homohedonistus
17.12.02, 17:13
Wczoraj w centrum Warszawy, tuż przy stacji maetra, stał sobie i grał Pan
Witek. Śpiewał "pokemony, pokemony, z każdej strony" czy coś w tym stylu. Czy
ktoś pamięta tego gościa, którego można było zobaczyć w programie Lalamido,
albo na koncertach? Z tego co wiem to udało mu się nawet wydać swój materiał
na kasecie. Niestety w dawkach powyżej 10 minut Pan Witek jest strawialny
tylko dla radykalnych fanów...