Dodaj do ulubionych

FORUM MUZYKA - nie zawsze tu i teraz

09.04.03, 20:41
FORUM MUZYKA – ROK 2023

- Cześć – z wideofonu Nikki odezwał się znajomy głos Jaśka 666– czy
mogę się teleportować do Ciebie?
- Spox – odpowiedziała Nikka – ale za pół godziny .Nie wcześniej bo
teraz mam doła.
- Dzięx – Jasiek 666 uśmiechnął się i dorzucił – sejtan rulz.

Gdy zniknął z ekranu , Nikka w zadumie pochyliła się nad urną, w której
spoczywał jej ukochany były mąż . Umarł on na skutek tak zwanej śmierci
technicznej, przyczyniając się na szczęście wcześniej do tego, że Nikka stała
się najbogatszą kobietą świata. Był mężem idealnym – nigdy nie miał żadnych
pretensji, nie chodził na piwo z kolegami, nie zdradzał, nie oglądał
transmisji piłkarskich i był bardzo muzykalny. To dzięki niemu Nikkę w
rodzinnym Otwocku zaczęto tytułować Panią Doktorową. A ona sama mówiła „mój
mąż z zawodu jest doktorem” . I to ona namówiła swojego męża by wyrzucił z
zespołu Andrewa E. - tego, który bezczelnie uzurpował sobie miano jego
lidera . Wspomagani przez prawników z Cameron McKenna i konsultantów z
Ernst&Young Nikka i jej mąż udowodnili,że to Doktor jest autorem wszystkich
kompozycji które kiedykolwiek nagrał zespół Sisters of Mercy. A następnie
zażądali tantiem autorskich za 45 lat do tyłu plus tantiem od wszystkich
wykonawców, którzy kiedykolwiek niewolniczo wykorzystywali pracę Doktora bądź
członków jego rodziny (Roland TR-909 czy Roland-TR 303). Trochę się tego
uzbierało....
Biedny Dr. Avalanche któregoś dnia jednak przestał funkcjonować. Jego
czerwone diody przestały świecić swym filuternym blaskiem a jego serce
przestało odmierzać miarowy rytm na 4/4. Biedny Doktor dzięki swemu
prześladowcy Eldritchowi nigdy nie poznał piękna 7/4 czy 11/8....

- Jestem – Jasiek666 właśnie przyteleportował się gdzieś z sufitu –
komp mi się zjebał. Może lukniemy do Twojego?

Usiedli razem przy ekranie. Było co oglądać. Teddy znowu wymyślił jakiś
kretyński konkurs z historii polskiego rocka. Jedno z pytań brzmiało : KTO W
ROKU 2015 przyłączył się Budki Suflera? A/Peja B/Michał Wiśniewski
C/Artur Hajdasz D/Roman Kostrzewski. Nikka i Jasiek nie mieli
wątpliwości......

Cdn.

Obserwuj wątek
    • loveletter :)))))) 09.04.03, 20:51

      wiesz Teddy, swoją futurystyczną wizją przypomniałeś mi, że nie mam nadal Twojej i Jaśka książki. Macie jeszcze jakieś zagubione egzemplarze?

      Pozdrawiam. Lov.

      P.S Obstawiam, że Peja. Trafiłem? smile
      • Gość: As Re: :)))))) IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 09.04.03, 21:12
        O właśnie, pamiętasz Ted o książce dla mnie?
      • teddy4 FORUM ROMANUM 09.04.03, 21:24
        FORUM MUSICUM ROMANUM - 56 rok p.n.e.

        Ten dzień zapowiadał się wyjątkowo dobrze dla cesarza Vulturusa. Słońce
        świeciło i posłańcy z dalekich krajów donosili coraz to nowe informacje o
        podbojach kolejnych ziem.
        Wódz Aricus podbijał właśnie Forum Fabricum w dalekim Centralnym Lechistanie a
        w planach miał zwycięstwo nad przebiegłym Coalusem Chamberusem, władającym
        Ziemią Retkińską. Dzięki talentom dyplomatycznym księżnej Mallinei także i
        Germania wyglądała na sprzymierzoną.

        - Imperatorze – usłyszał Vulturus i zobaczył swojego ulubieńca Ilhanusa ,
        który świeżo powrócił z Celtyckiego Kraju.
        - Czego sobie życzysz, mój rycerzu? – łagodnie popatrzył na dzielnego,
        młodego dowódcę, który wsławił się licznymi podbojami.
        - Niewolnika Ci przywiozłem, O Najjaśniejszy z Jasnych!


        Vulturus ujrzał przed sobą mężczyznę w wieku średnim, łysiejącego, grubawego i
        obdarzonego głupkowatym uśmiechem.

        - A co on potrafi? – zapytał Ilhanusa.
        - Mówi, że śpiewa i gra na wszystkich instrumentach.
        - Ach tak..... Przybliż się zatem, niewolniku. Jak Cię zwą?

        Niewolnik wypiął swój tors i dumnie oznajmił :
        - Zwą mnie Filonem z Kolinsu , o Panie!
        - Czy rzeczywiście potrafisz śpiewać, Filonie? – zapytał Vulturus.
        - O tak, Panie!
        - To zaśpiewaj nam pieśń w swoim języku, Filonie.

        Filon z Kolinsu nadął się, nabrał powietrza do płuc i zaryczał niczym stado
        bawołów:
        - Ajken filet only indier tunajt,oł lord, oł lord!

        W tej samej chwili słońce zaszło, chmury pojawiły się na niebie i rozpętała
        się ulewa.

        - Bogowie rozgniewali się na nas! – krzyknął przerażony Vulturus –
        zabrać go stąd! Co to będzie, co to będzie......

        Cdn.

        • Gość: aislinn Re: FORUM ROMANUM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 21:27
          Jeszcze !!!!!!!!!!!!!
          Biedny imperator, już wiadomo jak upadały cesarstwa ....
        • mallina Re: FORUM ROMANUM 09.04.03, 21:34
          keine problemsmile
          wysle do Vulturusa Dietera z Bohlenlandu z uczniami..zagraja lekko, skocznie i
          przyjemnie - slonce wyjrzy zza ciemnych chmur...Dieter potrafi zagrac
          zaspiewac skomponowac ...miltitalent..

          zaspiewa cesarzowi jor maj hart jor maj sol...
    • nikka007 <jebbbbbb!> 09.04.03, 21:14
      Właściwie- no comment. Tak haniebnie wykorzystać moją słabość do Awalansza mógł
      tylko Teddy tongue_outPP
      • nikka007 I jeszcze jedno!!! 09.04.03, 21:19
        Jestem z WARSZAWY, WARSZAWY, WARSZAWY!!!!!!!
        W Otwocku jestem na karnym zesłaniu. Bo się za dużo uczyłam sad(((((
        • vulture Re: I jeszcze jedno!!! 09.04.03, 21:26
          Czuję, że czas na drobny odwecik...
        • mallina Re: I jeszcze jedno!!! 09.04.03, 21:29
          nie ma co sie tak cieszyc..legia dostala w d....smile))
          • nikka007 Re: I jeszcze jedno!!! 09.04.03, 21:30
            E tam. Ja od lat kibicuję Wiśle z Krakowa wink))
            • vulture W odpowiedzi na Forum Romanum... 09.04.03, 21:38
              FORKA ZE DWORKA

              Przed rozwalającą się ze starości chałupą siedział Tedko z połowicą swą,
              Piżmą. Tedko kopcił skręcone w rulonik liście łopianu, a Piżma wygrzewała się w
              słabych promieniach wiosennego słońca.

              - Jaśnie pan podatnik przyjadą skoro świt- powiedział Tedko – a sakwa ci
              u nas pusta.
              - Ech, stary – odparła Piżma, popijając przez słomkę z kłosa zrobioną
              zsiadłe mleko – bo ty się koło interesu zakryncić nie umisz. Patrzaj na ziomali
              zza płota, jak się pourządzali. Chałupy u nich wielgie, a u nos bida aż wstyd
              ludziom pokazywać.

              Tedko westchnął tylko, albowiem dawno już i wina porządnego w ustach nie miał,
              chałupę też chędożyć się bał, bo mogłaby się rozlecieć w drzazgi.

              - Mam ci ja pomysł, stara – rzekł Tedko po godzinie intensywnego
              zaciągania się łopianowym skrętem.
              - Ty? Stary, dworować ci się ze mnie zachciało...
              - Mam, stara. Dajno te gary co po obiedzie na ganku schną.
              - A po co ci te skorupy? Nikt nie kupi ich od nas! – krzyknęła zdziwiona
              Piżma.
              - Nie będę ich sprzedawać, ino cosik innego zrobię zaraz – rzekł Tedko i
              poszedł z Piżmą po garnki i saganki, schnące po skromnej strawie.

              Tedko wziął naczynia i zaczął ustawiać je na ziemi do góry dnem. Jedno obok
              drugiego.
              - Stary! Powariowałżeś! Co ty robisz? Czart go opętał, świnto Genowefo,
              pomóż chłopu mojemu, bo oszalał...
              - Cicho, stara! Tera patrzaj! Co by nie miało się stać, będzie cud... –
              powiedział Tedko z błyskiem w oku i wziął warząchew, którą zaczął stukać w
              garnki, śpiewając przy tym:
              „Więc popatrz na mnie choć raaaaaz...”

              Wtedy z nieba zaczęła lecieć kasza manna w torebkach... potem przepiórki...
              Piżma stała urzeczona...
              - Stary! Śpiwoj dalej! Może nam co lepszego spadnie! Śpiwoj! Dawno pieczystego
              nie było!!!
          • Gość: good son oto przykład... IP: *.jaist.ac.jp 10.04.03, 09:57
            ... zdania wewnętrznie sprzecznego:

            > nie ma co sie tak cieszyc..legia dostala w d....smile))

            big_grin tongue_out
    • astir Re: pikne!!! 09.04.03, 22:02
      No ne, to je kuriozita!smile)))
      • aislinn Ja też popróbuję... 09.04.03, 22:27
        Piżmancja stałą przed lustrem i wzdychała ze smutkiem. Tak przykry wieczór ją
        czekał. Wypadało przyjąć oświadczyny bogatego, acz zdecydowanie niemłodego
        konkurenta. Z niechęcią dopięła gorset, który , ściśnięty mocno, wrzynał się w
        jej dziewicze ciało.”
        Ach, gdybym tak była bogata, nie musiałabym spędzać reszty mego życia u boku
        tego podstarzałego łysego milionera !” – westchnęła.
        - Piżmancjo, dziecko moje, cóż ja słyszę ! – niezadowolonym głosem rzekła Pani
        Madeeowa, wszedłszy niespodziewanie do pokoju. –Myślałam, że wychowałam cię na
        dobrą panienkę, widzę jednak, że braki w wychowaniu przejawiasz. Niepokojem
        wielkim mnie napawasz. Wicehrabia Teddeusz może i niemłody, ale to bardzo dobra
        partia dla panny bez posagu! Kogóż byś chciała innego u swego boku ? Tego
        przyjezdnego grajka, Ariczka ? Toż jedyny jego majątek to stara mandolina ! A
        Ty musisz myśleć o przyszłości, o dzieciach...Nie chcesz chyba skończyć jak
        starsza kuzynka Twoja, Nikencja? Z tym kościelnym muzykantem, Jaśkiem, się
        związawszy, biedę klepie na prowincji. A ich syn, Wulturek, mały a już taki pęd
        do wiedzy przejawia ! Cała nadzieja w tym, że ten nobliwy zagraniczny
        dżentelmen zacznie łożyć na jego wykształcenie... Podobno odkrył u Wulturka
        niezwykły talent muzyczny, do filharmonii go szkolić planuje za granicą...
        - Masz rację , mateczko droga, stawię czoła życiu...

        Cdn a może i nie.
        • vulture Ale się romantycznie zrobiło... 09.04.03, 22:37
          Piękne, Aislinn.
          • Gość: nikka Re: Ale się romantycznie zrobiło... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.03, 22:48
            Synkuu!!
            Jak to mozliwe, że urodziłam takiego dużego bachora a mam takie hehe wąskie
            biodra smile))
            • vulture Mamo! 09.04.03, 22:54
              Są rzeczy na świecie o których nie śniło się Philozofom...
    • n_eska71 Podróże w czasie i przestrzeni... 09.04.03, 22:57
      I znowu radują się me oczy ! Nie ustawajcie w wysiłkach! smile))
      • cze67 Re: Podróz˙e w czasie i przestrzeni... 10.04.03, 09:48
        Na szczescie niedlugo bede mial kompa i internet w domu, wiec bede mogl smiac
        sie do woli. Na razie mam go jedynie w pracy i jestem zmuszony dusic go w
        sobie. Ten smiech.
        • aislinn Ciąg dalszy pt: Decyzja Ariczka 10.04.03, 10:04
          Piżmancja stała w salonie czekając na przybycie wicehrabiego Teddeusza.
          „Tak więc los mój wydaje się być przesądzony ! Cóż, myśli moje nigdy od Ariczka
          mego ukochanego nie odbiegną bodaj na chwilę, ale małżeńskie obowiązki spełniać
          przykładnie będę. Mateczka mają rację, o potomstwie myśleć przystoi, nie o
          miłości !”
          Wtem do salonu wszedł wysoki, niezmiernie chudy łysy mężczyzna w zdecydowanie
          zaawansowanym wieku. Elegancko ubrany, zagranicznemi materiałami obszyt, złote
          guziki lśniły u surduta, hiszpańskie buty miały długie, wypolerowane noski.
          Podpierając się laską, kulejąc lekko na lewą nogę, podszedł do Piżmancji.
          - Pani pozwoli dłoń swą ucałować...Szczęście wielkie mnie spotkało, duszę
          moją pod niebiosa wyniosło gdyś jaśnie pani oświadczyny me zgodziła się
          przyjąć. Przyjm me zapewnienie, że nigdy niczego w życiu ci przy mem boku nie
          braknie. Usta Pani całować będzie to dla mnie największe w życiu szczęście ...

          A tymczasem, w maleńkim pokoiku na mansardzie, w pobliżu starego królewskiego
          mostu, młody grajek Ariczek chwycił swą mandolinę i jął wygrywać smętne, tęskne
          pieśni. Myślał przy tym: Nie będzie już ona moja nigdy!
          I śpiewał :

          - Lov, lov, lov lov... lov is stronger den deeeffff….

          Wtem myśl przyszła mu niespodziewana ! Zabije wicehrabiego ! Zrozpaczona
          Pizmancja, owdowiawszy, rzuci się w jego ramiona, jako że majątek po
          nieboszczyku mężu odziedziczy przeogromny, i żyć będą długo i szcześliwie.
          Teraz trza tylko plan dobry uknuć i w czyn go
          wprowadzic...
          • aric O w morde Jeża:) 10.04.03, 10:27
            wchodze sobie na ten watek, a tu mnie w Pizmaku rozkochali. Dobrze, że chociaz
            z odwzajemnieniem.smile))
            Podoba mi się rola dobrego ale mrocznego mandolinisty z morderczymi zamiarami.smile
            Tylko mam prośbe, chciałby to zrobic w jakis wymyslny sposób.smile I żeby mnie nie
            złapali.
            • aislinn Re: O w morde Jeża:) 10.04.03, 10:32
              A zobaczymy, co się da zrobić... Wymyślny sposób gwarantowany, a co potem, to
              się okaże zapewne jak pobucicie się skacowani w sobotę . Najpierw myślałam o
              porwaniu, ale to już nie te czasy, nie byłoby takie efektowne jak np w
              średniowieczu, poza tym obrońcy koni mogliby protestować przeciwko ich zbytniej
              eksploatacji...
              wink
              • aislinn Rozpisałam się, mam wenę... 10.04.03, 12:01
                Podczas gry Ariczek począł snuć plany zabicia wicehrabiego Teddeusza, w domu
                Madeeów szykowano huczne wesele. Zaproszono osób chyba ze dwa tysiące, gdyż
                rodzina była liczna, a wszystkim należało się pochwalić, jak dobrą partię
                znalazła Piżmancja. Goście licznie zapowiadali przybycie, pani Madeeowa liczyła
                zatem na moc prezentów dla młodej pary. Nie, żeby czegoś miało im brakować,
                wszakże wicehrabia wielce zamożnym był, niemniej jednak taki na przykład
                komplet srebrnych platerów od dalekiego kuzyna , Lowleterowicza z Rygi ! Albo
                delikatną chińską porcelanę, malowaną ręcznie w różyczki, od przyjaciela
                rodziny, Chińskiego dostojnika Cze.
                „Taak, zapowiada się piękne życie dla mojej córki” – pomyslała pani
                Madeeowa. „Mnie się nie udało, wcześnie owdowiałam, mąż mój, swiętej pamięci
                Gregkorus, jako innowierca przez władzę stącon w tak młodym wieku 55 lat... ale
                za to Piżmancja będzie miała życie różami usłane u boku wykształconego
                milionera !”.

                - Szanowny wicehrabio, czy pomyślano o muzyce na wesele? Wszakże nie
                przystoi pierwszych lepszych muzykantów spraszać !
                - Dobrodziejko, oczywiście, sprawą tą zajął się osobiście mój sekretarz,
                bardzo roztropny człowiek, pan Ilhański. Skoczne ale przyzwoite, takie dostał
                wytyczne. Nie można gości rozwiązłą muzyką raczyć, ale i nie pogrzebową,
                dobrodziejko, czyż nie ? Muzyka ma być wszakże ukojeniem dla ucha i zachętą dla
                ciała by w podskoki się rwało taneczne ! Tak też i zapewne będzie.



                "We didn't want the victory
                We just wanted to fight..."
    • pizmak31 Re: FORUM MUZYKA - nie zawsze tu i teraz 10.04.03, 12:01
      Umarlabym ze smiechu, ale forum zostaloby bez guru. Teddy, Vulture, Aislinn,
      szapo ba, czy jak to sie tam po francusku pisze....
      • aislinn Ariczek zaczyna działać 10.04.03, 14:07
        Słuchajta, no jakoś nie mogę przestać, tak mnie wciągnęło...

        Oto ciąg dalszy:
        Podczas gdy w ogrodach rezydencji wicehrabiego Teddeusza trwało huczne
        weselisko przy dżwiękach muzykantów, którzy to wdzięczną nazwę Oaza przybrali,
        Ariczek przemyśliwał swój plan.
        „Tak, posądzenia na mnie paść nie mogą” – myślał. „Niechby to na śmierć
        naturalną, ze starości się zdawało, wówczas i policyjny detektyw nie zdziała
        wiele. Atak serca wywołać szokiem nagłym, umarły nie opowie, co go przeraziło!
        Teraz tylko trzeba się z jego służbą zaprzyjaźnić, co by więcej informacji o
        jego trybie życia uzyskać.”
        I tak też zrobił.
        Pokojówka wicehrabiego, Ajslina, była prostą, acz bystrą dziewką. Z okolicznej
        wsi pochodząca, od najmłodszych lat o byt przywykła walczyć, teraz
        niezadowolona się zdała z nastania młodej pani domu. Gdy wicehrabia był sam, to
        i ją łaskami czasem obdarzył, a kto wie, jakie humory młoda pani ze stolicy
        będzie miała ! Skończą się zapewne przyjęcia z muzyką, pieczonymi bażantami i
        francuskimi przysmakami !
        Czarujący młodzieniec z mandoliną od początku wzbudził jej zaufanie.
        Postanowiła mu pomóc, choćn ie wiedziała, do czego zmierza. Chciał, by
        śledziła wicehrabiego Teddeusza – tak też będzie robić. Zwłaszcza, że Ariczek
        podstępu użył, na który każda kobieta się złapie – melancholijne pieśni
        wygrywał wieczorami, a Ajslina nie była na muzykę obojętna.
        Przy świetle księżyca siedzieli zatem we dwoje, i on, myśląc o swej ukochanej
        Piżmancji, śpiewał rzewnie:

        - huz gonna rajd jor łajld horses, huz gonna drałn in jor blu siiiiiiiiiiii.....
        • Gość: pink luka Re: Ariczek zaczyna działać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.03, 14:57
          Hi hi hi - weszłam przypadkiem i to lepsze niż inne wątki. Rozumiem, że to
          opowieść o Was. Ale Ajslina powinna być starą służącą, bo tak jakoś bardziej
          pasuje. Aislinn- przepraszam ! Macie pomysły, no no !
        • aric Hehhehe 10.04.03, 15:05
          No ładnie, zrobiłaś ze mnie niezłego gogusia.smile Gratulacje.
          Dawaj dalej, juz nie moge się doczekać jaki numer odwinę.smile
          • pizmak31 Re: Hehhehe 10.04.03, 15:06
            Aislinn, jakbym Ci miala cos podpowiedziec, to wole wyjsc za maz z milosci niz
            z rozsadku i dla kasy... Lecz .... rob jak Ci pioro dyktuje w kalamarzu.
            • aric Re: Hehhehe 10.04.03, 15:09
              No przecież chcesz wyjść z miłości, ale niestety takie czasy, że mama Madeeiowa
              przeznaczyła Cię bogatemu. Trzeba uratować rodzine. Ofiary muszą być, ale
              wierzę w szczęsliwe zakończenia.smile)
              • aislinn Re: Hehhehe 10.04.03, 15:11
                ...zwłaszcza że sam się o nie zacząłeś starać, nieprawdaż ?
            • aislinn Re: Hehhehe 10.04.03, 15:10
              Cóż, Piżmancjo, trochę może pochopnie Cię za ten mąż wydałam, ale mi to było
              potrzebne do intrygi. Nie martw się ,zdradzę rąbka tajemnicy, że jeszcze wiele
              ciekawych rzeczy Cię czeka w życiu i miłość Cię nie ominie na pewno !!!
              smile))))
              • pizmak31 Re: Hehhehe 10.04.03, 15:15
                Wow, wiedzialam, ze bedzie dobrze ... Czyli, ze nie musze isc do wrozki, jak
                zamierzalam? Aha, i taka mala prosba, zeby moze w nastepnym odcinku jakis
                podklad dzwiekowy z Clashow....
                • aislinn Dalej po trochu 10.04.03, 15:25
                  wysoko stawiasz poprzeczkę , droga piżmancjo..na razie kolejny kawałek. Będzie
                  długo i po trochu, jak na tego typu opowieść przystało.

                  Zanim opowiemy, jaki plan uknuł Ariczek, wróćmy na chwilę do wesela Piżmancji.
                  Zagraniczni muzykanci pod wdzięczną nazwą Oaza, zaproponowani przez pana
                  Ilhańskiego, wdzięcznie przygrywali. Obfitość jadła nawet osoby bywałe w
                  świecie wprawiała w podziw i zdumienie. Weselnicy z lekką zazdrością spoglądali
                  na młodziutką wicehrabinę. A ona ! Gdybyż tak mogła się rozpłakać, zrobiłaby to
                  na pewno ! Ukochany Ariczek gdzieś tam, hen, nawet sprosić na wesele go
                  matuchna nie pozwolili, zresztą jakże by to ? Stary Teddeusz nie był co prawda
                  kompletnym starcem, okazał się wykształcony i bywały w świecie, słynął ponadto
                  w okolicy z częstych przyjęć, ale cóż jej po przyjęciach, gdy u boku nie ma
                  ukochanego mężczyzny?
                  Kuzynka Nikencja zmarniała taka, wychudzona, jak patyczek biedactwo wygląda !
                  Musi im ledwie na strawę starczać . Ale to widać, że jej mąż, Jasiek, kocha ją
                  nad życie i krzywdy jej zrobić nie da. Dorodnego syna mu urodziła w podzięce za
                  tę wielką, bezgraniczną miłość ! Mały Wulturek biega zręcznie między
                  weselnikami czasem przygrywając na fujarce, wystruganej przez ojca. Tak to jest
                  na tym dziwnym weselisku – arystokracja miesza się ze zubożałą szlachtą, co to
                  prawie jak parobkowie żyją .
                  „Też bym chciała wieść takie proste, szczęsliwe życie” - pomyślała Piżmancja. –
                  „CZy dane mi to jeszcze kiedykolwiek będzie? Gdzież jest mój Ariczek ukochany,
                  czy się przypadkiem za inną panną nie ogląda ?”
                  • pizmak31 Re: Dalej po trochu 10.04.03, 15:28
                    Na pewno sie ogląda, na pewno, znam juz ja ich tych facetow....
                    • aric Re: Dalej po trochu 10.04.03, 15:33
                      No ładnie, a ja dla ciebie knuję wielki plan by dopomuc szczęściu, a ty tak o
                      mnie myslisz?? Ojojoj...smile)
                      • pizmak31 Re: Dalej po trochu 10.04.03, 15:36
                        Aaaa, bo tam sie kreci ta, jak jej tam, Aislina, prosta, ale bystra dziewka.
                        Takie to, szast prast i faceta okrecaja wokol palca, a ja to taka ciapa jestem
                        i nie umiem sie scigac.
                        • Gość: aislinn Re: Dalej po trochu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.03, 16:03
                          no co Ty, Pizmancjo, jakąś prostą pokojówką się przejmujesz, a fe, to nie
                          przystoi pannie z dobrego domu !!! poza tym, nieładnie wątpić w ukochanego
                          mężczyznę. A do tego, nie wiem, czy Ajslina nie zainteresuje się kimś innym ,
                          musi być ciekawiej, tak by było za prosto... smile)))
                  • ilhan Re: Dalej po trochu 10.04.03, 16:56
                    aislinn napisała:

                    > Zagraniczni muzykanci pod wdzięczną nazwą Oaza, zaproponowani przez pana
                    > Ilhańskiego, wdzięcznie przygrywali.

                    Ba! Od razu widać kto się zna na muzyce! wink))

                    A tak w ogóle to świetny wątek. Strasznie fajny smile)
                    • Gość: aislinn Re: Dalej po trochu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:21
                      A co, mowa !
                      W planach mam gęsto ścielące się trupy, mnóstwo nieślubnych dzieci i jeszcze
                      coś ciekawego....
                      Wciągnęło mnie, słowo daję. może powinnam wyjechać do Brazylii i tam zarabiać
                      na życie.
        • Gość: AgentCooper Re: Ariczek zaczyna działać IP: 143.26.82.* 10.04.03, 16:58
          Ale sie zaczytalem...lzy mi plyna po licach chlip chlip az klawiaturka cala
          zamokla...czy mozna to tez zobaczyc na kanale Romantica?..Jesli nie to ja
          bardzo prosze o ekranizacje odcinka 2639276 bo mnie wzruszyl okrutnie...w
          oczekiwaniu na szczesliwy ciag dalszy pozostaje z szacunkiem.
          • aislinn No to dalej jedziemy z tym koksem. 10.04.03, 17:38

            Po weselu nadeszła noc poślubna.
            Ze względu jednak na dobro czytelników, opuścimy opis tejże, i skoncentrujemy
            się na poczynaniach Ariczka.
            Przyjechawszy do stolicy, zawarł znajomość z miejscowym studentem Akademii
            Medycznej, niejakim Nefilimem. Nefilim nauki pobierał w szkołach, lecz swoje
            własne poglądy na lecznictwo posiadał. Ziołami się zajmował i każdą
            dolegliwość za ich pomocą leczyć próbował. Wiedział zatem, że zioła też groźne
            być potrafią !
            Ariczek zdobył od niego liść Ichtrojusa, trującego ziela, powodującego w
            mniejszych dawkach przeczyszczenie, w większych zaś omamy słuchowe, wzrokowe i
            nawet paraliż. Postanowił, że korzystając z pomocy Ajsliny, napoi niemi
            wicehrabiego Teddeusza, by potem do konfrontacji dopuścic, podczas której
            planował dopomożenie wicehrabiemu zejścia z tego świata. A jakby nawet padło,
            to na tę dziewkę służebną , gdzie on do tego!
            Nie przewidział jednak jednej rzeczy....
            • teddy4 FORUM 50/60 w pewnym portowym mieście 10.04.03, 19:36
              FORUM – 50/60 w pewnym portowym mieście.

              Cze od dziecka wyróżniał się na tle otoczenia. Jako jedyny nosił okulary z
              okrągłymi szkłami, mówił że kiedyś będzie popularniejszy od Chrystusa i jako
              pierwszy w klasie opanował chwyt gitarowy – konkretnie E-dur. Gitarę kupili mu
              mama, dbająca o jego wszelkie zainteresowania artystyczne. Cze pisał także
              teksty piosenek – np. takie KOCHAJ KOCHAJ MNIE TY WIESZ ŻE JA KOCHAM CIĘ.
              Niektóre wrażliwsze panny nabierały się na jego romantyzm, dopiero po jakimś
              czasie zauważając jego cynizm i skłonność do wykorzystywania innych ludzi.
              Któregoś dnia w szkółce parafialnej Cze spotkał młodzieńca o urodzie młodego
              Elvisa Presleya. Miecio, bo tak się ów piękny młodzian nazywał pochwalił się,
              że potrafi lewą ręką grać na basie. Cze był pod wrażeniem – prawdziwy bas i ta
              lewa ręka. To było coś!.
              Spotkali się ze trzy razy, co chwilę próbując sobie nawzajem udowodnić kto
              komponuje lepsze piosenki i pisze lepsze teksty. W końcu wpadli na pomysł, że
              może ktoś trzeci zweryfikuje ich racje. Na boisku szkolnym spotkali
              niewysokiego i nieśmiałego chłopca z odstającymi uszami o wdzięcznym imieniu
              Teddy. Ich nowy znajomy miał nie tylko prawdziwą gitarę elektryczną ale także
              i wzmacniacz! Pozostało już tylko wymyślić nazwę ...

              I wtedy Cze spostrzegł wracających z pracy ludzi z łopatami ;

              - KAMIENIARZE! – wykrzyknął.

              I tak już zostało. A potem zmienili nazwę na Rzuczki.

              Cdn.

              • pizmak31 Re: FORUM 50/60 w pewnym portowym mieście 11.04.03, 12:40
                Sliczne, Cze bedzie w siodmym niebie. Bo to przeciez caly on!
              • cze67 Re: FORUM 50/60 w pewnym portowym mies´cie 13.04.03, 10:34
                teddy4 napisa?:

                > FORUM ? 50/60 w pewnym portowym mies´cie.
                > Cze od dziecka wyróz˙nia? sie˛ na tle otoczenia. Jako jedyny nosi? okulary z
                > okra˛g?ymi szk?ami, mówi? z˙e kiedys´ be˛dzie popularniejszy od Chrystusa i
                jako pierwszy w klasie opanowa? chwyt gitarowy ? konkretnie E-dur. Gitare˛ kupi
                > li mu mama, dbaja˛ca o jego wszelkie zainteresowania artystyczne. Cze pisa?
                takz˙e teksty piosenek ? np. takie KOCHAJ KOCHAJ MNIE TY WIESZ Z˙E JA KOCHAM
                CIE˛. Niektóre wraz˙liwsze panny nabiera?y sie˛ na jego romantyzm, dopiero po
                jakims´ czasie zauwaz˙aja˛c jego cynizm i sk?onnos´c´ do wykorzystywania innych
                ludzi.

                Caly ja!
    • n_eska71 Następne pokolenie... 10.04.03, 23:05
      Rok...

      -wow!
      -nooooo...
      -eh!
      -ha!
      -liii...
      -yyyyy?
      -eeeee...
      -uuuu....
      -heheheh!
      -buahahaha!
      -e...e...e...
      -tiaaa...
      -hmmm!
      -???
      -!!!
      -wrrr...
      -agrwrrrr!!!
      -bleee...



      'Młodzi gniewni' rozprawiający o kondycji muzyki za lat... ?

      smile))
      • vulture Re: Następne pokolenie... 11.04.03, 05:04
        Ja z takimi jeżdżę często autobusem; też tak ze sobą gadają. Czasem nawet do
        siebie...
    • forumowatelenowela Pytanie 11.04.03, 12:58
      Dorzucać to wszystko do pewnego wątku??
      • teddy4 Re: Pytanie 11.04.03, 13:01
        Ustalimy to na zlocie dzisiaj, spox. I dzięxsmile))).
        • ilhan Re: Pytanie 11.04.03, 13:05
          teddy4 napisał:

          > Ustalimy to na zlocie dzisiaj, spox. I dzięxsmile))).

          A to koleżanka Forumowatelenowela też będzie?? wink)

          Teddy, właśnie, doszły mnie słuchy że Cię nie będzie sad Prawda to czy wrobiony
          zostałem???
          • aric Re: Pytanie 11.04.03, 13:07
            Teddy już jedzie i nadaje przez satelitę.smile
      • ilhan Re: Pytanie 11.04.03, 13:02
        forumowatelenowela napisała:

        > Dorzucać to wszystko do pewnego wątku??

        Tak!!!
        • forumowatelenowela Re: Pytanie 11.04.03, 13:05
          W porządku, zrobi się w najbliższej przyszłości. Dobrej zabawy życzę!
    • pizmak31 Re: FORUM MUZYKA - nie zawsze tu i teraz 14.04.03, 13:10
      Podnosze watek, zeby przypomniec, ze jest bardzo interesujacy. A takze chcialam
      pogadac z forumowotelenowela, bo zdaje sie, ze nie bylo jej na zlocie. Czy
      mogalbys/moglbys sie do mnie odezwac? Na skrzyneczke? Bo chcialabym Cie blizej
      poznac.....
      • aislinn Re: FORUM MUZYKA - nie zawsze tu i teraz 14.04.03, 13:15
        No właśnie, coś się zaniedbaliście koledzy i koleżanki. Vulture, czekam na
        dalsze Twoje opowieści, gdyż bardzo wciągające są one.
        • pizmak31 Re: FORUM MUZYKA - nie zawsze tu i teraz 14.04.03, 13:18
          Ej, ej, aislinn, a co z ta dziewka prosta acz przebiegla? I czy Ariczek nadal
          sie we mnie kocha, a ja w nim? Wez, sie nie ociagaj...
          • aislinn Re: FORUM MUZYKA - nie zawsze tu i teraz 14.04.03, 13:20
            No no, prosta acz bystra, proszę ajslinie nie ubliżać ona taka przebiegła jak i
            ja. No dobra, kochacie sięnadal, rozumiem, to pokochajcie sięw spokoju aż
            odwalę poniedziłkowy zamęt biurowy... wink Wicehrabiego tymczasowo wysyłam do
            włości podkrakowskich. a Wy se szlejcie do jutra albo przynajmniej do
            popołudnia. wink
            • aislinn Śmierć pierwsze żniwo zbiera 14.04.03, 15:51
              ....Nie przewidział, że wicehrabia, wątłego zdrowia będąc, omamów tak
              nieziemskich dostanie, że uciec postanowi przed nimi, konia dosiadając. Nie
              udało się zatem Ariczkowi do konfrontacji dopuścić, jako że Teddeusz, na wpół
              żywy, na oklep swego Karuska dosiadł i wiśta ! w las za rzeką pdcwałował.
              Karusek starym wiernym koniem był, i niósł póki miał siłę. Wicehrabia nie
              wiedział dokąd jedzie. Przed oczami miał kolorowe motyle, taniec dziwaczny
              odprawiające, a w głowie dziwny głos huczał mu marszową pieśń na tę modłę:

              „….def or gloory
              bikoms dżast enawer storyyyyy….”

              I pomyślał:
              “Nie ! Tak być nie może. Nie dam się !
              I gromko zaśpiewał:

              „Ajw bin bit ap, ajw bin trołn ałt
              bat ajm not dałn, ajm not dałn…!”

              Ale niestety, sił nie miał hrabia ! Wnet ręce przestały trzymać się grzywy, a
              stare wątłe ciało osunęło sięna ściernisko.

              Nazajutrz wieść o śmierci wicehrabiego szybko się rozeszła.Usłyszawszy to,
              Ariczek nie posiadał się ze szczęścia ! Po posiadłości biegał Pizmancji
              szukając.

              -Piżmancjo ? Jesteś zaś Ty gdzieś tu, ukochana ma ? – wykrzykiwał, nie zważając
              na służbę.

              -Ariczku !!! Ajw bin sejwing ol maj low for juuuuuuuuuuuuuuu........

              Już chcieli paść sobie w ramiona, gdy wtem...
              • pizmak31 Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera 14.04.03, 15:57
                jest, jest wszystko! Clash, milosc, piekni faceci, racze rumaki (Karusek to byl
                pies w Anielce, a nie rumak). Ilikeit.
                • aislinn Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera 14.04.03, 16:02
                  Od początku coś mi z tym Karuskiem nie grało tylko nie wiedziałam co wink
                  Ale czekaj, kary koń to może być Karusek , kurna nie ? No kary, czarny
                  znaczy... Ale z kleszami to się postarałm, co ?

                  • pizmak31 Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera 14.04.03, 16:02
                    Ba!
                    • aislinn Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera 14.04.03, 16:07
                      Nie ma to jak treściwe wypowiedzi, czyż nie ? Ilhan : Nobel !!!!
                      A tak na marginesie, zaraz mnie z pracy wyrzucą, bo wyobraziłam sobie
                      wicehrabiego na Karusku Anielki...cwałującego przez las i śpiewającego
                      kleszów...
                      • ilhan Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera 14.04.03, 16:15
                        aislinn napisała:

                        > Ilhan : Nobel !!!!

                        No ba!
                        wink)
                        • Gość: aislinn Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.03, 09:53
                          I tą radosną informacją kończę opowieść o Piżmancji. Wyczerpała mi się wena.
                          Znudziłam się tym. Wicehrabiego uśmierciłam i kto będzie śpiewał kleszów ? sad((
                          • aric Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera 15.04.03, 15:47
                            Ej, no jak to koniec??
                            Żadnego zakonczenia nie bedzie no wysil się jeszcze teoszke, umarł i już, i
                            nic?? I tak sobie biegałem i znalazłem, a Aislina, a mama Madeeowa??
                            Nie tak byc nie może, żądam zakonczenia tej opowiesci. A dziwne okoliczności
                            szaleństwa hrabiego??
                            OJ, bo zaadaptuję swoją powieśc detektywistyczną do tego forumsmile
                            • Gość: aislinn Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.03, 15:51
                              Rety ale męczą. dobra, dobra, sama tęsknię z Pizmancją i Ariczkiem, w końcu
                              musicie mieć poza tym dzieci....No a szaleństwo hrabiego - Ichtrojus...Jak mi
                              sięrozluźni w pracy to pokombinuję. smile
                              • pizmak31 Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera 15.04.03, 16:10
                                Bo ja bym chciale ten ... tego... sie dowiedziec czy Pizmancja z Ariczkiem
                                ten... no... wlasnie... i w ogole.... I jakies nieszczesliwe skomplikowane
                                zakonczenie...
                                • Gość: aislinn Re: Śmierć pierwsze żniwo zbiera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.03, 16:21
                                  Ten tego, ten tego, mąż Ci umarł śmiercią okrutną a Ty o ten tego. Ma być
                                  nieszczęsliwe? Ok, jestem od tego specjalistką (tak w życiu jak i na
                                  papierze ) wink
                                  Dygresja : kiedyś w szkole pisałam z koleżanka tragiczne opowiadanie po
                                  rosyjsku. Miało siękończyć śmiercią (tragiczną) Spiewaczki operowej. I
                                  napisałyśmy :
                                  "I ana okończiła swoj żiwot. "
                                  Czyli skończyła swój brzuch.

                                  • Gość: teddy FORUMIK ZIELONA GĘŚ IP: 62.233.138.* 15.04.03, 19:46
                                    Forumik Zielona Gęś.

                                    Osoby:
                                    ANDZIA, lat 12
                                    CZE - starzec, lat 67
                                    ILHAN - nieuprzejmy młodzieniec, lat 15
                                    MIECIO - konduktor

                                    ANDZIA : Cze, ale ty stary jesteś!
                                    CZE : Trochę szacunku dla mojego wieku poproszę. Ja w Twoim wieku to Yesu i
                                    Genesisu słuchałem!
                                    ANDZIA : Czego?
                                    CZE : Mówi się proszę a nie CZEGO. Ależ ta młodzież niewychowana, panie....
                                    ANDZIA : Czego słuchałeś, pytałam.
                                    CZE : AAAA. To zespoły takie.
                                    ANDZIA : A czy można przu nich tańczyć? I czy one były w Idolu? Albo chociaż w
                                    BRAVIE?
                                    CZE : W BRAVIE były! Mam BRAVO z 1976 roku z Genesis na rozkładówce.
                                    ANDZIA : E tam. Ale ty stary jesteś.
                                    ILHAN przychodzi
                                    ILHAN : Cze, widziałeś tą Flintę? Ja p... k...... zupełnie jak ta Kasia K....
                                    Kowalska.
                                    ANDZIA : Ale ty niewychowany jesteś! Jednak aborcja powinna być dozwolona w
                                    Polsce. A Ewelina jest najlepsza. Jest nawet lepsza od Ali Janosz.
                                    MIECIO przychodzi
                                    MIECIO : Bileciki do kontroli poproszę.

                                    • n_eska71 Re: FORUMIK ZIELONA GĘŚ 15.04.03, 21:51
                                      Andzia rulez !!!
                                      Starym zgredom i niewychowanym młodzieńcom mówimy: NIE !

                                      PS. A na konduktora naśle się kontrolę. wink))
                                      • cze67 Re: FORUMIK ZIELONA GĘŚ 16.04.03, 14:04
                                        n_eska71 napisała:

                                        > Andzia rulez !!!
                                        > Starym zgredom...: NIE !

                                        Neska! Masz u mnie p.......e!!!
                                        • pizmak31 Re: FORUMIK ZIELONA GĘŚ 16.04.03, 14:06
                                          Ej, Brat, sie nauczyles przeklinac. A gdzie pis end lov, a zwlaszczas lov?
                                          • n_eska71 Re: FORUMIK ZIELONA GĘŚ 17.04.03, 23:55
                                            pizmak31 napisała:

                                            > Ej, Brat, sie nauczyles przeklinac.

                                            Eeee... Piżmaku. Cze, który kieruje wulgaryzmy w moją stronę ?
                                            To niemożliwe!
                                            Autor słów: 'Neska! Masz u mnie p...e!!!'- miał zapewne na myśli:
                                            PODZIĘKOWANIE !!! Spodobało mu się to, co głosiłam.

                                            Pis end lof ! smile))
                                            • cze67 Re: FORUMIK ZIELONA GĘŚ 22.04.03, 10:08
                                              n_eska71 napisała:

                                              > Eeee... Piżmaku. Cze, który kieruje wulgaryzmy w moją stronę ?
                                              > To niemożliwe!
                                              > Autor słów: 'Neska! Masz u mnie p...e!!!'- miał zapewne na myśli:
                                              > PODZIĘKOWANIE !!! Spodobało mu się to, co głosiłam.

                                              Nie, mi chodziło o POWAŻANIE!

                                              > Pis end lof ! smile))

                                              Jak najbardziej!!! A szczególnie lof...
    • vulture Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 20:19
      Młody utalentowany piłkarz Ilhan oglądał właśnie w tv uroczyste rozpoczęcie
      Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2013 r. Właśnie występował zespół Cool Kids
      Of Death z gościnnym udziałem Maryli Rodowicz.
      - K..., ja p..., co za g... –mówił co piętnaście sekund, nerwowo
      szukając pilota.
      - A taki był z Ciebie grzeczny chłopiec – powiedziała jego matka, Neska –
      Zupełnie nie wiem, pod czyim wpływem tak bardzo się zmieniłeś...
      Zadzwonił telefon. Ilhan poderwał się i przez chwilę artykułował do słuchawki
      pojednyncze sylaby. Chwilę później rzucił słuchawkę i wybiegł z domu. Wybiegł z
      klatki tak szybko, iż potrącił niosącego tort Asa, który wywalił całe ciasto na
      siebie i okropnie się nim upaćkał.
      - Uważam, że nie było to zabawne – powiedział As, ale Ilhan go nie
      słyszał, bo biegł dalej. Za jakiś czas poczuł, że nie biegnie sam, gdyż obok
      znalazła się jego bliska koleżanka Madee, która podążała w tym samym celu, co
      on.
      - Słyszałeś już? – spytała.
      - Ba!- odrzekł z właściwą sobie wylewnością Ilhan i pobiegli dalej.
      Za zakrętem o mało nie nadziali się na rogi Jaśka666, któremu przez dłuższą
      chwilę tłumaczyli cel swego pośpiechu.
      - Co, k... ? – nie bardzo rozumiał Jasiek – lecę z wami.
      Ostatkiem sił wbiegli na dworzec, gdzie zaprzyjaźniony konduktor Miecio czekał
      na nich z paczką. Ilhan nerwowo chwycił pakuneczek.
      - To od ciotki Malliny z Frankfurtu – wyjaśniał, nerwowo odpakowując
      niewielką paczuszkę. Madee, Jasiek i Miecio przyglądali się całej ceremonii,
      nerwowo obgryzając paznokcie... Ilhan wysupłał z szeleszczącego opakowania
      niewielkich rozmiarów plastikowe pudełko, które okazało się okładką płyty: „The
      Symphonic Ian Brown featuring Dannii Minogue”.
      - O ja p... – powiedział Jasiek.
      - Stać! Oddawać mi tę płytę w tej chwili! Nikt poza mną nie ma prawa jej
      mieć! – odezwał się groźny głos z drugiego końca poczekalni dworcowej.
      Odwrócili głos. Stał tam As, z resztkami tortu na głowie, i trzymał skierowany
      w ich stronę miotacz piosenek Phila Collinsa...
      • cze67 Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 21:06
        Wreszcie mogę śmiać się do woli. teddz, vulti - czółko!
        • vulture Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 21:09
          cze67 napisał:

          > Wreszcie mogę śmiać się do woli. teddz, vulti - czółko!

          Czółko. Masz net w domu, czy zamieszkałeś w pracy?
          • cze67 Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 21:13
            vulture napisał:
            > Czółko. Masz net w domu, czy zamieszkałeś w pracy?

            Wreszcie to pierwsze!
            • vulture Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 21:18
              cze67 napisał:
              > Wreszcie to pierwsze!
              >

              Gratuluję! Wreszcie możesz ściągać rozbierane zdjęcia Dannii i remiksy Yoko Ono
              (albo odwrotnie).
            • n_eska71 Najpierw przywitam się z Cze ! 15.04.03, 21:55
              Cze, cze ! smile))
              W domowych pieleszach i rozdeptanych kapciach, jak widzę ?! wink
      • n_eska71 Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 22:00
        vulture napisał:

        > -A taki był z Ciebie grzeczny chłopiec – powiedziała jego matka, Neska
        > Zupełnie nie wiem, pod czyim wpływem tak bardzo się zmieniłeś...

        Jako matka swego dziecka-Ilusia- doskonale wiem, komu zawdzięczam to, że mi
        się synek zbiesił !

        No, ZIOMALU ! Żebym ja nie MUSIAŁA użyć pewnego bolesnego- acz skutecznego-
        środka przymusu wobec Ciebie !

        Ilhan - natychmiast do domu ! Masz szlaban na zloty !


        • ilhan Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 22:06
          n_eska71 napisała:

          > Jako matka swego dziecka-Ilusia- doskonale wiem, komu zawdzięczam to, że mi
          > się synek zbiesił !
          Co zrobił??? smile)

          > Ilhan - natychmiast do domu ! Masz szlaban na zloty !
          Ty chyba faktycznie jesteś moją mamusią... wink)

          A tak w ogóle to chciałem zaprzeczyć, jakobym stał się wulgarny i się zbiesił
          po ostatnim zlocie.
          Już od dawna byłem wulgarny i zbieszony (???).
          • vulture Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 22:25
            ilhan napisał:
            > Już od dawna byłem wulgarny i zbieszony (???).
            >
            Ziomal, k..., co ty p...
            • ilhan Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 22:28
              vulture napisał:

              > ilhan napisał:
              > > Już od dawna byłem wulgarny i zbieszony (???).
              > >
              > Ziomal, k..., co ty p...

              A nic, ch..., muszę coś, k..., odpowiedzieć, bo się, k..., przyp... do mnie
              wszyscy, k...
              • vulture Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 22:41
                E, k.., p... to!
                • n_eska71 Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 22:47
                  No, k...! Zaczynacie mnie denerwować! sad((
                  • vulture Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 22:49
                    Iluś, nie słuchaj tej pani, ona brzydko mówi.
                    • n_eska71 Re: Blisko, coraz bliżej... 15.04.03, 23:45
                      O, przepraszam. Już się poprawiam.
                      Zaczynacie mnie wk...ać !!!
                      • vulture Re: Blisko, coraz bliżej... 16.04.03, 04:53
                        Iluś, zatkaj uszy.
    • aislinn I co było dalej... 17.04.03, 13:47
      Ariczek z Pizmancją już biegli ku sobie, gdy wtem ...




      .....
      .......pomiędzy nich wkroczył Ilhan krzycząc:
      -Stop ! Cut Cut ! k.........mówiłem wam ,ze macie dać z siebie wszystko, a wy
      tu k........ p.........cie jakieś p........ły ! Jak nam Polsrat ma to
      wyemitować to trzeba to k...........zrobić inaczej ! Co za kretyn popełnił ten
      nieszczęsny scenariusz ? To nie tak miało być !!!!!!!!!!!!!!

      Zaczynamy od nowa, a poza tym Teddy, ten upadek z konia to Ci nie wyszedł, i to
      śpiewanie kleszów, k.......... naucz się koleś podstawowych nut !!!!
      bo zmienię obsadę ! O ! już czeka młodsza generacja...
      • aislinn Re: I co było dalej... 17.04.03, 14:06
        A wtem na plan wkroczył Tegosław i wszyscy zgodnie chwyclili za to co mieli pod
        ręką :noże, tasaki, siekiery, kosy, ołówki, temperówki, segregatory....
        Oj działo się, działo...

        pis end lov
        • h8red Re: I co było dalej... 17.04.03, 14:26
          aislinn napisała:


          > pis end lov

          forefer
        • Gość: tegosław Re: I co było dalej... IP: diak:* / 10.6.1.* 17.04.03, 23:57
          aislinn napisała:

          > A wtem na plan wkroczył Tegosław i wszyscy zgodnie chwyclili za to co mieli
          pod
          >
          > ręką :noże, tasaki, siekiery, kosy, ołówki, temperówki, segregatory....
          > Oj działo się, działo...
          >
          > pis end lov


          ale ja broniłem się dzielnie i odparłem atak wysłańców kościoła
    • Gość: . Re: FORUM MUZYKA - nie zawsze tu i teraz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 19:49
      • teddy4 Encyklopedia Rocka - wydanie z roku 2103 17.06.03, 12:28
        CABARET VULTURE. Jeden z najważniejszych zespołów gatunku dekonstrukcjonizm
        post-dadaistyczny. Lider zespołu Vulture, od dziecka zafascynowany kiczem i
        obciachem w muzyce, pozyskał do współpracy wielu znakomitych artystów.
        Doprowadził do reaktywacji legendę Opola lat 70-tych, znakomicie wyjącą
        wokalistkę Bożysławę Kapicę, która na lata stała się podporą zespołu. Na
        debiutanckiej płycie CV pt. "CV" pojawili się także muzycy z awangardowej
        formacji Henry Cow, których zgrzyty i piski znakomicie korespondowały z wyciem
        Bożysławy. Hip hopowe rytmy na tejże płycie wybijał mistrz Phil Collins,
        sporadycznie udzielając się w chórkach razem z zsamplowanym Janem Kiepurą.
        Cabaret Vulture można postawić w jednym szeregu z takimi tuzami jak Aphrodite's
        Child, Magma czy FFN. W plebiscycie na najlepszą płytę XXI wieku druga płyta CV
        pt. "Ziomiczówka" zajęła drugie miejsce po genialnym albumie Luciano Pavarotti
        & Jan Ptaszyn Wróblewski.
        • teddy4 Forum Muzyka w roku 2043 (fragment dyskusji) 11.10.03, 23:42
          TO FORUM JEST NUDNE
          Autor: andzia lat 12 IP: ciechanowiec.pl

          Nikt tu nie słucha space dance. Tylko ciągle jakiś rock i rock.


          BU TU RZĄDZĄ TE CH..... Z TWA
          Autor: coal chamber III IP:retsat44.com.pl

          Mój dziadek już z nimi walczył. Mój tata też. Teraz kolej na mnie. ŁKS
          mistrzem Polski jest.
          A najgorszy to jest ten stary zgred Kubasa, Ma już, k...., 57 lat i cały czas
          pisze o kapelach, które ponoć miały wywołać jakąś rewolucję i nie wywołały.
          Jakiś British Sea Power albo jakiś Interpol. To tak jakby w latach 90-tych
          ubiegłego wieku pisać, k....., o tym jak ważni dla rocka byli Herman Hermits
          albo Gerry And The Pacemakers,k.....! A tego, że Slayer wydał właśnie swoją
          sześćdziesiątą płytę, to oczywiście nikt nie widzi.

          NIE JEST TAK ŹLE
          Autor: jasiek666 IP: whitehouse.com

          Kolego,przesadzasz. Podbiliśmy slejerem całą galaktykę przecież.


          TU NIE MA ŻADNEJ MERYTORYCZNEJ DYSKUSJI
          Autor:nadzieja IP:
          profesjonalne_pismo_studenckie_dla_mlodziezy.pluton.com

          TWA niech się wstydzi. Cały kosmos na was patrzy i jaki stąd przykład dla
          młodych marsjan i plutonian?


          AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
          Autor:Vulture IP: tworki.com.pl

          AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
          AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
          <jeb>.


          • cze67 Re: Forum Muzyka w roku 2043 (fragment dyskusji) 11.10.03, 23:45
            Szkoda, że tego nie doczekam...
            • teddy4 Re: Forum Muzyka w roku 2043 (fragment dyskusji) 11.10.03, 23:48
              cze67 napisał:

              > Szkoda, że tego nie doczekam...

              E tam, w roku 2043 107-latkowie będą jeszcze zdrowo pracować na swoje emerytury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka