Dodaj do ulubionych

Pavement! (znowu...)

28.10.02, 21:51
To już mój trzeci wątek o Pavement. Poprzednie dwa nie doczekały się odzewu.

Czy naprawdę zespół ten nie ma wielbicieli wśród Was? Ale znacie go, prawda?
W końcu - "królowie alternatywy"..

Polecam rozpocząć znajomość z muzyką tego ponadprzeciętnego ansamblu od
pierwszej pełnowymiarowej płyty 'slanted & enchanted' - proste, surowe
piosenki w hałaśliwych, kąśliwych aranżacjach, pachnące piwnicą. Największa
perła stylu lo-fi - trochę Beatlesów, trochę Sonic Youth, punkowe ostrze, luz
i wielka inteligencja.

Potem też wcale nie było gorzej, choć już inaczej.
Aha, warto posłuchać sobie pavementu sprzed debiutu - jest taka składanka
starych singli i epek 'westing (by musket & sextant)' ale to już nie dla
każdego. Taką dawkę hałasu i brudu strawi tylko człek osłuchany w muzyce
noise i punksmile
choć możę plotę bzdury, bo każdy z tych kawałków dysponuje przecież
rewelacyjną melodią (to norma u pavement)

2. płyta 'crooked rain...' to kolejna perła - odczyszczone brzmienie, melodie
jeszcze bardziej boskie, kopalnia alternatywnych przebojów - większość
gitarowych zespołów mogłaby im buty czyścić..

wowee zowee, brighten the corners i terror twilight - kolejne kamienie
milowe - nadzwyczajne dzieła, swiadczące o ogromnym talencie i inteligencji
malkmusa i reszty, każda lepsza niż poprzednia, coraz bardziej pokręcona,
wyrafinowana.. I na tym koniec. Jest jeszcze solowa plyta lidera Stephena
Malkmusa, tyż dobra, polecam.

Z tym Pavementem to jest tak, ze gdy po raz pierwszy włączy się którąś z tych
dojrzałych, późnych płyt to właściwie trudno dopatrzeć się czegoś naprawdę
oryginalnego. Ale z każdym kolejnym przesłuchaniem to wkręca coraz bardziej,
odsłaniają się niedostrzeżone wcześniej plany i perspektywy, a w swobodnie
rozwijających się kompozycjach dostrzegamy coraz jaskrawiej - błysk geniuszu.


ludzie kochani - słuchajcie Pavementu..!


b-u
Obserwuj wątek
    • ilhan Re: Pavement! (znowu...) 28.10.02, 22:01
      Nie powiem, że znam ten zespół, bo tak nie jest. Ale coś tam słyszałem...
      A dzięki twojej rekomendacji spróbuję posłuchać więcej...
      Co do tego, że Pavement nie ma w Polsce wielbicieli... Mam ten sam problem z
      moimi ulubionymi Stone Roses (jeśli nie znasz pierwszej płyty pt. 'Stone Roses'
      to prawdopodobnie jest to najlepszy album z tych, których jeszcze nie
      słyszałeśwink)...
      • balanescu ostatnia reanimacja - obiecuję 01.11.02, 09:36
        musiałemwink))

        słucham płyty "trerror twilight' i rozpływam się w zachwycie.
        Toż to jakby 'progresywny rock alternatywny' (a fe, żeby tak mówić..)

        Nie ma oczywiście zupełnie nic wspólnego z Yes itp. - chodzi mi o to, że
        pomysłami i smaczkami z jednej kilkuminutowej piosenki z tej płyty możnaby
        obdzielić piosenki co najmniej cztery, hehe, jeśli nie więcej.
        Cały czas coś się dzieje, coś fascynującego - a wszystko uzyskane tak prostymi
        środkami.
        No i teksty. Malkmus to jeden z, wiecie, rockowych 'poetów' - jego teksty nie
        przypominają wynurzeń troglodyty, co jest normą np. w polskim światku muzycznym
        (O.N.A) - Młodzian to błyskotliwy szalenie, zdolny.

        Dość. Już kończę z Pavementem na tym forum.
        Misja nie powiodła się. Trudno.

        Polecam jeszcze po raz ostatni - posłuchajcie, warto do tego dotrzeć.

        pozdrawiam
        • Gość: david Re: ostatnia reanimacja - obiecuje˛ IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.11.02, 22:29
          Kazdy dotyk ma echo.
          To ladne zdanie. Czytam co piszesz o Pavement i widze, ze jestes zdesperowany i
          szczerze podekscytowany. Rzadko sie to zdarza. Szczegolnie na lamach tego typu
          forow. By ktos z taka pasja i przyjemnoscia pisal o muzyce, ktora lubi. Ta
          przyjemnosc udziela mi sie teraz kiedy pisze bo slucham sobie "Terror Twilight",
          kawalka w ktorym chlopaki wyglupiaja sie w takich zoltych, przeciwdeszczowych
          kurtkach. Nierowna to plyta i nieczesto z nia obcuje. Przeszkadzaja mi miejscowe
          kabaretowe i nonszalanckie zapedy Malkmusa, zbyt wielka ilosc pomyslow
          muzycznych na minute, no i czasami te bamberskie solowki. Z drugiej strony jest
          kilka kawalkow takich nostalgicznych i przywolujacych mi przyjemne obrazy, nawet
          nie tyle calych utworow, co poszczegolnych miejsc. Pavement jest dla mnie
          niepotrzebnie tak polamany i uderza bez opamietania w kilkanascie roznych
          stylistyk w jednym tylko utworze. Najbardziej lubie te piosenki do ktorych sa
          klipy, wiesz m.in. "Lady shane", "Carrot rope" i "Major Leagues" . Pozdrawiam i
          mam nadzieje ze reanimacja chociaz na chwile wrocila oddec
          • Gość: balanescu Re: ostatnia reanimacja - obiecuje˛ IP: *.media4.pl 02.11.02, 11:57
            przywróciłeś mi davidzie wiarę w ludzi wink
            • Gość: david Re: ostatnia reanimacja - obiecuje˛ IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 02.11.02, 12:28
              Gos´c´ portalu: balanescu napisa?(a):

              > przywróci?es´ mi davidzie wiare˛ w ludzi wink

              teraz ty balanescu przywroc mi wiare w ludzi, i powiedz gdzie moge znalezc osoby
              chcace grac muzyke, o jakiej mowilismy m.in. w watku o Jimie O?rourke. Gram na
              perkusji, mieszkam w Poznaniu i poszukuje juz od lat osob lubujacych sie w
              dzwiekach minimalno-noisowych. Nie moga byc wirtuozami, ja tez nie jestem,
              najwazniejsze sa checi i odrobina predyspozycji na wlasnym instrumencie. Boze
              dlaczego w Polsce tak trudno o pasjonatow zafrapowanych interesujacymi
              dzwiekami? Dobrze skonfigurowany band a potem juz tylko z gorki. I przyjemnosci
              wspolnego obcowania z tworzonym kosmosem. <<<<<<<<<
              • balanescu Re: ostatnia reanimacja - obiecuje˛ 02.11.02, 13:19
                A był może niedawno u was w Poznaniu koncert kapeli Lune ze Szwajcarii? Na
                plakatach napisane było, że grają..khe, khe... 'emo-noise', ale nieważne, jak
                zwał tak zwał - koncert ten był dla mnie wstrząsem!! Nigdy nie słyszałem czegoś
                podobnego - i nie potrafię nawet jeszcze o tym mówić. W każdym razie - tak
                właśnie chciałbym grać. Kolega nagrał pół ich koncertu na mini-disc, więc może
                powstanie bootleg wink, tylko to co jest na plytce niestety nie oddaje atmosfery
                owego nadzwyczajnego wydarzenia.
                gadalismy potem z tymi natchnionymi wizjoneramismile - strasznie mili weseli
                ludzi, ponoć ich granie to 100%owa improwizacja, w ogóle nie parają się
                komponowaniem.


                Tak, tylko to nie tak prosto.. Zespół, który formujemy chyba przybierze oblicze
                bardziej punkowe sad ze zrozumiałych względów wink
                No ale pamiętajmy o The Ex wink)))

                Myślę że moim przeznaczeniem jest minimal właśnie!! hehe!! I do tego bedę dążył.


                pozdrawiam ze stolicy polskiego minimalu (serio mówięwink wrocławia

                b-u
    • Gość: shadow Re: Pavement! (znowu...) IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 10:13
      ja slucham uwielbiam i pozdrawiam wszystkich zakochanych w talencie Stephen
      Malkmus'a
      osobiscie posiadam "terror twilight" i "brighten the corners"

      pozdro. dla balanescu - to kolejna zbieznosc w naszysz gustach muzycznych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka