaus Schulze - "Dziękuję Poland" i także tysiące innych.

        no co TY..bez emocji????, ja bardzo lubie te plyte i mysle ze emocje i
        zaangazowanie mozna na niej znalezc..
    • loveletter Re: Emocje Vs Warsztat 20.10.02, 23:39
      Niezbędne są emocje, bo o nich jest muzyka...

      warsztat ma oczywiście gigantyczne znaczenie, potrafi, jeśli odpowiednio użyty, przenieść te emocje na wyższy poziom, utrwalić je. Ale bez emocji to można co najwyżej kłaść zaprawę murarską a nie grać czy śpiewać....

      Nudnych płyt stworzonych przez dobrych techników jest istne zatrzęsienie, nie będę wymieniał, bo bym potem post pół godziny wysyłał...

      Tych emocjonalnych, a na nienajwyższym poziomie technicznym mniej, ale też się pare znajdzie. Przychodzi mi do głowy kilka przykładów, ale Nirvana jest zdecydowanie najlepszym....

      Loveletter
    • garthanka Re: Emocje Vs Warsztat 21.10.02, 00:08
      Jedno i drugie jest ważne.A już konieczne jak myślę w przypadku takiej muzyki
      jak jazz.Jest jedną wielką emocją przez to,że daje na tyle dużą swobodę
      interpretacji utworu a pózniej podczas kazdego kolejnego wykonania,że siłą
      rzeczy artyści władają w niego kawałek swojej duszy albo i całąsmileA grę trzeba
      opanować perfekcyjnie,nie ma miejsca na błędy inaczej ,jak to przeciwnicy jazzu
      mówią naprawdę wyjdzie kakofoniasmileTacy muzycy mają szansę zaistnieć na swiecie-
      na przykład pani Dudziak, która uprawia wręcz akrobatykę swoim gosem.

      Z drugiej strony mając niesamowite możliwosci wokalne i śpiewając bezbarwnie
      nie wskóra się nic, co jest doświadczeniem wielu 'pewniaków'z castingów.
      Mnie na przykład zupełnie nie przeszkadzały braki Jarka Webera z Drogi do
      Gwiazd,bo jego 'you are so beatiful' było wykonane z takim ładunkiem
      autentycznych emocji.Co prawda płyta mnie rozczarowała ale to juz chyba
      kompozytorom zabrakło warsztatusmile

      Bywa i tak,że warsztat może być słabszy bo to się miesci w konwencji.Są
      niektóre piosenki w country, które mają za zadanie opowiedzieć o czymś w sposób
      rubaszny,w klimacie 'alkoholowym' i do tego służy gra na trochę rozstrojonych
      instrumentach i śpiew ze specyficzną manierą wokalną.Coś jak góralskie kapelesmile
      Emocje konieczne.Nie dotyczy to oczywiscie całego country.Jest wielu
      wspaniałych instrumentalistów,którzy wybijaja sie właśnie tym np. gitarzysta
      Keith Urban,który choć bardzo młody miał okazję zagrać z Markiem
      Knopflerem,muzykami z Deep Purple,Quuen,Black Sabbath.Zresztą zapraszam do
      posłuchania go: www.capitol-nashville.com/index.cfm?
      method=home&CFID=1036338&CFTOKEN=91063568 .Albo niesamowity głos Alison Krauss.

      Podsumowując- jednak emocje na pierwszym miejscusmile
    • jmarr Re: Emocje Vs Warsztat 21.10.02, 10:42
      Czy to nie punkowcy twierdzili, że warsztat zabija inwencję twórczą? Emocje,
      emocje, emocje...
      • Gość: Lukasz Re: Emocje Vs Warsztat IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 21.10.02, 15:31
        Toto - to przyklad ponoc wybitnych muzykow., ktorzy tworza nieciekawe piosenki
        lubiane przez innych profesjonalnych muzykow.
        A Klaus Mitffoch nie byl amatorski, uwazam.
        • teddy4 Re: Emocje Vs Warsztat 21.10.02, 16:00
          Gość portalu: Lukasz napisał(a):

          > Toto - to przyklad ponoc wybitnych muzykow., ktorzy tworza nieciekawe
          piosenki
          > lubiane przez innych profesjonalnych muzykow.
          > A Klaus Mitffoch nie byl amatorski, uwazam.

          W okresie kiedy powstawała ta płyta wszyscy muzycy Klausa nie utrzymywali się z
          muzyki. Więc w takim razie byli amatorami. I nie było to jak widać przeszkodą w
          nagraniu jednej z najlepszych płyt w historii polskiego rocka.
          • Gość: Lukasz Re: Emocje Vs Warsztat IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 21.10.02, 16:04
            Hmm, zalezy jakie kryterium przyjac uznajac zespol za amatorski. Ale ze to
            jedna za najlepszych plyt oczywiscie sie zgadzam.
            • Gość: Laik Re: Emocje Vs Warsztat IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.10.02, 16:48
              Chyba najlepsza polska płyta amatorska - DEZERTER "Underground out of Poland"!
    • Gość: As Re: Emocje Vs Warsztat IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 21.10.02, 17:19
      Ciekawym przypadkiem jest Kult. Słuchając nagrań Kultu cały czas mam wrażenie
      że tam profesjonalizm i doświadczenie muzyczne przeplata się z amatorstwem,
      czasami takim maksymalnym. Nie żeby mi to przeszkadzało, ale po prosu tak to
      odbieram.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka