Dodaj do ulubionych

Emigracja = kara za grzechy

04.08.20, 09:59
Wiele jest powodow do emigracji i chec by zarabiac wiecej i by dostac ciekawa prace jest chyba tym podstawowym powodem dla piszacych na tym forum. Ale tacy emigranci czuja, na ogol zwiazek z krajem rodzinnym i oplakuja bo w taki czy inny sposob. Na przyklad piszac na forach. Rodziny, ktore zostaly w kraju na ogol tesknia za emigrantami.

Niekiedy uciekaja za granice przestepcy, ktorzy chca sie wymknac z pazurow wymiaru sprawiedliwosci. Ci robia to cicho i dyskretnie i nikomu o tym nie mowiac.

Interesujacym wkladem w pojecie emigracji wlasnie wnosi byly krol Hiszpanii Jan Karol ktorego zdopingowal jego syn i obecny krol by sie wyniosl z kraju. Czy chodzi o lepsze zarobki? Ano chyba nie bo Jan Karol dostal ponoc od Saudyjskich Arabow 100 mln US$ i z taka emerytura mozna spokojnie zyc. Problem jest w tym, ze Saudyjczycy dali te emeryture w zamian za uslugi hiszpanskich firm budujacych autostrady. Tak wiec Jan Karol dostal emerytalna lapowke i zwiewa by sie wymknac z pazurow wymiaru sprawiedliwosci.

Co prawda niezbyt wiadomo gdzie byly krol osiadzie. Sprawiedliwie byloby go wyslac na Syberie. Za kare!

PF
Obserwuj wątek
    • herr7 Re: Emigracja = kara za grzechy 04.08.20, 10:59
      Sprawa wyjątkowo kłopotliwa, gdyż Juan Carlos ma swoje zasługi, choćby w okresie kiedy Hiszpania odchodziła od dyktatury. Jaki kraj go przyjmie? Być może znajdzie azyl w Ameryce Łacińskiej?
          • boavista4 Re: P_F, nie smec. Emigracja = wyzwanie. 04.08.20, 22:06
            emigracja powinna byc ograniczona dla bogatych, politycznych, praktykantow. Np. w Niemczech wieliu mlodych ludzi wyjezdza do innych krajow na praktyki, ucza sie jezyka, zwyczaje, pracuje przy okazji, a po tem wracaja, bo przeciez Ameryka nie ma im NIC do zaoferowania. Bogaci inwestuja w innych krajach, prowadza wymiane handlowa, korzystają z taniej sily roboczej, unikaja podatkow. Ale emigracja ekonomiczna dfo krajow bogatych powinna byc scisle kontrolowana, poniewaz ona moze niszczyc kulture nowego kraju, to owniez brain brain, zrodlo bezrobocia w kraju bogatym , a potem przestepstw..
          • engine8 Re: P_F, nie smec. Emigracja = wyzwanie. 04.08.20, 23:49
            Hm,,, oczywiscie gdyby sytuacja w '81 byla jak jest teraz to ja bym sie na emigracje nie zdecydowal.
            Ale gdybym znal reali zycia i mozliwosci na emigracji - przynajmnije w mojej profesji to byl zrobil dokladnie to samo po raz drugi - moze nawet szybciej bym wyjechal albo lepej bym sie do tego przygotowal.
            W Polsce ciagle inzynier ma ograniczone mozliwosci pracy w swoje branzy i robic to co sie chce i lubi a mozliwosci "zrobienia kasy" male chyba ze sie ktos wezmie za jakis wlasny i zwykle niezwiazany z zawodem biznes. A wiec dobra i przyjemna kariera zawodowa, posiadanie wygodnego domu, wymarzonego samochodu, wyksztalcenie dzieci, podrozowania oraz odlozenie na wygodna emryture to raczej ciagle trudne do zrealizowania w calosci.
            Do tego mozna dojasc bedzac lekarzem z wlasna praktyka czy majac biznes ale pracyjac na etacie i spedzjac duzo casu z rodzina to raczej nieosiagalne.
            Opieka medyczna bardzo kiepska - co tu ukrywac...Mozna jaj porawic ale tylko plaacac z kieszeni a to jest drogie.
            A pisze to obserwujac swoich rowiesnikow - i to tych co byli czlowymi w swojej klasie..
            A i mlodsze pokolenie tez nie ma latwego zycia...
            Zyje sie o niebo lepiej niz to bylo 40 lat temu ale ciagle jeszcze warunki polskie sa w tyle za czolowka.
            A wiec zmodyfikowlabym to okreslenie ze nie wszytko ale duzo mozna osiagnac u siebie wiec emigraca obecnie to raczej opcja niz koniecznosc.
            Na "zachodzie" a wiec emigracji to jest o wiele latwiejsze...
            • j-k oczywiscie. 05.08.20, 05:10
              engine8 napisał(a):
              > A wiec zmodyfikowlabym to okreslenie ze nie wszytko ale duzo mozna osiagnac u s
              > iebie wiec emigracja obecnie to raczej opcja niz koniecznosc.
              > Na "zachodzie" a wiec emigracji to jest o wiele latwiejsze...


              tak, ale ten dystans sie zmniejsza.
              jeszcze 20 lat pokoju i te szanse w PL beda porownywalne z Europa zachodnia.

              trzymam kciuki.

              J.K.
              37 lat poza PL.
              • engine8 Re: oczywiscie. 05.08.20, 20:33
                Kiepskie pocieszenie ze dystans sie zmniejsza i byc moze sie zmniejszy jeszcze troche za nastepne 20 lat? A szanse na to ze Polska za 20 bedzie stac w tym samych szeregu co Niemcy sa jakie? ZEROWE
                • j-k i zupelnie zrozumiale. 05.08.20, 23:09
                  engine8 napisał(a):
                  A szanse na to ze Polska za 20 bedzie stac w tym samych szeregu co Niemcy sa jakie? ZEROWE


                  i bardzo dobrze. niezniszczone przez wojny Wlochy i Hiszpania tez nigdy nie beda, bo Slowianie i Romanie - to nie pracowici i zorganizowani Germanie.
                    • j-k nie przyjda nigdy 06.08.20, 17:28
                      boomerang napisał:
                      > Polacy są dziś bardziej pracowici od Niemców, a przede wszystkim bardziej energiczni.
                      Rezultaty tego przyjdą szybciej niż nam się wydaje.


                      nie przyjda nigdy.

                      Polska ma gorsze warunki naturalne, niz Niemcy.

                      gorsze ziemie, nizszy poziom opadow.

                      Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

                      chemik i ekonomista.
                      • polski_francuz Re: nie przyjda nigdy 06.08.20, 18:39
                        "Polska ma gorsze warunki naturalne, niz Niemcy."

                        Ma lepsze powietrze i w Polsce lasy nie umieraja jak w Niemczech. Poza tym 2 x wieksza gestosc zaludnienia w Niemczech (232 ludzi/km2) a w Polsce 121 ludzi/km2. Tak, ze watpie w "gorsze warunki"

                        PF
                        • j-k Nie, Drogi P_F, , nie przyjda nigdy 07.08.20, 00:56
                          polski_francuz napisał:
                          > Ma lepsze powietrze i w Polsce lasy nie umieraja jak w Niemczech.


                          umieraja tak samo, Drogi P_F.

                          ale co najwazniejsze
                          Polska ma 80 % niemieckiego naslonecznienia
                          ale tylko 60 % niemieckiego poziomu opadow.

                          nie mamy po prostu wody i dlatego Polska NIGDY
                          nie osiagnie niemieckiego poziomu.

                          dobrze, jesli osiagnie poziom hiszpanski.

                          • polski_francuz Woda i lasy 07.08.20, 07:40
                            "nie mamy po prostu wody i dlatego Polska NIGDY nie osiagnie niemieckiego poziomu. Dobrze, jesli osiagnie poziom hiszpanski."

                            No coz na brak wody sa sposoby. Odsalanie wody jest jednym z nich. Polscy Izraelczycy moga pomoc by stworzyc instalacje. Co do umierania lasow w Polsce, to przyznam sie, ze nigdzie o tym nie czytalem.

                            PF
                            • j-k nie, Drogi, P-F, - prochu nie wymyslisz... 09.08.20, 06:00
                              polski_francuz napisał:
                              i."
                              > > No coz na brak wody sa sposoby. Odsalanie wody jest jednym z nich.
                              Polscy Izraelczycy moga pomoc by stworzyc instalacje.


                              cudow nie wymysla
                              najtanszym i najnowszym jest tkzw. odwrocona osmoza.

                              ale koszty tego sa takie , ze kupisz wode do picia i gotowania (5 litrow dziennie na osobe...)

                              a myl i kapal bedziesz sie w slonej (tyle ze filtrowanej) wodzie z Baltyku...

                              J.K.
                              chemik i ekonomista.
                              .
                              pl.wikipedia.org/wiki/Odwr%C3%B3cona_osmoza#:~:text=Odwr%C3%B3cona%20osmoza%20jest%20podstaw%C4%85%20jednej,cennych%20substancji%20zawartych%20w%20%C5%9Bciekach.
                      • senioryta13 Re: nie przyjda nigdy 06.08.20, 18:48
                        j-k napisał:

                        >
                        > ....nie przyjda nigdy.
                        >
                        > Polska ma gorsze warunki naturalne, niz Niemcy.
                        >
                        > gorsze ziemie, nizszy poziom opadow.

                        najwazniejszy jest skarbiec, polski jest pusty.

                        ---
                        -caesar_pl: Polacy to zruszczeni Slowianie
                        -boomerang: Póknij się w łeb, Cysorzu
            • polski_francuz Re: P_F, nie smec. Emigracja = wyzwanie. 05.08.20, 09:33
              "Zyje sie o niebo lepiej niz to bylo 40 lat temu ale ciagle jeszcze warunki polskie sa w tyle za czolowka."

              Jak sie dzisiejsi mlodzi za nadgonienie czolowki nie wezma to nigdy jej nie dogonimy. Trzeba sie teraz troche sprezyc. I porownac z Bialorusia, Ukraina i Rosja z ktorymi bylismy rowni a jestesmy do przodu.

              Problemem jest pisowszczyzna. Ale i ona pewnie sie przezyje i przyjda nowi.

              PF
              • engine8 Re: P_F, nie smec. Emigracja = wyzwanie. 05.08.20, 20:31
                Problemem jest EU. Z zalozenie Polska ma byc krajem "wspomagajacym" Unie w nie widocaym wiec beda bardzo dbac o to aby ten dystans sie za bardzo nie zmniejszal....Zwlaszcza kiedy maja okazje - wymowke, trzymac Polske na smyczy z innych powodow.
                Ot co slysze ostatnio... Polacy wymyslili samochod elektryczny i chwala im za to. Ale jakos w Polsce nie beda go produkowac ale w Niemczech?
                I podejrzewam ze zebylo taniej to zatrudniaa polskich pracownikow?
              • de_oakville Dwa narody w jedny kraju jak "orzeł i karzeł" 06.08.20, 23:50
                Dwa polskie wyrazy, kazdy zakonczony na "rzeł". Wiecej podobnych pewnie w jezyku polskim juz nie ma, moze jeszcze tylko "wyżeł, ale jednak troche inny bo pisany nie przez "rz". Czyli mozna powiedziec, ze wsrod polskich wyrazow "orzeł i karzeł" to "dwa bratanki". Podobnie jak Paweł i Gaweł. Narod podzielony obecnie na "karła" i "orła". Problem polega na tym, ze kazdy uwaza, ze sam jest "orłem" a ten o odmiennych pogladach jest "karłem".
                Sprobujmy wiec:


                "Orzeł i karzeł
                w jednym stali domu,
                Karzeł na górze,
                A orzeł na dole,
                Orzeł spokojny,
                Nie wadzil nikomu,
                Karzeł najdziksze wyczynial swawole..."


                • polski_francuz Podzial Narodu 07.08.20, 07:36
                  " Podobnie jak Paweł i Gaweł. Narod podzielony obecnie na "karła" i "orła". Problem polega na tym, ze kazdy uwaza, ze sam jest "orłem" a ten o odmiennych pogladach jest "karłem".

                  Janusz Gajos ma racje, ze szefuncio podzielil Narod takim ruchem reki, ktory przypomina pozdrowienie hitlerowskie. Wydobyl z Polakow to co najgorsze. Poczekajmy na takich, co sprobuja z Polakow "co najlepsze" wydobyc.

                  PF

                  • boomerang Re: Podzial Narodu 07.08.20, 10:19
                    to nie Kaczyński podzielił Polaków, tylko komuniści i post-komuniści (Tusk & associates), a teraz PiS usiłuje ich pozbierać do kupy i mu się to udaje, bo regularnie wygrywa wybory
                    • de_oakville Re: Podzial Narodu 07.08.20, 12:12
                      boomerang napisał:

                      > to nie Kaczyński podzielił Polaków, tylko komuniści i post-komuniści (Tusk & as
                      > sociates), a teraz PiS usiłuje ich pozbierać do kupy i mu się to udaje, bo regu
                      > larnie wygrywa wybory

                      Nie zgadzam sie z Twoja opinia. Polska mogla byc dumna, ze nie bylo u nas rozlewu krwi, byl "okragly stol" i "gruba kreska". Byli wczesnie tacy, ktorzy uwazali ze Polska nie moze byc inna niz "socjalistyczna" ("socjalizm i Zwiazek Radziecki sa "wieczne") i chcieli po prostu jakos w niej zyc. Nie bylo w Polsce tego co w Rumunii (egzekucja malzenstwa Ceausescu) i chwala Bogu. Narod nie byl podzielony, wtapienie do Unii Europejskiej chyba wszyscy powitali z entuzjazmem. Sam podziwialem Polske za korzystne zmiany, szczegolnie po roku 2000. Az nagle "cos sie ryplo". Nastapilo pewnie zbyt duze zroznicowanie ludzi w bogactwie, co wielu uznalo za "policzek" dla siebie. I przypomnialo sobie ze w PRL-u wszyscy byli mniej wiecej jednakowo biedni, a wiec bylo sprawiedliwie. Mysle, ze jedna ze zlych cech, ktora wywoluje w ludziach takie reakcje jest tzw. "szpanowanie" i arogancja tych bogatszych. Cechy w Polsce ludziom wcale nie obce, wrecz przeciwnie.
                      • boomerang Re: Podzial Narodu 07.08.20, 22:20
                        Trochę rozlewu krwi przy transformacji to by akurat nie zaszkodziło, a tak to dziś mamy nową szlachtę co sobie mająteczki pokradła, bo była lepiej ustawiona przy tej transformacji.
                        • de_oakville Re: Podzial Narodu 08.08.20, 11:07
                          boomerang napisał:

                          > Trochę rozlewu krwi przy transformacji to by akurat nie zaszkodziło, a tak to d
                          > ziś mamy nową szlachtę co sobie mająteczki pokradła, bo była lepiej ustawiona p
                          > rzy tej transformacji.

                          Rozlew krwi nigdy nie jest dobry, bo zwykle towarzyszy mu "slepa nienawisc". A towarzyszy mu ona zawsze podczas roznych "rewolucji". Czesi mieli "aksamitna rewolucje" bez rozlewu krwi. Lepiej nawet, zeby winny uniknal kary niz mialby w zamieszaniu zginac ktos niewinny.

                          • boomerang Re: Podzial Narodu 09.08.20, 00:36
                            a co powiesz na kontrolowany rozlew krwi poprzez wyroki sądowe? tylko że najpierw należało wymienić skład sędziowski, zainstalować nowego prokuratora... to dzieje się dopiero teraz, 30 lat za późno i dlatego natrafia na opór, bo beneficjanci transformacji nie życzą sobie zmian, a swoją mocą sięgają do Brukseli... 30 lat temu można to było zrobić z łatwością, ale wcielono z gruntu fałszywą "Doktrynę Michnika", która głosiła z grubsza, że "lepszy komuch niż narodowiec" i pozwoliła uwłaszczyć się komuszej śmietance na majątku narodowym, czyli niczyim.
    • borrka Bo to jest kara 06.08.20, 08:46
      Obywatele raczyli zapomnieć wstępny okres emigracji, gdy na symbolicznym zmywaku uczyli sie na gwałt jakiegoś barbarzyńskiego narzecza, by awansować społecznie.
      I awansowali, ale zza szyb dobrego samochodu słabo widać tych, którzy pozostali na poziomie sprzątania nieczystości.
      A wielu jest takich.

      Emigracja ma wyłącznie jeden plus:
      u ludzi przedsiębiorczych rozwija osobowość, ale byście nie popadali w samouwielbienie, proponuję refleksję - co bym mógł osiągnąć nie tracąc czasu na aklimatyzację w obcym środowisku ?

      Ale to nawet nie jest najważniejsze.
      Z pozycji pewnego wieku można ocenie, jak było: CIEKAWO, CZY KIEPSKO i to się liczy, czy był fun, a nie stan konta.
      Liczy się udział w grze i jak długo "gra" nie ma tragicznego końca, wszystko inne jest bez znaczenia :)
      Dodam, że bardzo interesuje mnie ilość zer na koncie, ale wyłącznie, jako środek do celu.
      Celów właściwie.
      • polski_francuz Stres okielznany? 06.08.20, 10:00
        "Emigracja ma wyłącznie jeden plus: u ludzi przedsiębiorczych rozwija osobowość, ale byście nie popadali w samouwielbienie, proponuję refleksję - co bym mógł osiągnąć nie tracąc czasu na aklimatyzację w obcym środowisku ?"

        Jak u Sely'ego. Widze zesmy dosc podobni. Ale zer to mam za malo. Duzo za malo:)

        PF
      • aksiegowy3 Re: Bo to jest kara 07.08.20, 12:50
        "Emigracja ma wyłącznie jeden plus:
        u ludzi przedsiębiorczych rozwija osobowość, ale byście nie popadali w samouwielbienie, proponuję refleksję - co bym mógł osiągnąć nie tracąc czasu na aklimatyzację w obcym środowisku ?"

        Mysle ze w Polsce nie byloby mi zle i do czegos tam bym doszedl. Ale mysle ze byloby mi trudniej i nie zaszedlbym tak daleko. rynek pracy w polsce jest ciagle bardzo plytki
        pare lat temu bedac w Warszawie spotkalem sie z rekruterem zeby pogac o rynku pracy. Powiedziano mi ze przy duzym szczesciu moge znalesc cos podobnego to tego co wtedy robilem w NY - tyle ze za 1/4 pieniedzy. I to nie wiadomo kiedy. To co robie dzis - na daleka prowincje sie nie wysyla.

        Polska to taka Pennsylvania czy Ohio Europy. Pewnych zawodow, pewnych prac tam nigdy nie bedzie,
        ludzie beda zyli spokojnie i szczesliwie, ale ci ambitniejsi wyjada do NYC, LA, czy gdzie jest cos co oni potrzebuja do samorealizacji. to ze instnieje migracja ludzi - to jest naturalny stan rzeczy.
        ludzie z NYC tez wyjezdzaja na dalaka prowincje - bo czuja ze tam beda szczesliwi

        fun byl, jest i mam nadzieje ze bedzie.
        • borrka Re: Bo to jest kara 07.08.20, 13:09
          Zależy, jak pojmują swoje ambicje.
          Jeśli jako posiadanie własnej fabryki różnych różnośći, zapewniam, że będzie im łatwiej osiągnąc to w Polsce.
          Jeśli chcą uczestniczyć w programach kosmicznych bedzie kiepsko.

          Jednak moim zdaniem bilans wychodzi na korzyść Polski - ja sie nie zastanawiam, czy sąsiad przyjdzie i będzie pi...lił, że zaparkowałem samochód "pod prąd".
          W Rajchu mam to jak w banku, w Polsce jestem u siebie.

          Last but not least, obowiązkiem obywatela jest pracować dla dobra kraju z którym się utożsamia - ja utożsamiam sie z Polską, a nie z Burkina Faso.
          • aksiegowy3 Re: Bo to jest kara 07.08.20, 13:46
            kup domek z podjazdem i po problemie :-)
            a drugie stony tu gdzie jestem - jak wyjezdzam z domu to zostawiam garaz otwarty (lubie majsterkowac wiec mam tam mase narzedzi) i czesto gesto ktorej z drzwi do domu nie sa na klucz zamkniete.
            i wiem ze nic sie nie stanie.
            a jak kupie nowy samochod to sasiad z usmiechem zapyta jak go lubie.

            ja juz od dosc dawna przestalem utozsamiac sie z Polska - bylo w kraju moich rodzicow OK - wiec po co mam maczac palce/
            ale od paru lat znowu czytam co sie dzieje - i wlos sie na glowie jezy. Zachodnia prasa nie przesadza do wladzy doszedla partia ktora rujnuje dobre imie Polski.
            • borrka Re: Bo to jest kara 07.08.20, 14:42
              Ze rujnuje to prawda, że w d.. mam zachodnią opinię, to druga prawda.

              Sa ludzie, którzy nie kwalifikują sie do emigracji i ja do takich należe.
              Najlepiej czuję się w Warszawce między Wilsonem, a Gdańskim.
              • aksiegowy3 Re: Bo to jest kara 07.08.20, 14:52
                i dlatego swiat jest piekny - bo kazdy z nas jest inny.
                ja w PL sie dusilem a teraz jak jestem w kraju dluzej niz dwa tygodnie to zaczyna mnie nosic.
                Ciebie pewnie by wnerwiala "sztuczna" uprzejmosc nieznajomych - bo nie jestes przyzwyczajony do systemu gdzie ludziom sie wierzy i uprzejmosc jest normalnoscia
            • engine8 Re: Bo to jest kara 07.08.20, 18:04
              Ot i tak to jest...... U nas podobnie chiciaz majsterkowanie w garazu i trzyman ie go otwartego nie jest mile widzinae bo to zaniza poziom i klase osiedla :) Nakaz jest ze garaze maja byc zamkniete i uzywane jako garaze ... Ale jak zwykle tego nikt nie egzekwuje..
              A ze 25% samochdow jest na ulicy nie zamknietych i niektorzy nawet kluczyki zostawija w srodku to zdarzja sie to co tu nazywaj "wlamaniami" - tzn ktos sobie otworzyl w nocy drzwi w samochodzie i zabral iPada czy portmonetke....
              Ukradli auto w siedztwie - pytam - zamkniete bylo? No nie. A kluczyki gdzie byly? No jak zwykl eprzez ostanie 20 lat - na podlodze..w samochodzie bo to wygodnie.... I to sie nazywa kradziez w wlamaniem... :) Dlateo ja sie bardzo ciesze z tej glupoty sasiadow bo komu by sie chcialo odsuwac okno w moim domu aby do niego wlezc i nie wiadomo co tam znalezc.... im wiecej i latwiej tego na ulicy tym lepiej...
              Sasiad wyjedzajac na urlop tez nie zamyka drzwi bocznych. Zreszta nasze zanmki w jakichkolwiek drzwiach sa jak sie tu mowi "jedynie po to aby dac uczciwym ludziom szanse pozostania uczciiwymi" i zlodziej otwier je szybciej wytrychem niz ja kluczem.
          • engine8 Re: Bo to jest kara 07.08.20, 17:53
            Ja tam wyjedzajac nie robilem tego bo nie moglem w Polsce realizowac swoich wygorowanych ambicji zawodowych czy tez moja przedsiebiorczosc byla ograniczona - nie wiem czy i jakie wogole mialem Moje marzenia dazenia i ambicje w tym czasie ograniczaly sie do tego zeby dostac M3 czy M4, miec co jesc bez wystawania w kolejkach i upokarzani sie, moc sobie kupic nowego Malucha, miec prace gdzie cie codzinnie nie beda mieszac z G i nie martwic sie co bedzie z dzieckiem - bo dla niego przyszlosc wygladala bardzo szaro i biuro. Taka byla moja przedswiebiorczosc i takie ambicje....
            A tutaj po prostu chcialem i ocekowalem niewile - uczciwie pracowac i robic to co by mi sprawialo przyjemnsc... I sie okazalo ze trafiac na wlasciwy tor we wlasciwym czasie mozna bylo zrealizowac i to i wiecje niz sie myslalo ze sie chce i moze. A to wszytko dlatego ze tu byly wartunki i mozliwosci gdzie mozna bylo to wszystko osiagnac bez zadnego kombinowania i jedyne potrzebne warunki to byla pracowistosc, uczciwosc a czesto i pokora oraz rozsadne gospodarowanie tym co sie mialo i w glowie i rekach i banku i rodzinie.
    • jorl Re: Emigracja = kara za grzechy 06.08.20, 16:55
      j-k napisał:

      > dla jednych jest szansa, dla innych bledem.
      >
      > w dzisiejszej Polsce - emigracja to - blad.
      >
      > gdyz wszystko (jesli sie tylko chce) - mozna osiagnac u siebie.

      Naprawde wszystko co sie chce mozna w Polsce osiagnac teraz?
      Jak ja chce byc inzynierem projektujacym elektronike ktora nastepnie jest produkowana to gdzie mam w Polsce roboty szukac?
      Praktycznie tego w Polsce nie ma, wyjatki tylko regule potwierdzaja.
      A dlaczego nie ma? Bo w projektowaniu elektroniki przemyslowej, bo o takiej mowie, jubelelektronik w Europie nie ma celu, to sa za duze serie, to to w Azji niech produkuja, potrzeba klientow a tymi sa zaklady przemyslowe projektujace jakies maszyny i potrzebujace do tego elektronike czy jako sensory czy sterowania. A ze w Polsce nie ma fabryk ktore sa wyposazone w maszyny polskich producentow to sie kolko zamyka. Nie ma klientow, nie ma dla kogo projektowac. W Montowniach im. Balcerowicza w Polsce sa ciagi produkcyjne, maszyny dostarczone przez macierzysty koncern albo i mniejsze firmy ktory w Polsce swoje urzadzenia daja produkowac. Bo akurat to w POlsce jest taniej robic czyli produkowac.
      Bylaby mozliwosc projektowac i produkowac urzadzenia dla firm bedacych na Zachodzie Europy, Niemcy itd, granic nie ma. Tak jak fabryka w ktorej do niedawna pracowalem majaca klientow wsrod malych czy wiekszych producentow maszyn. Mialby to z Polski robic? Trzeba jezdzic do klientow aby omawiac te urzadzenia, jak tak to wole z Niemiec juz. Jak ma rynek niemiecki obslugiwac i tak.
      Inzynierowie po Politechnikach w Polsce zajmuja sie obsluga, zamawianiem, instalowaniem maszyn i urzadzen zakupionych na Zachodzie. No ale to jest zadanie w Niemczech dla technikow albo i dobrych robotnikow wykwalikowanych, inzynier powinien projektowac.
      Jedyne co to jacys informatycy w Polsce moga miec w Polsce prace odpowiadajaca im kwalifikacjom. Bo software na PC sila rzeczy, jezyk, powinno byc i w Polsce pisane. Do tego to jest latwe, PC starczy. Do projektowania urzadzen trzeba sprzet, hardware, do tego dochodzi pisanie software ale nie dla PC a na procesory w urzadzeniach. Kazde takie ma.
      Jasne, lekarz w Polsce moze to robic co na Zachodzie i nawet duzo zarabiac ale ja chce byc inzynierem elektronikiem i co wtedy mam zrobic? Tylko emigrowac i to do Niemiec najlepiej. Co i zrobilem i bardzo dobrze zrobilem.

      Jak nie bedzie polskiego przemyslu, polskiego tzn wyposazonego w maszyny glownie w polskie, projektujacego maszyny i urzadzenia, Politechniki w Polsce sa niepotrzebne tak naprawde.
      Ale OK, niech koncza chlopcy Politechniki w Polsce, pracy w Niemczech jest dla nich dosc jak sa dobrzy, naprawde. W Niemczech jest ten przemysl, on istnieje i jest ogromny.
      Celowo nie pisze o pieniadzach, bo to jest osobna rzecz i tak naprawde mniej wazna. W zawodzie inzyniera elektronika zarabia sie duzo, tzn nie jest sie bogaczem ale dostatnie zycie jest. No i zadowolenie z pracy bo zakladam ze taki ktos lubi robic co inzynier powinien. Ja taki bylem cale zycie, mi praca nie smierdzala, przy calych problemach, a byle i ogromne, z checia szedlem do pracy i nie po pieniadze ale aby cos tworzyc. A pieniadze sie same znajdowywaly.

      A wszystko przez to ze w 1989 podjeto decyzje wyrzucenia przez okno przemysl polski. Teraz trzeba generacji w ramach Unijnych aby jakos jego pobudowac. Mowie o przemysle gdzie sie projektuje urzadzenia i potem je produkuje a nie tylko produkuje jak to jest w Montowniach im. Balcerowicza.
      • jorl Re: Emigracja = kara za grzechy 06.08.20, 19:51
        jorl napisał:


        > Inzynierowie po Politechnikach w Polsce zajmuja sie obsluga, zamawianiem, insta
        > lowaniem maszyn i urzadzen zakupionych na Zachodzie. No ale to jest zadanie w N
        > iemczech dla technikow albo i dobrych robotnikow wykwalikowanych, inzynier powi
        > nien projektowac.

        Znam dwa przyklady inzynierow elektronikow po Politechnikach co je skonczyli z 10 lat temu. Jeden byl bratem jednej mojej kochani/qrwy, drugi chlopakiem drugiej takiej samej. To bylo wtedy jak mialem gustowny harem, spotykalem sie w weekendy na zmiane z paroma.
        Ten chlopak czasem dzwonil jak byla u mnie w hotelu, niezle sie wykrecala, mowila ze w pracy, wlasnie prasuje i pilnuje dziecka (ha..ha..). Ale wyszla za niego, 2 dzieci, wiem, nawet niedawno, po latach wymienilismy SMSy, to byla jedna z tych ulubionych moich kochanek/qrew. Napisala mi niedawno ze jej kedys bardzo pomoglem. Studiowala, miala na mieszkanie odemnie i troche wiecej jak na mieszkanie. A i sex dobry tez miala.

        A wiec ten brat, po Wroclawskiej Pollitechnice szukal zaraz pracy w tamtej okolicy. I mial propozycje w kontroli technicznej jakis Montowni Telewizorow. Praca na 3 zmiany, oczywiscie praca robotnika wykwalikowanego, u mnie w Niemczech tacy to robia. Niech chcial, szukal dalej i mu sie udalo! Zostal opiekunem komputerow w panstwowej firmie od gazu. Pieniadze zaraz wieksze, panstwoa robota w koncu, w tych montowniach minimalna+ premie jak nie choruje, w tym gazowym sporo wiecej. Ale instalacja programow na PC to praca dla inzyniera elektronika??? U mnie, w niemieckiej firmie, od tego byli chlopcy co sie w PC w domu bawili, starczy taki naprawde.
        Ten chlopak tej drugiej pracowal i chyba dalej pracuje w firmie budowlanej budujacej domy albo domki i zajmuje sie instalacaja wszystko co elektryczne. Zrobil uprawnienie do tego. Fakt, nie tylko gniazdka ale i jakies maszyny, coraz wiecej tego i fakt raczej projektuje jak zainstalowac a nie sam dziury w murach wierci chociaz uruchamianie to juz jego zadanie. Praca dla inzyniera elektronika???
        Z rodziny tez mam przyklad, chlopak, chcial byc lekarzem ale za slabe stopnie, zostal inzynierem mechanikiem. No i znowu, juz kilka prac za soba, zadne konstruowanie, obsluga, zakupy roznych maszyn.
        Ale napewno sa jacys co faktycznie elektronike projektuja, ale jaki % z absolwentow? 10%? 20% to max uwazam? W Niemczech po elektronice to przeciez projektowanie jest ta praca ktora sie szuka jak sie skonczy studia. Tylko loosery tego nie robia, sa i tacy, mialem takich z CV tez.
        • aksiegowy3 Re: Emigracja = kara za grzechy 07.08.20, 12:58
          z mojej szkoly sredniej - najzdolniejszy chlopak, z pamiecia fotograficzna, zostal w polsce.
          skonczyl studia inzynieryjne i dzis jest "duzym majstrem na duzej budowie" - jego slowa.
          mysle ze gdyby wyjechal - jego kariera bylaby bardzie ambitna i bylskotliwa.
          chlop - super super smart - tyle ze mogl sie wspiac tylko tak wysoko jak okolica w ktorej zostal pozwala
      • 1.melord Re: Emigracja = kara za grzechy 08.08.20, 13:25
        jorl napisal:

        >Jak ja chce byc inzynierem projektujacym elektronike ktora nastepnie jest produkowana to gdzie mam w Polsce >roboty szukac?

        na przyklad WB Elektronics-drony ,elektronika wojskowa i cywilna, PIT-Radwar-radary roznej masci,inne...
        tylko chyba juz nie te oczy jorl?....swiat nie stoi w miejscu
    • jorl Re: Emigracja = kara za grzechy 07.08.20, 19:46
      polski_francuz napisał:

      > Oni chyba rzeczywiscie wierza, ze sa bardziej inteligentni od innych. Jakos atm
      > osfera kraju w ktorym zyja ich zdeformowala. Dlatego tez, obserwacja jorlowych
      > wpisow zblizyla mnie do analiz d'oakville co do niemieckiej mentalnosci.

      Jak zwykle pizdzisz. Niegdzie nie pisalem ze Polacy sa mniej inteligentniejsi jak Niemcy. Ja pisze ze warunki w Niemczech dla przemyslu sa calkiem inne jak w Polsce. I pisze dlaczego. Zlikwidowano przemysl z konstruowaniem po PRLu i teraz sie tego nie da odbudowac. Generacje.
      Po prostu pisze chlodna analize bo na tym sie wlasnie znam.


      Analiza de_o jest anglosaska, tak naprawde wroga Europie kontynetalnej, zrownal sie z Anglosasami. I wlasnie taka polityka jest uprawiana w Polsce. Macie schizofrenie. I Ty PF i de_o. Bo co prawda napadacie na Kaczynskiego ale wlasciwie on dosc dokladnie robi to co wy realnie uwazacie za sluszne dla Polski. Sojusz z USA, klotnie z Niemcami, zadania kasy od Niemiec, Niemcy narod masowych mordercow, to nie jest droga do Unii. Powinniscie Kaczynskiego popierac, inna polska polityka, proeuropejska, znaczy integracja z Niemcami cos jak zabory niemieckie byly. Taka jest prawda.
      Z tym ze Ty PF wiesz ze kaczynski idzie na cienkiej linii, nad przepascia, bo moze dostac on, z nim Polska straszne kopniaki. Tylko dlatego jestes, wbrew swoim zbieznam z nim pogladow, jego przeciwnikiem. Popatrz na polskich jankesow, on sa za Kaczynskim, dla nich jak w Polsce bedzie gorzej to dla nich lepiej. Bo $ drozszy, znajomi w Polsce ktorzy sie dorobili jakos nawet wiecej od nich w USA spadna na pysk jak kary z Unii przyjda. Finansowe natruralnie. A burza sie zbiera. Nad Polska.

      > Oddalaja mnie od nick i dzi-kej i koledzy z Jülich. Mozna podsumowac, ze jak kt
      > os ma slaby charakter to sie poddaje antypolskiej niecheci zyjac w Niemczech. J
      > ak ktos charakter ma pozostaje tym kim byl.

      J-K sie Tobie podoba bo jest jak Kaczynski przeciw Niemcom, jest taki jak Ty, Niemcy narod masowych mordercow itd. A on jest taki bo jest looser w Niemczech a wiec Niemcy sa dla niego wrogami. Przyznal juz ze jak bierze socjale w Niemczech to mu sie naleza bo Hitler napadl na Polske i mu mieszkanie w Warszawie zniszczyl. Wiec niech placa.
      To jest ten swiatly charakter? Charakter, ja tak nazywam, Kongresowka, Kresy. Malo robic, niech inni na mnie pracuja.
      No ale zachowal charakter, ten polski, jak tak to sam jestes sobie winny drogi PF jak pisze ze Polacy maja taki wlasnie charakter.
      • de_oakville Re: Emigracja = kara za grzechy 08.08.20, 02:35
        jorl napisał:

        > Analiza de_o jest anglosaska, tak naprawde wroga Europie kontynetalnej, zrownal
        > sie z Anglosasami. I wlasnie taka polityka jest uprawiana w Polsce.

        Kiedy przyszedlem po raz 1-szy na to forum, bylem tak samo przyjaznie nastawiony do Anglikow (czy ogolnie Anglo-Sasow) jak i do Niemcow. To byly moje dwa ulubione kraje. Kazdy czlowiek ma inny charakter i ja sie spelnilem i najlepiej sie czuje w kraju, w ktorym obecnie mieszkam. Pasuje najbardziej do mojego charakteru, choc niewykluczone, ze to zawezone spojrzenie, bo znalazlem sobie "oaze" czy "enlawe", ktora mozna sobie znalezc w kazdym kraju, jesli sie ma szczescie i dobrze poszuka. Do mojej obecnej postawy wobec Niemcow doprowadzily mnie przez lata agresywne anty-amerykanskie wpisy, nierzadko pelne nienawisci, wlasnie glownie imigrantow mieszkajacych w Niemczech (choc rzadko samych Niemcow). Coz wiec sie dziwic, ze reakcja rowna sie akcji. Jak ktos pluje, to nie mozna udawac, ze "deszcz pada".
        "Was du bekommst ist immer das, was du gegeben hast" (Udo Jürgens, "Das ist dein Tag"). Przybywajac do Kanady z Niemiec, pamietalem same tylko dobre rzeczy z pobytu w tym kraju, zle (ktorych bylo bardzo niewiele) traktowalem tylko jako drobne incydenty, niewarte zapamietania. I nie wiem sam, jak i dlaczego, wylazly one z mojej pamieci wlasnie na skutek tego, ze ciagle czytam wrogie wpisy pod adresem krajow o kulturze i tradycji, ktora bardzo cenie i w ktorej obecnie mieszkam. Rowniez pogardliwe pod adresem Polski i Polakow. Zeby sie "wyleczyc" z mojej obecnej postawy, musialbym przestac pisac na forum. Albo inni musieliby przestac byc tak "niemieccy" jak Niemcy byli w latach 1933 - 1945. Bo to, ze sa teraz inni, po prostu zapomina sie czytajac takie wpisy.
        • borrka Re: Emigracja = kara za grzechy 08.08.20, 09:35
          Śmieszni, wręcz groteskowi "wannabe Giermańcy" forumowi nie powinni kształtować Twego stosunku do Niemców.
          To jednak wielki naród i przy odrobinie pracy wychowawczej można w nich obudzić nawet poczucie humoru i prawie wyeliminować pruską megalomanię.
          To jest pół mojej Rodziny i wiem, co mówię, więc nie zniechęcaj się pod wpływem wypowiedzi paru dupków - prawdziwi Niemcy nie zasługują na to.
          • jorl Re: Emigracja = kara za grzechy 09.08.20, 18:57
            borrka napisał:


            > To jednak wielki naród i przy odrobinie pracy wychowawczej można w nich obudzić
            > nawet poczucie humoru i prawie wyeliminować pruską megalomanię.

            A wiec Ty z Kongresowki masz zadanie zyciowe wychowac Niemcow. Poczuwasz sie do tego, tak jak np. PF ktory uwaza ze co prawda Niemcy sa narodem masowych mordercow ale jak beda grzecznie placic to Polacy, z najlepiej z Kresow, OK Kongresowka tez idzie, moga Niemcow na wlasciwa droge wprowadzic.
            A wiec za ta Twoja megalomane drogi borrka wlasnie Polska stracile 100tys Euro subwencji unijnych. To tak wychowawczo, oczywiscie mozecie sie obrazic i z Unii sie wyniesc.

            Ty, borrka jestes w tym zakresie dokladnie taki sam jak J. Kaczynski. A Twoje Dawaj Rafal to tylko dlatego ze jestes z innej watahy jak J.K. do zlobu, ale cele w tym zakresie, czyli placic i ja was wychowam macie dokladnie takie same.
            A to nie jest droga do jednosci europejskiej, naprawde. I takie podejscie jak zaprezentowales musi byc wam z lbow powybijane a dopiero wtedy mozna mowic o Unii z wami. I to niewazne czy bedzie J.K. czy dawaj Rafal, tu jestesci podobni. Niedorosliscie.
    • 1.melord Re: Emigracja = kara za grzechy 08.08.20, 13:06
      pomine b. krola Hiszpanii,jesli to prawda jest to ucieczka/dezercja? przed odpowiedzialnoscia karna

      To nie byla kara to bylo wyzwanie do ktorego generalnie nie mielismy przygotowania(jezyk)
      Nie zdawalismy sobie sprawy(ci z USA,Kanady,AU,NZ),ze to bilet w jedna strone na dobre czy zle.
      Zdecydowanie lepiej/bezpieczniej mieli emigranci do obecnej EU...nie wyjdzie,w pociag/autobus/samolot i jutro jestem u mamusi pod pierzyna.

      Emigrowalismy w duzej czesci pod wpywem emocji-znajdziemy prace ,kupimy dom,dzieci do dobrej szkoly,dolar ,funt,marka....nie bezwartosciowa na "zachodzie" zlotowka.
      (american dream,zyc jak w Kanadzie,AU 12 miesiecy w roku lato i take it easy mate,NZ gejzery i lodowce-kraj bogaty ,zarazem najwiekszego spokoju psychicznego-jesli ktos go potrzebowal
      Pieniadze w duzej mierze w/g legend krazacych po Polsce mialy rosnac na drzewach,te o wiekszych nominalach(ciezsze?) spadaly na ziemie wiec nalezalo wlozyc wiecej wysilku i schylic sie(nagiac kark).
      Nikt nie wiedzial,ze za szkole trzeba slono placic,ubezpieczyc sie od wszystkiego,wynajac mieszkanie,oplaty a zarobki nedzne.(przeliczajac na zlotowki wrecz potezne-niektorzy ta nedza szpanowali rodzinom i znajomym w kraju)).
      Singiel mial latwiej,rodzine czekaly wieksze wyzwania

      Praktycznie nie bylo wyjscia(dla tych za wielka woda),trzeba bylo zakasac rekawy,tyrac z nadzieja,ze przyda lepsze dni.
      Dla jednych przyszly dla drugich nie....jak to w zyciu.
      • aksiegowy3 Re: Emigracja = kara za grzechy 08.08.20, 23:55
        Az tak zle to nie bylo :-)

        a ze jak to w zyciu jedni cos osiagna a drudzy mniej to normalne. tylko ze nawet ci co mniej to maja lepiej i sa szczesliwi.
        prosty przyklad mojej housekeeper.
        Ona sprzata domki, on demolke
        kupili sobie wolno stojacy domek (3 sypialnie) w cichym miejscu na 1/4 acra - czyli ok 1000m2. Dwoch synow na studia wyslali. zmnienaja samochody co 3-4 lata (ona przychodzi do mnie od 14 lat wiec widze). Na wczasy jezda co roku. dwa psy maja. sa szczesliwi. czegoz przecietny czlowiek moze wiecej chciec.
        nie wszyscy przeciez zostana dyrektorami lub lekarzami
    • jorl Re: Emigracja = kara za grzechy 09.08.20, 19:26
      1.melord napisał(a):

      > jorl napisal:
      >
      > >Jak ja chce byc inzynierem projektujacym elektronike ktora nastepnie jest
      > produkowana to gdzie mam w Polsce >roboty szukac?
      >
      > na przyklad WB Elektronics-drony ,elektronika wojskowa i cywilna, PIT-Radwar-ra
      > dary roznej masci,inne...


      O, co wiedze, w Polsce przemysl juz prawie jak w Niemczech! Wg Ciebie ale drogi melo.
      Wojskowa? Glownie i tak Polska kupuje bron a wiec elektronike z tym, fakt, cos sie z komuny uchowalo ale przeciez napisalem:

      jorl napisał:


      > Ale napewno sa jacys co faktycznie elektronike projektuja, ale jaki % z absolwe
      > ntow? 10%? 20% to max uwazam?

      Cywilna? jak pisalem, powili sie buduja i nowe przedsiebiorstwa w Polsce, to bedzie trwalo ale idzie. A bedzie trwalo bo mnostwo w 1989r wyrzucono przez okno. Nawet te wojskowe jak Radwar i PIT sa posrednio dowodem ze mozna bylo jakasc czesc co najmniej przemyslu z projektowaniem zachowac w Polsce po komunie.
      No ale ten pociag juz dawno dojechal, trzeba od podstaw ale i tak tez idzie, tylko ze powoli.

      Nie dotarlo drogi melo? Wiem, wiem..


      >W Niemczech po elektronice to przeciez projektowa
      > nie jest ta praca ktora sie szuka jak sie skonczy studia
      . Tylko loosery tego ni
      > e robia, sa i tacy, mialem takich z CV tez.


      Moze to nieprawda?
      Ja wiem, ze Ty jestes inzynierem, nie elektroniki ale gdzies mechaniki. I jak wyemigrowales tez nie projektowales maszyn. Sprzedawales takowe. Jasne, lepiej jak inni emigranci z Polski, inzynierowie, ktorzy w okolicach swojego zawodu nigdy na Zachodzie nie dotarli ale ja mowie z budowie maszyn, urzadzen.
      Ty akurat moglbys i w Polsce podobnie pracowac drogi melo. maszyny sprzedawac, moze naprawiac jak co, moj mlody inzynier z Polski wlasnie cos podobnego ja Ty robi. Ale tym nie buduje sie przemyslu w Polsce, tym sie sie obsluguje podzial pracy. Na tych, te kraje, co projektuja i buduja maszyny i urzadzenia i ci co je sprzedaja, obsluguja, naprawiaja. Wyzej napisalem:

      jorl napisał:


      > Z rodziny tez mam przyklad, chlopak, chcial byc lekarzem ale za slabe stopnie,
      > zostal inzynierem mechanikiem. No i znowu, juz kilka prac za soba, zadne konstr
      > uowanie, obsluga, zakupy roznych maszyn.


      Cos jak Ty robiles, prawda drogi melo? Fakt wiecej zarabiales jak on ale praca wlasnie podobna. Jego i Twoja.







      > tylko chyba juz nie te oczy jorl?....swiat nie stoi w miejscu

      Popatrz jakis chytrusek! Przeciez nawet jak pisalem "gdzie mialbym szkac pracy w Polsce jako projektant elektroniki" to oczywiste jest ze nie chodzi tu o mnie osobiscie a o inzyniera, teraz po studiach w Polsce. Ja swoje w zyciu zrobilem, z siebie jestem zadowolony, inni tez byli ze mnie zadowoleni, pracowalem sporo dluzej, kilka lat, jak czas do emerytury. Starczy. Ale pamietam jak przed paru laty pisalem ze pracuje dalej bedac na pelnej emeryturze probowales mi wytlumaczyc jaki to baran jestem ze to robie. Bo Twoja chytrosci byly ale tylko niby, ze wczesniej odszedles a tak naprawde nie chcieli juz Ciebie. Wiec nie chytrz sie tak drogi melo, bo ja kopniaki rozdawac potrafie. I do tego mam duzo lepsze karty do tego.

      Ja wiem ze jestes proanglosaski a wiec antyniemiecki i to wlasnie Ciebie tez i napedza do klotni ze mnia, ale ja mieszkam w Europie, ja chce zeby Europa byla porzadna i fajna do mieszkania, Ty, jak i inni jankesi forumowi, wolicie tak naprawde zgliszcza w Europie. Juz raz je zafundowaliscie, wystarczy.
      • aksiegowy3 Re: Emigracja = kara za grzechy 09.08.20, 22:06
        mysle ze troche przesadzasz ze Anglo wola zgliszcza niz rozwinieta europe.
        tak naprawde to europa potrzebuje bodzca bo od wielu lat spoczela na laurach. a Azja sie rozpedza.
        i tak naprawde dla anglo - to i europa i rosja jest im blizsza niz chiny
      • boomerang Re: Emigracja = kara za grzechy 09.08.20, 23:33
        Johrl: Ty, jak i inni jankesi forumowi, wolicie tak naprawde zgliszcza w Europie. Juz raz je zafundowaliscie, wystarczy.

        Anglosasi zafundowali Europie (Polsce) zgliszcza, a wykonawcami byli Niemcy, bo nie mieli innego wyjścia. Czy dobrze zrozumiałem twoją złotą myśl?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka