Dodaj do ulubionych

Carlos Santana "Shaman"

IP: *.carano.de 22.10.02, 12:02
Sorry ale jak dla mnie to rozczarowanie: Santane stac na cos
wiecej niz "Carlos Santana Karaoke Party" ze znanymi goscmi.
Plyta tylko na imprezy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jaśmina Re: Carlos Santana IP: *.biuro.kom / 10.104.33.* 23.10.02, 11:55
      Poprostu wirtuoz ... który rzeczywiście nie mysli komercyjnie...
      chyba zwariowałabym gdyby było odwrotnie! smile
    • Gość: ADad Re: Carlos Santana IP: *.ostrowiec.dialup.inetia.pl 29.10.02, 14:18
      Za dużo duetów. Szczególnie takich o posmaku popowym z kobietami.
      Ale muzyka całkiem całkiem,
    • socoow Re: Carlos Santana 'Shaman' 29.10.02, 17:42
      Santana jest nudny.
      Od jego ostatniej płyty nic się nie zmieniło... gra cały czas to samo i tak
      samo. Jedyne co się zmienia to goście...
      Santana poszedł za ciosem, zarobił na Supernatural, to teraz zarobi na
      Shamanie.
      Nic nowego, nic od siebie... nic, zero, dno...
      Płytę przesłuchałem na szybko tylko raz dlatego nie chce jej za bardzo oceniać,
      ale na więcej niż 50/100 nie zasługuje, może kiedyś posłucham dokładnie i
      ocenię.
      Wokaliści, którzy śpiewają na Shamanie też nic od siebie nie dali.
      Michelle Branch zaśpiewała dokładnie tak jak na swoich płytach,
      zawiodła mnie Dido z "feel like fire"
      ...
      płyta preszłaby niezauważna, gdyby nie te nazwiska...


      pozdrawiam
    • Gość: Marcel Re: Carlos Santana 'Shaman' IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.02, 12:12
      Gość portalu: htht napisał(a):

      > Sorry ale jak dla mnie to rozczarowanie: Santane stac na cos
      > wiecej niz "Carlos Santana Karaoke Party" ze znanymi goscmi.
      > Plyta tylko na imprezy.
      Dla mnie Santana jako gitarzysta jest troche przereklamowany, przecież on od 30
      lat gra tą samą solówkę. Ale to moje osobiste zdanie.
      Poza tym nagrywanie płyt z o połowę od siebie młodszymi wokalistami, żeby
      dzieciaki kupiły zrobiło się już obciachowe.
      • pippin Re: Carlos Santana 'Shaman' 30.10.02, 17:31
        Trochę nie tak. Santana na Supernatural pokazał klasę. To wyjątkowa naprawdę płyta. Taka z drugim dnem i pazurem.
        Szaman nie jest zły, ale po czymś takim się nie broni (piszę po drugim przesłuchaniu). Przede wszystkim chyba dlatego, że jest bardzo nierówny. Supern było rockowe, mocno rockowe. Tu niby jest trochę rocka ale też naprawdę duzo popeliny i jakiegoś soulu. Nie mam nic przeciw gatunkom ale nie lubie mieszać - muzyki na jednej płycie i drinków jednego wieczora.
        Druga sprawa - za dużo lasek śpiewa. I przynudzają okrutnie. Trzecia - nie ma punktu zaczepienia, takiego Smooth (zajebisty kawałek, do dziś mnie kręci).
        Pamiętam, że gdy pierwszy i piąty raz słuchałem Supern, to mi coś nie pasowało. Weszła za 10. chyba. Ale tamtej płyty nie mogłem rozgryźć a ta wydaje mi się prosta jak majonez babuni. Ale nie taka smaczna.
    • espy8 CARLOS SANTANA BEZ DRESZCZYKU!!! 04.11.02, 21:26
      Pozwolę sobie na początek przywołać pewną wypowiedź Carlosa
      Santany, który na pytanie czym jest dla niego muzyka,
      odpowiedział że jest ona czymś co pobudza do myślenia, wyzwala
      emocje i sprawia, że jeżą ci się włoski na rękach. No i miał
      rację, w wielu przypadkach na prawdę dobra muza sprawia, że
      słuchając jej czuje się pewien dreszczyk. Jednak w przypadku
      albumu "Shaman" nie miałam takich odczuć. Czyżby owy wielki
      artysta zaczyna zatracać "coś" co miał przez tyle lat. Słuchając
      najnowszego albumu Santany nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że
      został on "uszyty" pod publikę. Owszem jest pare utworów
      ciekawych i poruszających, ale to za mało. Nie tego można się
      spodziewać po tak wielkim artyście. Widocznie Santana za bardzo
      skupił sie na ponownym podboju rynku chcąc przyciągnąć tłumy
      słuchaczy młodego pokolenia. Sama należę do nich, choć mnie on
      nie uwiódł. Poza jakże charakterystycznym dźwiękiem gitary i
      głosem znanych wykonawców, możemy doszukać się pewnego nieładu.
      Za dużo soulowych kawałków spopularyzowanych już artystów,
      którzy w większości tworzą wiecznie to samo. Jakże nudne może
      być takie zestawienie. Czyż my-odbiorcy nie zasługujemy na coś
      głębszego, oryginalniejszego i bardziej ekscentrycznego? Nie
      warto kupować płytki dla tak małej ilości dobrych utworów.
      Dobrych znaczy ciekawych i sprawiających, że słuchacz nie ma ich
      dosyć. Takimi kawałkami są dla mnie niewątpliwie
      m.in. "America", "Why don't you and I", "Adouma", "You're my
      kind" i "Victory is won"...
      • Gość: Mariusz Re: CARLOS SANTANA BEZ DRESZCZYKU!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 23.11.02, 00:43
        Ile wg was było w tym roku lepszych płyt? RHCP katastrofa ; nowy
        Pearl Jam sazkoda gadać, więc na tym tla ten Santana nie wyglada
        naprawdę najgorzej, choć przy Supernatural ta płyta oczywiście
        nie może stanąć...
        • Gość: DuzyFan Re: CARLOS SANTANA BEZ DRESZCZYKU!!! IP: *.sa.bigpond.net.au 03.12.02, 21:11
          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

          > Ile wg was było w tym roku lepszych płyt? RHCP katastrofa ;
          nowy
          > Pearl Jam sazkoda gadać, więc na tym tla ten Santana nie
          wyglada
          > naprawdę najgorzej, choć przy Supernatural ta płyta
          oczywiście
          > nie może stanąć...

          To juz zalezy jak na to spojrzec. Supernatural przy Shamanie,
          to plyta popowa przy rockowej. Supernatural byl gladszy w
          sluchaniu, Shaman jest lepszy. No ale publika woli niestety
          rzeczy gladsze od lepszych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka