absurd 06.05.03, 00:25 ...jedyny, niepowtarzalny, taki, który najbardziej Was porusza, przy którym dostajecie gęsiej skórki... gdybyście mieli wybrać... poproszę o wpisy. Mój typ: "Isabelle" w wykonaniu Charlesa Aznavoura. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
franzmaurer Re: Jeden utwór muzyczny... 06.05.03, 01:14 absurd napisał: > ...jedyny, niepowtarzalny, taki, który najbardziej Was porusza, przy którym > dostajecie gęsiej skórki... gdybyście mieli wybrać... poproszę o wpisy. Jest taka melodia... jest taka piosenka... "My Funny Valentine" - genialna kompozycja... istnieje pewnie z 500 wersji... Frank Sinatra... Chet Baker... Ella... nawet Joe Dassin Są takie dwie wersje ktore szczególnie powodują "mrówy" Arthur Prysock na "Rodgers & Hart Songbook" wydanym przez Verve - takie trochę 'bondowskie' wykonanie Druga wersja - Chet Baker, Gerry Mulligan. John Scofield - koncert w Carnegie Hall '74 - po prostu mistrzostwo świata ! Odpowiedz Link Zgłoś
pixie Re: Jeden utwór muzyczny... 06.05.03, 01:31 franzmaurer napisał: > absurd napisał: > > > ...jedyny, niepowtarzalny, taki, który najbardziej Was porusza, przy który > m > > dostajecie gęsiej skórki... gdybyście mieli wybrać... poproszę o wpisy. > > Jest taka melodia... jest taka piosenka... "My Funny Valentine" - genialna > kompozycja... istnieje pewnie z 500 wersji... > Frank Sinatra... Chet Baker... Ella... nawet Joe Dassin > > Są takie dwie wersje ktore szczególnie powodują "mrówy" > Arthur Prysock na "Rodgers & Hart Songbook" wydanym przez Verve - takie > trochę 'bondowskie' wykonanie > Druga wersja - Chet Baker, Gerry Mulligan. John Scofield - koncert w Carnegie > Hall '74 - po prostu mistrzostwo świata ! > Dla mnie istnieje jedynie interpretacja Elvisa Costello - najprostsza na świecie, a jaka poruszająca! Poza tym ta piosenka ma ładny tekst. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikka A niech mnie... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 08:07 ...wpiszę się Depeche Mode- World in my eyes z tych mniej hehe komercyjnych- Miles Davis - It never entered my mind Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piautre Re: Jeden utwór muzyczny... IP: 1.0.4.* 06.05.03, 09:47 wybrac jeden z tylu półek?? impossibile!! ale można tak: *pink floyd- preludium (instrumentalne) shine on you crazy diamond **trio lockwooda (escoude+catherine)- wykonanie koncertowe "cote jardin" ***koncert G-dur Ravela, jeśli ma byc w jednym kawałku to druga czesc pozdr plenty reasons to remember 28th of last december Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soso Re: Jeden utwór muzyczny... IP: 195.41.66.* 06.05.03, 10:08 what a wonderful world i Louis Armstrong (ale jest wiecej) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Jeden utwór muzyczny... IP: 212.106.151.* 06.05.03, 10:57 "oprócz błękitnego nieba"MAANAM . Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taniej Re: Jeden utwór muzyczny... IP: *.bv.pl 06.05.03, 11:43 private investigations- dire straits Odpowiedz Link Zgłoś
pizmak31 Re: Jeden utwór muzyczny... 06.05.03, 11:45 Sexual healing, Marvin Gaye Odpowiedz Link Zgłoś
t.o.m.e.k Re: Jeden utwór muzyczny... 06.05.03, 12:04 To znaczy nie jeden jedyny, bo takich mam wiele, w zależności od nastroju, ale jednym z murowanych kandydatów jest "Year Of The Cat" Ala Stewarta Odpowiedz Link Zgłoś
astir Re: Jeden utwór muzyczny... 06.05.03, 19:27 'the great pretender' - Lester Bowie, zawsze naj... 'siesta' - Miles Davis, chciałabym zobaczyć film, może kiedyś... Odpowiedz Link Zgłoś
srootootoo Re: Jeden utwór muzyczny... 06.05.03, 23:12 "Don't Explain" Billie Hiliday. Odpowiedz Link Zgłoś
stazzio Re: Jeden utwór muzyczny... 06.05.03, 23:16 dla mnie jest to "Crazy Mary" w wykonaniu Pearl Jam... Gdyby tak zebrać te różne tytuły, ciekawe, jaka by z tego wyszła antologia... Odpowiedz Link Zgłoś