pustola14
20.11.06, 18:30
Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dzisiaj byłam w Filharmonii odebrać
bilety (zwykle robiłam to przed godz. 14.00 lub po 17.00) i doznałam szoku!!!
W stolicy kraju należącego do Unii Europejskiej kasy Filharmonii Narodowej są
przez godzinę zamknięte (od 14.00 do 15.00 jest przerwa - jak za PRL). Mało
tego gmach Filharmonii jest w ogóle zamknięty przez ten czas. Ja jakoś sobie
poradziłam (byłam na szczęście 20 minut przed 15.00 i posiedziałam sobie w
ciepłym samochodzie), ale pod gmachem ustawiły się starsze osoby, które były
zmuszone stać na deszczu. Przecież jeżeli już nie ma innego wyjścia i te kasy
rzeczywiście trzeba koniecznie wyłączyć na 1 godzinię, to chociaż może dobrze
byłoby rozważenie bardziej eleganckiego traktowania własnej publiczności i
umożliwienie tym niedoinformowanym, zabieganym fanom muzyki poważnej
poczekanie w przyjemnych wnętrzach.
Pozdrawiam
pustola14