IP: 158.75.1.* 26.03.03, 15:42
King Crimson - "Starless". Podstawowa wersja tego utwou zawart jest na "Red" z 1974 roku, jak wiadomo pozegnalnym albumie tego zespolu na jakis czas. Wersji koncertowych wydanych oficjalnie jest co najmniej kilkanascie.Roznia sie wieloma szczegolami.Jednak nie o tym mialo byc.Utwor ten -dla wielu Wielkie pozegnanie King Crismon, dla innych odcinanie kuponow od "In the Court of the Crimson King". A dla mnie ten utwor to bajka, w ktorej dzieje sie wszystko.Jest troche magii,przerazenia,krzyku podanego w tym monotonnym srodkowym fragmencie kiedy Robert Fripp jak opetany gra tych kilka dzwiekow na okragla i jak w kazdej prawdziwej bajce jest piekne zakonczenie.Po ostatnich 2 minutach tego utworu trudno sie otrzasnac. A do tego jeszcze te wiolonczele na poczatki, saksofon Mela Collinsa i niebiansko piekny glos Wettona.
Po co o tym pisze?- a taka mala potrzeba uzewnetrznienia sie i maly moj prywatny hold Krolowi, ktorego poddanym bede do konca zycia...
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Re: Starless IP: 217.153.90.* 26.03.03, 17:03
      W pełni sie zgadzam, najpiękniejszy dla mnie karmazyn.
      pozdrawiam
      • vulture Re: Starless 26.03.03, 17:06
        Dla mnie ten utwór też jest jednym z naj... Zresztą, gdy słcuha się "In
        Memoriam" Steve'a Hacketta, to aż zalatuje "Starless". Cieszy mnie, że John
        Wetton nadal - choć w krótszej i uboższej wersji - wykonuje "Starless" na żywo.
        Natomiast nie podobała mi się werja grupy After Crying z Wettonem gościnnie
        śpiewającym. Drewno.
    • Gość: As Re: Starless IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.03.03, 17:05
      Wszystko fajnie, tylko czy jest sens tworzyć wątek wielbiący jeden utwór? Mam
      poważne wątpliwości. Też mógłbym założyć wątek o suicie 2112 Rush, tylko po co?
      • cze67 Re: Starless 26.03.03, 17:08
        A dlaczego? Ja dzieki temu watkowi z radoscia przypomne sobie Starless.
        • cze67 Re: Starless 26.03.03, 17:10
          Acha, chetnie poczytalbym sobie o utworze Rushu...
      • vulture Re: Starless 26.03.03, 17:13
        Gość portalu: As napisał(a):

        > Wszystko fajnie, tylko czy jest sens tworzyć wątek wielbiący jeden utwór? Mam
        > poważne wątpliwości. Też mógłbym założyć wątek o suicie 2112 Rush, tylko po
        co?

        Dla własnej satysfakcji. WIdocznie niektóre utwory są warte osobnych wątków.
        Słyszałeś nową Dannii Minogue?
        • Gość: As Re: Starless IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.03.03, 17:17
          vulture napisał:

          > Gość portalu: As napisał(a):
          >
          > > Wszystko fajnie, tylko czy jest sens tworzyć wątek wielbiący jeden utwór?
          > Mam
          > > poważne wątpliwości. Też mógłbym założyć wątek o suicie 2112 Rush, tylko p
          > o
          > co?
          >
          > Dla własnej satysfakcji. WIdocznie niektóre utwory są warte osobnych wątków.
          > Słyszałeś nową Dannii Minogue?
          >

          Nie, a powinienem?
          • vulture <...> 26.03.03, 17:29
            Gość portalu: As napisał(a):

            > > Słyszałeś nową Dannii Minogue?
            > >
            >
            > Nie, a powinienem?

            Oczywiście, wtedy o każdej nucie założysz osobny wątek.
            • Gość: As Re: <...> IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 26.03.03, 17:32
              vulture napisał:

              > Gość portalu: As napisał(a):
              >
              > > > Słyszałeś nową Dannii Minogue?
              > > >
              > >
              > > Nie, a powinienem?
              >
              > Oczywiście, wtedy o każdej nucie założysz osobny wątek.
              >

              Zdaje się że posiadam wycięte zdjęcie tej pani z jakiegoś kolorowego magazynu
              sprzed lat, czy to wystarczy by się kompetentnie wypowiedzieć o jej twórczości?
              • vulture Re: <...> 26.03.03, 17:43
                Gość portalu: As napisał(a):

                > Zdaje się że posiadam wycięte zdjęcie tej pani z jakiegoś kolorowego magazynu
                > sprzed lat,

                No proszę, niektórzy zbierają znaczki...


                czy to wystarczy by się kompetentnie wypowiedzieć o jej twórczości?

                Tak, ale jeśli masz wątpliwości, to galeria zdjęć na www.dannii.com prawdę Ci
                powie smile
    • lp.atezag.atzcop Re: Starless 26.03.03, 17:21
      Starless to mój ulubiony utwór. Nie tylko KC, ale i w ogóle.
    • Gość: PER Re: Starless IP: *.chello.pl 26.03.03, 17:22
      Ja nadal bede upartym wyznawca "Epitaph". Nie zmienia to jednak, oczywiscie,
      faktu, ze "Starless" rowniez jest genialny. Niebawem bede mogl znowu uslyszec
      na zywo King Crimson, nie wiem tylko dokladnie ktorego lipca.
    • Gość: Lesiek Re: Starless IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 26.03.03, 17:58
      Dla mnie również "Starless" to utwór wyjątkowy absolutnie - chyba, jeśli idzie
      o rocka, utwór mojego życia. Piękną jego analizę daje Tamm w biografii Roberta
      Frippa ("Starless" is the only rock track that ever made me weep") - polecam
      bardzo.
      A saksofon to nie McDonalda jest?
      • vulture saksofonista 26.03.03, 18:02
        Nie mam na CD "Red" ale z opisu w składance "Sleepless - The Concise King
        Crimson" wynika, że skasofon w "Starless" obsługuje Mel Collins.
        • Gość: Argus Re: saksofonista IP: 158.75.1.* 27.03.03, 12:20
          Rzeczywiscie zle napisalem.Przeciez ten saksofon w "Starless" obsluguje Ian McDonald. Jak mowil kiedys w wywiadach-zagral w "Starless" bo mial nadzieje,ze znow zrobi cos razem z Robertem Frippem pod szyldem King Crimson.Niestety nic z tego nie wyszlo.A przy okazji znacie genialny album McDonald&Giles z 1970 roku- za suite o Ikarze mozna zaplacic kazde pieniadze!
          • vulture Re: saksofonista 27.03.03, 22:56
            Hmmm... czy to znaczy, że składanka wydana pod kontrolą (i z notką) Frippa ma
            błedny opis? Bo tam jest Collins, a o McDonaldzie ani słowa...
            • Gość: Jacek Re: saksofonista IP: lustro:* / 10.10.15.* 28.03.03, 08:58
              Witam !
              Wg opisu na płycie w nagraniu Red wzięli udział m. in. Mel Collins - sax
              sopranowy i Ian McDonald sax altowy.
              Pozdrawiam.
              • vulture Re: saksofonista 28.03.03, 15:05
                A w Starless?
                • cze67 Re: saksofonista 28.03.03, 15:08
                  Moze obaj?
                  • Gość: Lesiek Re: saksofonista IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 28.03.03, 15:25
                    Niestety, żadnego tekstu _źródłowego_ o McDonaldzie grającym w Starless nie
                    znalazłem pod ręką, ale piszą tak na polskiej stronie zespołu
                    (www.crimpage.prv.pl) i w "Tylko Rocku" we wkładce o zespole (nr 11/92).
                    • vulture Re: saksofonista 28.03.03, 15:32
                      Ja tekst z wkładki tylkorockowej też pamiętam, acz redaktor mógł się
                      najzwyczajniej w świecie machnąć...
                • Gość: plooshack Re: saksofonista IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 20:24
                  na wkładce do płyty z '74 nie ma rozbicia na poszczególne utwory. Jeśli
                  potraficie odróżnić soprano-sax od alt-saxu to możecie stwierdzić, kto w
                  Starless gra. Nie zdradzę moich przypuszczeń bo nie mam słuchu absolutnego .

                  plooshack


                  more CRIMSON !!!!!!
                  • vulture Re: saksofonista 29.03.03, 07:20
                    Gość portalu: plooshack napisał(a):

                    > na wkładce do płyty z '74 nie ma rozbicia na poszczególne utwory. Jeśli
                    > potraficie odróżnić soprano-sax od alt-saxu to możecie stwierdzić, kto w
                    > Starless gra. Nie zdradzę moich przypuszczeń bo nie mam słuchu absolutnego .

                    Ja też nie mam, niestety. Podobno słuch absolutny ma Czesiek Niemen
                    (przynajmniej tym się chwalił w wywiadach), acz po ptrzesłuchaniu jego
                    ostatniego arcydzieła, śmiem wątpić.
                    A w "Starless", kto by nie grał, robi to naprawdę pięknie...
                    • Gość: plooshack Re: saksofonista IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 14:03
                      vulture napisał:
                      > A w "Starless", kto by nie grał, robi to naprawdę pięknie...

                      idę po nie wiem który raz w życiu słuchać całego 'Red' (a szto tarawiszczi, pa
                      wsiem, pa wsiem...)

                      plooshack
                      • Gość: plooshack errata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 14:06
                        Gość portalu: plooshack napisał(a)z błędem

                        jest: tarawiszczi
                        ma być: tawariszczi

                        > plooshack
                        • vulture Re: errata 31.03.03, 15:44
                          A ja dzisiaj odleciałem na Wyspy... mało brakowało, a zapomniałbym wysiąść z
                          metra.
    • pytajnick Re: Starless 28.03.03, 23:27
      1) I dla mnie Starless to (po Islands) najpiękniejszy utwór KC. Naprawdę
      porządnie przyjrzałem mu się dopiero po tym, jak znajomy (i mój nauczyciel gdy
      byłem w stadium muzycznego raczkowania) ze łzami w oczach opowiadał, że to jego
      zdaniem najpiękniejszy utwór kiedykolwiek nagrany, że nie ma w nim żadnego
      zbędnego dźwięku, nie można zmienić ani jednej nuty, bo jest po prostu
      perfekcyjny. Mówił tak z 15 minut.
      Dziś nie odmówię mu racji.

      2) As:
      > Wszystko fajnie, tylko czy jest sens tworzyć wątek wielbiący jeden utwór? Mam
      > poważne wątpliwości.

      A ja wręcz przeciwnie. Uwielbiam niekończące się dyskusje na temat konkretnych
      utworów (jeśli to oczywiście utwory warte takiej dyskusji, a Starless zapewne
      jest). Bierze się to stąd, że coraz częsciej dostrzegam tendencję do prędkiego
      omawiania danej płyty (nie wspominajac o utworach) i przeskakiwania do
      nastepnych i nastepnych. Nie ma już prawie rozmów zagłębiających się w
      szczegóły, analizujących grę poszczególnych instrumentów/muzyków, brzmienie,
      produkcję, czy choćby teksty. Rozmów wyrażających również stosunek emocjonalny
      do płyt. Oczywiście może to być nurzące dla niezaintersowanych (no raczej
      jest), z drugiej strony dobrze jest troche poprzeciwdziałać mcdonaldyzmowi -
      przełknij płytę, powiedz 'dobre' albo 'złe', i kolejna...

      pozdrawiam
      exodus

      np. Farlanders - The Farlander (śliczny rosyjski smile
      • Gość: Lesiek Re: Starless IP: *.tdmedia.pl / 10.10.19.* 29.03.03, 07:36
        Oczywiście może to być nurzące dla niezaintersowanych (no raczej
        > jest), z drugiej strony dobrze jest troche poprzeciwdziałać mcdonaldyzmowi -
        > przełknij płytę, powiedz 'dobre' albo 'złe', i kolejna...

        Proszę się odczepić od Iana McDonalda wink.
        A o Starless pisano rozprawy naukowe.
        • Gość: Argus Re: Starless IP: 158.75.1.* 29.03.03, 12:15
          Ciekawe jest to,ze w wersjach koncertowych John Wetton bardzo czesto spiewal inna zwrotke,ktorej nie ma na plycie w zamian za normalna.W tej chwili nie pamietam-ale pamietam,ze tekst byl momantami inny. Podobno opowiada o utracie bliskiego przyjaciela-ale jest chyba bardziej wieloznaczny.Dziala na wyobraznie. Musze tez sie przyznac,ze "red" byla pierwsza plyta kompaktowa jaka kupilem w zyciu. Stwierdzilem,ze "Starless" nie mozna sluchac z przegrywanej kasety. Dzis mam wszystkie Crimsony.I wsrod tych albumow jeden album zycia-poemat nad poematami- "Islands" po prostu...
          • vulture Re: Starless 29.03.03, 21:50
            To prawda, mam bootleg "Cat Food", na którym Wetton zmienia tekst "Staless",
            ale w niczym to nie przeszkadza - piękne jest i już.
    • Gość: mirekG Re: Starless IP: *.dip.t-dialin.net 31.03.03, 20:32
      Uwielbiam spotykać ludzi (na forum) którzy również tak kochają Crimsonów.
      A najbardziej cieszy mnie fakt, iż wsród nich jest wiele bardzo młodych ludzi.
      (Niedawno stuknęła mi 50-tka)
      • vulture Re: Starless 31.03.03, 20:47
        No to wszystkiego najlepszego i wiele dobrej muzyki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka