Tak sobie popatrzylem na nowe zespoly, te wszystkie "....s" i tak dalej....
Postanowilem je w krotkich paru słowach zrecenzowac.
The Vines - klapa. Dla mnie absolutna porazka, zespol przereklamowany.
The Raveonettes - duma Danii i chyba tylko Danii. Zespol bardzo sredni.
The Datsuns - to Nowa Zelandia, tak? Ci tez nienazbyt udani...
The Strokes - Nowy Jork atakuje, moim zdaniem nie z nimi na czele, ale... sa
bardzo, bardzo dobrzy i maja wielki talent.
Yeah Yeah Yeah's - na poczatku bylem anty-. Nie rozumialem pochwal Porcysa
czy NME. Niedawno zrozumialem, ich kilka kawalkow ktore mam sa fantastyczne.
Karen O. rocks! (premiera debiutanckiej plyty - 29 kwietnia)
The Hives - to Szwedzi. Bardzo fajni, ale niezbyt odkrywczy, napewno nie
najwazniejsi w kolejnej rockowej rewolucji.
The Libertines - nagrali jeden zajebisty kawalek, a mianowicie " Up The
Bracket". Reszta juz ciut gorsza, ale chlopaki sa fajni.
The White Stripes - rozplywy Peela, teraz Rocka, prasy i konsumentow
brytyjskich... az chcialoby sie po nich pojechac. A tu nie ma za co,
bo "Elephant" jest wspanialy. Niby bardzo tradycyjnie, ale jednoczesnie
bardzo "swiezo"

brzmia ich kawałki. To jedna z najlepszych plyt ostatnich
lat.
Interpol - moi ulubiency. Wielka plyta "Turn On The Birght Lights" powala...
Nie wiem czy sa w stanie powtorzyc artystyczny sukces debiutu, jesli im sie
uda, a zycze im zeby tego dokonali, jeszcze ze spora nawiazka, to mozemy
mowic o nich jako o najwazniejszych i najwybitniejszych nastepcach Iana
Curtisa, choc absolutnie nie ma tu mowy o zzynaniu z JD...
And You Will Know us By The Trail Of Dead - w 2002 roku wydali sowja trzecia
plyte "Source Tgas & Codes". Szału nie spowodowali, a powinni bo wydali
dzielo doskonale, klasyczne, piekne.
Cooper Temple Clause - mi sie podoba w stopniu ograniczonym, ale na AMG 5
gwiazdek, wiec moze warto poznac...
Konkludujac, mam wrazenie ze to najwazniejszy okres od roku 1995, a nawet
1991. Wiekszosc zespolow ktore wymienilem, jest naprawde , a AYWKUBTTOD,
Interpol, The White Stripes, Yeah Yeah Yeah's maja duze szanse by przejsc do
historii muzyki rockowej. A nawet jesli przesadzam, to i tak pozostaje
Radiohead, ktore wciaz trzyma bardzo wysoki poziom... Czyli jest strasznie
fajnie, choc malkontenci beda wmawiac Wam ze tak nie jest.
Pozdr.