zobaczylem dzis ich plakat reklamujacy trase koncertowa "10 lat po..." i tam
mnie zastanowilo - czy Hey z czasem stanie sie zespolem na miare Maanamu,
Lady Pank, Perfectu, Bajmu etc., ktory mozna puszczac na okraglo w lokalnych
stacjach radiowych, bo sie wielu ludziom z mlodoscia kojarzy, kiedy to trawa
byla zielensza a dziewczyny piekniejsze, czy jest takim
muzycznym "doswiadczeniem pokoleniowym" tych co dojrzewali w latach 90-tych,
czy bede slyszal za 10 lat Heya na kazdym kroku jak dzis muzyke lat 80-tych?
co sadzicie? czy Kaliber 44 bedzie tez czyms tak sentyment budzacym jak KSU?
jakie jeszcze kapele? a za 20 lat - Ich Troje na okraglo