jasiek_natolin
18.04.07, 21:18
To już we wtorek, chyba od dzisiaj aż do wtorku będę słuchał wyłącznie
Shortera, a zwłaszcza jego ostatniego kwartetu...
Mam sporo rozmaitych konceretów z ostatnich lat tego fantastycznego zespołu i
muszę powiedzieć,że trochę boję się rozczarowania ich warszawskim koncertem.
A dlaczego? Bo to jest najbardziej freejazzowy zespół,jaki kiedykolwiek
istniał na ziemi, ich improwizacja jest bardziej radykalna niż wszystkie
Brotzmannowskie harce...Stąd obawa,że z tej swawoli nie zawsze uda się
wyczarować jazzową perłę...Z tych koncertów, jakie słyszałem, nie o
wszystkich mogę mówić z jednakim zachwytem...