Miałem wczoraj ogromną przyjemność oglądać - chyba wrocławską - załogę Dust
Blow... Gdybym miał czapkę na głowie to bym ją zdjął...

Cieszę się, że są
jeszcze na tym ziemskim łez padole takie formacje... Covery Pixiesów,
Ramonesów, miażdżące Come Together i autorskie kawałki (też chyba były
takowe)...

Gdyby ktoś miał kiedyś możliwość i byłby zainteresowany dobrą
rockandrollową jazdą to szczerze polecam! A może ktoś zna? Słyszał/a?