linka234 05.01.06, 10:32 Znacie utwory, podczas słuchania których jesteście bliscy orgazmu?? W moim prywatnym rankingu na prowadzenie wysunął się ostatnio "Move on now" Hard-FI!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
falcon87 Re: Muzyka+orgazm! 05.01.06, 14:52 Solówka w "Since I've Been Loving You" Led Zeppelin! A na drugim miejscu? Może "Villanova Junction" albo "Little Wing" Hendrixa. A myślałem że tylko na mnie muzyka tak działa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktos tam Claude Challe - Orgasmus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 20:10 ale sam tytul sygeruje reakcje, ktora zreszta trudno powstrzymac) Odpowiedz Link Zgłoś
theagata Re: Muzyka+orgazm! 05.01.06, 21:44 Sugestia zaowocowała L` VIA L`VIAQUEZ - The Mars Volta for ever !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! have fun Odpowiedz Link Zgłoś
kolega.maynard Re: Muzyka+orgazm! 05.01.06, 23:29 theagata napisała: > Sugestia zaowocowała > > L` VIA L`VIAQUEZ - The Mars Volta > for ever !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > > have fun popieram do tego koncowa czesc November Rain - Guns'n'Roses u mnie jest sporo takich utworow, ciezko jest je teraz wszystkie skojarzyc Odpowiedz Link Zgłoś
jan_telecki Re: Muzyka+orgazm! 06.01.06, 10:37 'widzilam orla cien' jak to slysze to mi staje Odpowiedz Link Zgłoś
linka234 Re: Muzyka+orgazm! 06.01.06, 11:06 nie żartuj sobie, my tu poważnie o orgaźmie, a ty wyjeżdzasz z orłami!! acha, duży z ciebie chłopczyk, a nie wiesz, że od "stawania" do orgazmu jeszcze długa droga??!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna a Muzyka+orgazm? IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.06, 11:13 em, mam wrazenie, ze to z tym ma niewiele wspolnego Oo do orgazmu pan/pani/ew.inne substytuty fizycznie potrzebne i inaczej sie tego nie osiagnie... pliz forgiw, ale nie lubie, jak z muzyki robi sie absolutium. Odpowiedz Link Zgłoś
linka234 Re: Muzyka+orgazm? 06.01.06, 11:21 ok, I forgiw nie chodzi o absolutorim, ale o pewien rodzaj stymulacji zmysłowej!!!! może jeszcze nie trafiłaś na taki utwór, który rozpaliłby Twoje zmysły!!! nie wykluczaj tego!! Odpowiedz Link Zgłoś
theagata Nie wykluczaj tego! 06.01.06, 11:33 Zgadzam się z linka234 w całej rozciągłości. Gdy trafi cię taki utwór to poczujesz bez wątpienia że to jest właśnie to. Ostatnio udało mi się nawet ustalić dokładną datę kiedy po raz pierwszy mnie trafiło, niedługo będzie pierwsza rocznica have fun Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna a Re: Nie wykluczaj tego! IP: *.adsl.inetia.pl 06.01.06, 12:05 rozumiem, ze cos moze tak zachwycic, ale czy od razu podczepiac to pod orgazm? mysle, ze znalazly by sie inne okresliniki na tego rodzaju oczarowanie. ee, no bo mnie np zaden utwor nie stymuluje zmyslowo Oo choc mam pare, ktore moglabym podciagnac do stanu blizej nieokreslonej przyjemnosci - nigdy, nigdy nie nazwanej orgazmem, bo to z lekka naiwna hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
linka234 Re: Nie wykluczaj tego! 06.01.06, 12:10 zwał jak zwał!! u mnie to orgazm, u Ciebie może być przyjemność! mamy wolność wypowiedzi, gdyż żyjemy w demokratycznym państwie! jak mówię, że doświadczam orgazmu, to właśnie tak jest!!! mam bardzo wyrażliwe zmysły!!!i łatwo mnie do ekstazy doprowadzić! Odpowiedz Link Zgłoś
theagata Do: panna a 06.01.06, 12:42 Orgazm to orgazm. Doświadczysz -> poczujesz -> zrozumiesz. Bywa, że niektórzy nigdy tego stanu nie osiągają. have fun Odpowiedz Link Zgłoś
linka234 Re: Nie wykluczaj tego! 06.01.06, 12:08 podaj tę datę, żebym mogła złożyć Ci serdeczne życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
totalna_apokalipsa Re: Muzyka+orgazm! 06.01.06, 14:30 parę machów i niesmiertelna PJ Harvey A place called home Nie ma piosenki o takiej przestrzeni w polskiej muzie, w zachodniej też trudno taką znależć. Odpowiedz Link Zgłoś