Dodaj do ulubionych

Albeego, Muskiego

17.07.13, 15:53
Apostrof daje się tam, gdzie nie wypowiada się czegoś, co jest napisane, np. Beaumarchais'go albo Remarque'owi. Piszemy też Wayne'em, bo tego e, co jest przed apostrofem, nie wymawiamy, więc konieczne jest to drugie, po apostrofie, żeby je wymówić.
Dlaczego zatem pisze się Albeego i Muskiego zamiast Albee'ego i Muskie'ego?
Obserwuj wątek
    • arana Re: Albeego, Muskiego 18.07.13, 05:58
      Sama byłam ciekawa, więc zaczęłam szukać uzasadnienia - no i natknęłam się na KORAN! Spójrzcie:

      W sprawach pisowni najlepiej polegać na słownikach ortograficznych, zwłaszcza że wymieniony jest numerem jeden w swojej dziedzinie. Lepszy będzie więc wariant bez apostrofu.
      — Jan Grzenia

      poradnia.pwn.pl/lista.php?id=13742

      PS KORAN to - jak ongiś wymyślił Stefan - Księgi Oraz Autorytety Naukowe.

      Nareszcie rozumiem zasadę: nie stawia się kropek (co potwierdzają Ksiegi Oraz
      Religijne Autorytety Naukowe (w skrócie KORAN)) dlatego, że zasada jest taka, że
      nie stawia się kropek. I kropka! Tfu, przecież się jej nie stawia...

      forum.gazeta.pl/forum/w,374,32073721,32101261,Re_Przystawka.html
    • randybvain Re: Albeego, Muskiego 18.07.13, 21:07
      Albee wymawia się /ˈɔːlbiː/, więc tam apostrof nie ma sensu. Ja bym w ogóle pozostawił to nazwisko nieodmienne. Muskie w wymowie brzmi jak nazwisko kończące się na -ski, więc też nie ma powodu, by dać apostrof. Może dlatego, że traktuje się te nazwiska jako przymiotnikowe?
      • efedra Re: Albeego, Muskiego 19.07.13, 04:04
        randybvain napisał:

        > Może dlatego, że traktuje się te nazwiska jako przymiotnikowe?

        Albee jako nazwisko przymiotnikowe? Do głowy by mi to nie przyszło.
        To zupełnie co innego, niż np. Albi, którego bym odmieniała - Albiego, Albiemu.
        • randybvain Re: Albeego, Muskiego 19.07.13, 12:45
          Dlaczego to co innego niż Albi? Wymawia się inaczej?
          A co z Kennedym? Jeśli chodzi o Kennedy'ego, to nie wymawiamy [kenedjego], ale [kenedego] i dlatego tam jest ten apostrof nakazujący nie wymawiać y?
          Widzę tutaj problem spowodowany wymową. Dla kogoś, kto powie [kenedy], naturalny jest dopełniacz [kenedego] (jak chudy-chudego), no i zapis Kennedy'ego.
          Dla kogoś, kto powie [kenedi], dopełniacz to [kenediego] i zapis Kennedyego? Kennediego?
          • reptar Re: Albeego, Muskiego 19.07.13, 23:55
            Jak to wszystko, co piszesz, ma się do przypadków Zeffirellego, Torricellego?
            Czemu nie Zeffirelli'ego, Torricelli'ego z apostrofami nakazującymi nie wymawiać i?
      • reptar Re: Albeego, Muskiego 19.07.13, 08:36
        randybvain napisał:

        > Albee wymawia się /ˈɔːlbiː/, więc tam apostrof nie ma sensu.

        Dlaczego nie ma sensu? Albeego nie da się przeczytać ani jako Albiego, ani jako Albego, bo albo bierzemy dwuznak "ee" jako [i:] - wtedy Alb[i:]go, albo go rozdzielamy - wtedy Alb[e-e]go.
        • randybvain Re: Albeego, Muskiego 19.07.13, 12:37
          A co powiesz o Renaulcie i Peugeocie, czyli o [reno] i [peżo]? W tym wypadku też pisownia rozmija się z wymową i to na dodatek chodzi o koncówki polskie. Jeśli słyszysz [albi] to w odmianie traktujesz je jak przymiotnik i wymawiasz: [albjego], [albjemu] i tak dalej. Tu nie chodzi o odczytywanie zapisu, ale raczej o zapisywanie odczytu.
          • reptar Re: Albeego, Muskiego 19.07.13, 13:15
            O Renaulcie - jest (to kolejny) problem.
            O Peugeocie - wymówię [peżocie].

            Ale jeśli już mamy Albeego dociągać do (wyjątkowego? niewygodnego? kontrowersyjnego?) Renaulta, to po co to całe zawracanie głowy z Wayne'em  i Rabelais'm? Przecież Waynem i Rabelaisem też *da się* przeczytać inaczej, niż wynika z zapisu (albo: niezależnie od mankamentów zapisu).

            O Camusie - wypowiem [kamisie]. Ale... zaraz, a dlaczego nie o Camus'm?
    • arana Jeśli... 19.07.13, 05:06
      Bańko pisze:

      Jeśli wymawiane jest [albi], to odmienia się przymiotnikowo, podobnie jak Toynbee: Toynbeego i Albeego, Toynbeem i Albeem.
      — Mirosław Bańko

      poradnia.pwn.pl/lista.php?szukaj=Albee&kat=18
      Jeśli?... Czy to znaczy, że Bańko dopuszcza jeszcze inny wariant wymowy i inną pisownię?
      • efedra Re: Jeśli... 20.07.13, 04:43
        Wariantów wymowy jest dużo.
        Według Bańki wszystko zależy od wymowy.
        A wynikająca z ignorancji polska wymowa nazwisk pozwala na mówienie o "komecie Halleya" i o rock'n'rollu w wykonaniu Presleya. A powinno się pewnie mówić "kometa Halley'go" i "wykonanie Presley'go".
        • reptar Re: Jeśli... 22.07.13, 11:35
          efedra napisała:

          > A wynikająca z ignorancji polska wymowa nazwisk pozwala na mówienie o "komecie
          > Halleya" i o rock'n'rollu w wykonaniu Presleya. A powinno się pewnie mówić "kom
          > eta Halley'go" i "wykonanie Presley'go".

          Z ignorancji, powiadasz, hm...

          Po pierwsze: których języków miałaby dotyczyć owa przygana - wszystkich, czy tylko tych, które akurat ma na myśli ganiący? Wymawiasz nie po ignorancku nazwiska Walijczyków, Indonezyjczyków i Węgrów?

          Wniosek (mój) jest taki, że mówiąc po polsku, *nie musimy silić się* na oryginalną wymowę.

          Po drugie: posłuchaj, jak anglojęzyczni wymawiają polskie nazwiska. Ignorancja jest międzynarodowym standardem, a my, Polacy, i tak w rozliczeniu częściej dobrze wypowiadamy niż jesteśmy wypowiadani.

          A po trzecie, to kto powiedział, że wymowa angielskiego -ley jako -li wymusza stosowanie odmiany przymiotnikowej?

          Polecam taki stary wątek Obce nazwiska. Znajdziesz tam mnóstwo przykładów, które niejednego perfekcjonistę mogą wpędzić w dramatyczny rachunek sumienia.
    • arana Komunikacja 20.07.13, 09:32
      Komunikacja! W wypadku nazwisk obcych chyba ona powinna być naszym naczelnym kryterium.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka