kubajek 08.11.02, 13:50 J.S.Bach - Bouree - Jethro Tull (album Aqualung). Przyznaję że podoba mi się to. Co tam, najwyżej draco mnie wypisze z forum. )) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mulka Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 08.11.02, 14:32 kubajek napisał: > J.S.Bach - Bouree - Jethro Tull (album Aqualung). > Przyznaję że podoba mi się to. Lubie to Uwazam, ze to stareńkie nagranie jest bardzo dobre. A Ian Anderson (tak sie nazywa , prawda ?) to kawal porzadnego muzyka A zatem : adaptacje takie jaka zrobili chlopcy z Jethro Tull TAK ! Adaptacje takie , jaka nasi chlopcy zrobili ostatnio w naszej stolicy (''Mesjasz'' Haendla) NIEEE !!!!! mulka Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 08.11.02, 15:06 Oooo, cieszę się, że ktoś poruszył sprawę tego pawia! (Mesjasza wyskowyczonego) To była groza! Podobny horrorek dawkują w "Klasyce" - znane utwory zadawane są na jakąś pseudohiszpańską nutę. Jeśli kogoś ta uczta minęłą, wygląda to tak: w tle utwór, w normalnym wykonaniu (orkiestra symfoniczna) ; bliżej - robione na najprostszym keyboardzie rytmiczne szumki (szu szu, szuszuszu) ; jeszcze bliżej 3 chwyty na gitarę i głoOoos wykrzykujący jakżeż hiszpańskie wyrazy np BuonaAas DiaaAAas! TooortilaAas Pooor Favooor! Ole! Ole! Utworki potworki. A jeszcze śmieszniej było, gdy jakiś grajek-samouk wypiskał na fujareczce Mazurki Chopina. Powrót do źródeł, psiakrew! Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 08.11.02, 16:49 brunosch napisał: > Oooo, cieszę się, że ktoś poruszył sprawę tego pawia! (Mesjasza wyskowyczonego) > > To była groza! Boze, dziekuje Ci, ze mnie natchnales i zabroniles isc na tego Haendla, bo bym w mig osiwiala - wystarczyly mi zaslyszane fragmenty... > > Utworki potworki. Prawdziwy Hiszpan przy takich potworkach, jakie opisujesz, albo by sie zawstydzil, albo urzadzil corride z tworcami takich nagran w roli bykow o mooocno przytepionych rogach. A jeszcze śmieszniej było, gdy jakiś grajek-samouk wypiskał > na fujareczce Mazurki Chopina. Powrót do źródeł, psiakrew! No i bylaby to tak modna nowa muzyka folkowa. Jeszcze pewnie tego doczekamy.... A wracajac ad meritum - utowry muzyki klasycznej, jesli wykonane dobrze, rzetelnie i w sensownej aranzacji - czemu nie? Tylko niech to bedzie zrobione dobrze i przez porzadnych instrumentalistow. Tak wiec kubajka wcale nie wywale z forum, bez przesady, co to ja, tyran jaki, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 12.11.02, 11:19 A Boże broń kubajkowi (i wszystkim innym) robić krzywdę! Najprawdziwsza racja że niektóre aranżacje są wspaniałe, piękne i ważne. Zresztą mój flirt z muzyką zaczął się w głębokim dzieciństwie od zasłuchania się w nagrania duetu "Marek i Wacek" - potem przyszła ciekawość, jak te utwory brzmią w oryginale, a trochę później - co kompozytor napisał jeszcze. A wszystko to przez płytę dwóch miłych, młodych pianistów. Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 i jazzmenów tez! 13.11.02, 04:18 Ostatnio w radio slyszalem stare nagrania Swinging Singers (??), moze pamietacie ich aranzacje jazzujaca Bacha, Chopina, itd. Bardzo to oni kulturalnie spiewali. Innym zreszta tez flirty z klasyka dobrze szly, Modern Jazz Quartet, Dave Brubeck... Odpowiedz Link Zgłoś
mulka Re: i jazzmenów tez! 13.11.02, 07:38 kanarek2 napisała: > > Innym zreszta tez flirty z klasyka dobrze szly, Modern Jazz Quartet, > Dave Brubeck... > Keith Jarret, bracia Marsalisowie.... Odpowiedz Link Zgłoś
draconessa Re: i jazzmenów tez! 13.11.02, 09:30 NIe zapominajac o Garbarku z Hilliard Ensemble - troszke przeslodzone, ale w pewnym stanie ducha jak najbardziej do sluchania. A ja teraz mam przed soba plytke, ktora kiedys dolaczono do "Rzepy" - klasyka na jazzowo, w wykonaniu The Classic Jazz Quartet - calkiem zgrabne aranzacje, bez fajerwerkow ale da sie posluchac. Odpowiedz Link Zgłoś
otto_1 Re: i jazzmenów tez! 14.11.02, 14:56 Lubię jazz, ale przyznam szczerze, że jazzowe flirty z klasyką zwykle mnie nie przekonują. Jakieś to wszystko staje się bez charakteru, rytm, harmonia - wszystko tak samo. M. in. ta płyta z Rzepy, o której piszesz. Utwory tak różne, jak finał IX, Bolero, Dla Elizy stają się tak podobne. To samo z Chopinem w wyk. np. Jagodzińskiego - utwory stają sie po prostu tematami do improwizacji. Natomist niekłamanym zachwytem darzę Chopinowskie dokonania Leszka MOżdżera, który nie dał sie wpuścić w schemat - intro - temat - impro - coda. Zrobił coś zupełnie oryginalnego, niekiedy powywracał Chopina na lewą stronę, ale duch jego muzyki nadal jest silnie obecny, może dlatego, że gra Możdżera jest w grunice rzeczy mało jazzowa, a w każdym razie daleka od jazzowej sztampy. Odpowiedz Link Zgłoś
kanarek2 Re: i jazzmenów tez! 21.11.02, 05:01 Marsalis - tak! tyle, ze on flirtowal powazniej troche. Wynton Marsalis nagral plyte z barokowymi koncertami na trabke. Otoz mnie ona bardzo przypadla do gustu, bo on gra to gra tak, jakby granie sprawialo mu duza przyjemnosc. (Czego nie da sie powiedziec o wiekszosci bodaj muzykow, owszem, pieczolowitych, namaszczonych, itd., ale bez tej iskierki wlasnie. To troche jak z wiekszoscia utworow, ktore sa po powazne wielce, zas wesolych kawalkow brak; swietna obserwacja Drakonessy!). I to mi rekompensuje 'nieklasycznosc' stylu Marsalisa. Odpowiedz Link Zgłoś
aric Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 12.11.02, 16:19 To jest rzeczywiście piekny utwór. A może znacie jeszcze jakies utwory muzyki klasycznej wykorzystane, przez muzyków rockowych. Bo ja nie bardzo. Pamietam tylko że The Doors na płycie LA Woman wykorzystało utwór Chopina, ale pojecia nie mam jaki. Odpowiedz Link Zgłoś
brunosch Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 13.11.02, 11:57 Z głębokiej młodości (!) pamiętam jakiś zespolik zadający na syntezatory i perkusję V Beethovena, potem coś kombinowali z Jeziorem łabędzim Czajkowskiego, ale jak się ów zespół wabił - nie pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
pq Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 09.12.02, 02:51 Z pewnym wstydem przyznam, że zaczynałem od Mozarta na syntezatorach. Ale też już nie pomnę, jak się to nazywało. Odpowiedz Link Zgłoś
jotesz Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 03.12.03, 11:37 to był zespół holenderski, w latach 60tych bardzo popularny, i nazywał się Exeption. Głównie obrobił Piątą Beethovena ale innym kompozytorom też się oberwało! W kraju tulipanów nagrywał też zespół Focus - oni też "klasycyzowali" ale nie gwałcili nieżyjących, tylko grali swoje kompozycje... Flecista This van Leer i gitarzysta Jan Akermann byli trzonem tej formacji - polecam! jotesz Odpowiedz Link Zgłoś
piautre1 Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 30.01.03, 12:52 Ale fajny temat Mes felicitations Jethro Tull. TAK! Jego "wieloryb" (to taki żart: piszczałka Iana Andersona przypominac może "śpiew" wieloryba, a bouree brzmi podobnie do baleine- wieloryb) to mój ulubiony utwór instrumentalny. Inne ulubione : John Lewis (to ten z MJQ) - a bridge game - bach na jazzowo, takoz jak Jacques Loussier. NOVI sing Chopin. Swingle Singers - Jazz Sebastian Bach. Obrazki z wystawy obrabiane były wielokrotnie m.in TOMITA I Emerson Lake & Palmer. Tak samo lot trzmiela . UWAGA: najlepsze dla mnie wykonania to Dave Brubeck i POZNAKOWSKI. Chopina - Jagodziński- tak!, Możdżer - very TAK! Nahorny -nie za zbytnio, u niego szopen gdzieś odleciał. Eric Satie ostatnio b. modny dał sygnał radiu jazz, a na płycie "paris paris.." umieścił 2 gnossiennes malcolm McLarren Bachem podpierało się wieeeeeelu wykonawców (m.in. Rick Wakeman) Motywy choipnowskie tez b. Czeste. Najpopularniejsze cytaty to; Polonez As-dur, sonata b-moll (marsz załobny zaspiewany m,in przez m.Zembatego), walc cis-moll op 64, preludia; e-moll, deszczowe (15/24), c-moll, Pewno jeszcze duzo innych ale to na poczekaniu. Słyszałem (w naszym "ulubionym" przez większosc Radio Klasyka) koncert G-dur Ravela w wyk Herbie Hancocka!! No i przede wszystkim Jarrett , choc jego samego czasem trudno zaszufladkowac- wykonawstwo i kompozycje częstokroc stoją na cienkiej linii rozgraniczającej klasyke i jazz. Pozdrowionka dla wszystkich pi Odpowiedz Link Zgłoś
piautre1 Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 30.01.03, 12:58 ps" aqualung" mi nie pasuje. chyba" living in the past" Odpowiedz Link Zgłoś
kopperek Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 31.01.03, 18:18 piautre1 napisał: > ps" aqualung" mi nie pasuje. chyba" living in the past" "Aqualung" zdecydowanie. Kopperek Odpowiedz Link Zgłoś
piautre1 Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 04.02.03, 15:50 koperku, wszedłem sobie do dyskografii dżetrotala męczyło mnie to,ze sound bouree przypomina album living in the past a mniej akwalung przekopiowałem co trza: The Jethro Tull Discography Aqualung Aqualung Cross-Eyed Mary Cheap Day Return Mother Goose Wond'ring Aloud Up To Me My God Hymn 43 Slipstream Locomotive Breath Wind-Up Living In The Past A Song For Jeffrey Love Story Christmas Song Living In The Past Driving Song Bourée Sweet Dream Singing All Day Teacher Witch's Promise Inside Alive And Well And Living In Just Trying To Be By Kind Permission Of Dharma For One Wond'ring Again Hymn 43 Locomotive Breath Life Is A Long Song Up The 'Pool Dr. Bogenbroom For Later Nursie The Emporium | Jethro Tull Page | Tull Discography This page first went on-line June 11th, 1998 usta-usta, albercik! Odpowiedz Link Zgłoś
kopperek Re: Klasyka w wyk. rockmenów. 06.02.03, 20:53 Piotrze Miałeś rację! Utwór ten pojawił się na okolicznościowym wydaniu albumu "Aqualung" w 1996 roku (czyli w 25-lecie nagrania), ale pierwotnie faktycznie umieszczono go na "Living in the Past". kłaniam się, Kopperek_również_prawdę_kochający Odpowiedz Link Zgłoś
ugugunana Najprawdziwsza prawda... 09.02.03, 13:47 Dzieńdoberek! Niestety nawet kochający prawdę, częstokroć się z nią rozmijają... *-) Śpieszę Was oswiecić - otóż pierwsze wykonanie Bouree ukazało się na drugim katalogowym albumie JT pt.: "Stand Up" (A.D.1969)... A "LITP" to nic innego jak rodzaj "the best of..." (tfu! nie lubię, nie lubię), podsumowującego pierwszy okres twórczości Andersona i spółki... Na okolicznościowym Aqualungu (25-th anniversary special edition) zaś figuruje "Bouree" w istocie jako tzw. bonus track (tfu! nie lubię, nie lubię) nagrany podczas jednego z koncertów dla BBC... PZDR. dla melomanów, śle niestrudzony bojownik o prawdy właściwe...*-) Odpowiedz Link Zgłoś
jotesz Re: Najprawdziwsza prawda... 12.08.04, 09:07 Vivaldi: The Meeting – Lorenzo Arruga, Dave Lombardo & Friends - to ci dopiero zestawienie: LA-dyrygent, DL-były perkusista Slayera oraz przyjaciele - wyszedł bardzo ciekawy miting... Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: Najprawdziwsza prawda... 13.10.04, 13:40 YO-YO Ma nagral kilka plyt z muzyka klasyczna, ostatnio wydal "The Dvorzak Album", czy wspanialy pianista francuski Jacques Loussier(Bach, Mozart, Ravel), Bobby McFerrin z C.Corea "The Mozart Sessions". Odpowiedz Link Zgłoś
otto_1 Re: Najprawdziwsza prawda... 15.10.04, 11:21 >YO-YO Ma nagral kilka plyt z muzyka klasyczna, - a to ci nowina! Odpowiedz Link Zgłoś
jazzfoxy Re: Najprawdziwsza prawda... 15.10.04, 13:45 otto_1 napisał: > >YO-YO Ma nagral kilka plyt z muzyka klasyczna, > > - a to ci nowina! Widze, ze dalam plame, coz jestem zupelnym laikiem, jesli chodzi o klasyke Odpowiedz Link Zgłoś