Dodaj do ulubionych

Stefan Witas

18.08.06, 19:59

Wiadomości

Zmarł Stefan Witas
(IAR, Daga/18 sierpnia 2006 18:05)


W wieku 98 lat zmarł w Warszawie Stefan Witas - aktor rewiowy, operetkowy i
piosenkarz, jeden z gwiazdorów dwudziestolecia międzywojennego.

Stefan Witas urodził się w Warszawie 21 czerwca 1908 roku. Stefan Witas
rozpoczął studia śpiewacze w warszawskiej szkole śpiewu tenora La Scali
Umberto Macneza. W 1928 roku, jako jeden z polskich pieśniarzy, stanął przed
mikrofonem Polskiego Radia. W 1932 roku został laureatem Konkursu Młodego
Śpiewaka, który odbył się w Warszawie pod patronatem Jana Kiepury. Niedługo
później zadebiutował na płytach gramofonowych firmy Columbia.

W 1933 roku rozpoczął występy estradowe. Debiutował na scenie Warszawskiej
Opery Kameralnej Buffo. W drugiej połowie lat 30. występował w lokalach
rozrywkowych, w kawiarnii "Swann", w restauracji "Gastronomia", music-
hallu "Colosseum", kawiarni artystycznej "IPS" oaz najelegantszym kinie
stolicy "Colosseum". Pojawiał się też na estradach i scenach teatralnych w
wielu miastach Polski. W 1937 roku zdobył nagrodę Polskiego Radia w konkursie
na najbardziej lubianego piosenkarza.

Do września 1939 roku Stefan Witas wystąpił w około 25 operetkach w Polskim
Radiu oraz w blisko 300 audycjach muzyczno - wokalnych. Nagrał blisko 200
utworów. W jego repertuarze znalazły się arie operowe i operetkowe, pieśni,
kolędy, piosenki kabaretowe i utwory taneczne. Na estradzie spopularyzował
wiele arii operetkowych, takich jak np. "Tangolita" z operetki "Bal w
Savoyu". Śpiewał wiele przebojów z przedwojennych teatrzyków rewiowych, np.
z "Morskiego Oka", miał w repertuarze piosenki ze słowami Jerzego Jurandota,
Andrzeja Własta, Emanuela Schlechtera do muzyki Henryka Warsa, Jerzego
Petersburskiego, czy Zygmunta Karasińskiego.

W czasie wojny występował w kawiarniach w Warszawie, Lwowie, Krakowie i
Lublinie. Po wojnie był związany z teatrem Syrena, a później z Operetką
Warszawską. Występował często w audycji radiowej "Podwieczorek przy
mikrofonie". Zagrał też w kilku filmach, m.in. "Irena do domu", "Sprawa do
załatwienia", "Cafe pod Minogą", "Inspekcja pana Anatola" i "Pan Anatol szuka
miliona" oraz "Poradnik matrymonialny".

W 1979 roku przeszedł na emeryturę po blisko 60 latach na scenie.

Zmarł w Warszawie w wieku 98 lat. W opinii wybitnego solisty Opery
Warszawskiej Bernarda Ładysza, Stefan Witas był wyjątkowym artystą,
niezrównanym wykonawcą bellcanta.

Bernard Ładysz powiedział w rozmowie z IAR, że do dziś pamięta piosenki w
jego wykonaniu nadawane przed wojną przez Polskie Radio.

- Witas śpiewał bellcanto tak żarliwie, miękko i delikatnie, tak słodko, że
takiego jak on nie było i nie będzie, z całą pewnością - wspominał Bernard
Ładysz.

Wiadomości Onet
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka