Taki alternatywno-indyjski zespół z Texasu

Grają bardzo jazgotliwie i bardzo lirycznie, połączenie tak samo paradoksalne
jak i niestety nieźle już oklepane, jednak oni robią to naprawdę DOBRZE.
Zaprawdę, powiadam Wam. Wokal jest cudowny, kobietom uginają się kolana,
głęboki i sexy, a bass, bass trzeba usłyszeć.
Mają na koncie już pięć płyt, ostatnia wyszła 20 lutego w USA, więc nie jest
mi jeszcze znana. Pierwsze trzy są baaardzo liryczne, innego słowa tutaj nie
ma, nastrojowe, mrrr, z lekką nutką dekadencji i niepokoju.
Czwarta "Collisions" jest chyba najbardziej komercjalna, bo przebój goni
przebój, ale na ich wyczuwalny, rozpoznawalny, równie głęboki sposób.
Linki:
www.callamusic.com - strona oficjalna
www.myspace.com/callamusic - myspace
www.last.fm/music/Calla - last.fm
a kto lubi sobie pooglądać:
youtube.com/watch?v=B4s-XWEkVE0 - z płyty "Televise" 2003
youtube.com/watch?v=MLC3fEUkEkE - jak wyżej, tytułowe
youtube.com/watch?v=JXZFiJGni7o - singiel promujący "Collisions"
Indżoj maj pipl